Jump to content
Dogomania

maartaa_89

Members
  • Posts

    396
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by maartaa_89

  1. [quote name='WEIMAR']ok niech będzie że klatka pomaga psom z problemami ale a_niusia ma psy idealne co sama podkreśla więc po co jej klatka?[/QUOTE] już Ci a_niusia odpowiedzi udzieliła ;) raz że miała psa z lękiem separacyjnym, dwa- z tego co pisze wynika że ma psa po poważnej operacji i taki pies nie może sobie łazić gdzie chce, urządzać gonitw z drugim psem po mieszkaniu i ogólnego hulajdusza piekła nie ma :) klatka wtedy bardzo się przydaje bo wątpię żeby a_niusia i wiele innych osób miała 24 h na dobę czas na spędzanie go z psami i kontrolowanie czy ten po operacji nie dokazuje. Ja akurat klatki u siebie nie mam bo mi nie jest potrzebna przynajmniej na razie ale jak najbardziej uważam że niejeden właściciel psa powinien ją mieć. Co do tego że chodzenie psa za włascicielem jest niezdrowe- dużo w tym prawdy. Nie można doprowadzić do przesadnego uzależnienia od siebie psa bo właśnie stąd rodzą się potem problemy z samotnym zostawaniem w domu czy obsesją na punkcie pana/pani. A niestety wiele ludzi popełnia ten podstawowy problem i zabiera psa ze sobą wszędzie, nawet jak się idzie wysrać na kibel :cool1: a potem zdziwienie że niuniuś chatę przestawia, obsesyjnie strzeże właściciela przed innymi psami/ludźmi albo doprowadza do szału sąsiadów swoim wyciem
  2. [quote name='WEIMAR']a kto napisal ze to zle? pytanie bylo czy to merytoryczny argument w dyskusji... czytaj uwaznie[/QUOTE] a czemu odmawiasz temu argumentowi merytoryczności? Masz 0 pojęcia o psiej psychice, podejrzewam też że nigdy nie było u Ciebie psa z problemami (typu silny lęk separacyjny), względnie nie widzisz problemu w zasikanych podłogach i ogólnej demolce w domu. Być moze nie masz sąsiadów, nikt na Ciebie nie nasyła więc SM za psie hałasy. Pewnie też nie wynajmujesz mieszkania więc wszystko Ci jedno gdzie pies sika, co gryzie i niszczy. Ale są ludzie którym klatka bardzo pomogła w okiełznaniu ich psa więc przesań pleść bzdury.
  3. [quote name='WEIMAR']a na moje pytanie czemu wolisz klatke od budy odpowiedziales bo pasuje do wystroju sypialni to jest merytoryczny argument w dyskusji?[/QUOTE] no mi też bardziej klatka pasuje niż buda do wystroju Poza tym radzę dokładnie poczytać o treningu klatkowym i dopiero wtedy wypowiadać się w tym temacie i dziwić się że klatka ma drzwiczki do zamykania. Nie wiem co jest złego nawet w wybieraniu psów pod kolor domu :) jak ktoś chce i ma warunki to czemu nie?
  4. [quote name='filodendron']Moim zdaniem, jeśli Twój pies był bez smyczy, to na tym nie pociągniesz cywilnej sprawy sądowej. Równe prawa dla wszystkich. Jeśli skrzyknie się więcej osób twierdzących, że ten luźno biegający pies stwarza realne zagrożenie, to może - może... Ale raczej musiałby się znaleźć jakiś poszkodowany człowiek, a nie pies. Bez pogryzienia człowieka zapewne skończy się mandatem. I licz się z tym, że i Ty go dostaniesz, jeśli przyjdzie co do czego - bo i Twój pies był bez smyczy. Moja znajoma w takiej sytuacji dobrowolnie poddała się karze (mandat za brak smyczy) i wtedy właściciel psa, który zaatakował i pogryzł, miał wyrok sądu grodzkiego. Ale to tylko grzywna i jakiś tam wpis "w kartotece". Można zawalczyć, owszem - dla tzw. dobra ogółu - ale na zwrot kosztów leczenia raczej bym nie liczyła.[/QUOTE] akurat to ze drugi pies byl tez bez smyczy moim zdaniem nie ma tu wiekszego znaczenia nie na tym polega odpowiedzialnosc cywilna za wyrzadzona szkode Art. 431. § 1. Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy. A tutaj z komentarza: W judykaturze i piśmiennictwie powszechnie uważa się, że dotyczy to wyłącznie przypadków, gdy zwierzę spowodowało szkodę "własnym popędem", a więc spontanicznie, niezależnie od dyspozycji wydawanych mu przez człowieka. Natomiast przepis [URL="http://lex.online.wolterskluwer.pl/WKPLOnline/index.rpc#hiperlinkText.rpc?hiperlink=type=tresc:nro=Powszechny.8780:part=a431&full=1"]art. 431[/URL] k.c. nie znajdzie zastosowania do szkód wyrządzonych przez człowieka, który użył zwierzęcia jako narzędzia do wyrządzenia szkody (np. poszczuł psa, aby ten rzucił się na poszkodowanego i go pogryzł, czy też posłużył się psem do wyniesienia towarów z pomieszczenia, do którego tylko zwierzę mogło się przedostać) Poszkodowany powinien wykazać, że poniósł szkodę wyrządzoną przez zwierzę, które podmiot, jakiemu przypisuje odpowiedzialność, chowa lub posługuje się nim. Przepis [URL="http://lex.online.wolterskluwer.pl/WKPLOnline/index.rpc#hiperlinkText.rpc?hiperlink=type=tresc:nro=Powszechny.8780:part=a431%C2%A71&full=1"]art. 431 § 1[/URL] k.c. nie zawiera postanowień co do związku przyczynowego między czynem chowającego lub posługującego się zwierzęciem a szkodą. Brak podobnej regulacji, jak zawarta w [URL="http://lex.online.wolterskluwer.pl/WKPLOnline/index.rpc#hiperlinkText.rpc?hiperlink=type=tresc:nro=Powszechny.8780:part=a427&full=1"]art. 427[/URL] k.c., jest spowodowany faktem, że ustawodawca nie skonstruował w [URL="http://lex.online.wolterskluwer.pl/WKPLOnline/index.rpc#hiperlinkText.rpc?hiperlink=type=tresc:nro=Powszechny.8780:part=a431&full=1"]art. 431[/URL] k.c. domniemania związku przyczynowego. Oznacza to, że [B]na poszkodowanym ciąży obowiązek wykazania, że to niedopełnienie obowiązków w nadzorze nad zwierzęciem było przyczyną poniesionych przez niego uszczerbków.[/B] a teraz od strony praktycznej: jeśli wnosisz pozew cywilny to musisz podać wartość przedmiotu sporu. Podliczasz wydatki jakie straciłaś na pieska, podajesz je jako dowody w sprawie. Sąd później zbada jaką kwotę zasądzić. Za wniesienie pozwu cywilnego trzeba zapłacić, z tego co kojarzę to chyba 10 % wartości przedmiotu sporu (ale nie jestem pewna). Jak chcesz to Ci podeśle na PW wzór pozwu z tym że to będzie o zadośćuczynienie za pogryzienie przez psa człowieka. a tutaj masz opisane jak jakiś facet działał gdy jego pies padł ofiarą ataku i przy okazji mu też się dostało: [url]http://krzysztofijegoprzypadki.blogspot.com/2012/06/pogryzienie-przez-psa-odszkodowanie-i.html[/url]
  5. [quote name='Beatrx']ktoś tu nie widział ataku ONka na serio, skoro uważa, ze taki atak jest lepszy od chwytu TTB:roll:[/QUOTE] no własnie mojej koleżanki piesek został zaatakowany przez jakiegoś pseudo ONa :( maluch był praktycznie obdarty ze skóry, stracił uszy, ogon, weterynarz jak go zobaczył to załamał ręce i powiedział że nie ma czego ratować, bo piesek za bardzo będzie się męczył i są małe szanse na uratowanie go... jak się ON dorwał do brzdąca to nie szło go złapać, odskakiwał, doskakiwał, nie pomogło oblanie wodą, rzucanie w niego przedmiotami. Szarpał malucha, podrzucał w powietrze i odskakiwał jak się ktoś na niego zamachnął. Chyba z 5 osób próbowało go odgonić ale pies wpadł w szał. z kolei moja własna psina została zaatakowana przez TTB. Na szczęście własciciel ogarnięty, pierwsze co to psa poddusił na łańcuszku, nie darł głupio mordy tylko dawał jasne polecenia co ja mam robić i żebym nie panikowała. Rozdzielanie trwało niecałe 2 minuty, a moja suka nie miała prawie żadnego śladu poza zadrapaniami i przeżutym futrem. Ale wrzasku narobiła niezłego, straszne to było.
  6. dziwne że w polsce najwięcej pogryzień zdarza się przez owczarki niemieckie, te tak kochane przez większość Polaków mądre "wilczury" a nie przez psy TTB czy molosy. Tyle że lepiej brzmi jak się napisze na onecie "atak amstaffa" niż "atak owczarka niemieckiego". różnica między atakiem TTB a owczarka jest taka, że owczarek oskalpuje ci psa, a TTB będzie trzymał z kolei w Stanach na listach statystycznych dotyczących pogryzień widnieją wysoko (nawet chyba na jednym z pierwszych miejsc) ataki labradorów i goldenów. Niemożliwe co?
  7. wcale że nie, dla mnie to szczur :loveu: słodziutki mały szczurek :loveu:
  8. zazdrość pewnie zżera co niektórych, sama bym chciała takiego szczura w domu :loveu: facet w delegacji a taki szczurek by sobie ze mną spał i mnie bronił przed komarami ta swoją titaśną mordeczką z wąsiskami :loveu:
  9. a mi się czyta z przyjemnością :razz: fajnie, migały mi Twoje posty o tym że czekasz na psiaka i w sumie czekałam razem z Tobą bo byłam ciekawa co to za papiś u Ciebie zagości :cool1: mordkę ma do wycałowania
  10. jak to nieciekawe! ja sobie podglądam od dluzszego czasu choc sie nie udzielam :evil_lol:
  11. Racja, zupełnie o nim zapomniałam, też jej zaproponuję :)
  12. [quote name='motyleqq']nie te czasy chyba :shake: :evil_lol: ale ja się ostałam, nikogo nie biję, nie przeklinam... :cool3:[/QUOTE] Nie ty jedna ;) Ja też rozumiem postraszenie dzieciaka, natomiast za nic nie zrozumiem spuszczania dzieciakowi łomotu.
  13. ej bo jeszcze ja sobie jamniora sprawię :) lubię takie psy które się dostosowują
  14. Pisz jak najwięcej! Tu chyba możesz offtopować do woli a w końcu masz jamniki więc wiesz o nich więcej niż ja- spotykam je tylko na spacerach i darzę dużą sympatią bo do mojej suki się żaden nie rzuca :)
  15. siostra moja szuka psa dla siebie i jest po prostu zachwycona szorstkimi miniaturami/króliczymi, prosiła mnie o pomoc w namierzeniu hodowli i dowiedzeniu się jak najwięcej o rasie :) ona wpadła po uszy jak zobaczyła czekoladowego szorściaka w sumie to miała jakiś czas pseudo jamnika ze schroniska i się nie zraziła mimo że był bardzo charakterny, taki szkolny niebezpieczny rock'n rollowy ruchacz przedstawiany w amerykańskich filmach :) do samców się stawiał, a suczkom na wszystko pozwalał :D
  16. [quote name='Aleks89']Królicze są chyba najłatwiejsze w obyciu.Bo standardy krótkowłose i szorskie to niezłe k....wy:diabloti: Ruchu aż tak wiele to to nie potrzebuje ,na choroby odporne ,długowieczne.Świetnie szkolą właściciela.W sumie fajne psy.[/QUOTE] A jakieś różnice są w charakterze jesli chodzi o długość kłaków?
  17. skoro już mowa o jamnikach :) wiecie może coś więcej o króliczych szorstkowłosych? dla kogo się takie psy nadają? jak to wygląda z charakterem [B]rasowych [/B]jamników? czy raczej jest jakaś ogólna tendencja czy każdy jamnik ma swój indywiudalny charakter i różnie można trafić?
  18. [quote name='Luzia']zdaję sobie i zdawałam, co nie zmienia faktu że jeśli w przyszłości będę miała do wyboru stanąć w obronie mojego psa, albo się bezczynnie przyglądać, ZAWSZE wybiorę pierwszą możliwość ;)[/QUOTE] tylko ja nie za bardzo rozumiem, może nie doczytałam ale zrozumiałam że ta kobieta podeszła do Ciebie i zamachnęła się na Twojego psa smyczą, tak?
  19. [quote name='Luzia']To zdanie jest całkowicie wyjęte z kontekstu ale ok ;) Ja swojego zdania nie zmienię i na pewno żałować nie będę że baba pocałowała trawkę ;) Jeśli kiedykolwiek jakikolwiek mój pies coś takiego będzie robił, nie ma problemu, sama wystawię ryj do uderzenia ;) EDIT: co do prawa to niestety każdy wie że zwierze w polskim prawie jest traktowane gorzej niż rzecz, więc ciężko liczyć na takie rozwiązanie sytuacji ;)[/QUOTE] Grunt że zdajesz sobie sprawę z możliwych konsekwencji ;)
  20. [quote name='Kyu']Jamniki to nie są grzeczne misiaczki, do bloku jeśli nie ma windy absolutnie odradzam. Byłabym za cavalierem, buldożkiem, yorkiem, maltańczykiem, ew.westem.[/QUOTE] Chodzi o jamnika króliczego konkretnie. Nie ma problemów z noszeniem ;) cavalier nie jest szorstkowłosy, york też nie, tak samo maltańczyk west z kolei jest większy od jamnika a zależy tej osobie na psie małym, coś w stylu JRT
  21. [quote name='Afryka']Kobieta musiała nieźle to dziecko poturbować. Za dwa mleczaki raczej żaden sąd nie przyznałby 30 tysięcy.[/QUOTE] Były tylko dwa mleczaki i rozcieta warga. I też dziewczynka niechcący straciła równowagę, po tym klapsie, kobieta celowo jej nie przewróciła. Akurat tutaj trafiło na sędzię bardzo wyczuloną na tego typu przypadki. Apelacyjny utrzymał w mocy rozstrzygnięcie (kobieta się odwoływała). Luzia- ja się wypowiadam od strony prawnej. W prawie istnieje coś takiego jak naruszenie nietykalności cielesnej (Kodeks karny) [B]człowieka, NIE psa[/B]. I mogłabyś ponieść niezłe konsekwencje gdyby kobiecie się chciało narobić Ci problemów. Równocześnie Ty mogłabyś skorzystać z dostępnych środków prawnych żeby jej też narobić problemów. Ale oczywiście łatwiej jest strzelić człowiekowi w twarz. Dziwi mnie Twoje podejście, zwłaszcza w kontekście tego zdania: [quote name='Luzia']oj uwierz nie było by mi głupio, jest dużo sposobów osłonięcia swojego psa przed napastnikiem nie używając gazu. O ile kopniaka rozumiem, o tyle gazu w życiu nie zdzierżę.[/QUOTE] Dla mnie postawa godna potępienia i tyle. Różne sytuacje miałam w swoim życiu i nigdy nikogo nie uderzyłam choć często emocje były na prawdę silne. To kwestia panowania nad swoimi reakcjami, jak ktoś tego nie potrafi to powinien zastanowić się nad sobą i popracować nad tym żeby konflikty rozwiązywać w inny sposób.
  22. Piesek, szorściak dla młodej osoby ;) -do bloku -mały -średnio aktywny -względnie posłuszny -przyjazny wobec ludzi co polecacie? może jamnik szorstkowłosy?
  23. [quote name='Handzia55']To ja uściślę. Ten chłopak, na moje oko wiek ok.10 lat, szedł sam. Chyba wracał ze szkoły, bo na plecach miał tornister i wymachiwał workiem na kapcie. Zadnego rodzica na horyzoncie nie było. To było kompletne zaskoczenie. W życiu bym się nie spodziewała, że nie takie znowu małe dziecko, potrafi, ot tak, kompletnie bez powodu, kopnąć psa.:angryy: Mnie jakaś furia ogarnęła i go sprałam solidnie. Puściłam jak zaczął wrzeszczeć, że go boli. Jeszcze mu powiedziałam, że psa też bolało.:diabloti:[/QUOTE] Szczerze? nie wiem czy jest się czym chwalić, serio. Dla mnie Twoje zachowanie było wyjątkowo prostackie. Nie mówię że chłopiec zachował się idealnie, bo widać że mały gnojek rośnie, ale to nie daje Tobie przyzwolenia do naruszania jego nietykalności cielesnej.
  24. Moją siostrzenicę też jakaś nawiedzona baba sprała jak mała (5 lat) [B]niechcący [/B]kopnęła piłką i trafiła w jej psa. Podeszła do niej i ją popchnęła, strzeliła jej klapsa, mała się wywróciła i wybiła sobie dwa zęby. Dobrze że mleczaki 30 tys zł zadośćuczynienia i zawiasy ;) a już rodzice postarali się żeby kobieta z pracy wyleciała i została zlinczowana przez media w tej miejscowości. Przykro się czyta rzeczy które tu wypisujecie, na prawdę. Zwykłe wykorzystywanie własnej siły (jak w przypadku dziecka) plus kompletne buractwo i chamstwo (w przypadku tej kobiety która dostała liścia i się przewróciła). Dla mnie postawa godna potępienia i wcale nie lepsza od tych prezentowanych przez ludzi którym się dostało. W sądzie byście drogie panie nie wygrały i moim zdaniem słusznie zresztą. Na szczęście nie żyjemy w kraju w którym panują zasady buszu i dżungli, jak się czegoś oczekuje od innych ludzi to wypadałoby reprezentować nieco inny poziom a nie wracać do epoki kamienia łupanego i rzucać w drugiego kamieniami.
  25. [quote name='Nutka+']Hej! Chciałabym zakupić pieska z tej hodowli: [URL]http://www.owczarek-dlugowlosy.com.pl/orasie.html[/URL] Polecacie ją czy nie? Może ktoś z was ma od nich pieska? Jeśli chcecie zaproponować mi jakieś inne hodowlę to proszę o to by znajdowały się blisko Poznania i hodowano w nich owczarki niemieckie [U]długowłose[/U];)[/QUOTE] nie znam, ale zalezy jakie masz oczekiwania ja bym w tej hodowli pieska nie kupiła bo nie podoba mi sie planowana na ten rok ilosc miotow w takich odstepach czasu. Owczarki na ogół rodzą wiele szczeniąt i watpie zeby ktos byl w stanie odpowiednio zsocjalizowac taka ilosc psow
×
×
  • Create New...