Jump to content
Dogomania

dogses

Members
  • Posts

    232
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dogses

  1. No właśnie obawiam się o te toczącą kulkę...Jego głowa nie jest proporcjonalna do tułowia :( Dzisiaj Marian je samą suchą karmę, bo wczoraj zjadł Hepiemu prawie połowę miski - położyłam Hepiemu obok legowiska, przymknęłam drzwi i poszłam umyć ręce. Wracam za chwilę, a Marian już przyssany do miski... Dzisiaj na spacerze próbowałam mu piłeczkę rzucać to się ludzie na mnie patrzyli na kosmitkę, że sobie sama zabawkę rzucam, bo Mariana bardziej interesowało obsikiwanie krzaków. O tyle dobrze, że bez smyczy chodzimy to jak odejdę gdzieś dalej to do mnie biegnie ;) dopóki nam Straż Miejska nie wlepi mandatu to niech sobie biega.
  2. [quote name='Olga7']Trochę mają inną gęstość futerka ,ale podobieństwo/umaszczenie/ jest b.duże. .Może cioteczko nazwij go Panda w takim razie ? Bo ten pies te poprzednie lata /a po stracie swej pani / nie byl wcale szczęsliwy a wręcz b.nieszczesliwy i dręczony przez zwyrodnialca.[/QUOTE] Hepi dostał imię od weterynarz, tak na nowy start :) żeby już był zawsze "hepi" :) [quote name='Jasza']Zaglądam. Jedziecie do Wrocławia?[/QUOTE] Jak się uda auto naprawić to w piątek, jak nie to dopiero po Nowym Roku :( [quote name='Javena']We Włoszech ,to chyba dopiero teraz cos z tym robia. Jezdziłam 5 lat i tyle bezdomnych psów ,to nigdzie u nas nie widziałam. Było powiedzenie ,że w niedzielę ,to spacerują tylko Polki i psy.Jak szłyśmy do parku posiedzieć ,to wszystkie się zlatywały ,jakby wiedziały ,ze tam bedziemy.Dokarmiali ludzie przed domami ,kazdy pies miał swój rewir.Czasem sie gryzły ,jak któryś wszedł nie do siebie. Suki szczeniły się w polach ,a nawet jak jakiś piesek był domownikiem ,to był tak zapchlony ,ze sierść wyłaziła żywcem i nikt się tym nie przejmował. To było na prowincji ,natomiast w mieście ,psów nie widziałam ,ale było dużo kotów po piwnicach. W Holandii ,to wiem od córki ,że bardzo kochają zwierzęta. Jak ktoś idzie z dwoma z trzema psami ,to normalka. U nas od razu sie oglądaja ,jak idzie się z dwoma:)[/QUOTE] We Włoszech taki klimat, sprzyjający rozmnażaniu się zwierząt i są większe szanse, że mioty przeżyją. Holadnia to w ogóle piękny kraj - i bardzo prozwierzęcy, nie tylko wobec psów i kotów:) mi chodziło bardziej o prawo, bo to jest jednak bardziej medialne. Jak ktoś nie był w danym kraju to buduje sobie jego wizerunek poprzez to co media przekazują - czyli głównie jakieś nowe przepisy, wydarzenia.
  3. [quote name='paula_t']Wygląda jak mała panda ;)[/QUOTE] Coś w tym jest [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2012/12/pies-czy-panda.jpg[/IMG]
  4. [quote name='paula_t']Teraz Marianek jest Twoim dzieckiem;) A jak już będziesz chciała mieć ludzkiego dzieciaczka, to możesz....kupić większe łóżko:evil_lol:[/QUOTE] Zdecydowanie mi się nie spieszy, więc Marian może czuć się bezpiecznie :D Swoją drogą, on to zajmuje tyle miejsca na łóżku, że rzeczywiście muszę pomyśleć o większym. Maniek miał mieć dietę i fitness, a z dnia na dzień upodabnia się do baryłki :(
  5. [quote name='Javena']Znajdziesz domek ,znajdziesz. Uroczo wyglada w niedzielę. Jeszcze troche i kręgosłup przestanie boleć. Weci juz znajda na to lekarstwo ,a cioteczki postaraja sie o kaske.:)[/QUOTE] [quote name='Jasza']I ja zaglądam niedzielnie. Uściski dla małego.[/QUOTE] :loveu: [quote name='Olga7']Nie ma co straszyć i stresować biedaka wciąż nowymi fot.,jesli boi się na widok aparatu czy tym bardziej blysku lampy. Teraz juz sporo zdjęć dogses i TZ zrobili Hepiemu i musi to wystarczyć taka seria. Za dużo nowych wrażeń/na szczęscie tych dla jego dobra i zdrowia/ spotyka kudlaczka teraz a nadal odczuwa skutki okrucieństwa zwyrodnialca. Sadystę niech pieklo pochlonie a wcześniej spotka go choć 1,5 roku więzienia /szkoda,że bez ciężkich robót i glodówki/.[/QUOTE] No już na razie nie będziemy go męczyć zdjęciami :) Niestety takie kary to nie u nas. Dla przykładu, we Włoszech wprowadzają takie same prawne obowiązki wobec rannego na drodze zwierzęcia jak wobec człowieka - trzeba mu udzielić pierwszej pomocy. Czemu my się nie uczymy od innych krajów takich jak Holandia, Włochy troski o zwierzęta/elokogię? Tylko kopiujemy nie to co trzeba:(
  6. [quote name='keakea']Jak Hepi znów dziś ma oznaki, że go boli ten kręgosłup, to ja bym jednak była za jak najszybszą wyprawą na całościowe rtg i do weta, który to porządnie zinterpretuje - żeby tfu, tfu, w Święta nagle coś nie wyskoczyło nagle :([/QUOTE] niestety nie uda nam się przed Świętami :( w naszym aucie poszedł czujnik polożenia wału (czy coś takiego), a 'służbowego' TŻ nie może używać poza redakcją. Postaram się to do przyszłego piątku załatwić (naprawa kosztuje 350 zł już z częścią), ale to zależy kiedy mi kasa przyjdzie. ajlii mówi, że ten syrop przeciwbólowy jest dobry, więc ten tydzień powinien Hepuś wytrzymać. Jak tylko będę miała już możliwość to pojadę z nim na porządne rtg do wrocławia.
  7. [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2012/12/PC160862.jpg[/IMG] [I]Powiedz mi, czy ja znajdę domek? Czy ktoś mnie będzie chciał z tymi guzkami, bagażem doświadczeń i schorzeniami? [/I][IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2012/12/PC160864.jpg[/IMG]
  8. Dziękuję Wam za odwiedzanie Hepiego :) Dzisiaj Hepiego boli kręgosłup, ma zgięty grzbiet i rzadko wstaje z legowiska :( chyba taka pogoda - u nas odwilż, pochmurno i pada deszcz. Niedzielna mordka Hepiego (Psiak nie lubi być fotografowany, a szkoda ;) ) [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2012/12/PC150858.jpg[/IMG] [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2012/12/PC150857.jpg[/IMG]
  9. Nawołujcie, nawołujcie jeśli chcecie mnie uczynić bezdzietną :eviltong:
  10. [quote name='ajlii']Potrzebuję ładnych fotek Hepiego, opisu (waga, wielkość) oraz historii na maila ajlii(@)wp.pl Dziś miałam zapytanie o małego pieska do towarzystwa dla pani. Nic nie obiecuję, bo jeszcze trwa żałoba po poprzednim... ale już było zainteresowanie :) Warto chyba chłopaczka zareklamować?[/QUOTE] Ładnych fotek nie mam dużo, bo on siedzi w najgorzej oświetlonym pokoju, ale to co mam to prześlę. Jutro wszystko będzie na Twoim mailu :) Warto zareklamować, a żałoba może póki co trwać. Hepi i tak na razie musi dojść do siebie :) A ta pani to starsza osoba?
  11. [quote name='ajlii'] Przepraszam, nie zdążyłam się jeszcze zająć wynikami Hepiego. Mam taki gorący czas, nie wiem w co ręce włożyć...[/QUOTE] Spokojnie, teraz ogólnie jest "gorący" czas ;) Wieści są dobre, bo wszyscy o Hepiego dbają ;) w zoologicznym dostał gratis 0,6 kg suchej karmy na próbę. Jak będzie mu smakować to zamówię całe opakowanie. Słuchajcie, w środę będziemy jechać na konferencje do Katowic (wyjazd służbowy z redakcji TŻ). Może znacie kogoś kto potrzebuje transportu z Wrocławia do Katowic, lub z Katowic do Wrocławia? Popytajcie, może ktoś planuje przewieźć zwierzę (może być nawet duży pies). Wyjazd 19 grudnia ze Świdnicy o 7 rano (we Wrocławiu o 8 rano, a powrót z Katowic po południu. Napisałam już na wątku transportowym.
  12. [quote name='paula_t']Wesoło macie :D Jak to mówią kto pierwszy ten lepszy, a skoro TŻ bierze prysznic i Marianek w tym czasie już zajmuje sobie miejsce, no to trudno, zaklepane ;) Czy dobrze zrozumiałam, że legowisko Mariankowe poszło w odstawkę i niuniek bardzo zaprzyjaźnił się z łóżkiem?:eviltong:[/QUOTE] A to różnie bywa. Teraz jak jest Hepi to Marian cały czas chce być na łóżku :( najczęściej idziemy na kompromis i Marianek śpi na dywaniku pod łóżkiem. [quote name='Panna Marple']Jaki płynie z tego wniosek? Ten kto się myje, traci...:evil_lol:[/QUOTE] Nie bez powodu mówią: częste mycie skraca życie ;) coś w tym wszystkim jest ;)
  13. Mi to wytłumaczyła pauta_t - już miałam pisać, ale widzę tu profesjonalne screeny :D Wieści od Hepiego: [I]Dzisiaj był drugi zastrzyk i dostałem syrop Inflamex. Pani wetka mówi, że to ziołowy i naturalny lek, który mi nie zaszkodzi. Ponoć boi się o moją wątrobę i ogólnie o te niedożywienie, więc na razie mam ten syrop przez 7 dni jeść żeby nie bolało. Po tygodniu, jak już mi się brzuch zaokrągli, będą się martwić co dalej. Na razie mam to jeść. Skóra mnie na grzbiecie swędzi, nie lubię tych codziennych kąpieli ale wiem, że to pomoże. Czasem mi się wydaje, że te wstrętne pchły nadal po mnie łażą, ale wetka mówi, że ich nie ma. Coś tam gadali o moim ogonie, że też tam może być zwyrodnienie. Może dlatego nie mogę go zbyt wysoko podnieść?[/I] [I]Ta pani, co mnie przyprowadziła do swojego domu wczoraj tak śmiesznie do mnie mówiła, że musiałem sprawdzić o co chodzi. Zaczęła tak dziwnie mówić, położyła się na przeciwko mnie i patrzyła. Zrobiło mi się jej żal i przyszedłem do niej, dałem buziaka i położyłem główkę na jej ręce - chciałem ją pocieszyć. A potem ona zaczęła mnie tak dziwnie za uchem coś robić...i mi się to tak spodobało, że wstałem i zamerdałem ogonkiem. I miałem takie coś, że zacząłem tak nieporadnie podskakiwać z radości i poszedłem do takiego dużego pokoju. Ale jak tylko tam wszedłem to mi się coś dziwnego zrobiło...podkuliłem ogon i uciekłem do mojego pokoju. I już chciałem żeby mnie wszyscy zostawili w spokoju...No to zostawili. Nie wiem dlaczego tak mam, ale się staram tak nie mieć...I myślę o Was, bo wiem że to dzięki Wam mam taką pyszną i pachnącą karmę :) i dzięki Wam już mnie tak nie boli kręgosłup :) a na spacerach nawet mogę prostować czasem grzbiet, to mi łatwiej sikać :) Dziękuję, Kocham WAS...[/I]:loveu:
  14. [quote name='Panna Marple']Mordeczka piękna... Hepi na zdjęciach zmienia się z dnia na dzień. Nie tylko wyprzystojniał, ale i spojrzenie też inne:lol:[/QUOTE] [quote name='Javena']Moja będzie w poniedziałek.Nie moge sie napatrzeć na tą śliczną morduchne.(Mówie o Hepim:)[/QUOTE] Nie jest już taki wystraszony i zaczął patrzeć na człowieka, a nie uciekać wzrokiem :loveu: [quote name='keakea']Nikt go już nie kopie, nie tłucze, nie jest mu zimno, nie jest głodny... Ma spokój i życzliwych ludzi przy sobie.[/QUOTE] Jeszcze żeby tylko nie bolał kręgosłup i nie swędziała skóra to już w ogóle będzie mógł spokojnie zasnąć :) [quote name='asiuniab']jestem i ja, teraz finansowo nie pomogę, ale mam fanty na bazarek, to się podzieli ewentualny dochód na 4 bidy;[/QUOTE] Witamy i dziękujemy :)
  15. [quote name='Dulska']dogses, mam po mojej seniorce Loxicom. Stosowanie - cytuję z ulotki: "zmniejszenie stanu zapalnego i bólu w ostrych i przewlekłych schorzeniach układu kostno-mięśniowego". Zapytaj swojego weterynarza - jeśli się przyda, to zaraz wyślę. Opakowanie jest otwarte, minus jedna dawka - tyle zdążyłam podać.[/QUOTE] Dzięki, zapytam jutro wetki. Zaksięgowana wpłata od cioteczki Jasza :loveu: Dziękujemy :)
  16. [quote name='MTD']fotka cudna, jak podmienię w ogłoszeniach to zaraz będą dzwonic:) pisała do mnie jedna babeczka, ale ją wyguglałam i się okazało, że dawała ogłoszenia, że nie ma gdzie się podziać z dwójką dzieci..[/QUOTE] Oj, współczuję kobiecie :( mam nadzieję, że sobie jakoś poradziła. Ale Hepi potrzebuje domu stabilnego, by znowu historia się nie powtórzyła. Hepi dzisiaj dostał pierwszy przeciwbólowy i przeciwzapalny zastrzyk, dzięki któremu w końcu może chodzić:multi: wyszedł nawet z pokoiku, na razie tylko na przedpokój ale to i tak sukces :) i dał się pogłaskać a nawet podrapać za uszkiem bez problemu :) jutro ma kolejny zastrzyk, a potem będzie dostawał jakiś syrop czy coś. Kupiłam mu też 4 puszki karmy Rinti, poleciły mi ją w panie w zoologicznym Animals24 - Hepi dostał od nich 1 puszkę gratis ;) Zamówiłam też na jutro suchą karmę dla rekonwalescentów Farmina Vet Life Convalescence, bo taką ten sklep akurat sprowadza i panie mówiły, że jest bardzo dobra i smaczna dla psów. Na razie dostanę tylko próbkę, żeby zobaczyć czy Hepi będzie ją jadł.
  17. Dotarły pieniążki od cioci keakea i bea100 :loveu: Podziękowania od coraz piękniejszej, małej mordki Hepiego: [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2012/12/PC140848.jpg[/IMG]
  18. [quote name='Javena']Bazarek dla Hepiego ,może będzie pare złotych? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/237399-ŻYCZENIA-ŻYCZENIA-i-tylko-życzenia-do-24-12-22-00?p=20139102#post20139102[/URL][/QUOTE] Ale super bazarek :multi: pomysł rewelacyjny. [quote name='keakea']Właśnie sobie zaklepałam jedną na otwarcie bazarku :)[/QUOTE] Dziękujemy za piękne życzenia:loveu::loveu:
  19. Marianka nie da się mało ściskać, miziać, głaskać itp. Najlepsze jest jest jak sobie leżę w łóżku, a mój TŻ jest w łazience. Wtedy Marian szybko chyc na łożko, oczywiście na miejsce TŻ i leży rozwalony. Do tego Kacper na poduszkę. TŻ przychodzi - próbuje odsunąć Mariana żeby wygospodarować chociaż kawałek miejsca (o poduszce nie ma co marzyć) - ale Marian nawet się nie przesunie. Jak już po jakimś czasie uda się trochę przesunąć Mariana to na plecy wskakuje mu Kira i biedny nie ma się gdzie ruszyć. Zwierzęta się na niego uwzięły - ale on kocha Marianka i się na niego nie złości tak bardzo:loveu: musi trochę porządku w tym domu pilnować, bo inaczej zrobiłby się Folwark Zwierzęcy :eviltong:
  20. Rudzia-Bianca i Panna Marple - dziękuję za rady:loveu: uff, udało mi się umówić na coś przeciwbólowego dla Hepiego :) dostanie Meloxicam, który działa przeciwzapalnie - o ile dobrze usłyszałam :razz: Mieszkam na II piętrze i schodzenie ze schodów jest dla malucha bolesne :-( Chciałabym z Hepim pojechać do Wrocławia. Wyniki krwi nie są złe, tu wiem co mam robić (odżywianie głównie), ale wątpliwości (co z tą przepukliną, wnętrostwem, ogonem, rtg itp.) chciałabym przedyskutować z jeszcze innym weterynarzem. Może powie coś innego? Tak dla świętego spokoju. To są Wasze pieniążki, dlatego pytam czy warto jechać z Hepim do Wrocławia? Bo wiadomo, że biedak będzie musiał łącznie 120 km jazdy się przemęczyć w aucie, ale może warto? Koszt podróży naszym autem to będzie ok. 30 zł. Mi chodzi tylko o to, by mieć 100% pewność że jestem na dobrej drodze. A u mnie każdy weterynarz mówi co innego na temat Hepusia :razz: np. ten od rtg powiedział, że trzeba mu zrobić kastrację z powodu tego wnętrostwa, a moja wetka mówi, że Hepi jest za stary na kastrację.
  21. [quote name='Javena']Biedne te stworzenia. Podaj prosze nr konta,gdzie mogę wpłacić. Nie jest to duzo,ale moze cos z bazarku sie uzbiera więcej.[/QUOTE] Dziękuję pięknie:loveu:, nr poszedł na PW. [quote name='Jasza']Dogses - przede wszystkim - ukłony dla Was.:modla::modla::modla::modla: Dzięki, że go zabraliście. Jest przepiękny! [B]Poproszę o konto[/B], wpłacę 20 PLN a po świętach -obiecuję - bazarek. Będzie u Was do czasu znalezienia DT?[/QUOTE] Dziękujemy:loveu: Gdyby nie nasza znajoma, która mieszka w centrum to bym nawet o nim nie wiedziała:-( Hepi jest piękny, a jak mu sierść odrośnie i nabierze ciałka to będzie jeszcze piękniejszy :) Hepi zostanie u nas do momentu, aż nie wyrobię fizycznie. Mój TŻ po nowym roku będzie wyjeżdżał za granicę (nie wiadomo jeszcze kiedy), więc jak zostanę sama to nie dam rady opiekować się Hepim przy moim inwentarzu :( ale na razie nie będziemy się tym martwić. Póki co Hepi musi odzyskać siły i chociaż trochę zaufać człowiekowi.
  22. [quote name='Panna Marple']A czy Hepi chętnie je? Bo jeśli tak, to odkarmienie i znalezienie wlaściwej karmy nie będzie trudne. Moje szkielety karmiłam małymi porcjami (one miały tak skurczone żołądki z głodu, że nawet gdyby chciały, to nie były w stanie zjeść więcej za jednym razem)[/QUOTE] No właśnie nie. Jakoś tak nie specjalnie jest skory do jedzenia. Za to Marian chętnie po nim czyści michę.
  23. Tutaj całkiem niezłe wyniki badań: [URL="http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2012/12/skan-004.jpg"] skan 1[/URL] [URL="http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2012/12/skan-005.jpg"]skan 2[/URL] no i to co pisałam wcześniej, co z badań prostaty, odbytu i tego wszystkiego wyszło. Weterynarz od rtg mówił, że te upadki Hepiego są spowodowane właśnie tym zwyrodnieniem. Nie wiem tylko co z tymi przeciwbólowymi środkami. Na to wygląda, że na razie trzeba go zostawić w spokoju. Cioteczki, jaką karmę polecacie?
  24. [quote name='paula_t']To się nazywa "lekarz z powołaniem". Nie rozumiem, co to znaczy, że weterynarz "nie uwzględnił prośby". Ja jestem klientem, to są moje pieniądze, płacę i wymagam, usługa jak każda inna (to nie do Ciebie personalnie dogses, tylko głośno komentuję zachowanie weta):angryy: To jest psiak, który wymaga sporej ilości czasu, wiedzy i dobrego weterynarza przy boku, żeby mógł dojść do siebie[/QUOTE] Przyzwyczaiłam się do takich "lekarzy" :( Marzę o tym, by jakiś DT się znalazł, najlepiej w dużym mieście albo chociaż z kliniką, gdzie na miejscu można zrobić badania . Nawet nie wiem co z tymi środkami przeciwbólowymi...przecież go boli :( Dzwonię jutro do wetki. [quote name='Javena']Dotarłam tu przez banerek paula_t,ale nie bezposrednio,bo nie działa ,tylko szukałam jej postów. Tak mnie wzruszył los tego psiaka:-( i ta ludzka obojetnosć,nie tylko mieszkańców ,ale i "weterynarzy" . Wpłace małą dyszkę i w najbliższym czasie zrobie jakis bazarek. [B]Hepi bedzie jeszcze piekny.[/B][/QUOTE] Dziękujemy :) niestety to jest właśnie moje miasto. Dlatego tak bardzo chciałabym znaleźć mu dobry DT, gdzie byłby pod właściwą opieką. On potrzebuje czasu i dobrej opieki, a przede wszystkim dobrej karmy którą będę mogła dzięki Wam kupić:loveu: [quote name='Olga7'][COLOR=#000080]Ma rację paula .Ten wet od Rtg mając zalecenia wyrazne weta prowadzącego Hepiego powinien a nawet musi wykonać tak rtg i w takim zakresie ,jak zaleca wet zlecający takie badania Rtg .Jego wlasne zdanie nie musi interesować wlasciciela psa a tym bardziej weta prowadzacego leczenie. Co to za gbur jakiś i wet,ktory nie liczy się ze zdaniem lepszego od niego weta i jeszcze podważa jego autorytet a tym samym szkodzi też psu? Jesli pies ma zalecone taki zakres Rtg jaki potrzebny jest do solidnej diagnozy i leczenia ,to ten wet z RTg ma wykonać zalecone RTG i nie powinien nawet komentować niedorzecznie tego ,co zaleca wet prowadzący. A tym bardziej glupio ,bezsensownie doradzać a nawet narzucać dwoje zdania co do zakresu RTG ,karmienia danego zwierzęcia ,jego pielęgnowania -jesli nikt nie pyta go wcale o zdanie a przychodzi tylko ze zleceniem wykonania Rtg i ma określony zakres tego badania. [/COLOR][/QUOTE] Szkoda gadać. To nie tylko wina wetów. U nas ludzie nie przejmują się swoimi zwierzętami, byle tylko jak najmniejszym kosztem je utrzymywać. Tutaj opieka nad zwierzętami najczęściej jest w kontekście "czy mi się opłaca to robić czy nie". Najgorsze to to, że nie wiem dalej co z tym ogonem. Miał go uwzględnić na prześwietleniu a tego nie zrobił. A moja wetka powiedziała, że to trzeba zrobić. To wspaniała kobieta, jedyna normalna. edit: nasza wetka oglądała rtg i powiedziała, że jest tak jak myślała, czyli zwyrodnienie :(
  25. Jeszcze jedno. Moja weterynarz dała Hepiemu 6 lat (zaglądała w zęby), ten z prześwietlenia dał mu 8-10 lat (na podstawie jego wyglądu). Nie mam pojęcia ile on ma lat - ale ma już zaćmę widoczną. Nie wiem ile wpisać w książeczkę ;) Ogólne zalecenie jest takie żeby pies doszedł do siebie, choć to zajmie trochę czasu. Nasza wetka mówi, że jak od teraz będzie już dostawał dobrą karmę, będzie w ciepły miejscu, bez stresów i w miłości to odżyje.
×
×
  • Create New...