-
Posts
232 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dogses
-
Bardzo smutno nam wszystkim - nie spodziewałam się, że będzie tak krótko z nami :( wzięliśmy go przecież na dożycie, ale czemu tak szybko ? :( miał takie podłe życie...czemu nie było mu dane dłużej zaznać domowego ciepła? :( Dobrze, że Marian jest jeszcze w takiej dobrej formie...Szkoda, że tak nie można wszystkich zwierząt uratować.
-
W ogóle Marian to jest naprawdę wspaniały pies - chyba założę nowe wyznanie religijne "marianizm" :D Bonus już umiera, nie chce jeść, nie wstaje (nawet jak go podnosimy to upada), załatwia się pod siebie i nie ma sił się podnieść. Wyobraźcie sobie, że Marian czuwa przez cały czas przy nim. Od wczoraj wieczorem leży przy nim i się nie rusza. Nie widziałam jeszcze czegoś takiego i powiem szczerze, że chociaż nie płaczę już nad losem zwierząt, bo by mi łez nie starczyło na to wszystko, to się dzisiaj popłakałam jak dziecko jak zobaczyłam jak Marian dba o Bonusa. Jest przy nim w tych trudnych i pełnych strachu chwilach....Nie wiem ilu ludzi stać na taki gest. Moja mama pracowała w MOPS-ie i wiem jak traktowani są starsi ludzie. I nich mi powie ktoś, że pies to tylko pies... [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/02/P2171128.jpg[/IMG] [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/02/P2171126.jpg[/IMG]
-
Tyle nieszczęść psich. My teraz codziennie jeździmy karmić i wyprowadzać na spacer pięknego owczarka niemieckiego, którego właścicielka pozostawiła zamkniętego w kojcu w szczerym polu, za starą fermą drobiu. Wyniosła się z posesji a pies umierał z głodu w kojcu, na totalnym pustkowiu. Policja szuka tej baby - chyba bym jej włosy powyrywała jakby ją dorwała.
-
Marianek wita i pyta jak tam Walentynki ? ;) Wycałowane wszystkie zwierzaki? Przepraszam za off top, ale zależy nam na udostępnianiu [URL]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.538114759556131.130035.536080629759544&type=1[/URL] Dopiero co założyliśmy Facebook'a i potrzeba nam trochę więcej udostępnień :oops: Pomożecie fejsbukowe cioteczki? A w ogóle to czyżby w Walentynki ciotki zapomniały o Marianku? :mad: Nawet żadnego buziaka? :mad:
-
ADOPCJE - Bordery i podobne do borderów szukają domów!
dogses replied to bellatriks's topic in Border Collie
Czy taki piękniś z wadą zgryzu też podchodzi pod bordero podobnego? Jest aktualnie u studentów z Wrocławia, którzy znaleźli go przy drodze. Chłopaki nie mogą go trzymać, bo mieszkanie jest wynajmowane i pilnie szukają dla niego domu. Bardzo prosimy o pomoc. Kajtek ma ok. 2 lat, jest grzeczny i spokojny. Jedyny mankament to wada zgryzu, przez którą zapewne trafił na ulicę :( Bardzo prosimy o pomoc dla chłopaka :( [URL]http://tablica.pl/oferta/kajtek-szuka-nowego-domu-ID2haUT.html[/URL] [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/02/DSC01408.jpg[/IMG] [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/02/DSC01407.jpg[/IMG] [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/02/DSC01405.jpg[/IMG] -
Marian to jest łajdak jeden :D na półpiętrze naszej klatki schodowej stała sobie pani, dość dużej postury. Stała sobie na środku półpiętra i się nie ruszała praktycznie. To sobie Marian pomyślał chyba, że jakieś drzewo stoi. Podniósł nogę i tę kobietę obsikał. Zanim zdążyliśmy go odciągnąć już było za późno. Dawno nie zostałam obdarowana tak wymyślnymi epitetami :) ah ten Marian...:D wasze psy też kiedyś kogoś olały? ;)
-
[quote name='paula_t']Hahahaha, normalnie jakbyście go jakimś klejem do tego łóżka przykleili;) Ja myślałam, że to tak ze dwa, trzy razy- Wy ściągacie, on wskakuje, a tutaj prawdziwa walka :D Biedni, Wy nawet nie możecie złożyć łóżka na wizytę gości:eviltong: Mój wchodzi pod kołdrę i zakopuje się w nogach, jak kot:) Keakea, masz obłędnego tego Rulona, jakie ma ubranko słodziutkie:loveu: Dogses, może trzeba zmienić przeciwbólówki, bo powoli jego organizm zaczął się na nie uodparniać, w końcu przyjmuje dwie dziennie?[/QUOTE] To i tak jest nic w porównaniu z tym jak mi Marian znienacka na kolana wskoczy :D Na pewno się przyzwyczaił :( zostało tych tabletek na 3 dni i się okaże. Bidny on jest, ale przynajmniej Marian na niego uwagi nie zwraca i nie rywalizuje z nim. Nie ma takich cyrków jak z Hepim.
-
Ehh....ostatnio w ogóle czasu brak. Moja mama postanowiła wyjechać na urlop na 2 tygodnie i musiałam jeszcze się jej zwierzyńcem opiekować. Marian ma się świetnie - rozpuścił się do granic możliwości. Teraz trzyma sztamę z tym kotem od poduszek (kocur ma taki fetysz, że jak widzi jakąkolwiek poduszkę w zasięgu wzroku to musi się na niej położyć). Wszędzie są razem. [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/02/P1190975.jpg[/IMG] Bonus coraz gorzej... Codziennie dostaje 2 tabletki przeciwbólowe - na początku działały, teraz widzę że nie jest dobrze. Jak skończymy opakowanie to mamy iść na wizytę. Ale bidak od wczoraj wymiotuje, więc nie wiem jak to będzie :( A co do Mariana to bestia się z niego zrobiła. Może to dlatego, że jest zazdrosny o Bonusa, ale w ogóle nie chce schodzić z łożka jak już się na nie wepcha. Ostatnio nawet prośby i smakołyki nie pomagają żeby zszedł...musimy siłą go ściągać, co zazwyczaj wygląda tak: [URL]https://docs.google.com/file/d/0B6yG4tUCOvsBbmdscmpPVS10dnM/edit[/URL] Bałagan, chaos i Marian. Wcześniej normalnie spał w legowisku i na dywanie...Czasem leżał na kanapie albo wgramolił się na łóżko. A teraz w ogóle nie chce schodzić - może ma jakąś zimową depresję?
-
[IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/01/P1241081.jpg[/IMG] [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/01/P1241082.jpg[/IMG] [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/01/P1241090.jpg[/IMG] A to ulubione miejsce Mariana - w ukryciu przed Piotrkiem, który jeszcze nie wyszedł z łazienki i nie wie, że będzie musiał walczyć o swoje miejsce...Bo niestety Mariana baaaaaardzo ciężko przesunąć. Zapiera się i trzeba naprawdę się namęczyć ;)
-
Panna Marple niestety to odnosi się do wszystkich zwierząt :( A teraz trochę zimowych zdjęć Marianka Przytulanka - udało się nawet zrobić wspólne zdjęcie z Bonusem. Niestety z Bonusem nie jest najlepiej - musi przyjmować stale środki przeciwbólowe. Ale chłopaki dziarsko razem maszerują :) [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/01/P1241067.jpg[/IMG] [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/01/P1241069.jpg[/IMG] [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/01/P1241072.jpg[/IMG]
-
Nie jest dobrowolna, ale wątpię czy ktoś jak tam przyjeżdża to jest na to przygotowany. Ode mnie nie wzięli - jechałam po niego 250 km w jedną stronę. Ale czekam nadal na jego książeczkę zdrowia...mieli przesłać pocztą. Ja rozumiem, że zwrot kosztów szczepienia i tak dalej, bo ciężko się utrzymać...ale 100 zł za adopcję kota i psa (bez względu na wielkość) to może zniechęcić moim zdaniem. Apeluje się żeby ludzie nie kupowali zwierząt tylko adoptowali, a w pseudohodowli perskiego kota nawet za 50-100 zł można dostać, a beagla czy spaniela nawet za 200 zł. I to szczeniaczka, a nie psa po przejściach. Niestety ludzie tak myślą :( A tam takie piękne psy są...spanielka widziałam i jamnika szorstkowłosego też :(
-
U Mariana na pewno lepiej z tą łapką - na 100%. On kuleje raczej z przyzwyczajenia, bo czasem o tym zapomina. Wiadomo, że jak za długo jest na dworze to później go tam boli z przeciążenia. Zrobiłyście kawał dobrej roboty z jego łapką :) W ogóle taki się Marian zrobił "nasz" - tak jakby był z nami od zawsze :) i niech mi ktoś teraz powie, że trzeba sobie "wziąć" szczeniaczka żeby mieć oddanego przyjaciela :mad: A braciszek Marianka nie najlepiej :( w schronisku mówili, że jedyne co mu dolega to starość. Ale nas zdziwiło to jego nietrzymanie moczu i siusianie co pół godziny. A przede wszystkim to skrajne wychudzenie. Zrobiliśmy usg i badanie moczu - wyszło, że ma liczne bakterie, kryształy i cukier :( A usg wykazało piasek w pęcherzu moczowym. Jutro idziemy do naszej weterynarz. Schronisko nie jest w stanie wyłapać takich rzeczy, chociaż tam gdzie byliśmy nie ma tak dużo psów. Tylko dziwi mnie to, że za adopcję psa życzą sobie 100zł. U nas Uciechów dba o psiaki, chociaż nie biorą nawet grosza za adopcję....
-
[quote name='paula_t']Haha, Marian postrach osiedla :evil_lol: Dla Piotrka noszenie takiego tobołka to pewnie wątpliwa przyjemność;) Może coś mu wyjątkowo "odwaliło", bo do tej pory trzymał się blisko Was, poza tym na szczęście z Marianka średni sprinter, więc uciec Wam nie ucieknie:p[/QUOTE] Byś się zdziwiła jak on szybko biegł....naprawdę, byłam w szoku. Jakby wcale nie miał problemu z łapką...
-
A bym zapomniała....też mam niezłą historię :eviltong: z Marianem w roli głównej. Idziemy dzisiaj na spacer, ja, TŻ, Marian i dziadek Bonus. Marian oczywiście bez smyczy, bo mamy tutaj duży teren otoczony blokami. I nagle Marian dostrzega jakieś dwa psiaki, które komuś chyba uciekły, i rzuca się w pogoń za nimi :D jak je pogonił to zaczęły biec w popłochu przed siebie po osiedlu. A mój TŻ za Marianem. I wyglądało to mniej więcej tak: 2 czarne psy uciekają jakby je gonił sam diabeł, za nimi Marian na 3 łapach biegnie sprintem (!), a za Marianem mój TŻ. A ja stoję z Bonusem na środku boiska i się drę: [I]Marian! Marian! [/I] Ludzie się patrzą jak na wariatów. Nagle zza jakiś bloków wyłania się mój TŻ z Marianem na rękach i idzie w moją stronę. Obaj ledwo żywi. Na szczęście nic się Mariankowi w łapkę nie stało. Teraz już wiem, że jak idziemy razem to trzeba Mariana na smycz. Jak idzie sam to na inne psy nawet uwagi nie zwraca... Chciał się popisać przed Bonusem :)
-
[quote name='Figunia']Przylaczam sie do podziekowan, wdziecznosci i wielkiego szacunku dla Opiekunow Marianka & co, choc wiem, ze Im to zupelnie niepotrzebne... Matka Teresa tez nie uwazala, ze robi cos wielkiego, niezwyklego... Robila to, co nakazywalo Jej serce, dla Niej to bylo oczywiste. Niezwykle, niepojete jest to, ze tak wile ludzi nie czuje potrzeby pomagania, nie wie, co to empatia...[/QUOTE] Dokładnie :) Też się zastanawiam, jak to jest że człowiek, który uważa się za istotę rozumną i wyższego rzędu, czemu tak często brak mu serca i empatii...
-
Braciszek Marianka jest Pikuś, ale zostaje przechrzczony przez nas na Bonusa, bo to taki Bonus jest...chociaż on tam nawet nie reaguje na żadne słowo, gwizdanie, wołanie itp. Ale imię mieć musi. Dziękuję za ciepłe słowa, ale ja naprawdę nie uważam, że robię coś wielkiego. No bo co w tym wielkiego? Z przyjacielem powinno się być do końca. Każdy potrzebuje na starość opieki i to naturalna kolej rzeczy. Ktoś powie, że to mało wygodne. Ale życie nie składa się tylko z samych przyjemności, ale również z odpowiedzialności. Więc ja biorę odpowiedzialność. To nic wielkiego brać odpowiedzialność za to co się oswoiło. I tu na Dogo, i w fundacjach, stowarzyszeniach, czy nawet wolontariusze, każdy kto aktywnie pomaga zwierzętom bierze odpowiedzialność za tych co nie potrafili. I chwała wszystkim za to, bo inaczej byśmy już wszystko co na tej planecie żyje wyniszczyli. A tak przynajmniej są ludzie co walczą o życie stworzeń, ale i o zachowanie naszego człowieczeństwa. Dlatego też jestem za klonowaniem takowych jednostek :D keakea - a może chociaż kota? :D
-
Marian już od soboty jest ze swoim nowym braciszkiem :) specjalnie nic się nie dzieje...Marian nie zwraca na niego uwagi. Zesikał się raz czy tam dwa i spokój. W ogóle nie zwraca na niego uwagi...Jestem prze-szczęśliwa, że Marianek tak dzielnie to znosi :) być może już zrozumiał, że jest bezpieczny i nic mu nie grozi.. Poniżej obiecane zdjęcia nowego towarzysza Marianka - być może niedługo będą jakieś wspólne :) dziadek jest bardzo chudy (waży jakieś 7-8 kilo, choć jest prawie wielkości Mariana), ślepy, i głuchy na prawe ucho (lewe jeszcze jakoś reaguje). Nie trzyma już moczu, więc musimy się wyposażyć w maty/pieluchy dla psów. I jakoś to będzie...:) [B]Także, ciotki, wychowałyście Mariana na porządnego faceta - szanuje starszych od siebie :) [/B] [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/01/P11309691.jpg[/IMG] [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/01/P1130971.jpg[/IMG]
-
[quote name='paula_t']A coś Ty taka nerwowa?:eviltong:[/QUOTE] A dziwisz się? My tu o Mariankowych zdjęciach, a MTD już nie mogła się doczekać :) [quote name='paula_t']Jak będziesz miała czas i ochotę to pokaż nam Mariankowego braciszka :)[/QUOTE] Pokażę, pokażę. Jutro już u nas będzie i zobaczymy jak Mariano zareaguje...ten psiaczek ledwo już stoi na nogach, więc myślę, że nie będą mieli ze sobą takiego kontaktu. Trzymajcie kciuki za Marianka :) [quote name='Panna Marple']Dzięki dogses za to, co robicie dla dziadunia. jesteście cudowni[/QUOTE] Każdy z nas robi co może dla zwierzaków. Dobrze, że jest tak dużo osób, bo dzięki temu chociaż część tych zwierzęcych istnień może dostać "drugie życie" :)