Jump to content
Dogomania

dogses

Members
  • Posts

    232
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dogses

  1. [quote name='asiuniab']Marian ustrzelił najcudowniejszy domek na świecie; Wy jesteście wielcy, dać komuś domek choćby na chwilę, w tym najtrudniejszym dla Niego czasie to dla większości ludzi trudniejsze niż decyzja o wzięciu szczeniaka i zobowiązaniu na wiele lat; jesteście dla mnie wzorem;[/QUOTE] :oops: na pewno nie jest łatwe jak pies już musi odejść...ale przecież każdy odchodzi, prędzej lub później. Nie ma tu nic wielkiego, przecież psie staruszki to najwspanialsze zwierzaki ;) a szczeniaczki raczej nie mają problemów ze znalezieniem domu...i dobrze, bo przynajmniej już ich nie spotka w życiu nic złego (bynajmniej w części przypadków). [quote name='paula_t']Dogses, dziękuję za zdjęcia. Marian chyba faktycznie tak, jak mówiłaś przez telefon nie do końca zdaje sobie sprawę ze swojej wagi i gabarytówi postanowił naśladować zachowanie kotów :D No i chyba nie za bardzo coś chce współpracować w kwestii odchudzania patrząc po pierwszym zdjęciu :eviltong: A ja mam słabość do takich pączusiów:loveu: Dogses, jesteście cudowni.... Marian może i jest zaborczy, ale na szczęście ta jego zaborczość nie objawia się agresją, a to najważniejsze. Poza tym ja wierzę, że zwierzaki czują takie rzeczy- czują kiedy ktoś jest smutny, źle mu, nie najlepiej się czuje i pomimo początkowego, być może, niezadowolenia z nowej sytuacji po pewnym czasie starają się jak potrafią dostosować do tych nowych warunków (tak był choćby w przypadku Hepiego). A co to za staruszek? Gdzie go wypatrzyliście? Biedaczek :([/QUOTE] Tak jak Mariana - z ogłoszenia. Sama na razie niewiele wiem - jutro po niego jedziemy. To szybka akcja, bo staruszek nie ma za wiele czasu... [quote name='MTD']czemu rozmawiacie o jakis zdjeciach nie pokazując ich innym ? :angryy: :)[/QUOTE] Zdjęcia są stronę wcześniej :) Nie widać ich, nie wyświetla się mordka Mariana??
  2. Pieniążki wysłane do Liderka, Tusi i Daszki :) Jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim za pomoc. Kolejne psie nieszczęście przekonało się, że jest nadzieja. Że nie wszyscy ludzie to oprawcy. Że los może się odmienić. I że jest lepszy świat :) a Hepi ma teraz jak w raju....Nie spodziewałam się, że tak szybko znajdzie dom. Pani Sylwia jest wspaniałą kobietą, która wzięła wszystko na siebie, nie patrząc na schorzenia, perspektywę leczenia, wiek i przeszłość Hepiego. Już wiosną Hepi przeprowadzi się wraz ze swoją rodziną do pięknego domu z ogrodem i będzie mógł wygrzewać się na słoneczku :) Oby wszystkie psie historie miały happy end.
  3. Hej cioteczki, pamiętacie mnie? :) Przesyłam buziaki:loveu: [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/01/P1030903.jpg[/IMG] Słuchajcie...Marian będzie miał braciszka. Umierającego staruszka...Mam nadzieję, że Maniek będzie dobrym przyjacielem i pozwoli dziadkowi odejść w spokoju z tego świata :) Nie możemy sobie pozwolić na kolejne zwierzę, a chcemy pomagać...więc postanowiliśmy dać umierającemu psiakowi godną śmierć. Dziadek całe życie spędził na łańcuchu (pies mniejszy od Mariana!!), a resztę życia w schronisku. Teraz umiera i bardzo mu ciężko w zimnym boksie, na ziemi. Nigdy nie mieszkał w domu, niech chociaż umiera w ciepłym mieszkaniu, na ciepłym posłaniu...I jeszcze w dodatku ktoś zadeklarował zapas karmy dla dziadka, więc będzie łatwiej :) Mam tylko nadzieję, że Marian go zaakceptuje. Martwiliśmy się czy przypadkiem nie zrobimy Maniusiowi krzywdy,bo jest zaborczy i w ogóle. Ale u michell dawał radę z innymi psiakami, a ten dziadek to nie na długo. To już niestety jego koniec :(
  4. [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/01/PC160870.jpg[/IMG] Ostatnio Marian chyba zaczyna przemieniać się w kota...i wskakuje na kolana. Nie muszę chyba mówić co na to moje kolana:eviltong: [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/01/PC300883.jpg[/IMG] [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/01/PC300882.jpg[/IMG]
  5. Mama Maniusiowa wysyła zdjęcia co by nie było - Marian cały i zdrowy. Niestety te ze Świąt przepadły na zawsze :( Kira podrywa Mariana, ale on sobie nic z tego nie robi. Ale Marianek ma kształty niczego sobie, prawda? :eviltong: [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/01/P1100947.jpg[/IMG] Marian aktywista - pomagał w akcji "Uwolnij psy z Astra". [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/01/P1060932.jpg[/IMG] Oczywiście, ulubione miejsce Mariana :) [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/01/PC030773.jpg[/IMG] Faceci trzymają się razem :) [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2013/01/PC030787.jpg[/IMG]
  6. [quote name='paula_t']Dogses, ja jak przekazywałam pieniążki Mariankowe, to napisałam pw z prośbą o zgodę na rozdysponowanie pieniążków w taki, a nie inny sposób, może teraz też tak zrobić, nie będzie tego dużo?:)[/QUOTE] A do kogo mam pisać? Do wszystkich udzielających się na wątku czy tylko do tych co wpłacili pieniążki ? :) wybacz pytania, ale to mój pierwszy raz i chcę zrobić wszystko dobrze ;)
  7. 115 zł poszło dla [B]beta ata[/B] :) Dobra, to dzielimy resztę na 3 psiaki (Tosia, Liderek i Daszka), czyli po 155 zł na każdego. Czy może tak być? :)
  8. No właśnie jest taki problem z tymi zdjęciami, bo ściągnęłam je na komputer i wykasowałam z aparatu. I później robiłam nowe zdjęcia i ściągnęłam na komputer - i się zapisały na tych Marianowych zdjęciach (bo miały te same tytuły) :( zostały chyba tylko z 2 zdjęcia :( i to w dodatku na planie głównym z moimi stopami...nie wiem czy chcecie to oglądać :eviltong: Niedługo jakieś nowe się zrobią ;) teraz mamy robioną kuchnię, więc jest zamieszanie - ale niedługo uraczę Was nową porcją Mariana :) jak tylko będzie więcej czasu i możliwości.
  9. paula_t, a może zrobicie też Liderkowi bazarek? Mówiłaś, że masz fajne fanty to może dodatkowo kasa wpadnie? :) edit: Już znalazłam bazarek dla Liderka i widzę, że połowa dochodu jest przeznaczona dla Tusi? Może cioteczki zechcecie wspomóc Tusię. Tutaj link do jej wydarzenia [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/194858-TUSIA-z-Korabiewic-ZOSTAŁA-SAMA!-dług-za-hotel-wynosi-1500zł-Wizja-schroniska[/URL] Ma duży dług psinka :(
  10. Dobra, a reszta kasiorki ? :) Jeszcze jakieś bidy potrzebujące pomocy? Wtedy by się rozdzieliło w miarę po równo :) Ha, udało mi się zmienić tytuł choć kompletnie nie wiedziałam co robię :razz:
  11. Biedny ten Liderek :( Dobra, cioteczki. Hepi jest bezpieczny, zostaje na zawsze w swoim domku i jest mu tam dobrze :) Niedługo jadę go odwiedzić :D wszystko się ułożyło, więc teraz czas rozdzielić pieniążki. 115 zł idzie zgodnie z ustaleniami dla [B]beta ata. [/B] Co z resztą? Proszę Was o decyzje - to w końcu Wasze pieniążki :) ja przeleję komu trzeba (np. po równo rozdzielę). Zostało (już po odliczeniu 115 zł) [B]465, 75 zł[/B] do rozdysponowania. beta ata - proszę o numer konta na PW :)
  12. [quote name='michelle04'][quote name='dogses']No to zawieziemy skromne dary - mam nadzieję, że się przydadzą :) [/QUOT Przepraszam Mariana za drobną prywatę,ale mam pytanie do Cioteczki, a raczej prośbę, bo jeśli Cioteczka wybiera się z darami dla Centaurusa, to jeśli oczywiście ma trochę miejsca w aucie to czy mogłybyśmy z Giselle4 podrzucić kilka kocy, kołder,środków opatrunkowych, jodyny, wody utlenionej,itd karmy dla psów i kotów (40 - 50 kg), płyn do naczyń, podłóg,ręczniki, pościel i kilka innych mniejszych drobiazgów???[/QUOTE] Jasne, jeśli się wszystko uda zmieścić to z chęcią :) Zapakujemy tyle, ile się da. Jutro około 10.30-11.00 jedziemy do Uciechowa (od nich też zabieramy trochę rzeczy) to wpadniemy po drodze. Zadzwonię jak będziemy już niedaleko - tylko, że głośnik mi się zepsuł w telefonie, więc ostrzegam będę krzyczeć do słuchawki, ale nic nie usłyszę :eviltong: albo lepiej puszczę SMS. Po obiedzie się wybieramy do Centaurusa, mniej więcej o tej porze co transport z Wrocławia będzie jechał :) Jedziemy na 2 auta, więc myślę że uda się zmieścić te rzeczy.
  13. [quote name='paula_t']A to mały panikarz :D Taką krzywdę mu wyrządziliście:eviltong:[/QUOTE] Rzucał się po całym gabinecie, musieliśmy go we trójkę trzymać - a potem jak wróciliśmy do domu to zwinął się w kulkę na legowisku i leżał obrażony. Marian to jest rozpuszczony rozpustnik :evil_lol:
  14. [quote name='paula_t']Dogses, tutaj masz napisane jakie są największe potrzeby: [URL]http://centaurus.org.pl/pozostale/pozar/[/URL] i to co wymieniłaś jest tak wypisane, więc jak najbardziej wszystkie te rzeczy Im się przydadzą i to bardzo. Stracili leki dla zwierzaków, karmę, ale także ubrania dla ludzi.[/QUOTE] No to zawieziemy skromne dary - mam nadzieję, że się przydadzą :) Marian był u wetki na obcinaniu pazurków - strasznie się bał i panikował. Nie lubi Marianek wizyt u weterynarza. Pani doktor miała niezłe zamieszanie :D mi się to kojarzy z wizytą faceta u dentysty. Mojej koleżanki ojciec ma z 2 metry, potężny chłop, a u dentysty mdleje już w poczekalni :eviltong:
  15. Ufff.....Dzwoniła pani Sylwia :D Wszystko jest w porządku, Hepi dopiero się oswaja z nowym domem. Mimo tego, że jeszcze jest trochę wystraszony to chętnie się bawi zabawkami, a wszyscy mu mówią cały czas, że go kochają. Spanielka go toleruje, czasem jest zazdrosna jak Hepi jest za długo głaskany, ale dogadują się oboje :) Na początku Hepuś trochę się załatwiał w domku, ale już mu się to nie zdarza. Cała rodzina jest szczęśliwa. Dzisiaj będzie miał pierwszą kąpiel w nowym domu - zobaczymy jak to zniesie :( Myślę, że wszystko zmierza ku szczęśliwemu finałowi, ale jeszcze się umówiłam na rozmowę w przyszłym tygodniu. Będzie dobrze :)
  16. [quote name='paula_t']Wczoraj pisałam z mamą Mariankową i chłopak podobno przerażony wybuchami, fajerwerkami trząsł się i tulił :([/QUOTE] Niestety :( był na Sylwestra u mojej mamy i spał z nią pod kołdrą, wtulony i cały się trząsł :( Na szczęście futra mojej mamy nie przejmują się wystrzałami, więc Marian miał łóżko dla siebie :P [quote name='cancer43']Mariankowe ciotki,wybaczcie offa,ale Centaurus potrzebuje każdej formy pomocy -zapraszam na bazarek dla nich. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/237989-CENTAURUS-SPŁONĄŁ-Bazarek-cegiełkowy-na-pomoc!!!!!-do-11-01-2013[/URL] Sorry,Marian,jesteś chłopak w dechę,wybaczysz mi,prawda ?[/QUOTE] Jasne, że wybaczy. Czy potrzeba darów rzeczowych? Uzbierałam trochę karmy dla zwierząt, kurtek, polarów, butów męskich, kołder i koców - chcemy zwieść osobiście. Przydadzą się??
  17. Nie mam na razie wieści od Hepiego :( jutro napiszę do pani Sylwi. Mam nadzieję, że wszystko w porządku... Przepraszam za off top, ale jeśli któraś z Was jest członkiem jakiejś organizacji pro zwierzęcej czy coś, proszę o pomoc co można w takiej sprawie zrobić [URL]http://swidnica24.pl/bestialsko-mordowali-szczeniaki/[/URL] Czy w ogóle coś da się zrobić? Nie chodzi mi o sprawę w sądzie, ale czy w jakiś sposób można odebrać facetowi te psy? Co robić w takiej sytuacji, bo na 100% jestem pewna że władze miasta to zostawią. Zastanawiam się czy w ogóle można coś zrobić...
  18. [quote name='beta ata']Weszlam na wątek z przerażeniem, a tu takie dobre wiadomości na końcu!! :-) Bardzo sie cieszę, że psinek tak trafił. Nie wiem, czy to nie będzie nietakt, ale czy jesli Miś Panda na pewno juz nie bedzie potrzebował pieniedzy z dogo, to mogłabym poprosić o pomoc dla moich dwóch tymczasowiczów? To sunia i piesek z gminnego punktu przetrzymań z Pszczyny, z tego punktu psy są wywożone do schroniska-mordowni, gdzie słuch o nich ginie. Delty własciciel zostal aresztowany, a ona została. Dostała akurat cieczke i wiadomo, czym to skonczyłoby się... Malutki Spajki został najpierw "adoptowany" z tego punktu, a potem wrócił do niego pobity i potwornie wystraszony... No i psiaki teraz są u mnie w dt. Potrzebujemy na karmę i sterylizacje Delty. Przydałaby sie karma i dla srednich i dla małych piesków, bo Spajkiemu ciężko gryźć większe kulki dla średnich psów. Psiaki są pod opieką fundacji, ale fundacja dopiero co powstała i "groszem nie śmierdzi", Spajki został wykastrowany i zaszczepiony z funduszy fundacji. Nie wiem, czy w tej sytuacji taka pomoc wchodzi w grę, ale pomyślałam, że spytam, wiem, że jest wiele psów np. chorych, a te "moje" są zdrowe akurat...[/QUOTE] Biedaczki :( podziwiam Was, że walczycie o te psiaki. Ja jestem tutaj pierwszy raz, nie wiem w jaki sposób mam rozdysponować te pieniążki - wydaje mi się, że osoby które wpłaciły powinny się wypowiedzieć. Te moje znajome ze Świdnicy, które trochę kasy na Hepusia wpłaciły na pewno nie będą miały nic przeciwko :) nie mam pojęcia jak rozwiązać te sprawy "finansowe", bo się nie orientuję jakie zwierzątka są w potrzebie - dopiero się tu odnajduję :/
  19. U nas w domu jej spanielka zareagowała obojętnie - ale wiadomo, to nie jej teren. Hepi w ogóle nie protestował, chętnie wskoczył do auta. A na panią Sylwię reagował pozytywnie, merdał ogonkiem i dawał buziaki :) on jest słodki piesek, tylko potrzebuje trochę czasu by zaufać. Mam pierwsze wieści z domku: "Noc przespana, w samochodzie wymiotował, ale teraz super. Jest grzeczny, dziś jadę kupić wyprawkę :)" Mam też pierwsze zdjęcia :) [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2012/12/mms_img-985744910-e1356794382941.jpg[/IMG] [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2012/12/mms_img21782912-e1356794371774.jpg[/IMG] Wydaje się trochę wystraszony, ale na początku na pewno tak będzie.
  20. [quote name='Panna Marple']Czy ja dobrze widzę? Czy inni widzą, to samo co ja?:crazyeye: Hepi ma szanse ( nie zapeszam, dlatego wyrażam się ostrożnie) na dom? To może ten rok nie był jednak taki do dooopy? Kciukam mocno, zaklinam rzeczywistość, wzywam wszelkie psio-ludzkie moce na pomoc-niech się uda! Cudnie:loveu:[/QUOTE] Mi też ciężko w to uwierzyć...dlatego chyba obgryzę wszystkie paznokcie przez te 2 tygodnie :( Ja wzywam siły Yin i Yang :D [IMG]http://toz.swidnica.pl/wp-content/uploads/2012/12/PC280911.jpg[/IMG]
  21. [quote name='Panna Marple']Marian dał buziaka Hepiemu...czyli Marian jest gejem...A ja ciągle się łudziłam, że zostanę jego wybranką;)[/QUOTE] Nie..spokojnie. Marian jest bi, więc jeszcze masz szanse :D
  22. [quote name='MTD']jak się to mówi... kopara mi opadła :cool3: cieszę się ogromnie ale po cichutku, bo to prawda, że trzeba tygodnia/dwóch by sprawdzić jak tam się poukłada w nowej rodzinie, ale nie da się nie cieszyć mimo to ! zostawię jeszcze ogłoszenia na pare dni żeby nie zapeszać. myślę, że dobrze zrobiliście, że to już, pustka w domu minie za dwa dni ;) bombeczka ![/QUOTE] Brak mi tego ślicznego pyszczka, no ale to dla jego dobra :) też się cieszę, ale na razie czekam na wieści (pani Sylwia ma jutro dzwonić) i późniejsze zdjęcia. A także wieści na temat zdrówka Hepiego. Po Nowym Roku pójdzie do dobrego weterynarza i zajmą się już nim jak należy. Niby jeszcze trzeba się cieszyć po cichutku, ale bardzo mocno wierzę w to, że wszystko ułoży się właściwie. Pani Sylwia jest doświadczona, wie jak postępować ze zwierzętami. Hepi od razu zaczął ją całować i merdać ogonkiem na jej widok :) bez żadnych wątpliwości wskoczył na siedzenie do auta...aż mi się płakać chciało :( nie był w ogóle przestraszony....aż ciężko mi było uwierzyć, czy to na pewno ten pies.
  23. [quote name='MTD']ulala cuda wianki się dzieją ! marian się ośmielił :cool3: dziewuszki, jesli ktoraś z Was zna jakąś fundację zajmującą się chartami, to dajcie znać, mamy charcicę bodajże rosyjską w schronie odebraną właścicielowi za znęcanie :([/QUOTE] Marian dał Hepiemu pożegnalnego buziaka - chyba wiedział. O matko :( a facet miał pozwolenie na posiadanie charta? Znam tylko Charty W Potrzebie, w necie jest ich strona internetowa.
  24. Dlatego, nie przysyłajcie już kasy dla Hepusia, pani Sylwia już przejęła nad nim opiekę. Teraz proszę Was tylko o to, byście mi powiedziały co mam z pieniążkami zrobić. Czy oddać na konta osób, które je wysłały (jakoś proporcje poobliczać?) czy przekazać na inne psiaki, jeśli tak to na jakie i ile pieniążków? Wiem, że jeszcze z 1 tydzień trzeba poczekać, aż adopcja się "przyjmie", ale chciałabym już wiedzieć jak to rozwiązać :) i chcę podziękować MTD za umieszczenie ogłoszenia, bo to dzięki niej to wszystko tak wyszło...pani Sylwia mówi, że ona zawsze szuka takich psiaków na necie, by pomóc finansowo, ale tym razem wiedziała, że Hepi jest jej przeznaczony :)
  25. Dzisiaj dużo się działo :) Byliśmy na PA - pani Sylwia okazała się wspaniałą, zakręconą na punkcie zwierząt kobietą. Mieszka z mężem i 10-letnią spanielką, na I piętrze. Ale już w przyszłym roku, na wiosnę przeprowadza się do domu z ogrodem, który teraz się buduje. Pani Sylwia jest właścicielką jednego z bardziej popularnych salonów fryzjersko-kosmetycznych we Wrocławiu i od wielu lat wspiera finansowo zwierzęta. Teraz chciała adoptować Hepiego, bo bardzo chciała mu pomóc. Zależało jej na tym, by mały znalazł się pod właściwą opieką, zarówno weterynaryjną jak i już w swoim własnym domu....więc przyjechaliśmy do Świdnicy razem (na dwa auta) i zabrała Hepiego do siebie. Podpisaliśmy umowę adopcyjną oczywiście, i nie mogę uwierzyć, że to się stało tak szybko....Ona już wcześniej kilka razy dzwoniła, ale nie spodziewałam się, że to będzie tak szybko. Zdecydowaliśmy się na to z kilku powodów: 1. żeby Hepi już się nie przyzwyczajał do nas 2. żeby jak najszybciej zniknął z tego miasta 3. Pani Sylwia chciała przejąć finansowanie leczenia Hepiego - powiedziała, że zajmie się jego leczeniem, diagnozowaniem, konsultacją rtg i przede wszystkim kastracją, ponieważ jak stwierdziła ją na to stać, a te pieniążki, które Hepi uzbierał mogą uratować więcej psów. 4. lepszy dostęp do opieki weterynaryjnej. Domyślam się, że zanim będziemy się na 100% cieszyć to potrzeba z 1-2 tygodnie czasu, ale ja wiem, że lepiej Hepi nie mógł trafić. Kwestia jest tylko taka, czy suczka zaakceptuje nowego towarzysza. Nie mogę w to uwierzyć, strasznie mi było smutno żegnać go. Ale wiem, że będzie miał jak w raju (lepiej jak u nas) i już będzie bezpieczny :) a na tym mi najbardziej zależało. Pani Sylwia to wspaniała kobieta. Jeszcze dzięki temu, że prowadzi swój salon to może w każdej chwili urwać się z pracy :) naprawdę, to jest wymarzony dom dla każdego psa....Jakbyście widziały jej spanielkę - zadbana, wesoła, szczęśliwa, zapatrzona w swoją opiekunkę, błyszcząca, miękka sierść, świetna forma, pięknie ostrzyżona. myślę, że Hepi urodził się pod szczęśliwą gwiazdą, mimo wszystko :) pani Sylwia zapięła go na przednim siedzeniu w takie pasy dla psów i pojechali......Jeszcze dostaliśmy od niej bombonierkę w podziękowaniu za uratowanie Hepusia i zaproszenie na darmowy zabieg kosmetyczny:oops: aż mi głupio. I jeszcze ten dom z ogrodem...:loveu: nie będzie musiał wchodzić po schodach.
×
×
  • Create New...