Jump to content
Dogomania

Tree

Members
  • Posts

    283
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tree

  1. Uświadomiłaś panią, że to nie amstafy? :lol: Jak zareagowała?
  2. Oj tak, ja już mam dosyć zapewnień, że on nic nie zrobi :P Tak jakby myśleli, że wszyscy psiarze na widok ich pupili umierają ze strachu :P I zupełny brak przewidywania, że nawet jeśli rzeczywiście nic nie zrobi, to nie każdy pies spotkany na spacerze ma równie pokojowe zamiary
  3. Koniara, a wiesz, że pies z pseudo to obciach? :diabloti:
  4. [quote name='vege*']No wiesz mojego królika ['] baranka bardzo często mylono ze szpicem :evil_lol:[/QUOTE] A to ciekawe :P choć zauważyłam, że coraz więcej ludzi ma wady wzroku :lol:
  5. [quote name='Luzia']Akceptacja akceptacją ale zabicie bezbronnego kota, bo siedział przed blokiem to przegięcie. Ja też bym zadowolona nie była jak by mi coś srało pod oknem, ale na pewno nie wyżyła bym się na zwierzęciu, tylko jak już to na właścicielu. Ale zawsze znajdą się tacy jak Ty którzy będą go mieć za niewinnego ;) Ja w takim razie wnioskuje za uśpieniem tego psa bo to on zaatakował, wszyscy będą zadowoleni :loveu: Nie wiem Ty masz jakąś niską samoocenę że wszędzie się chwalisz tym bulterierem? Czytam to już któryś raz że masz bula :hmmmm:[/QUOTE] Co z tego, że pisze, że ma bulla? ;) Ja np. ciągle piszę, że mam "yorka", bo na Dogomanii jest tyle osób, że nie da się kojarzyć wszystkich po nicku, a tym bardziej jakie rasy posiadają. A czasem pisze się takie rzeczy, żeby lepiej coś zobrazować
  6. Pomylić yorka z kotem też się da :P Ale yorka ze sznaucerem to już zupełnie sztuka :D Choć z drugiej strony wielu moich znajomych nie wie, jak wygląda golden, collie czy rottweiler (bardzo mnie to zaskoczyło) to co się dziwić ;)
  7. Plaga w sensie, że brak myślnika? :P Co do lhasa, to chodzi mi oczywiście o psy w typie rasy. Nie znam się za bardzo na ozdóbkach, ale wiadomo o jaki typ psów chodzi. Zwłaszcza, że większość tych 'shih' to pewnie w życiu obok prawdziwego shih-tzu nie stała
  8. Witajcie. Czy wiecie, jakie psy do Was najbardziej pasują? Czy jest to jeden konkretny typ, czy może jesteście bardziej "wszechstronni" i czujecie się dobrze z psami o różnych charakterach i potrzebach równie dobrze? Kiedy poznaliście się na tyle dobrze, żeby wiedzieć jakie cechy u psa Wam przeszkadzają, a jakie nie? Sama waham się między skrajnymi typami osobowości. Z jednej strony są to charty (na spacerach aktywne, w domu kanapowe, niezależne, ale czułe, nienarzucające się, spokojne), a z drugiej owczarki i retrievery (aktywne, wesołe (odpadają te najbardziej pracoholiczne), wytrzymałe, chętne do współpracy z człowiekiem, predyspozycje do sportu). Cechy w nawiasie mi bardzo pasują. Tylko sama nie wiem, który typ bardziej. W moim terrierze przeszkadza mi zadziorność, szczekliwość, wielka upartość (choć upartość jestem w stanie bez większych problemów znieść), szybkie pobudzanie się z byle powodu (to też jestem w stanie przetrzymać, jeśli nie przybiera skrajnych form), delikatność (mały i chorowity). Też macie takie wahania?
  9. U mnie jest tak: -yorków jeszcze jest dużo, choć chyba trochę mniej niż kiedyś -shih tzu i lhasa apso dużo -labradorów i ONków zatrzęsienie, większość niewychowanych -buldogów francuskich już kilka naliczyłam, a to mała miejscowość, więc chyba rzeczywiście robią się modne -biszonów żadnych -beagli coraz mniej -dalmatyńczyki to już u nas prawie rzadka rasa
  10. Katasza1, niezła przygoda :D No takiej mamusi to ja jeszcze nie widziałam. Dla mnie nie do pojęcia jest to, żeby mieć tak niewychowaną parkę: dziecko i pies. A to, że zostawiła tego psa i poszła do domu to już zupełnie nie do pojęcia :-o Dzisiaj nie mieliśmy żadnej niemiłej przygody. Raz tylko siedzieliśmy sobie na ławce (no dobra, mój pod ławką) i zaczął do nas iść wielki owczarek niemiecki bez smyczy. Właścicielka kilkadziesiąt metrów za nim i na początku chyba nie zamierzała go odwołać. Dopiero jak wstałam i stanęłam przed swoim psem, żeby w razie czego móc zareagować (owczar miał głowę wielkości całego mojego psa) to odwołała go. Dobre i to, choć szkoda, że zrobiła to dopiero jak wstałam.
  11. Och jejku, masz szczęście, że obrońca/obrończyni yoreczka ograniczył się tylko do śmiercionośnego spojrzenia :P Jakim prawem bronisz swojego pupila przed takim słodkim, niegroźnym pieseczkiem! Przecież york to nie pies tylko krucha maskotka!
  12. Szkoda, że większość społeczeństwa tak nie robi ;) Tylko np. wolą stanąć z wrogo nastawionym psem na wprost nas i bez sensu przekonywać, że czający się z mordem w oczach pies nic nie zrobi ;)
  13. No właśnie dziś miałam napisać ;) Luzia, przypomniałaś mi :lol: Z serii "mój nic nie zrobi": Idę ze swoim psem wzdłuż rzeki wąskim przejściem między wodą a gęstymi zaroślami. Słysząc, że nadchodzi z naprzeciwka inny pies, zeszłam ze swoim na bok (akurat jedyne miejsce, gdzie można odejść na bok, bo dalej jest wąsko), posadziłam i trzymałam na wszelki wypadek. Idzie facet z psem i oczywiście od razu do mnie, że niepotrzebnie, że on nic mojemu nie zrobi... Mówię mu, że mój może zacząć, a facet dalej swoje, jakby nie dotarło to, co mówię. A co robi jego pies? Patrzy nam w oczy, jeży się i warczy... Pewnie według tego faceta zapraszał do zabawy... Już przemilczałam sytuację, bo chciałam, żeby jak najszybciej sobie poszedł.. Najlepsze było to, że jak mój zaczął odwarkiwać na zaczepki tamtego, to facet zaczął żartować, że takie małe to obronne... Taaa, ale swojego psa języka to się nie rozumie ;)
  14. Jak czytam posty koniary to aż się boję, że nawet chory pies nie zmieniłby takiego myślenia... Przecież jej kompletnie nie obchodzi los tych psów. Chce spełnić swoją zachciankę, a konsekwencje (które najgorzej zniesie pies) jej nie obchodzą...
  15. Wolisz psa od oszustów? Psa najprawdopodobniej chorego i ze słabą psychiką? Twój wybór, ale powiem Ci, że bardzo dziwne podejście... I bardzo krzywdzące zarówno dla bezpańskich psów (ludzie kupują z pseudo choć mogliby zaadoptować) jak i rasowych, ponieważ pseuduchy psują rasę.
  16. Ciekawe czy nadal będzie miała takie nastawienie jak będzie musiała psa leczyć do końca życia, czego koszty szybko przerosną koszty szczeniaka z rodowodem... No ale jeśli nie chce słuchać naszych rad... Szkoda tylko, że właśnie przez takich ludzi pseudohodowcy zarabiają kasę kosztem tych biednych psów "TATA ( boję się o sierść mojej Miki, tata ma taką falowaną nie wiem czemu ? )" A temu, że nie jest rasowy, więc odbiega od tego, jak powinien wyglądać york. Jest duże prawdopodobieństwo, że Twój "york" też będzie taką miał.
  17. Mam nadzieję, że przynajmniej za niego nie będziesz płacić, bo od tego roku sprzedaż psów i kotów bez rodowodu jest nielegalna... Powiem tylko (bo temat pseudohodowli już jest poruszany tyle razy, że dziwi mnie że mimo wszystko bierzesz psa z pseudo), że musisz mieć świadomość, że bierzesz psa w typie rasy, nie rasowego, który może się okazać zupełnie inny niż wzorcowy york. Wygląd to akurat najmniejsze zmartwienie, najgorzej jest ze zdrowiem i charakterem. Mój pies w typie yorka ma chore serce i baaardzo trudną psychikę. Jest lękliwy i trzeba dużo z nim pracować nad tym. Bardzo często takie psy okazują się chore, ponieważ ludzie rozmnażający bez rodowodu nie patrzą na genetykę, zupełnie się na tym nie znają. Najczęściej karmią tanimi karmami, nie socjalizują szczeniąt. Psy z takich miejsc potem są lękliwe, a nawet agresywne. Może to brzmi, jakbym wyolbrzymiała, ale uwierz że tak jest. Wiem co mówię, bo mój pies nie dożyłby 2 lat, gdyby nie zdiagnozowano go tak wcześnie.
  18. "nie może to być rasa z rodzaju tych wiecznie smyczowych. Wiadomo, w mieście, przy drodze- pies na smyczy, ale jakbym nie mogła go puścić w lesie czy na łąkach bo by mi wkorzystywał chwile mojej nieuwagi i zwiewał to bym chyba zwariowała" Tylko, że jak whippet pogna za zającem to odwołać się go nie da ;) Mi też tu pasują tylko małe, krótkowłose ozdóbki o sportowej budowie. Np... hmmm chihuahua, pinczer miniaturowy, rosyjski toy socjalizowane od początku, żeby dogadywały się z innymi psami? Co właściwie chcesz robić z psem? Zwykle te nieodbiegające potrzebują mieć jakieś zajęcie, za to te które same znajdą sobie zajęcie, mają tendencje do odbiegania...
  19. Naprawdę warto pojechać dalej po szczeniaka. Czasami szukając w najbliższej okolicy można się wkopać, jeśli akurat najbliższa hodowla np. hoduje dla kasy i nie zależy im na dobrym charakterze. Jeśli piesek ma być do agility to szczególnie ważne, bo w takich słabych hodowlach szczenięta mają mniejsze popędy i później trudniej z takim psem się pracuje. Chcesz brać udział w zawodach czy po prostu dobrze się bawić z psem na torze? Jeśli to drugie to ja bym się nie przejmowała tak bardzo wzrostem. Pewnie, że trzeba uważać na stawy, ale to właściwie dotyczy wszystkich młodych psów. Ja np. zamierzam uprawiać agility z... borzojem, mimo że to nie jest idealna rasa do tego sportu. Tylko, że to jest moja miłość i nie umiem zrezygnować z niej.
  20. Moja koleżanka z goldenką uprawia amatorsko agility :) Nie wiem jak w przypadku zawodów, ale jeśli chcesz uprawiać to rekreacyjnie, to wiem, że z goldenem się da bez większego problemu. Ewentualnie możesz zainteresować się tollerami. Są pewne różnice między nimi a goldenami, ale jednak obydwa to retrievery, więc jeśli golden Ci pasuje, to pewnie toller też będzie.
  21. Mi tu też pasuje Collie. Jeśli rzeczywiście ci ludzie by coś robili z psem typu rzucanie piłki, szkolenie. To łagodne, wrażliwe, przyjacielskie psy. Nie są ani za duże, ani za małe. Szata też do wyboru, krótko lub długowłosa.
  22. No tak, tylko że hodowla to bardzo odpowiedzialne zajęcie, wymagające ogromnej wiedzy. Powołanie na świat szczeniąt bez rodowodu mimo wszystko działa niekorzystnie na rasę. Jeśli ktoś mimo wszystko się na to decyduje, to ja już nie chcę od takiego człowieka szczeniaka. Poza tym szczenięta tych szczeniąt już mogą nie mieć takiego 'szczęścia'. Tak samo nie chcę z hodowli, która działa tylko dla kasy, albo rozmnaża patrząc tylko na wygląd itd. Jest tylu dobrych hodowców poświęcających się dla rasy, którzy ciągle pogłębiają swoją wiedzę, że ciężko mi uwierzyć, że pseudo może mieć tak dużą wiedzę jak oni.
  23. Niektórzy ludzie nie umieją uczyć się na błędach innych. Muszą popełnić je sami... Postaraj się może naciągnąć ich jeszcze na staranną socjalizację i wychowanie.
  24. Nie no, bez przesady. Nie każda fryzjerka znęca się nad psem. Nie można tak od razu zakładać. Jak piesek się czuje dzisiaj?
  25. Po co klonować swojego nieżyjącego zwierzaka? Przecież w ten sposób nie zwróci mu się życia. Klon to tak naprawdę inny pies. Trochę sztuczne mi się to wydaje. Nie chciałabym żyć w złudzeniu, że mam przed kilkadziesiąt lat tego samego psa, gdy w rzeczywistości byłyby to dwa oddzielne stworzenia...
×
×
  • Create New...