Tree
Members-
Posts
283 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tree
-
Ja byłam zmuszona żyć bez psa 8/9 lat :-( (od początku swojego urodzenia). Już wtedy czułam pustkę. A teraz ta pasja jest o wiele silniejsza i tak jak wtedy nie mogłam żyć bez jakiegokolwiek psa tak teraz nie mogę żyć bez szkolenia i psich sportów ;p Pytanie do autorki tematu, a czemu właściwie myślisz o psie dopiero na studiach? W liceum przy dobrej organizacji czasu też znalazłby się czas dla szczeniaka :)
-
Mnie też interesuje ten temat, a dokładniej wychowanie szczeniaka/ogarnięcie dwóch psów ;) Co do czasu dla psa, gdyby nie moje długie dojazdy, miałabym mnóstwo czasu. A i tak jest więcej niż w liceum. A nie jestem na prywatnej uczelni tylko państwowej z dobrym kierunkiem. Teraz jesteś w 2 klasie, więc przez rok może się bardzo wiele zmienić. Jak już zaczniesz studiować, to będzie Ci łatwiej wszystko zaplanować i zdecydować, czy masz czas i siły akurat w tym momencie na wychowanie szczeniaka. Ja np. w tej chwili nawet jak bym nie miała swojego psa, tylko planowałabym dopiero, to na szczeniaka bym się nie zdecydowała z różnych względów. Ale za rok już by była szansa
-
Wybór odpowiedniej hodowli też ma duży wpływ na to, na jakiego szczeniaka się trafi. Są lepsze i gorsze. W jednej rasie psy mogą się też bardzo różnić charakterem.
-
[quote name='PaulinaBemol']Mogę chyba ulżyć bo na początku tego cyrku pytałam na przykąłdzie chorej suczki sąsiadki. Tak więc jak wie że pies chory oczywiście nie pozwala psu podejść a jak jeszcze nie wiem to....no nie będzie wywiadu z każdym mijanym psiarzem przeprowadzał, wołał psa czy tam krzyczał do właściciela czy może podejść, nie będzie z siebie pajaca robił.[/QUOTE] Ręce opadają... Ale myślę, że ostatnie zdanie jest prawdziwym powodem, a nie te wszystkie wymówki ;) Po prostu wstydzi się wyróżniać :eviltong:
-
[quote name='dance_macabre']Po raz kolejny nie dostałam odpowiedzi. Może muszę wstawić parę obelg żeby ją dostać? Nie mniej czwarty raz... [B]Rinuś [/B]jak mogłaś mi to zrobić ja sie taraz nigdy nie dowiem co powinnam zrobić :shake:[/QUOTE] Ja też się nie dowiedziałam :eviltong: Starannie omijał temat chorych psów, a raczej wybierał sobie z naszych postów to, na co wygodnie było mu odpisać ;)
-
[quote name='asiunia'][B]Charcik włoski[/B] wydaje mi się zbyt delikatny-ale myślę nad whippetkiem :)[/QUOTE] Haha o whippecie pomyślałam na początku, ale mały wzrost mnie zmylił :cool1: Świetna rasa :loveu:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='ailema']Czemu się powinnam leczyć hmm przez to że nie czuje się komfortowo w takich sytuacjach .Mam do tego prawo mam też prawo aby obcy pies nie podbiegał ani do mnie ani do mojego psa ....wiec takie tłumaczenia są po prostu śmieszne .Mój pies nie toleruje suk i reaguje na nie warknięciem (nie wiem może to jakiś uraz z schroniska )byłam zmuszona też rozdzielać psy bo drugiemu to się nie spodobało parę razy już zostałam poharatana przez miłego pod biegacza który nie wskazywał żadnych oznak ataku .wiec mam prawo się czuć nie komfortowo w takiej sytuacji[/QUOTE] to o leczeniu psychologicznym to nie opinia dance_macabre tylko tego nieszczęsnego spike
-
Asiunia, charcik włoski? :P Miłe, aktywne, ale nie pracoholiczne pieski
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Albo kup gaz pieprzowy. Nawet wydaje mi się bezpieczniejszy dla zdrowia psów niż dezodorant, na którym jest ostrzeżenie by unikać oczu. Ja niestety też mam ten problem, tylko że mój pies waży 4kg i jest ciężko chory. Odganiam agresory młynkiem ze smyczy i uderzaniem ją, ale nie wiem jak to by się sprawdziło podczas biegu, skoro jak już atakują Twojego psa, to smycz ich nie odstrasza.
-
[quote name='spike1975'][B]napisałem to raz, w jednym poście. "obstaję" oznacza jednak pewien upór w jakimś tam twierdzeniu a nie[/B] [B]jednorazowe stwierdzenie.[/B] na przykład można stwierdzić że obstaję" to przy puszczaniu mojego psa luzem. z tym się zgodzę. [B]tak, zdaję sobie z tego sprawę. ale traktuję to tak jak thomas morgenstern i inni uprawiający skoki narciarske traktują swoje zajęcie. rozumieją że wiąże się z tym pewne ryzyko ale wolą to robić niż bezpiecznie siedzieć za biurkami. morgenstern spadł, niektórzy inni też spadli a reszta skacze dalej. czy jest to "skrajną głupotą"?[/B] [B]a mój pies jest na tyle duży, szybki i silny że ryzyko poważnych ran nie jest wielkie[/B]. poza tym istnieje jeszcze wiele czynników o których pisałem i te o których nie pisałem a które sprawiają że to ryzyko nie jest wielke. puszczając dziecko na narty czy na boisko też ryzykujecie złamania, skręcenia, kontuzje itd itd. ale nie zgadzam się z tym że "najważniejsze jest bezpieczeństwo" bo gdyby tak było to umierali byśmy i tak na zawały a jedyny dozwolony sport to były by szachy bo nawet grajać w darta można komuś wbić rzutkę w oko.[/QUOTE] 1. hahahahaha :D 2. Twój pies nie rozumie konsekwencji swoich działań i to ty jesteś odpowiedzialny za jego bezpieczeństwo 3. A gdyby tak podbiegł do mikropieska i zupełnie przypadkiem uszkodził by go swoim ciężarem, bo np małego smycz by się zaplątała i wpadłby pod łapy to już cię nie obchodzi? Co za egoizm Dopiero potem przeczytałam nowe posty, które się pojawiły tuż przed moim. Ja też zgłosiłam kilka jego postów do moda. Pozwala sobie na coraz więcej w obrażaniu nas...
-
Ręce opadają do tego człowieka. Dokładnie to co nam zarzuca można odnieść do niego. Skoro większość właścicieli jest taka to ja się nie dziwię, że moja praca wygląda tak: kilka tygodni/miesięcy pracy nad lękami i agresją i jeden dzień, w którym podbiega do nas natrętny pies, na którego dopiero brutalne odganianie działa. I to może jeszcze moja wina, że mój pies dzisiaj wpadł w szał agresji ze strachu, mimo że podbiegacz wysyłał mnóstwo sygnałów uspokajających.. Tylko jak ten pies ma być normalny, jak zawsze ktoś niszczy kilka miesięcy mojej pracy
-
Żaden pies nie lubi samotności, muszą być do tego przyzwyczajone. Większość ludzi pracuje i psy muszą się do tego dostosować, bo inaczej mogliby je trzymać tylko nieliczni. Nadine, jakie masz wymagania co do charakteru psa? Są jakieś cechy, które Cię drażnią, (np. konflikty z innymi psami, niezależność)? Ile czasu jesteś w stanie poświęcić psu? (chodzi o pracę z nim i spacery, a nie przebywanie obok). Ważne są też choroby genetyczne. Niestety np. mopsy to rasa bardziej nimi obciążona. W ogóle wśród tych modnych ras trudniej jest znaleźć dobrych hodowców, którym najbardziej zależy na zdrowiu i charakterze. A poza tym nie tylko rasa jest ważna. Osobniki jednej rasy mogą się mocno różnić, bo dużo też zależy od genów i wychowania. Najlepiej zastanów się, jakie rasy mają według Ciebie 'to coś' i staraj się jak najwięcej dowiedzieć o nich, by sprawdzić czy pasują do Twojego stylu życia. Co do płci, wybierz tą, którą wolisz. Dwa samce też mogą żyć ze sobą w zgodzie, zwłaszcza jeśli Twój jest łagodny. Czasem większy wpływ na zachowanie szczeniaka ma charakter niż płeć. [QUOTE]Teraz interesowałby mnie mały piesek, wielkości max do kolan, łatwo akceptujący dzieci (jeszcze ich nie mam, ale w perspektywie kilku lat prawdopodobnie się pojawią). W domu jeżeli zostawałby sam to do maks 6 godzin (nie codziennie), nie martwi mnie kwestia pielegnacji - jeżeli będzie wymagał częstych wizyt u fryzjera czy kąpieli - ok. Mieszkam w mieszkaniu, ale z długimi spacerami również nie byłoby problemu.[/QUOTE] Charcik włoski, jamnik długowłosy, cavalier, sznaucer miniaturowy, cocker spaniel, shiba inu, beagle, chiński grzywacz, basset, whippet itp. Te wszystkie rasy mają zupełnie inne cechy charakteru i potrzeby, więc to właśnie zwłaszcza nad charakterem i potrzebami trzeba się zastanowić. Co byś chciała robić z psem? Spacery, wycieczki, frisbee, aportowanie czy coś jeszcze innego? Każda informacja na temat Twoich wymagań jest cenna.
-
Ja bym mu mogła pożyczyć mojego :evil_lol: Tylko szkoda psa, wróciłby bliski zawału serca, z pozrywanymi więzadłami i olbrzymią traumą przed wszystkim, co się rusza ;) Albo wróciłyby kawałki psa
-
Nie mam zamiaru się zastanawiać czy podbiegający pies jest na pewno przyjazny. Nie wiesz jak zareaguje mój pies, zwłaszcza, że niektórych boi się ze względu na sam wygląd, Np. TTB. Nie jesteś pępkiem świata. Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Skoro Twój pies jest pod kontrolą, to co to za trudność odwołać go od psa i spytać właściciela o zgodę? I nie zarzucaj mi, że nie mam racji, bo nie znasz ani mnie, ani mojego psa, ani naszych doświadczeń z atakami innych psów bez smyczy
-
spike1975, mój pies się boi podbiegaczy i kompletnie go nie obchodzi, jakie mają zamiary. Jeden taki wybryk na jednym spacerze psuje część mojej pracy nad jego lękami. Inna sytuacja, w której podbieganie do obcych psów jest bardzo niefajne, to szkolenie, w którym podbiegacz przeszkadza. Każdy, zanim pozwoli swojemu psu na zapoznanie się z innym powinien upewnić się, że jego pies jest mile widziany...
-
Dawno mnie nie było na Dogomanii. Po krótkim okresie poprawy (metoda pt "nie masz wyboru") mój pies zaczął się coraz bardziej bać. W coraz bliższych odległościach od domu kojarzył, że zaraz się znajdzie w miejscu, którego się boi i się buntował. Potem przeszliśmy w drugą skrajność: bardzo łagodne metody pozytywne, ale to też po krótkim okresie poprawy przyniosło odwrotny skutek. Najgorzej było pod koniec lata i jesienią w tamtym roku. W pewnym momencie nie byłam w stanie dojść z nim dalej niż kilka bloków, zwłaszcza że miał za sobą kolejne złe doświadczenia z agresorami bez smyczy. Zmieniłam swoją metodę. Zaczęłam od nowa krok po kroku go oswajać najpierw z najbliższymi terenami. Dowiedziałam się, że nie można przy nim czuć żadnego napięcia, zachęcać go głosem, tylko udawać obojętność i brak strachu. W razie buntu lekko pociągnąć. Bardzo uważałam, by prowadzić go tam, gdzie miałam pewność, że sytuacja go nie przerośnie. Teraz jest o wiele lepiej (po Sylwestrze trochę się pogorszyło przez idiotów, którzy na moim osiedlu strzelali na kilka dni przed i tydzien po :crazyeye:), ale wraca do normy. Nadal ma momenty niepewności, zwłaszcza przez podbiegacze, ale jestem dobrej myśli. Na spacery bez smyczy mamy pola dość niedaleko, ale martwi mnie trochę inny kierunek spaceru: park i ośrodek sportu idealny na szkolenie, zwłaszcza jesienią (mało ludzi). Jedyna droga tam to wąski chodnik koło ruchliwej ulicy, którego mój pies się panicznie boi. Nie wiem, czy kiedykolwiek uda się go oswoić na tyle, by bez stresu i przymusu szedł w tamtą stronę. A dobrze by było, bo ośrodek jest o ponad pół drogi bliżej niż pola...
-
Szczenięta w 4 tygodniu przechodzą okres lękowy, więc jest to najgorszy moment na odstawienie od matki. Psy, które są odstawione poniżej 7 tygodni mają problem ze zrozumieniem mowy ciała własnego gatunku. Nie dość, że nie rozumieją sygnałów wysyłanych im, to jeszcze nieświadomie swoją mową ciała mogą prowokować inne psy do ataku. Musisz bardzo wziąć się za socjalizację, jeśli nie chcesz mieć psa, który boi się wszystkiego. Jak trochę podrośnie, najlepiej zapisz go do psiego przedszkola. Ten szczeniak jest za mały, by zostawał sam. Jeszcze kilka tygodni powinien spędzić wśród rodzeństwa. Po 8 tygodniach trzeba zacząć go stopniowo uczyć zostawać samemu. Ale jeszcze długo nie będzie fizycznie w stanie wytrzymać bez załatwienia potrzeb fizjologicznych.
-
Mi najbardziej przypomina jakiegoś terriera i myślę, że najlepiej będzie po prostu napisać, że to mix terriera. Niezorientowanym ludziom nazwa hybrydy nic nie powie. A podobieństwo do terriera być może przekona ich, by poczytać o ich potrzebach i charakterze. W ten sposób mają większą szansę odgadnąć, jakiej opieki potrzebuje ten pies.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Tree replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='WiedźmOla']Mój pies wabi się Bestia :diabloti: Tylko teraz mi będzie wstyd go po imieniu wołać, bo został ostrzyżony do puszku... i wygląda jak dziewczynka z kiteczkami (bo uszy ma dalej włochate) :cool3:[/QUOTE] Bardzo fajne są takie kontrastowe imiona :loveu: Strasznie też mi się podoba imię byłego psa Zofii Mrzewińskiej - Koliber :) A co do Antosia to też niezła historia :lol: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Tree replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Jeździłam kiedyś na kucu Wacku :eviltong: Tacy ludzie są bardzo naiwni, jeśli myślą, że pierwszy lepszy przechodzień sprzeda im swojego psa ;) -
Zależy, co to za rasa i co zamierzasz robić z psem. Czy chcesz go na wystawy, czy chcesz kupić peta (tańszego, nie wystawowego) To bardziej dotyczy psów użytkowych, bo na takich się skupiam, ale wiele z tych pytań dotyczy każdej rasy: -Czemu hodowca hoduje akurat tę rasę -Co chciał osiągnąć poprzez takie krycie, jakie cele ma jego hodowla? Dlaczego wybrał takiego reproduktora, a nie innego -Co robi z psami, jakie sporty, jakie mają osiągnięcia? -Jakie są wady rasy? Jakie choroby pojawiały się w jego hodowli (jeśli hodowca uważa, że wszystkie jego psy są idealnie zdrowe, to zły sygnał, bo zawsze może coś się przytrafić) Które szczeniaki są wystawowe, a które nie? Czy w jego hodowli występują jakieś wady dyskwalifikujące -Lepiej poprosić o treść umowy, by móc ją na spokojnie przeczytać w domu -Nie zgadzaj się na przesłanie rodowodu później, dowiedz się czegoś więcej o rodzicach szczeniaka. Czy mają zalecane badania? Jeśli hodowca twierdzi, że nie trzeba bo na pewno będą zdrowe, to bardzo źle o nim świadczy -Jak przebiegała socjalizacja szczeniąt u hodowcy? Jak mi się jeszcze coś przypomni, to napiszę
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Tree replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
A mi się podobają oryginalne imiona dla psów. Najlepiej, jak ich znaczenie jest związane z naturą lub czymś pięknym. Ludzkie imiona mnie nie obrażają w żaden sposób, choć sama nie nazwałabym tak psa (chyba, że jakieś rzadkie, które bardziej się kojarzy z psem), bo chciałabym coś unikalnego. Na moim osiedlu kiedyś była miniaturowa suczka Agatka :) A ostatnio spotkałam psa o imieniu Darek :eviltong: Z dziwnych sytuacji: na spacerze nad morzem facet proponował mi, żebym mu sprzedała psa :-o Dokładniej to kilka sekund po tym jak go zobaczył wyskoczył z "ile pani za niego chce?". Na początku myślałam, że to żart. Ale potem sobie pomyślałam, że może on serio myślał, że mu sprzedam tego psa :lol: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Tree replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Dioranne']Czekam z Nico przed osiedlowym warzywniakiem. Podszedł do nas starszy pan, który (bez pytania!) zaczął głaskać młodego. Nic nie mówiłam tylko stałam i czekałam. Wkrótce do pana dołączyła dziewczynka, na oko 10 lat zaczęła się zbliżać do Nico. Bała się, że ugryzie itd., ale za przyzwoleniem dziadka (!) podeszła i pogłaskała. Głaskała, młody zadowolony to OK. Wtedy z warzywniaka wychodzi babcia dziewczynki, odchodzą, a ja słyszę "to jamnik prawda?". Słowa nie kierowane do mnie, więc tylko lekko uśmiechnęłam się pod nosem. :lol: Pomijam, że żaden z nich nie pytał się czy można psa pogłaskać, [B]a mi nie wypadało odburkiwać, że warto się chociaż zapytać...[/B] Ale co gdyby np. młody był szczylem po przejściach? Wolę nie myśleć. I jeszcze krótki dialog, jaki dziadek z wnuczką odbył przy mnie: Dziewczynka (do dziadka): Ale ja się boję, że ugryzie. Dziadek: Nie bój się, on tylko gryzie parówki. Znów byłam cicho, ale zastanawia mnie - skąd ten pan wie co mój pies gryzie? Gryzie to on suchą karmę, gryzaki i ewentualnie mnie. :lol:[/QUOTE] Ależ oczywiście, że wypada Ci zwrócić uwagę :) W końcu to Twój pies. P.S. Widzę, że doczekałaś się swojego pieska ;) -
Tak mnie ciekawi... Skoro wchodzi nowa ustawa o sprzątaniu, to gdzie właściciele domków jednorodzinnych mają wyrzucać psie kupy z własnego podwórka? W sensie, do którego kosza?
-
Wyjazd w góry w czasie kwarantanny to chyba nienajlepszy pomysł. Ja tam jestem za socjalizacją szczeniaka, ale wynosząc go na rękach/w specjalnej torbie dla psów, a jeśli już to puszczać go na bezpiecznych terenach (czyli np. ogrodzona działka), ale nie odważyłabym się przed zakończeniem kwarantanny jechać tak daleko, w nieznane warunki. Do tego tak młody szczeniak musi się wiele nauczyć, a w czasie wyjazdu nie ma czasu na naukę psa czystości, zostawania samemu, mądrą socjalizację (czyli żeby nie przedobrzyć, pies też musi mieć czas na odpoczynek). Jak to w ogóle zamierzacie zorganizować, albo bierzecie psa na wakacje, albo zostawiacie go i jedziecie sami? Bo drugi pomysł jest bardzo zły. Szczeniak musi się przystosować do swojego nowego domu i właścicieli.