-
Posts
388 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by babi2
-
Boli łapka [IMG]http://imageshack.us/a/img547/2029/takaapka.jpg[/IMG] Daj mi spokój... [IMG]http://imageshack.us/a/img692/8392/zamelkp.jpg[/IMG]
-
Nowy Leon [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/1205/apka1i.jpg[/IMG]
-
Fotki już się robią, ale wątek można kontynuować bo przecież nie byłoby Leona-Rudzielca gdyby nie Leon - Luzik :roll:
-
[B]WiosenkoA[/B], twoja wpłata też już jest na stowarzyszeniowym koncie. Dziekuję, kochana. Byłaś[B] Leosiowy[/B]m wirtualnym [B]Aniołem[/B] ! [B]Smutno bardzo...[/B] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/2012/chomikimageaspxd.gif[/IMG][/QUOTE] Oj, była, była na czele całych zastępów anielic o przekornych nikach, a prościej byłoby Anioł1, Anioł2... Anioł102..
-
No i mamy tymczasowicza - kocur z łapką po operacji o imieniu... Leon. Roksana jak tylko usłyszała imię kota to pomyślała, że jest mi pisany i tak oto już siedzi pod moim łóżkiem.
-
Mowę mi odjęło, a miałam powiedzieć, że mam kocura po operacji łapki o wdzięcznym imieniu......Leon Szacun, szacun szacun dla Pokerów :-)
-
przelew już poszedł na stowarzyszenie ...Mniejszych, tak że konto Luzika u mnie [B][COLOR=#ff0000] 0 zł[/COLOR][/B] Zostały tylko rzeczy tylko komu, gdzie i kiedy przekazać? [B]Togaa[/B], czy moglibyśmy zaopiekować sie Anusią trójłapką? Tyle tylko, że nie mogę zagwarantować, że koteczka będzie siedziała w domu, bo jak tylko zrobi sie ciepło, to drzwi u nas sie nie zamykają i wiekszość czasu spędzamy na dworze....
-
[quote name='babi2']Wpłynęła wpłata od...wiadomo od WiosnaA 35 zł - dziękujemy + korekta za fartuszek 0,20 zł to stan konta L-L 35zł + 0,20 zł +308,30=[COLOR=#ff0000][B]343,50 zł[/B][/COLOR] [/QUOTE] i mamy przesyłkę 3 fartuszków za które zapłaciłam 38,50 zł wobec czego zostało:343,5-38,5=305 zł i tyle prześlę na konto Braci Mniejszych.
-
Leoś z Luzikiem zgodnie biegają i tupią nóżkami po tęczowym moście a tu przyjaciół mu ciągle przybywa
-
[quote name='togaa']Z ciężkim sercem tu zaglądam, ale w kwestii finansów mam do Ciebie[B] babi2[/B] ogromną prośbę. Nie wpłacaj proszę Leosiowego depozytu finansowego na konto 'Mniejszych". Niech ten Luzikowy grosz będzie do Twojej dyspozycji ' na dobry początek" i niech w przyszłości skorzysta jakaś uratowana przez [B]Ciebie[/B] bida... Poprzyjcie mnie dziewczyny, proszę...![/QUOTE] Ja już bym przelała wcześniej te pieniążki ale czekam na realizację przesyłki z bazarku fartuszków i wtedy wszystko się zbilansuje i zakończy. Nie wiem kiedy dojdzie do przygarnięcia biduli a te pieniądze mogą już coś zadziałać. Czekam również na sygnały komu przesłać czy dostarczyć wózeczek, wkładki i pieluchy (nr4). A jeśli chodzi o DT to czekamy co nam wrzuci los i zaczniemy z czystego konta. Mam nadzieję, że nie będzie to aż tak kosztowny przypadek jakim był Luzik i rzeczywiście tymczasowy przypadek a legowisko, miseczka i do miseczki już jest. Tak, że ja NIE popieram TOGII :smile: (pierwszy raz)
-
Dzięki, powolutku zbieram się... P.Ewa (rehabilitantka) zaprosiła Leosia na zabiegi po świętach - nie wiedziała...
-
[IMG]http://img833.imageshack.us/img833/8140/luzikimilka.jpg[/IMG] [I]Żył sobie raz Leoś z kotkiem bawił się nieraz. Zapytam koteczka , gdzie Luzik jest teraz ?[/I] Wszystkim cioteczkom, którym los Leosia-Luzika był bliski, tym, które wykonywały niemalże katorżniczą pracę by jego los był lżejszy, tym które radziły, organizowały, pocieszały, dodawały ducha i energii opiekunce i wreszcie tym, które wpadały na chwilkę aby powiedzieć: przytulam, dzień dobry, zaglądam do kochanego a także mojej rodzinie... jednym słowem wszystkim dziękujemy za wszystko L-L i B.B
-
nie mogę sobie poradzić, nie ma kwadransa, abym nie rozpamiętywała... Dlatego wasze wpisy są balsamem na mą urękę bo kto to zrozumie, tylko WY. Mam opory aby dziś odwiedzić moją mamę, bo jak zacznę mówić to znów wszystko pęka. a ona pewnie powie- Daj spokój, to tylko pies....
-
znów mogę zaczynać dzień od porannej kawki, znów mogę chodzić na nieskomplikowane spacerki z Tolą, znów nie muszę wstawać w niedzielę o 6.30.... tylko dlaczego mnie to nie cieszy..... Wszyscy wiemy jak bardzo chciałam oddać Luzika w dobre ręce..... ale teraz.... Wszyscy po kolei rezygnowali z Niego, teraz On zrezygnował z nas Jedyne pocieszenie, że biegnie teraz po tęczowym moście i tupie łapkami jak szalony. Biegnij Luziku, biegnij....
-
[quote name='Poker']Jesteście wspaniali. Śmierć Leosia/Luzika nie idzie na marne. Dla jakich psów chcecie być DT? Uważajcie , bo za chwilę kolejka się ustawi.[/QUOTE] Daria już rozmawiała z wolontariuszką z sosnowieckiego schroniska (to ona przyprowadziła ludzi zainteresowanych LL ale ostatecznie się nie zdecydowali) no i chyba ...nie znamy ni dnia ni godziny jak jakieś psie czy kocie nieszczęście zagości...
-
[quote name='b-b']DT są na wagę złota ...tym bardziej takie jak Wasz. L-L pozostanie w naszych sercach jako wesoły, brykający, kochany maluszek cieszący się życiem. To wspaniałe, że trafiła na Was![/QUOTE] HIstorię Luzika obserwował z bliska przyjaciel Darii (myślę,że Daria nie będzie miała pretensji z ujawnianie wątków z jej życia ) Powiedział, że nigdy nie spotkał się z takim traktowaniem zwierząt - jak członków rodziny i takim przeżywaniem śmierci - sam też płakał. I tak naprawdę to on i Daria podjęli już decyzje o DT a ja niejako z automatu dołączyłam
-
[quote name='Gusiaczek']:loveu: Kubuś Fatalista śpiewał: "bo zapisane jest tam w górze to wszystko, co spotyka nas na świecie złego i dobrego" Każdy z nas jest "po coś" i nie ma 2zdań - Luzik był właśnie po to, by serca i dusze otworzyć, pokazać, że WARTO, że TRZEBA.[/QUOTE] Nie było mi dane poznać "złotych myśli " Kubusia Fatalisty, ale widzę,że mamy podobną filozofię. Jeśli ktoś z niedowierzaniem pytał - czy warto tak się poświęcać dla psa, odpowiadałam, że to jest mój prywatny czyściec, odkupienie win i na tym urywała się dyskusja. Nie chciałabym wiedzieć o jakich winach pomyślał mój rozmówca ale to już jego problem.
-
[quote name='ona03'][B]Babi[/B] takie to wszystko niesprawiedliwe, [B]LL[/B] był chory ale miał Ciebie do końca, to najważniejsze, nie odszedł w tej kałuży tylko u siebie, kochany, przytulany, śpij spokojnie maluszku ...[/QUOTE] a ostatnio miał taki szampański humor, i futro jak król lew...
-
[quote name='WiosnaA']Babi,a nie chcesz sobie zostawić ponton dla psiaków?...znajdy masz wszystkie, niech by miały po Leonku....jestem za przekazaniem dla SBM.[/QUOTE] może rzeczywiście, tym bardziej , że Negra go sobie upodobała i jak przebywała u mnie to razem z Luzikem tam sie kokosili. A Negra po sterylce, już niemłoda nie trzyma moczu. Poza tym myślimy z Darią stworzyć DT. Może tak miało być - Luzik pojawił sie w naszym życiu by poruszyć nasze serca i odszedł by innym psom i kotom polepszyć dolę...
-
[quote name='Poker']Dobrze ,że dzieciom powiedziałaś. One o tak by wyczuły Twój nastrój.I niech sie uczą ,że śmierć psa też boli.[/QUOTE] oj boli, boli i nie ma lekarstwa - tylko czas
-
telefon się odezwał - z rezygnacją z adopcji
-
Już jestem. To był bardzo ciężki dzień. Nie dało się ukryć emocji, nie dało się udawać - wszystko było wypisane na twarzy. Zdecydowałam, że powiem dzieciom by nie musiały się domyślać. Powiedziałam ale równocześnie prosiłam by o nic nie wypytywały, będę gotowa to opowiem ci się stało. Na korytarzu szkolnym jest cała gablota "Galeria Luzika" - taki infotekst : o dokarmianiu ptaków, o pomocy dla schroniska a teraz o adopcji i zwierzętach skrzywdzonych przez los. I tam zdjęcie Luzika, Lolusia i Anulki - co spojrzałam to ...Trzeba przyznać, że dzieci były wyjątkowo taktowne. A telefon milczy - miało być zapoznanie piesków... Myślę, że nie będę robić zamieszania w ubrankach, przelew już zrobiłam. Cały dobytek Luzika przekażę dla Braci chyba, że macie inną propozycję: Wózeczek, pieluszki, wkładki tena, fartszki, ponton, HMB kilkanaście tabletek i pieniążki zdeponowane u mnie i czego tam jeszcze nie wymieniłam. Dziękuję za dobre słowa, dziękuję że jesteście
-
[quote name='WiosnaA'][B]Babi[/B] przytulam bardzo,bardzo mocno .....jak mało kto, wiem co przechodzisz teraz :-(:-([/QUOTE] Nie byłam na to przygotowana, nic na to nie wskazywało. Jeszcze po południu opisywałam Roksanie jego zachowanie (to już trzeci raz tak zrobił z pieluchą), uspakajała mnie, że to normalne, że jest wyczerpany, pouczyła na co zwrócić uwagę, ale chciała go zobaczyć. Na to ja,że go weźmiemy do weta, bo wiem że bardzo zajęta. ....Przedwczoraj Roksana podarowała mi preparat na pchełki dla całej sfory bo właśnie u Luzika coś sie pojawiło...
-
pokażę wam filmik z poniedziałku ale nie wychodz i[video]http://img109.imageshack.us/img109/8679/drzrkzbtgwobyljqglzoct.mp4[/video]
-
[quote name='Poker']Nie mogę uwierzyć.:-( babi2 , trzymaj się. Dałaś mu z siebie wszystko. może Amelce powiedzieć ,że znalazł domek.Ona jest za mała na taką prawdę.[/QUOTE] Przyjechała Daria ze szpitala, cały czas analizujemy co się stało, jak była przyczyna? Amelce rzeczywiście powiemy, że planowana adopcja się udała. Tyko... ja już teraz wyglądam jak królik z nosówką, a jutro opuchnę i będzie jeszcze gorzej. No i trzeba wykrzesać wesołość w głosie, bo przecież wizja nowego domku dla Luzika zawsze była mi miła...