-
Posts
388 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by babi2
-
No nie wiem co o tym myśleć. Umówiona byłam na wizytę u mnie z Panią na godz.18.00 "a tu już po 19.00 a słowika nie ma!" A tak sie konkretnie z Panią rozmawiało... Jestem zawiedziona. Kocham tego psiaka ale uwierzcie mi bardzo chciałabym aby trafił w dobre ręce, na kolanka, bo u mnie to rzadkość - nie mam czasu. Może jestem dobrą opiekunką, ale tu potrzebna taka dobra ciocia. Mam nadzieję, że jeszcze zadzwoni domofon lub telefon z wyjaśnieniem dlaczego nie doszło do spotkania...
-
No cóż mogą robić darmozjady w długi jesienny wieczór ? LENIUCHUJĄ i świecą oczami :evil_lol: [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/240/luzik1.jpg[/IMG]
-
Pakę odebrałam Dziękujemy :) Dobrze, że dobre wieści.
-
No tak to jest z tymi naszymi braćmi mniejszymi, cierpią a my z nimi, Życzę więc siły i mimo wszystko pogody ducha i wiary, że idzie ku lepszemu. Pozdrawiam
-
Na szczęście nowy domownik to szczęście i kłopoty Darii. Stajnia jest w bezpiecznym oddaleniu i mnie tam nie po drodze. Ja tylko zbieram suchy chleb dla konia....;)
-
A propos konia... [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/4876/gandi.jpg[/IMG] .... nadal się upieram, dać pieniądze zwierzaczkowi w potrzebie. Leon jest zaopatrzony i zabezpieczony ;)
-
....a kwiaty u Ciebie b-b prawie jak w raju. Czy między Lesznem a Rawiczem jakiś mikroklimat na rajskie kwiaty i dobrych ludzi?
-
Niech się dzieli, żyje w luksusie, ja z pieluchami dam sobie radę. Wiosenko, otwórz skarpetę. Na bazarek mam rzeczy, komu podrzucić? Żałuję, że przed snem tu zajrzałam, [SIZE=3][B]"Sunia została odebrana z patologicznej rodziny, najprawdopodobniej została uderzona w kręgosłup, ma uszkodzone kręgi szyjne....nie wiadomo czy będzie kiedykolwiek chodziła." [/B][/SIZE] bo nie będę mogła zasnąć.
-
Dziś od rana leje - jak dobrze, że wczoraj uporałam się z liśćmi. Muszę tylko poznosić pelargonie, zanim przyjdzie mróz. Jak dobrze, że my tutaj mamy wiosnę - przez duże W i wielkie, podwójne A. To taki balsam na jesień w sercu - zawsze zagada, zainteresuje się czego brak, czy jeszcze można zrobić, zadba o mój komfort - a może chusteczki pachnące, pieluszki, szamponiki, zabaweczki, smakołyki ...aż czuję się zakłopotana tym luksusem. Wiosenko kochana, pięknie dziękujemy.:buzi: Ale dobrze, że widzisz potrzeby innych. Nie trzymaj skarpety, bo inflacja zeżre Ci kapitał ! Jak uznasz,że jest potrzebna natychmiastowa pomoc, to działaj!:happy1: Dziadeczkowi też coś się należy od życia ! Takie jest moje i Leona zdanie ps. A Twoje ciasteczka rybne przebijają na głowę wszystkie inne psie smakołyki - dopowiada L-L :dog:
-
właśnie spaliłam ostatnie liście orzecha i zdjęcia dopiero za rok ale przede mną kolejne atrakcje - odśnieżanie. Obiecuję, że będą fotki. Jak długo szczurki wytrzymają bez jedzenia ? Daria pojechała po konia (pewnie wierzchem przyjedzie) i zapomniała zostawić kluczy :( Chyba zwolni się u nas jedno lub dwa miejsca - to przezimujemy jakieś polne myszki :) Toga - bierz kasę, dziel i rządź !!! :klacz: Dzięki Tobie Luzik może grabić, gonić, zbierać orzechy, spacerować, podróżować i opływać w luksusie a nawet capnąć za nogę intruza, który niepostrzeżenie pojawił się na podwórku :) Czekam na sygnał aby oddać rzeczy na bazarek - komu będzie po drodze, lub mogę dostarczyć (albo lepiej zlecę Darii, bo lubi galopować), będą pieniążki dla podopiecznych stowarzyszenia, bo Leon ma się dobrze. Pozdrawiam i śpieszę się dokształcać w temacie "Cyberterroryzm" co prawda test do 6 listopada ale teraz ja się "podkładam" :PROXY5: i podpowiadam koleżance. No i patrzcie - całe życie człowiek się uczy - ja nauczyłam się kombinować :evil_lol:. Gdybym wcześniej zaczęła to może dziś byłabym KIMŚ a tymczasem jestem...:ices_bla:. A czy mówiłam Wam, że jesteście wspaniałe w tym co tu robicie ?? no to mówię - jesteście niesamowite :bye:
-
Dziewczyny, ja już mówiłam ratujcie inne bidule. Leon ma pełną pupę, a jakby co to ja już znoszę suchy chleb dla konia to koń będzie musiał się podzielić z nami. Zresztą niech sobie trawkę szczypie, zanim nie spadnie śnieg :) Jakby się pojawił poważny i kosztowny problem z Leonem to ja się zgłoszę. Chętnie oddam coś na bazarki. Ale fajnie, ze tu jeszcze zaglądacie - w kupie raźniej. No i musicie obserwować czy nie zwariowałam, bo wtedy kto zaopiekuje się Luzikem? Margoth137 - chętnie parę ogonów odstąpię, nawet tego przedostatniego z listy (nie musi mieć wybiegu - kanapa i TV wystarczy :evil_lol:) a tak poważnie to może dajcie Braciom Mniejszym kasę Luzika. Karmy jeszcze wystarczy na 2-3 tygodnie a pieluchy rzeczywiście trzeba kupić. Reszta niech nie leżakuje tylko przynosi pomoc tym najbardziej potrzebującym :)
-
Jakoś tak smutno... Grabimy liście orzecha włoskiego, palimy... Rzucam Luzika na głęboką wodę - coraz częściej i dłużej sam (czyli bez mojego dozoru) na podwórku ze sforą. Łazikuje po swojemu, trochę obtarł łapkę - to teraz zakładam i mocuję skarpety po Amelce. Dziś byłam dla niego niemiła bo prześladuje kota :Dog_run:. Trochę jestem jakaś rozdrażniona, zaniepokojona. .. Kolejne pomysły Darii - trzymajcie się krzesła- Kupiła K O N I A !! :eek2:prawdziwego!! Już chodzę po znajomych i już pytam "Czy jest suchy chleb dla konia?" No to stan "osobowy" naszego zwierzyńca taki (kolejność od najmniejszego do największego): 11 rybek 2 szczurki Kiza Milka Luzik Agli Tola Negra Amelka Zuzia Daria Ja Gruby Irek vel Gandalf - koń (przyjedzie w niedzielę) I jak tu nie zwariować ? :huh: PS zapomniałam o pchłach, które od czasu do czasu pomieszkują :hand::hand:
-
kciuki się przydały, ale podpowiedzi pewnej koleżanki okazały się bardziej skuteczne: uff - po wszystkim, do nowego testu i nowych wariacji. U Luzika - luzik :) pozdrawiam
-
Witam wszystkich, cieszę się ,że jesteście i ci "starzy" i nowi. Bazarki się kręcą. Poker ma Kredkę, a u sioodemki poezja na cześć Leona :) U Leosia wszystko w normie -jak w pieluszce to ciągnie łapki jak foczka - bez pieluszki może kankana zatańczyć, ale chodzić nie chce. U mnie urwanie głowy z pracą w domu. Nie mogę się odrobić z papierów, a nawet jak myślę,że się odrobiłam to wpadają nowe papierowe zadania. Dziś wpadam też na chwilkę, bo na starość skierowano mnie na internetowy kurs dokształcający i w poniedziałek test - poprzedni oblałam!!! :razz:, Czyli trzeba poczytać ok 100 stron w pdf na ekranie wielkości znaczka pocztowego ( nie drukuję bo oszczędzam lasy :) ) O Leosia już nikt nie pyta, ogłoszenia już chyba wygasają a wpis krakowianki mnie zaintrygował.... Pozdrawiam wszystkich i biorę się do roboty :wallbash:"jak walczyć z terroryzmem !!!" :angryy: Jeśli nie zwariuję :stormy-sad: to niebawem się odezwę ;)
-
Tylko Leon to chudzinka, i na szczęście chudzinka, bo mój kręgosłup już się buntuje ;)
-
Ok, proszę mi tylko zasugerować co sie najlepiej sprzedaje. I jeśli dobrze zrozumiałam to rzeczy mogą być używne
-
W sprawie pieluch doszliśmy z Luzikiem do porozumienia :niedowia:. Najlepiej się spisują rozmiar 1; 2-5kg i co prawda ja mam firmy Bella baby (chyba jedne z najtańszych, ale jeśli są tańsze to oczywiście mogą być) przytrzymywane za pomocą fartuszka pooperacyjnego BAWEŁNIANEGO rozmiar 5. W bawełnianym ma poślizg i łatwiej mu sie poruszać, nie siedzi taki apatyczny :p I jeśli cioteczki byłyby chętne nas obdarować to będzie miło, ale zawsze powtarzam: Leon chętnie podzieli się swoim majątkiem z nowymi (oby ich nie przybywało) ofiarami bezmyślności ludzkiej. Czy dałoby się ominąć w jakiś sposób koszty przesyłki? Może ja kupię na rachunek - przekaz zawsze taniej wyjdzie. Nie znam tajników rozliczeń Dogomanii, po prostu myślę jak nie tracić niepotrzebnie pieniędzy. Dodatkowo chodzi mi po głowie... ale to może jeszcze kiedy indziej poruszę ten temat. pozdrawiam cioteczki
-
Dziękujemy. Chętnie oddałabym jakieś "durnostojki" i ciuszki, książki na bazarek. Sama nie mam głowy do tego, ani czasu, ani wiedzy jak to zorganizować, rozliczyć itp Sioodemczka zapracowana, ma swoje problemy, a chyba tylko ona mieszka najbliżej mnie Poczytałam o Nice :smile:. Myślę, że z tych wszystkich pieskich losów z dogomanii można by książkę napisać, a każdy rozdział to to inny bohater i nie zawsze z happy end-em
-
Ja za tydzień mam "wychodne" :lol: - 3 dni w Zakopanem, Daria z Amelką wypuściły się dzisiaj na konie, a za tydzień Daria ma szkołę, a Amelka do drugiej babci. Całe towarzystwo siedzi więc u mnie, Luzik niezaszczęśliwy ale zmęczony bo prawie cały dzień byliśmy na dworze - winobranie -:B-fly:. Już widzę jak za tydzień mój mąż będzie sprawował opiekę nad sforą :evil_lol:. Kanapa nie wytrzyma naporu . Wszystko mamy, a nawet więcej, a na spacerek zapraszamy w innym terminie Pozdrawiam wszystkich i choć to młoda godzina to ja już muszą zająć pozycję horyzontalną :sleep:
-
mnie też się chce płakać. Żeby móc sie z nim pobawić lub dać mu zabaweczkę czy smakołyk, muszę "oczyścić "teren (a nie jest to proste) i wtedy Luzik jest szczęśliwy. Jak już wspominałam raczkowanie mu wychodzi świetnie, czasami podtrzymywany dość długo stoi, ale jak uzna ,że chce iść - idą tylko przenie łapy, reszta składa się jak scyzoryk. I tyle :sadCyber:
-
Ja zrobiłam poprzez ImageShack, no ale margoth otwiera
-
[IMG]http://imageshack.us/a/img809/867/imag0701j.jpg[/IMG] a oto obszerny artykuł w naszej lokalnej, darmowej prasie. "siedzę" na telefonie ale jakoś się "nie urywa" :shake:
-
Jesli chodzi o pieluszki, to testuję, która opcja jest dla nas najlepsza. Wczoraj zainspirowana doświadczeniami z Rubikiem, zakupiłam duże pieluchy dla psa (3,5zł) ale Leon jest tak cienki w pasie, że wszystko się zsuwa, a przytrzymywane szeleczkami rozrywa dziurkę. Najlepiej wychodzi w fartuszku poperacyjnym (pomysł podpowiedziany jeszcze latem przez pana Piotra, ale przez te upały nie chciałam go jeszcze dogrzewać i nie stosowałam) teraz spisuje się najlepiej. Fartuszki nie są tanie ale wielokrotnego użytku, a pieluszki ludzkie, mały rozmiar lub podpaski XXL spisują się nieźle. Wycinam więc z elastycznych tkanin taki fartuszek, tylko nadal eksperymentuję z optymalnym fasonem, że o wzornictwie nie wspomnę ( przecież miano eleganta do czegoś zobowiązuje! a filmik się nie otwiera - poproszę Darię jak wróci może coś wymyśli
-
no już wiem że nie wyszło
-
[url]http://img585.imageshack.us/img585/7639/9kghfvdewauozfftozfmtr.mp4[/url] moja pierwsza próba zamieszczenia filmu - nie wiem co z tego wyszło :)