Jump to content
Dogomania

babi2

Members
  • Posts

    388
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by babi2

  1. [quote name='Gusiaczek']Z optymizmem tak się zdarza: albo jest, albo się wydarza. Babi Kochana, nie trać wiary ... wiem, wiem wirtualnie łatwo jest dawać dobre rady ... Zatem nie radzę, ale życzę sił dużo i utwierdzenia w w tym, że robisz KAWAŁ WSPANIAŁEJ ROBOTY - w każdym wymiarze swojego Życia. Bądź zdrowa i spełniona.[/QUOTE] Dzięki za słowa, które stawiają na nogi... mnie i Luzika :) [video]http://img571.imageshack.us/img571/8396/20qemllkeswseslwjfwxbk.mp4[/video] ...a może cuda się szykują .... [video]http://img521.imageshack.us/img521/6858/b6pqgeljmnaetsgvjdkavy.mp4[/video]
  2. [quote name='WiosnaA']Myślę,że jak najbardziej trzeba kupić jakieś odżywki Leonkowi:-)....tylko ja się nie znam zupełnie:shake: Babi, jak wygląda sprawa rehabilitacji?,ile mieliście już zabiegów,może potrzebne są pieniążki,to pisz. Jak stoicie z karmą? Troszkę później postaram się zrobić bazarek.[/QUOTE] No to właśnie rozpoczął się "uroczy", sylwestrowy wieczór. Za oknem wystrzały, Tolka wciska się pod łóżko (zahaczy o kable, wywali choinkę). Luzik leży przy moich nogach, obserwuje Tolkę, zaraz udzieli mu się głupawka Toli. Zuzia biega w kółko i popiskuje. I tak co roku... Luzik w trakcie rehabilitacji, to już 7. zabieg, łapki ruchliwe ale cudu to chyba nie będzie. Kupię mu preparat zasugerowany przez p. Roksanę - niech ma - na ten Nowy Rok. I wszystkim Wam życzę na ten Nowy Rok, jeśli nie cudu, to przynajmniej niech każdy z nas COŚ MA, COŚ CZEGO MU BRAKOWAŁO. (dla siebie potrzebuję na szybko optymizmu i poczucia humoru, bo trochę spadło;))
  3. :x-mas::x-mas: Już jest, już jest! Ten Mikołaj o wszystkich pamięta, nawet o niegrzecznych. W pace dla każdego COŚ miłego. Dziękujemy, dziękujemy. :tree1::tree1: Wszystkim Mikołajom z Dogomanii, Mikołajowi Wiosence najserdeczniejsze życzenia aby Święta przebiegały w miłej, rodzinnej atmosferze a wszyscy czworonożni podopieczni, którzy przemówią ludzkim głosem powiedzieli Wam: dziękujemy Wam za to, że jesteście i pozwalacie nam być z Wami, życzy Leon-Luzik z pańcią i tajemniczym brunetem, którym okazała się być… Tola (Tola jest wszędzie):iloveyou::iloveyou:
  4. Właśnie zakończyliśmy pierwszą sesję. Leon poznał P. Roksanę i tak się cieszył, że trudno było rozpocząć zabieg. W końcu perspektywa leżenia przez 2 godziny na wersalce i dwie pary rąk głaszczących, czochrających, smyrających, myziających - to coś co Luziki lubią najbardziej... [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/7186/rehabili.jpg[/IMG]
  5. No właśnie, jak stanie na nogi to froterkę diabli wezmą. Nie mam szczęścia do sprzętu AGD:shake: Leon mówi, że czuje w powietrzu jakieś... ciasteczka ? Te, które lubi najbardziej ? Już robimy miejsce pod choinką:multi:
  6. otóż to. pamiętacie jak latem zakochany Luzik uruchomił łapki i nasz entuzjazm? Później kubeł zimnej wody na głowę. Teraz aby uniknąć rozczarowania, trzymam się wersji, że to ma być rehabilitacja taka ogólnorozwojowa dla lepszej kondycji łapek. A co ma być to będzie.
  7. No to Pani Roksano, zaczynamy. Teraz wszystko w łapach Luzikach i w WOLI ŻYCIA. A na prezenty zawsze dobry czas, u nas choinka już ubrana - koszmarne dzieło Amelki ;) - będzie więc prezent pod choinkę !
  8. To chciałam pokazać : [url]http://img849.imageshack.us/img849/6476/vzriqmqikzogzojzclxkvg.mp4[/url]
  9. i jeszcze jedno spostrzeżenie z dzisiejszego poranka. Początkowo często szukałam takiego miejsca na Leonie, że uporczywie drapany zaczyna "pedałować nogą" ale nigdy go nie znalazłam. Dawno tego nie robiłam aż dzisiaj - tak. I znalazłam, zaczął tak wierzgać nogą, że muszę to nagrać
  10. dziś rano powtórzył ten numer na znacznie dłużej. Tak się zaaferował zapachami pozostawionymi przez Tolę, że kilkanaście sekund stał i węszył, opadł i znowu się podniósł. w domu jest gorzej, bo ślisko, ale jak mu zmieniam wkładkę to zawsze ustawiam nóżki (bo w lewej łapie zawsze ma podkurczone palce)tak, że stoi sam, ja go tylko asekuruję. To miało miejsce juz wcześniej ale chciałam to udokumentować, żeby Wam pokazać. No a jeszcze ta wypowiedź Anja... Myślę, że trzeba mu dać kolejną szansę :-) Nawet jeśli go nie postawi na nogi to tak jak mówi Togaa wzmocni mięśnie, które są mu potrzebne nawet to tego swojego foczego truchtu
  11. I to jest to co mi chodzi po głowie. Ale wobec tak stanowczej diagnozy specjalisty, uważałam, ze nie mogę narażać nikogo na niemał[U]e przecież [/U]koszty rehabilitacji. Ja zauważam minimalne i krótkotrwałe, ale jednak - postępy.
  12. [URL="http://imageshack.us/clip/my-videos/14/wghmhskjexilcedwfvgcxt.mp4"] [/URL] Chciałam pokazać, że jak patrzę jak w chwilach ożywienia, Luzik dźwiga się do góry.....to mam nadzieję, że dogada się z Leonem, to kiedyś wreszcie pokuśtyka, przynajmniej na silnej prawej nodze, ale sam bez kółek.:fadein: [URL]http://imageshack.us/a/img14/6096/wghmhskjexilcedwfvgcxt.mp4[/URL]
  13. [IMG]http://imageshack.us/a/img823/2323/luzakp4.png[/IMG]
  14. [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/743/luzak1.png[/IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img22/921/luzak3.png[/IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img13/4113/luzakp5.png[/IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img9/7996/luzakp6.png[/IMG]
  15. [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/494/80939367.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/9208/18407677.jpg[/IMG]
  16. Już są zdjęcia (zgody na przetwarzanie danych - też) [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/9158/58865373.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/1814/99419328.jpg[/IMG]
  17. pozdrawiamy wszystkich - jesteśmy zapracowani i zakłopotani, bo obiecałam zdjęcia i rysunki i nie mogę się doprosić o przesłanie mi (są w aparacie szkolnym) Tymczasem, pojawił sie problem z naszą kizią - złośnica sika psiakom do legowisk, a mnie na jedyny ocalały w domu dywanik. Co prawda wielki jak znaczek pocztowy a teraz śmierdzi jak wysypisko śmieci. CHyba zapakuję kizi tena lady, a tymczasem wietrzę, piorę i w tak w kółko. W niedzielę ocieplałam budkę kizi Toli pdrzuconej do stajni - kolejna bida :(
  18. Oj, chyba nie udźwignę ciężaru tych wszystkich pochwał. Luzik też jakiś taki zmanierowany - naskoczył na Aglisia, i wielką Zuzannę ! Jakiegoś agresora załączył, a tu w szkole zapotrzebowanie na jeszcze jedno spotkanie - proszą głównie dzieci ale i nauczyciele tych oddziałów, które w poniedziałek się nie załapały. Boje się, że capnie dzieciaka i pozamiatane! Zbiórka na schronisko rozkręca się - dziś ponad 40 zł; i choć stale podkreślam, że to nie na Luzika i dzieci to wiedzą, to myślę , ze właśnie spotkanie z Luzikem wpłynęło na ich szczodrość. Jakiś pierwszoklasista podchodzi i mówi, "że mama w ogóle nie chce mu dawać pieniążków" i miał bardzo zmartwioną minkę :shake: A ze spacerków nic nie wyszło - mamusia nie pozwoliła, bo dużo nauki.:shake: Później dziwią się i narzekają takie mamy, że syn nie przyszedł z życzeniami na imieniny, czy nie pomaga przy zakupach a same wcześniej łamią psychikę dziecka, Ja będąc dzieckiem też spotkałam się z kategoryczną odmową ojca przygarnięcia wielkiego psa i wówczas przyrzekłam sobie, że jak będę dorosła nie zostawię żadnego zwierzaka bez pomocy i jak na razie udało mi się dotrzymać słowa :fadein:
  19. a dziś prezent od dziewczynki dla Leosia - psie przysmaczki. Kwestujemy również na schronisko w Sosnowcu - i tak kapią grosikami, a dziś sami mnie szukają i mówią, że chcą wrzucić do puszki - za 2 dni blisko 40 zł to tyle co cały tydzień przed spotkaniem z Luziem. W ten sposób Luzik pracuje na pobratymców, którzy trafili do schroniska. Chcę tu również powiedzieć, że mówiłam i o stowarzyszeniu i o was - dziewczyny, o tym co robicie dla Leona. I chyba pozyskałam chętnego na spacery z Luzikem :)
  20. i jeszcze dzisiaj trwa wrażenie ze spotkania z L_L. Dzieci podchodzą, pytają, pozdrawiają Luzika, przynoszą rysunki i nawet dostałam słonika z trąbą do góry - tak na szczęście Dzięki za miłe słowa pozdrawiamy
  21. Ale dzisiaj to dopiero mam rewelacje! Leon pracował ze mną w szkole w ramach akcji " Mój przyjaciel jest inwalidą". Przygotowałam prezentacje dotyczącą niepełnosprawności wśród dzieci, zapięłam wózeczek, do torby psie przysmaki i przyrząd do podbierania kupek i poszłam do pracy pełna obaw jak Luzik to zniesie? Jak Leon capnie jakiegoś dzieciaka to w TVN wylądujemy - głupia nauczycielka i jej agresywny połamany pies! Ale nic takiego się nie zdarzyło, przez 5 godzin przychodziły po 2 grupy dzieciaków i opowiadałam, Luzik trochę poszczekał zaskoczony hałasem, później ja zaczynałam mówić i zapadała cisza. Dzieciaki przysuwały sie do Leosia, głaskały, przytulały a on z wdzięcznością przyjmował te pieszczoty. Największe rozrabiaki siedziały na podłodze przy Luziku, oczy szkliły się od łez a nawet popłynęły strumienie łez ! (u nauczycieli też) Ja ( czytaj Luzik) po raz pierwszy w życiu otrzymałam oklaski za lekcję a na późniejszej konferencji pochwałę od wice. Luzik zrobił publicznie kupkę i nikt nie komentował : FUj, Paskudztwo itp jak można byłoby się spodziewać. Ale oboje jesteśmy padnięci od ogromu emocji Dobranoc :sleep2::sleep2: Zamieszczę wam później skany rysunków L-L i zdjęcia.
  22. pracuję nad zamieszczeniem filmiku ale nie wychodzi :shake: A teraz ? [video]http://imageshack.us/clip/my-videos/19/ussmmkmitkqknqregtcttg.mp4/[/video]
  23. Tak sobie myślę, że teraz jak Leon otrzymał dwa garnitury w głębokim granacie, jeden bardziej dopasowany, drugi wyluzowany, Luzik - wkładki "tena lady!", z których na pewno nie będzie przecieku, to trzeba ogłoszenia umieścić na portalu "Sympatia" - dziewczyny lubią elegantów.;) Serdeczne dzięki Sioodemeczko. Dzięki za ogłoszenia Wiosenko. Była króciutko,(Sioodemka )bo się spieszyła - L-L i Tolka ją obszczekały. A propos Toli - do stajni ktoś przyniósł kociaka akurat wtedy, gdy Daria oporządzała konia, i prosił czy może zostawić, bo nie może się nim zaopiekować - tak że teraz mamy jeszcze na garnuszku maleńkiego kotka. Na drugi dzień, kotek otrzymał od Pana, który go przyniósł maleńką, ocieploną budkę z napisem Tola i podobnie jak Tola jest cały czarny. Natychmiast stał się maskotką całej stajni, która solidarnie się nim zaopiekowała. Zdetronizowała kozę, która wali z byka wszystkich odwiedzających, nawet konie. Bezczelnie kradnie chleb, który tak pieczołowicie zbieram dla stajni. Jak się ją nie chce poczęstować ( bo brzuch ma już jak balon), to wali z byka, wskakuje do skrzyni i sama się częstuje. To jest temat na film :-) pozdrawiam, pozdrawiam szczególnie nowych gości
  24. Mikrofilmik (niemoc techniczna - w telefonie trwał ok 30 sek, na komputerze jeszcze krócej o tutaj migawka - jak ja to zrobiłam ?:cool3:) [video]http://imageshack.us/clip/my-videos/856/yywthbgkxsppodblklpiyt.mp4/[/video]
  25. Jeszcze miałam nadzieję, że coś pokręciłam z datą spotkania (bo akurat w tym jestem bardzo dobra) ale teraz wiem, że nie pokręciłam - dzisiaj też Pani sie nie skontaktowała. Wczoraj zadzwoniłam po 8.00 ale nikt nie odebrał i nie oddzwonił. A Leon ma to w luziku, właśnie dręcząc kota zrobił "palce lizać". A przygotowałam Leona godnie na spotkanie z potencjalną "pańcią" - Kąpiel w szamponie koloryzującym od Wiosenki, suszenie, świeżo uprany stój - granatowy w białe groszki, nowiuśkie skarpety, wymieniona wkładka "seni". Żadna by mu się nie oparła. Już myślałam w co zapakuję posag Leona ...a tu kicha. (ale jestem wredna - Luzik mnie tak kocha a ja kombinuję jak go wyprawić w świat):oops:
×
×
  • Create New...