-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
FRYGA, maleńka, młoda sunia "w typie rasy". Już w DS
Figunia replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Cudnie, ze malutka juz śmiga do swego domku. Kciuki za bezstresową przeprowadzkę! -
Tysiu, dziękuję za pomoc!
-
No i trafiłaś Ciociu w "dziesiątkę". To jest tak wierny opis Karacika, jakbyś miała go przed Sobą, zwłaszcza - "umiesniony byczek" :) I jeszcze ta "sprezynka"... On właśnie, jak sprężynka, potrafi skakać wysoko do góry, po kilka razy, zwłaszcza jak mnie wita, albo cieszy się czymś. Za facetami nie przepada, co mnie martwi. Obszczekuje ich i choc daje się pogłaskać, przekupić smaczkiem, to po chwili znowu ujada. Do kobiet przylepka, co widać na zdjęciach. Jednak już zdarzyło mu się i na kobiety szczekac. Co gorsza, mocno obszczekuje moich sąsiadów. Wszystkich, jak leci, kobiety też.
-
Kluseczek! Też tak go nazywam. Nieduzy, a waży prawie 10 kg! Taki napakowany facet :) ;)
-
Wierzę, ze uda mu się zaczarować właściwą Osobę. Szkoda tylko, ze czasem trwa to tak długo. ..
-
Bardzo cieszę się, ze Maksio już bryka na wolnosci. Komu wysłać deklarację na niego ?
-
Cudny jest, to prawda i charakter tez ma zloty. Wysłałam już fotki do Tysi, będę dalej robić mu zdjęcia. Wczoraj pytałam jedną wrocławska wolontariuszke, czy nie pomoglaby ze zdjęciami, ale Ona akurat nie ma aparatu...
-
Tysiu, to jest ogloszenie, które zrobiła Onaa: https://m.olx.pl/oferta/maly-biszkoptowy-karacik-bardzo-prosi-o-domek-CID103-IDwUU2B.html Na pewno jest też jeszcze jedno ogloszenie, robione przez, jak mi sie wydaje, Ciocię Elik i tam podany jest tel. kontaktowy do Basi. Tysiu, raz udaje mi sie wkleić fotkę bez problemu,a raz nie. A przecież rozmiaru nie zmieniam... nie rozumiem wiec, czemu tak sie dzieje, ale, jak pisałam, jestem mało kumata w tych sprawach, wiec z chęcią i wdzięcznością przyjmuje Twoją propozycję pomocy. Wyśle Ci mego maila na PW, ok?
-
Mazowszanko, dziękuję pięknie za radę. Kiedyś, dawno temu, wstawiałam zdjęcia przez Fotosik. Nie jestem pewna, czy teraz, po tylu latach, będę pamiętała, jak się to robi. Zwlaszcza że , jak chodzi o techniczne sprawy, jestem kompletna "noga". Ale w wolnej chwili spróbuję, by już nikomu nie zawracać głowy i nie marudzic.
-
-
Kurcze, znowu mam problemy z wstawieniem zdjęć. Wyskakuje komunikat, ze jest jakiś błąd. Te dwa zdjęcia to tylko kolejne próby wstawiania, robione tak na "chybił-trafil", zwłaszcza to, gdzie widać tylko jego ogonek.
-
-
No właśnie... :)
-
Ciocie, u Karacika wszystko dobrze, poza tym, ze mój telefon milczy. Apetyt raczej dopisuję, jedynie rano piesek mógłby obejść się bez jedzenia, potem już nie ma z tym problemów. Karacik korzysta z uroków lata. Robimy (głównie rankami) długie spacery. Było już szaleństwo nad Odrą z czterema znajomymi pieskami, kąpiele dla ochlody w Odrze i takie tam letnie przyjemności. Piesio niestety przywiązuje się do mnie, pilnuje mnie na spacerach, jak najcenniejszy skarb. Psy, pływanie, inni ludzie, wszystko jest na dalszym planie. Najważniejsze, to widzieć mnie, iść tuż obok, z nosem przy nogach i co rusz wskakiwac "na rączki". Od kilku dni spokojnie spuszczam go ze smyczy i to on mnie pilnuje bardziej... Były 3 chętne znajome Panie, które chciały brać go już. Ale jedna z nich jest poważnie chora (ma psa, 4 koty i maleńki pokoik na 4 piętrze, no i 70 lat). Kolejne Panie zakochane w Karaciku, są w wieku 83 i 86 lat. A Karacik najbardziej lubi leżeć do góry brzuszkiem i mieć wszystko w brązowym nosku. Spróbuję wstawić kilka zdjęć z dzisiejszego ranka. Zdjęcia przy znajomej Pani i Jej suni, pokazują wielkość tego skrzata.
-
Trzymam kciuki za najlepszy, odpowiedzialny dom dla chlopaczka. Żeby fakt, ze jest to psiak "charakterny", był zaletą, a nie wadą.
-
O rany, jak się cieszę! Eluniu, dla mnie to było jasne, że źle odczytalas wpis Ewy Marty. Wydawało Ci sie, ze to jakiś kolejny, niezasluzony atak. A takich atakow miałaś ostatnio trochę, wiec wcale sie nie dziwię, ze mogłaś zareagować tak... alergicznie. Miałam jednak nadzieję, ze po przeczytaniu wpisu Ewy Marty i Ellig, zobaczysz, ze to nie byl żaden atak i napiszesz to - przeciez Jestes madrym i dobrym Człowiekiem. I tak sie stalo!!!!! Cieszę się, bo nadal mogę czuć do Ciebie szacunek, teraz chyba jeszcze większy!!! Musimy trzymać się razem a nie dzielić z jakichś bzdurnych, ambicjonalnych powodow (te slowa juz Ciebie Elu nie dotyczą, to takie ogólne stwierdzenie) Podziwiam i kocham Was, Dziewczyny, za Wasze wielkie serca dla zwierząt. Może zbyt emocjonalnie reaguję na takie sprawy...może. Nic jednak nie poradzę na to, ze tak czuję i czasem mówię to głośno. Mam juz swoje lata, wiec juz sie nie zmienię.
-
Przytulam Cię tylko, Basiu kochana i dużo sił i zdrowia życzę.
-
PCHEŁKA znaleziona w lesie - mała suczka w typie cavaliera
Figunia replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Jak takiej kruszyny nie kochac... Cudnie, ze ma już SWÓJ dom! -
FRYGA, maleńka, młoda sunia "w typie rasy". Już w DS
Figunia replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
To się nazywa mieć szczęście w nieszczęściu... Śliczny Skrzacik. Trzymam kciuki za mądry i kochający domek, czyli odpowiedzialnego Człowieka. -
Czasem chciałoby się zawolac: Boże, widzisz i nie grzmisz... Choć, gdyby zechciał "zagrzmiec" i ukarać oprawców, zwyrodnialcow, to świat mocno by sie wyludnil...