Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Przeczytalam Pokerku twoja propozycje i w tej samej chwili zadzwonił ten Pan. Zaproponował spotkanie jutro o 10. Czy byłoby możliwe, żebyś w tym czasie przyjechała? Oczywiście, ze jestem ogromnie wdzięczna za tą propozycję, bardzo bardzo dziękuję!!!! Pan powiedzial ze: "podejdzie do mnie ze wspollokatorem". Jeśli więc dobrze zrozumiałam, panów będzie dwóch a mieszkanie jest wynajmowane. Tyle pytań i niepewności a ja już umieram ze strachu...
  2. Jeśli tak było, raczej tego mi nie powie. Tego się obawiam, ze mogę nie wyczuć, czy mówi prawdę.
  3. Postaram się o to wszystko, na spokojnie, dowiedzieć.
  4. Spytam. Pan mówiąc o swoim psie, powiedział jeszcze coś więcej, ale niestety, tak mam, ze w sytuacji stresowej (a taką jest dla mnie nawet odebranie telefonu), w najważniejszych momentach gluchnę. Po prostu nie slyszę, nie dociera do mnie, co ktos mowi. Usłyszałam tylko słowa, ze pies jest zaopiekowany, ale i tego nie jestem wcale pewna. Głupio mi było dopytywac, prosić, by powtórzył, i zostawiłam to do wyjaśnienia na później.
  5. U slicznoty eliczkowej juz sie zameldowalam, to teraz złożę raport, co u Karacika. Bo się dzieje. Zadzwonił Pan, ze go sobie wypatrzyl i wybrał. Pan jest z Wrocławia. Głos młody. Pracuje 6 godzin dziennie. Zaproponowalam spotkanie zapoznawcze i Pan jutro da mi znać, kiedy będzie miał dogodny czas. To tyle co wiem. Choć nie, jest jeszcze coś...Pan powiedział, ze przyjechał do Wrocławia z innego miasta i zostawił tam (pod opieką) swojego pieska. Nie chce tego komentować, bo nie znam szczegółów. Powiedziałam o wizycie PA, Pan wyraza zgodę. Myślę, ze na wizycie wyjaśni się, dlaczego Pan psa zostawił i komu. Nie potrafiłam o to spytać. Dlatego tez uważam, ze nie nadaje się na robienie tych wizyt, ale to w tej chwili jest nieważne. Szczerze mówiąc, to strasznie mi smutno, ze prędzej czy później, będę musiala z Karatem się rozstać. Bardzo chciałabym to jak najbardziej odwlec w czasie, nie cieszy mnie więc ten telefon. Ale głupie to i nierozsadne, wiem...
  6. Melduję się u pięknoty :) Już najgorsze za tobą, sunieczko.
  7. Rozumiem Cię Elu doskonale. Niestety, trzeba brać pod uwagę realia, nie tylko to, co mowi serce... Może znajdzie się dla Emi dt. Przecież ona raczej długo w nim nie zabawi.
  8. Sliczna sunia. Jeszcze taka ufna i radosna. Oby udało się wyciągnąć ja jak najszybciej zza krat!
  9. Śliczną ma buźkę :) Wygląda teraz jak wyrośnięty szczeniorek...:) Najważniejsze jednak, ze zdrowa jest, ze żyje...
  10. Ciocie tez przesylaja pozdrowienia i glaski dla slicznego Bialaska!
  11. No to wielkie UFF, ze babunia bezpieczna (i żyje ...).
  12. I ja także, wzruszona i szczęśliwa, DZIEKUJE za te czary i cudowne domy dla zwierzaczkow.
  13. Biedulka mała. Oby brzusio się szybko zagoil a wszystkie parametry moczu wróciły do normy tak, żeby już nic nie dokuczalo. Trzymam kciuki!
  14. Jasne, ze tak. Ten biedak zostawiony gdzieś na polu, był w większej potrzebie. No i jak czytam, jakie czasem bywają telefony czy smsy, to widzę, ze miałam szczęście do normalnych, dobrze wychowanych ludzi. Wzięli mnie za Pana (nie wiedzieć czemu), ale to drobiazg :)
  15. Elunia kochana... Dziękuję serdecznie, już napisałam do Basi. Buziaki!
  16. Nie, nie martwię się zbytnio. Jeśli żałuję, to tylko dlatego, ze to był chyba dobry domek, dobrzy ludzie. Tylko w takie ręce pójdzie, najlepsze, to jasne!
  17. Dzieki serdeczne, Basiu! Już pisze do Ciebie.
  18. Mam wielką prośbę. Nie mam już ani jednego egzemplarza umowy adopcyjnej. Ostatnio, gdy wydawalam Misię, całą umowę pisałam odręcznie. To jednak nie wygląda zbyt profesjonalnie... Któraś z Cioc może mi pomoc? Np. wysyłając na maila ten formularz...please!
  19. Tez mocno wierze w to, ze neurolog Basi pomoże. To okropne i niesprawiedliwe, ze tak Basiu cierpisz! Tymczasem "mój" domek, rozwiał się, jak dym. Dostałam SMS: Witam. Przepraszam Pana za kłopot, ale wzięliśmy pieska ze wsi z sąsiedztwa, zostawionego na polu. Pozdrawiam. Cóż. Napisałam, ze trudno i ze cieszę się, ze jakiś biedak znalazł domek. Bo tak też jest. Były chętne domki dwa, juz jest jeden i nie ma dylematu, który wybrać. A ja się cieszę, ze Psiatko jeszcze moje...
  20. Z jęzorkiem, czy bez, Fajny z Maksia pies ;)
  21. I ja wreszcie dotarlam do Maksia w dzisiejszym zwariowanym dniu. Śliczny Jestes, Psiaczku. Na szczescie nie brakuje ludzi, którym nie przeszkadza czarny kolor futerka (nawet właśnie taki preferują) i do tego patrzą sercem. Ktoś Cię pokocha, na pewno!
  22. O rany, żeby tylko nie to najgorsze!
  23. Dziekuje Bogduniu! Trzymaj kciuki mocno, oby maluch dobił wreszcie do Swej przystani (najlepszej pod sloncem), bo świadomość, ze tak jest sprawi, ze będzie mi lżej.
×
×
  • Create New...