Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Jasne, w takiej sytuacji człowiek nie ma wiele do powiedzenia :)
  2. Też slyszalam. Mnie On nigdy nie zawiódł.
  3. Wiem Elu i doceniam to.
  4. Aniu, to jest dr Witold Terenda, a gabinet znajduje się przy ul. Św. Wincentego. Doktor za wczorajszą wizytę nic nie kazał płacić (co mnie zbytnio nie zdziwilo) i Jego kolega, z ktorym miał robić sterylke, a który dziś robił Usi usg, też nic nie wziął za badanie (czym już byłam mile zaskoczona). Zwykle slysze : "nic nie trzeba płacić...Pani tak pomaga pieskom..."
  5. Usia na 90% miała zrobioną sterylkę. Badanie usg jajnika nie wykrylo. Te 10% wg weta dlatego, ze w okresie między rujkami, jajniki są b.male i mozna ich nie dojrzec. Sunia juz w drodze powrotnej, w samochodzie, dostała trochę jedzonka, a w domu, porządną porcję świeżo ugotowanego mięsa. Teraz bidulka odsypia ostatnie emocje i zawirowania...
  6. Przybiegam do Laluni. Bardzo skromnie, bo tylko "dyszka" stałej ode mnie. Oby sypnęły się deklaracje. .. Z napisanego "przybiegam" słownik zrobił "przysięgam"...ale dojrzałam i poprawiłam. Tak jest z prawie kazdym wyrazem, strasznie to czasem irytujace...
  7. Dziękuję za odpowiedź. Czyli znowu latamy o suchym ...
  8. Bardzo bym też chciała. Oby tak było!
  9. Oj tak. Teraz tez troszkę zjadła, choć chyba nie powinna. A jutro rano zdaje się musi też poscic do badania...co za los...
  10. Ciocie, czy do usg tez trzeba być na czczo?
  11. I od razu wet w innym świetle... Bronię Go, bo to Człowiek naprawdę oddany zwierzakom. Prawdziwy wet z powolania i nigdy kasa nie jest najważniejsza.
  12. Dołączam do grona wzruszonych... Cieszę się, ze Sunia zamyka zły rozdział swego zycia. Wierze, ze przed nią już tylko same dobre, szczęśliwe dni. Oczka takie smutne juz dziś po raz ostatni!
  13. Nie, Elu. Źle to napisalam. Wet mi ja wydał, kiedy już stanęła na nóżki i mogła isc sama. Ale mnie bylo jej szkoda, przecież nie była w pełni sil...
  14. Dość długo nie mogliśmy jej dobudzić. 3/4 drogi ja nioslam. Potem jeszcze był mały spacer nad Odrą, gdzie do reszty oprzytomniala. Teraz już wygląda ok.
  15. Weci mieli straszny "poslizg" i zamiast o 18.30 weszłam do gabinetu z uśpioną juz Usią przed 20 tą. Ocenili jej wiek na ok. 2 lata.
  16. Przed chwila wrocilysmy. Tak trzymalyscie Ciocie kciuki, ze az sterylki nie było :) Po wygoleniu brzusia weci odkryli blizne chyba po sterylce. Dla pewności mam jutro na klinikach zrobić usg .
  17. Za niecala godzine wyruszamy. Bidulka, śpi smacznie i nie wie, co ja czeka...
  18. Byłyśmy na dlugim spacerze nad Odrą i Mała wyszalala się za wszystkie czasy. Uwielbia bieganie za patykiem. Przynosi go i szczeka, aż uszy puchną, dokąd się go nie rzuci. Łapie patyk nieraz w locie i zaraz go rozgryza. Zdaje sie, ze sobie przy tym nieco pojadla, bo z pysia wystawala jej trawa i miala korę na jęzorku :) Jak będzie w gabinecie zwracać kora i trawą, to nie wiem, co wet sobie o mnie pomyśli...:) chyba bez tłumaczenia się nie obejdzie...
  19. Dobra rada, dzięki,schowam miskę. A mój wet tak przyjmuję, po południu. Rano jest ktos inny w gabinecie.
  20. Postaram sie napisać, jak najszybciej. Jednak to może być bardzo późno, bo jeśli będzie dużo pacjentów, to będę czekać do ostatniego. Tak było z Oskarkiem. Ważne, żeby wszystko poszło sprawnie, gładko, bez żadnych niespodzianek.
  21. Trzymaj się Czarnulko, wszystko bedzie dobrze!
  22. Aniu, Usia juz po śniadanku. Może nie tak dużym, jakby chciała (a jadła by na okraglo), ale coś tam w brzuszku juz jest. Po południu będzie gorzej, bo przeciez będzie czekać na obiad i zaglądać do miski :( Jakoś musimy to przeżyć. Mnie też zwykle wychodzą tasiemcowate wpisy... Twoje bardzo lubię!
×
×
  • Create New...