-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
Basienko, 10.XI. to ja juz lecę...A przynajmniej mam na ten dzień bilet...więc czasu trochę niestety mniej...
-
Tez bardzo sie martwilam, Basiu. Jeszcze muszę popracować nad tym, by nie darla japki, jak wychodzimy z domu i potem przez jakiś czas. Nie wychodzę z nia, dopóki się nie uspokoi, jak szczeka to wracamy i wysyłam ja "leżeć". Jest coraz lepiej (także na zewnatrz), choć jeszcze trochę pracy przed nami jest. Glodomorek z niej ogromny. Je wszystko. Jak dotąd z pełną akceptacją spotkało się zaproponowanie surowej marchewki, gotowanej fasolki szparagowej, jabłka, świeżego ogórka, a także gotowanej dyni i papryki. O chlebie z masłem nawet nie wspominam... Oczywiście, ma swoje jedzonko a te warzywa i owoce dostaje jako dodatek lub do sprobowania.
-
Mam dla wszystkich zainteresowanych zachowaniem Usi, dobre wieści. Już wczoraj wieczorem szczekania bylo coraz mniej, a dzis to juz jest, mozna rzec, "średnia krajowa". Jak ktos halasuje na korytarzu, to biegnie do drzwi i szczeka. Ale głównie jest zainteresowana jedzonkiem, trochę zabawą, no i dużo śpi. Tak wiec był to efekt potwornego stresu, napięcia w jakim żyła, a które było, jak widać, ponad siły tej Kruszynki.
-
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
Figunia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Oby sie udalo!!!! -
I ja rowniez dolaczam z życzeniami, by wyniki badań i konsultacji były dobre. Po prostu życzę zdrowia. Bardzo współczuję z powodu odejścia kochanego Pieska. Tu niestety zadne slowa wspolczucia nie pomogą. Ich odejście to niegojaca się rana i nawet ten pomoc najlepszy z lekarzy - czas, nie jest w stanie wiele pomoc. Moc serdecznych i wspierających myśli przesyłam Ci Sylu i proszę wybacz te slowa, które zawsze brzmią tak płasko i banalnie, gdy mówi czy pisze się o najbardziej istotnych, zyciowych sprawach.
-
Biedny Taj, tyle dni już walczy. Oby w koncu zaczęła się zdecydowana poprawa. Jakie Wy musicie być umeczone tym wszystkim... A Usia oczywiście wiedziała od razu, ze tapczan jest dla niej... Budzi się co jakiś czas i kwili jak dziecko, poplakuje, skarży się...
-
-
Nie wiem, czemu przy wpisie wkleilo sie wcześniejsze zdjęcie, może zaraz je wykasuje.
-
Biedne Maleńtasy.... A Usia dopiero niedawno nieco się uspokoila i przestała szczekać. Wygląda na bardzo znerwicowaną i zestresowaną. Trzęsie się i ujada niemal non stop. Najmniejszy hałas za oknem, czy za drzwiami i już szczeka, biega, denerwuje sie. Przy wyjściu na spacer też cały czas "nadaje". Od wyjścia za drzwi i jeszcze kawał drogi, prawie do Odry, mała japka sie nie zamykala. Niedawno wreszcie usnęła na dobre i nastała bloga cisza. Trochę boje się, jak to będzie, gdy zostanie w domu sama. Mam nadzieje, ze spokojne życie i czas sprawi, ze sunia sie uspokoi i wyciszy.
-
Kokosanka z radysowskiego piekła ma dom . Zamieszkała w Jaworznie.
Figunia replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Widać, ze to grzeczna i kochana sunieczka :) -
Oby udalo się je uratować.
-
Psia rodzinka- sunia Joy/Nela i jej synek Sem/Mailo już w DS.
Figunia replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Tak się rodzi miłość :) -
Basiu, co u Was? Myślę, ze wszyscy czekamy na wieści. Oby tylko już lepsze, ze kryzys minął. Zdrowia Wszystkim potrzebującym i sił!
-
Psia rodzinka- sunia Joy/Nela i jej synek Sem/Mailo już w DS.
Figunia replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Kochana jest i cudna :) -
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Figunia replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Tak, tak Murko, czas już wracać do domu. Dobrych wyników badań i powrotu do pełnego zdrowia życzę! -
Psia rodzinka- sunia Joy/Nela i jej synek Sem/Mailo już w DS.
Figunia replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Można i trzeba pisać o Nellusi w samych superlatywach, Jej sie to nalezy :) - jest mądra i przekochana. Niesamowite, ile w tym malusim, kruchym ciałku jest miłości, wdzięczności i oddania. -
Psia rodzinka- sunia Joy/Nela i jej synek Sem/Mailo już w DS.
Figunia replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Z radością i wzruszeniem czyta się TAKIE relacje, ogląda TAKIE zdjęcia. Cieszę się razem z Wami, ze Maluchy są juz bezpieczne i kochane. Gratulacje i ukłony, za Waszą pracę i serce.