Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Coś niesamowitego jest w tej Suni. To spojrzenie, takie zamyslone, powiedziałabym wręcz - ludzkie...ale zmykam juz, bo mnie co niektorzy zaraz wyśmieją ...
  2. Coś mi sie wydaje, ze Pan Jacek zrezygnował. Choć przy rozstaniu mówił, ze wyśle adres SMS em, to do tej pory jest cisza. Widziałam, ze nie spodobało Mu się, ze o Usie starają się też inni ludzie. Może zwątpił w swoje szanse, a moze jednak odstraszylo Go nadmierne szczekanie Usi. Akurat przy Nich rozszczekala się, jak mało kiedy. Twoje rady Basiu, jak zwykle, proste i pomocne. Będę o tym pamiętać. Dziękuję.
  3. Śliczna jest... Rozumiem ból rozstania i współczuję. Są takie piesy, które zapadają w serce szczególnie mocno.
  4. Czekam z zapartym tchem. .. Już chyba wiadomo co i jak...
  5. Zgadzam sie! Zaraz biegniemy na spotkanie, Pan Jacek zameldował, ze juz jedzie... Jak to było...? Osiolkowi w żłoby dano... Pan Jacek przyjechał z partnerką, niestety, bez coreczek. Ale to juz takie większe dzieci, bo 5 i 7 klasa. Moje wrażenie ze spotkania jest pozytywne. Nie umiałabym na tym etapie wybrać, który domek jest lepszy dla Usi. U Pana Jacka zaleta jest to, ze pracuje w domu i Usia byłaby sama, maksymalnie 5, 6 godzin a nie 8, jak w pierwszym domku. Plusem też jest to, ze blisko Pana Jacka mieszka Jego Mama i w razie potrzeby sunia miałaby opiekę. Czekam teraz na podanie adresu do wizyty pa i może po niej coś się bardziej wyklaruje. Powiedziałam, ze o Usie są zapytania i ze decyzje podejmie Fundacja. Ale...obym nie cieszyła się za wcześnie... Już powinnam miec ten adres, a tu cisza...
  6. Ona juz po kilku dniach zaczęła się bawić i dokazywac. Na szczęście pobyt w schronie nie zostawił wielkiej traumy.
  7. Dziękuję Basiu, nie trzeba. Mam już tego maila z umowa, tylo o muszę wydrukować.
  8. Ponoć ma 2 lata. To tak, jak Zabcia.
  9. A tu Usia pokazuje swoje prawdziwe oblicze ; rozrabiary i gryzonia...
  10. A jednak drugi chętny domek nadal zabiega o Usie. Dziś po 17 spotkanie z panem Jackiem. Wiem tylko tyle, ze mieszka na Fabrycznej, ma dwie coreczki i "zawsze mial kundelki". Usia nie wykazuje szczególnego zainteresowania dziećmi, mam wrażenie, ze raczej ich unika, wiec nie mam wielkiej nadziei. Mogłabym zaproponować Panu Zabcie od Poker, ale nie wiem ile ma lat (bo to, ze lubi dzieci to tak).
  11. Basiu, Wy dokonujecie cudów. Tyle piesków ocalonych i bezpiecznych. Wierzę, ze z Lolusiem będzie podobnie. Gdyby nie było innego wyjścia, to (o ile Usia będzie już w swoim DS), może po 18 tym przyjechałby do mnie...Ale już tylko na jakieś dwa tygodnie...
  12. Dziękuję Aniu. Dziś Mila-Ada będzie umawiać wizytę. Miałam jeszcze dwa telefony, ale chyba nic z tego nie bedzie. Zobaczymy, jakie wrażenie z wizyty odniesie Mila-Ada, czy tak dobre, jak moje.
  13. Jaki szczęśliwy pycholek! Widać, jak kręci ogonkiem młynki...:)
  14. Ależ to kawał przystojnego psa...
  15. Cichutko, by licho nie uslyszalo, ale mocno zaciskam...
  16. Cudowna malizna! Jestem pewna, ze długo miejsca nie zagrzeje i szybko znajdzie kochajacy domek.
  17. Akurat te Ciocie ostatnio rzadko pojawiają się na Dogo, ale zapytam. Dziękuję za wskazówkę.
  18. Chętnie bym skorzystała z "gotowca", jasne, ale pewnie Basia będzie wolała, by to była umowa fundacyjna. Dzięki wielkie Dziewczyny!
  19. Dziękuję Elu. Powinnam mieć druki przysłane mailem przez Basię, dla Karacika. Tylko muszę się do nich dokopać no i pokserować. :)
  20. Juz napisalam na wroclawskim watku prosbe o pomoc w wizycie. Mam wielką nadzieję (po rozmowach i dzisiejszym spotkaniu), ze to będzie zwykła formalność... Oczywiście nie mam umowy...
  21. Wyskoczył mi stary wpis kilkou, ktory wykasowalam...cuda jakieś...
  22. Mam dobrą nowinę... Usia ma dom! O rany, sama jeszcze w to nie wierzę, i choć jak zawsze, jest jakaś doza niepewnosci, to jednak wyglada to obiecujaco.. Para młodych ludzi, mieszkają na Kozanowie w wynajmowanym mieszkaniu (jest zgodą na psa), pracują, Usia byłaby sama 8 godzin, dlatego tak ważne było, czy spokojnie zostaje sama i nie niszczy. Po spotkaniu zapoznawczym, na którym Usia zaprezentowała się całkiem nieźle, choć bez darcia japki się nie obeszło, Państwo nadal sa na "tak" i dostałam już adres do wizyty pa. To jest ulica Palucka na Kozanowie.
  23. Biedusia, szkoda, ze nie udało jej się tak, jak Usi. Oby to były ostatnie przykrości, jakich doznała w życiu!
×
×
  • Create New...