-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
Dziękujemy za odwiedziny! Lakus potrafi zaskoczyć. Z dzisiejszego porannego spaceru, wróciliśmy o 9 tej, po dwóch godzinach (mam zdjęcia ale nie wiem, czy uda się je wstawic) i niebawem Piesio, pokazał, ze cos by zjadł. Nie liczyłam na wiele, bo zwykle dostaje jeść pod wieczór, wiec to nie jego pora, do tego był zmęczony, choć chodzimy wolno i dużo odpoczywamy. No i jest to straszny niejadek,.. Tymczasem tak spalaszowal podana porcję, ze czym prędzej naszykowalam następną i potem jeszcze jedną. To był kurczak z ryżem i marchewką. Trzeciej porcji nie zjadł już do końca, wiec uznałam, ze się wreszcie najadł. Jaka to radość, gdy pies je z apetytem! Nie trzeba zachęcać, karmić, cudowac... Tak ogólnie, to wszystko byłoby dobrze i cudownie, gdyby nie to nadmierne "ciepelko" i ok. 50 schodów do pokonania trzy razy dziennie... Przeczytałam powyższe raz jeszcze i musiałam znowu edytować...Chyba już nie umiem pisać, co chwilę coś a la "masło maslane"...
-
Przepiękne zakończenie ! TAKI DOMEK Ci się trafił Piesku !!! I jak tu nie kochać Ludzi...TAKICH LUDZI... W jednej chwili zmienili życie psa, w którego adopcję coraz trudniej było uwierzyć. A tu rach ciach, i chłopak juz ma królewskie życie... Wielkie Gratulacje dla wszystkich, którzy poprowadzili Dolarka do tego domu!
-
Wierzcie lub nie, ale wydaje mi sie, ze w Czarusiu siedzi stary, wytrawny Czarodziej. Powolutku, pocichutku, poprzez Alaskan Malamut, Mari23 i zapewne inne jeszcze, upatrzone Istoty (Kazanek...), dotarł do Pani Ani. Tu juz użył całej swej mocy i tak oto z szybkością wprost nieziemską, trafil do wspanialego domu. Nie rozumiem tylko, czemu znalazł się w schronisku. Widocznie Czarodziejowi też czasem zdarzy się przysnąć ... Niechby teraz inne pieski skorzystały, "po znajomosci", z tego cennego daru... np. Milus...