Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. [quote name='Bogusik']Figuniu,szare mydło może powodować podrażnienie skóry,wysuszenie i łupież.Mimo wszystko bym odradzała.Dobrze by było dostosować szampon dla Luni,radząc się weta lub w sklepie zoologicznym.Szampon powinien zawierać takie składniki,które nie będą powodować uczuleń.Te dobre sa drogie,ale z drugiej strony,ile razy w roku kompie się psa...Rozpytaj o dobry szampon hipoarelrgiczny i najlepiej bez dodatków zapachowych.Wyślę pieniążki na jego zakup :smile:[/QUOTE] A ja myślałam że szare mydło jest najbezpieczniejsze...właśnie przy tego typu schorzeniach...No cóż, uczymy się całe życie... Dziękuję pięknie za radę i tą podpowiedź a także oferowaną pomoc...:lol: To miło, że Ciocie czytają to, co się pisze i jak widzą problem, to spieszą z pomocą. Gdyby nie to, że Lonia ma ten charakterystyczny zapaszek poschroniskowy, to bym jej nie kąpała. Moja Figa dożyła prawie 20 lat i kąpana była może 4,5 razy w życiu, głównie wtedy, gdy wytarzała się w jakimś świństwie nad Odra. Jutro spytam o taki szampon w sklepie zoologicznym, choć może lepiej zapytam pani doktor, kiedy będę dzwonić w przyszłym tygodniu i umawiać się na wizytę. Najlepiej będzie, jak Ona się wypowie, bo widziała biedulkę, oglądała ta chorą skórę...a kto wie, może właśnie odradzi kąpiel...
  2. [quote name='anica']Umawiaj się dokładnie tak jak ustaliłyście z doktor Sylwią, żeby nic się nie pokręciło( a z tymi sterydami ma rację! trzeba odczekać bo ja to przerabiałam z Jaśką) czyli dzwoń w przyszłym tygodniu, żeby się umówić na te badania a ja odnośnie profesora , napiszę już po rozmowie z nim :) oczywiście że nasza Kruszynka może być już cięższa! ja dokładnie miałam takie samo wrażenie z Jasieńką, już po paru dniach czułam że jest cięższa, też ją karmiłam ile chciała! aż mnie wszyscy zaczęli opierdzielać!... tak moją sunię bardzo pokochałam że nie mogłam (nie chciałam;)) jej niczego odmawiać!... aż wreszcie kolega, powiedział... ''a co to za miłość jest co krzywdę robi?... podziałało!!! .... ja myślę że Twoje ręce, to są najbardziej kochane ręce dla Luny, ona jest wpatrzona w Ciebie z taką miłością!... dobrze wie! co Ty dla niej robisz! przecież to jamnica jest! mała, maleńka!... ale jamnica! (czyt. najmądrzejsza) :)[/QUOTE] Kochana, przecież do niej trzeba tylko z wyrozumiałością i miłością podchodzić...jak inaczej??? Pani doktor nie powiedziała mi, kiedy dzwonić. Mówiła tylko o konieczności odczekania tych minimum 2 tygodni. Myślę, że jak zadzwonię w przyszły wtorek, to już określi termin badań. Bardzo cieszę się, że będziesz rozmawiała z profesorem o Loni, może to On właśnie zdecyduje, kiedy te badania zrobić.Może będzie chciał ją najpierw zobaczyć...zobaczymy. Co do jedzonka, to daję jej po każdym spacerze, a wychodzimy średnio co 3, 3,5 a czasem co 2 godziny...Chciałabym, by nabrała ciałka, sama pani doktor orzekła, że Lonia to sama skóra i kości, ale też nie chciałabym jej utuczyć. Te cieniutkie kończyny miałyby wtedy wielki problem, nie mówiąc o kręgosłupie i innych narządach... Ale na razie otyłość jej raczej nie grozi. Wczoraj kupiłam biały serek tłusty (Piątnicy) 250g, prawie cały zjedzony, został kawałeczek...a to tylko taka "przegryzka" bo główne dania, to mięsko z ryżem i marchewką. Jak ona żarłocznie je! Zresztą widziałaś. Myślałam, że już będzie spokojniej jadła, gdzie tam...rzuca się na miskę i w try miga wszystko wylizane do czysta.
  3. [quote name='ana666']miałam świnkę morska która ważyła 2,400kg to wyobrażam sobie jaka Lonia musi być maluteńka. Szybko będzie przybierać na wadze, to na pewno. Wymiziaj ją ode mnie:loveu:[/QUOTE] Nasza "świnka morska" szczeka na kotki...ten jej szczek to takie śmieszne popiskiwanie, ale kotek wolał czmychnąć pod samochód... Takie ciopstwo, jeszcze dobrze nie odchuchane, a już patrzy, komu tu dołożyć, pokazać wyższość i siłę... To raczej niezbyt dobra wiadomość dla Ciebie, wiem i trochę się zmartwiłam...
  4. Nocka raczej w porządku. Raczej - bo wiele razy trzepała uszkami. Przykre jest to, że na razie nie można jej z tym pomóc. Ale może rzeczywiście nie dzieje się tam nic złego...Oby! Wszystko dziś (jak to dej pory) załatwione na dworze. Sunia już wyraźnie daje sygnały, że MUSI NATYCHMIAST wyjść... Byłyśmy skoro świt na targu po truskawki i po powrocie, kolejnym jedzonku była tak zmęczona, że od ok. 9 spała do 12 jak zabita. No bo przecież spacer głównie na rączkach jest tak męczący...może przez to, że te ręce takie kościste raczej, niewygodne... Teraz dostała michę jedzonka, wielką jak jej główka i po bezskutecznych próbach wyżebrania czegoś jeszcze, ułożyła się do snu. Tak coś mi się wydaje, że jest już nieco cięższa. Czy to możliwe? Gdy ją dzisiaj niosłam (większość drogi) to czułam już ten słodki ciężar. Acha, wczoraj waga pokazała całe 3,4kg psa...
  5. [quote name='b-b']Jak tam dzisiaj po nocce?:)[/QUOTE] Lecimy na siku (zbudziła się), po powrocie odpiszę, sorki :lol:
  6. [quote name='anica']... Isadoro :calus: Lunia, naprawdę chce żyć, dziewczynka jest niesamowita! mądra taka i grzeczniusia :) Figuniu to może już dzisiaj dzwoń i umawiaj się na badania, bo nie wiadomo jak to wyjdzie później z terminami a ja i tak będę rozmawiała w piątek z profesorem , żebyś umawiała się tutaj a nie na Oboźnej :)... tyle się dzieje. że trochę się pogubiłam;) czy Lunia może jeść wszystko?[/QUOTE] Anica, pani doktor kazała odczekać minimum 2 tyg. do badań krwi. Czy zatem dzwonić już teraz, czy może za tydzień, bo sama nie wiem. I do kogo? Pani doktor Sylwia (o ile dobrze zapamietałam) jest tylko od wtorku do czwartku, a profesor - nikt nie wie kiedy... Może zadzwonię za tydzień, we wtorek? Niestety, zapomniałam się spytać, czy mogę ją wykąpać i w czym...ale myślę że szare mydło nie powinno zaszkodzić... Jeść może chyba wszystko. Pani doktor powiedziała, żeby tylko nie dawać jej kości. Żadnych.
  7. [quote name='Isadora7']Większe koszty sie zdoobywało. Walczymy, działamy i tyle. Ja najdalej jutro wyszykuje malej wydarzenie Fundacyjne to tez cos wierzę wpłynie.[/QUOTE] Pięknie dziękuję za szybką i pozytywną odpowiedź !
  8. Kochane Ciocie, serdecznie dziękuję za to że Jesteście z nami!:Cool!::multi::buzi::iloveyou: Ewuniu, z Twoich odwiedzin cieszę się szczególnie :multi::buzi::iloveyou::multi::Cool!: Dodam jeszcze, bo może trudno to odczytać z kartki, Lonia nie ma obu kłów i jest tam przetoka, pytała, czy kiedy mała pije wodę, wylatuje jej woda noskiem, tak może to wyglądać (nie zauważyłam, by tak się działo). Powiedziała, by miski z wodą, jedzeniem stawiać jej na podwyższeniu, tak na wysokości pysia. Wyczyściła też Loni uszka. Wcale nie były mocno brudne i orzekła,że to trzepanie być może bylo spowodowane zatkaniem woskowiną. Zapłaciłam za tą wizytę 40 zł. Pytałam jak ją karmić, bo robię to często a porcje małe. Ku memu zdumieniu, mam jej dawać duuużo jedzonka. Ponoć z racji budowy, nie grozi jej nic, nawet gdy sobie mocno pofolguje. No więc musiałam lecieć do Leclerka na zakupy...:lol:bo to, co wydawało mi się, że starczyć powinno na 2,3 dni, teraz pójdzie w jeden ;)
  9. Nie wiem jak zacząć. Może od tego, że Kochana Ciocia Anica wieczorem wklei i pokaże na wątku kartkę, gdzie Pani doktor, na moją prośbę napisała co podejrzewa u Loni po wstępnych oględzinach, jakie badania sugeruje wykonać oraz ich koszt. Poprosiłam o to, bo raz, że pamięć mam słabą i jeszcze mogę coś poprzekręcać... Stwierdziła u suni ogromne odwodnienie. Skóra brana w palce, długo nie wracała do poprzedniego stanu i pokazała mi, że widać to także po stanie skóry na brzuszku, gdzie nie ma sierści. Jest ona pomarszczona jak u staruszki. Pani doktor podejrzewa m.in. niedoczynność nadnerczy...ale wiadomo, trzeba zrobić rzetelne badania krwi, to podstawa. Ponieważ uważa, że w schronisku mogli podać jej sterydy (choć nie ma takiego wpisu w książeczce), sugeruje, by odczekać minimum 2 tygodnie, żeby te ewent. leki nie wpłynęły na wyniki badań. Można zrobić badania tylko pod kątem tarczycy i niedoczynność nadnerczy, ale najlepiej byłoby wykonać kompleksowe badanie krwi - tzw. geriatryczne, które pokaże stan innych narządów Prosiłabym o wypowiedź Isadory, czy na takie koszty się zgadza. Wkleiłam ten wpis, pomimo, że Anica już te informacje przekazała, bo nie chciałabym, żeby Ciocie myślały, że lekceważę Ich zainteresowanie, czy coś w tym rodzaju.
  10. Dziękuję Ciociu Anica za dzisiejszą pomoc, za wklejenie informacji, zdjęcia, pomoc przy obcinaniu pazurków i dary dla Loni. Bardzo się cieszę, że mogłyśmy się poznać!!! Przepraszam, że piszę dopiero teraz. Dopiero wróciłam z kolejnego spaceru z malutką...wciąż biegam, nawet co godzinę, bo podnosi taki raban, że strach. Po przyjściu od weta zaczęłam pisać na wątku relację, ale przerwałam, bo miałam telefon i musiałam powiedzieć co i jak pewnej b. zainteresowanej jamnisią, Cioci...Oczywiście w tym czasie rozłączył mi się internet, było tez wyjście z Lonią (choc była godzinę wcześniej) i tak mi zeszło. A internet szwankuje i czasem włączam i wyłączam kompa po kilka razy, bo nie mam połączenia... To takie wytłumaczenie i teraz wkleję to, co udało mi się napisać, po przyjściu od weta...
  11. [quote name='b-b']Niecierpliwie czekam na wieści od weta....[/QUOTE] Jeszcze 2 godziny i okaże się co w futerku piszczy... Oby los był już dla niej łaskawy i nie było żadnych poważnych chorób, nacierpiała się już dosyć.
  12. [quote name='agat21']Jestem po kilkudniowej przerwie na dogo i bardzo się cieszę, że sunia już u Figuni :) Oczywiście serce się kraje, jak się czyta o jej reakcjach, zachowaniu. Myślę, że bidulka odreagowuje wszystko, co przeżyła, a może sama jeszcze nie wierzy, że teraz będzie już tylko dobrze.. Oby wizyta u weta wyjaśniła wszelkie wątpliwości co do zdrowia malutkiej. Uściski dla Ciebie Figuniu, i głaski dla jamnisi :)[/QUOTE] Kochana Ciociu, malutka jest u mnie trzeci dzień, a już jest dużo spokojniejsza. Właściwie, to nie widzę u niej objawów stresu. Już nie wyje i nie szczeka, jak pierwszego dnia. Teraz głównie skupia się na żebractwie o jedzonko (na spacerze również stara się dożywić o ile w porę nie odciągnę) i na spaniu. A jak mnie wita rano, chyba nie napiszę, bo myślę, że wszystkie Ciocie zzieleniałyby z zazdrości :eviltong: Dziękuję pięknie za uściski i głaski od nas dla Cioci moc serdeczności dla całej zapewne również zapsionej Rodzinki !!!!:lol:
  13. Mam same dobre wieści, ale jeszcze przedwetowe... Dziś pobudka była o ciut lepszej porze, bo spałyśmy do 6.30. Bardzo mnie poganiała do wyjścia, więc biegiem na dwór i pierwsze co zrobiła, to wielkiego koopola...ładnego...nie żadna tam biegunka No i udało się wytrzymać z siuśkami, więc dziś jeszcze nie było żadnej wpadki. Wczoraj tylko dwie, więc nie ma o czym mówić, jest coraz lepiej. Została dziś sama, jak poszłam na zakupy. Kilka razy wcześniej zostawiałam ją i wychodziłam zamykając drzwi na klucz - niestety było szczekanie, popłakiwanie. Głosik ma taki jak szczeniaczek, nie donośny, czy piskliwy, więc raczej nie martwię się o sąsiadów... Kilka razy wracałam, więc kiedy wyszłam na dobre, jakiś czas była cisza. Potem chwilę poszczekała i spokój. Jak wróciłam leżała spokojnie na legowisku więc mam nadzieję, że jeszcze kilka razy i zrozumie, że nie trzeba się denerwować, bo wracam. Je niemal wszystko, ukisiłam młodą kapustę i bardzo jej smakuje...świeża zresztą też. Oczywiście dostaje porcyjki, odpowiednie do jej rozmiarów... No i mam psa-obrońcę i stróża całym pysiem. Jak tylko usłyszy hałas na korytarzu, natychmiast biegnie do drzwi i groźnie szczeka. Pocieszna jest i przekochana...
  14. Ależ On jest piękny...a to jego spojrzenie jest tak wymowne...:shake: Biedak, nie wie, że już niebawem zacznie nowe życie. Kciuki z całej siły za "malucha"...:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:
  15. [quote name='paula_t']Figuniu, wybacz, że dopiero teraz zaglądam na wątek suni u Ciebie, ale jakoś umknęła mi wiadomość wśród tego ogromu pw, które dostaję:oops: Ale wreszcie się dokopałam!:multi: Bardzo się cieszę, że okruszek trafił do Ciebie i przyjęłaś pod swój dach kolejną bidę, złota kobita z Ciebie:loveu: Jeśli tylko potrzeba jakiegoś grosika, to poproszę numer konta i oczywiście będę zaglądać, bo już zapoznałam się z wątkiem :)[/QUOTE] Witaj Paulinko!!! I cóż Ty kochana się tłumaczysz, widzę na ilu wątkach działasz aktywnie, do tego jeszcze (zdaje się) nauka, (na pewno wyjazdy), masz też Swoje biedy do ogarnięcia...naprawdę trudno być wszędzie, za dużo tych nieszczęść. Kiedy patrzę na pierwszą stronę psów do adopcji to zawsze myślę, że każdy wątek to wielkie nieszczęście, wołanie o pomoc. A tych stron jest tyle...Czasem można się podłamać... Móc pomagać, to wielkie szczęście. I to ja czuję się obdarowana przez tego okruszka... teraz położyła główkę (mniejszą od mojej dłoni) na moim kolanie i żasypia...kochana, ufna istotka. Tak bardzo się cieszę, że mogłam jej pomóc. Ale to, że jest poza schronem, bezpieczna i ma szansę na normalne zycie, zawdzięcza cudownej Anie666, która ją wypatrzyła i wkleiła zdjęcia z prośbą o pomoc. Jeśli ja jestem złota, to z jakiego kruszcu Wy Jesteście zrobione??? Dziewczyny, Kobiety, które robicie nieporównanie więcej ode mnie...
  16. [quote name='anica']... dobrze zrozumiałaś! jutro będzie trochę biegania( kolegi jamiczek Filipek ma też wizytę u lekarza) na pewno będę od 8-10 i od ok 13,30 już do 18 chyba że coś się pozmienia to od 8-18:roll:... widzisz Nikaragua też ma dobre opinie :)[/QUOTE] Wobec tego tak około 14.30, może trochę wcześniej, zamelduję się w sklepie. Bo wydaje mi się, że stamtąd do weterynarza będę miała jakieś 10 minut drogi... Tak się cieszę...
  17. [quote name='Agula99']Dlaczego nikt nie zagląda do Reksia?????[/QUOTE] Zaglądnęłam i już :-(. Tylko co jemu z tego przyjdzie...:shake: No przecież, że należy mu się dom, a nie boks i kraty - jak wszystkim ... Cudowny jest i dziabnął tak...delikatnie...patrząc na te ząbki, to mogło być gorzej. Wspaniałe i dzielne dziewczyny Jesteście. Jedyna nadzieja i radość tych biedaków.
  18. [quote name='ana666']Trzymam kciuki za jutrzejsza wizyte suni. Pan Paweł wysłał mi zdjęcia z podróży, pozwólcie ze jutro wstawię. co do finansów Wpłynęło 20zł od barbarela 10zł od HELENA5 moja mama podarowała 50zł a tą reszte 100zł wyłożyłam ja. dla jasności, ja zbierałam pieniędze na transport na swoje konto, na leczenie myślę ze lepiej jak będziemy zbierać na Fundację SOS dla Jamników, moze tak być Isadoro?[/QUOTE] Anetko, podziękuj z całego serca Mamusi od Loni i Dogomanek!. Podaj mi proszę Swój nr konta, podzielimy się tymi pozostałymi kosztami. Barbarela, HELENA5 - dziękujemy serdecznie wraz z Lońką!!!! Czekam na zdjęcia, choć tuż obok mam oryginał... Dziękuję za kciuki, oby sunia nie miała żadnych poważnych chorób, bo już zaczynam mieć trzęsionkę...
  19. Cieszę się, że sunia będzie w tak dobrych rękach, ale - o ile profesor przyjmuje na Orzeszkowej, bo na Oboźną raczej nie pojadę...to naprawdę daleko ode mnie.
  20. [quote name='anica']Jeśli to możliwe to .... poznać Ciebie i Lonię osobiście ,było by miło:loveu: Żeromskiego a Kluczborska na rogu jest sklep chemiczny ... już się cieszę:multi: Figuniu nie chciała bym... przechwalić czy przereklamować profesora ale... dla mnie to autorytet zwłaszcza w dziedzinie chirurgii ale też medycyna ogólna nie jest mu obca!... i jeszcze( co bardzo cenię!) jeśli temat jest nie z Jego półki, konsultuje to z kolegami ,specjalistami ... to jest profesjonalista!.... nie tylko ja mu ufam :) Aaaaa... a jutro Ci powiem ,dlaczego uważam że robisz lepiej ,idąc tam a nie na kliniki...[/QUOTE] Czy to znaczy, że mam zajrzeć do tego sklepu chemicznego???- bo może źle zrozumiałam... Ogromnie się już cieszę na nasze spotkanie... O której godzinie będzie dla Ciebie najwygodniej się spotkać?
  21. Anica, bardzo się cieszę, że idę do dobrego weterynarza, bo wciąż się zastanawiałam, czy dobrze robię idąc akurat tam, a nie na Kliniki... Oby Lonia została dobrze zdiagnozowana i oby nie miała żadnych poważnych chorób. Jasne, będę szła przez Żeromskiego...czy to znaczy, że możemy jutro się spotkać????:multi:
  22. [quote name='asiuniab']widzę, że odrestaurowywanie suni już ruszyło:) kruszynka trzymaj się i Figniu Ty także, bo upały są niemiłosierne:shake:[/QUOTE] Tak Asiu, najwyższy czas po temu... Właśnie ta pora taka nieludzka wręcz...o ile jutro znowu będzie tak jak dziś... Ale co zrobić...będziemy się trzymać!
  23. [quote name='b-b']Bazarek dla kruszynki :)[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/253602-•••-PO-1zł!-•••-FILMY-I-PIOSENKI-dla-jamnisi-do-17-06-20-00?p=22205963#post22205963[/URL][/QUOTE] Ciociu kochana - dzięki ogromniaste jak słoń !!!! (jak mawia jedna z Dogomanek...) Zaraz tam biegnę, tylko jeszcze odpiszę Ciociom...
  24. [quote name='Nikaragua']tak na marginesie, to prof Ratajczak na Oboźną się przeniósł ;)... chyba, że po śmierci żony wrócił na Orzeszkowej... tego nie wiem[/QUOTE] Oj, jak do prof. trzeba jechać na Oboźną, to już nie wiem jak to będzie. Chyba, że jakiś w miarę dobry dojazd, zaraz będę patrzeć na mapę. Na szczęście jutro idziemy na Orzeszkowej...
×
×
  • Create New...