-
Posts
6865 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
18
Everything posted by Panna Marple
-
O papu dla pieska, a o reklamę dla firmy... Sama tego chciałaś... Znasz Halinę i jej metody - na Twoim miejscu sporządziłabym testament ;) Susza to była rok temu, lato było wilgotne.
-
Zapewne chodzi o reklamę ;) Jeśli ktoś powie, ze była susza i deszcz jest potrzebny, to go poszczuję Halinką - za oknem jest makabra :(
-
Piesek pogłaskany, rozkaz wykonany, ale...pieska głaszczemy, a nie głaskamy ;)
-
Zimno wszędzie, mokro wszędzie :(, a Halina tęskni za familią, która wyginęła... Cóż, takie życie - na wiosnę będzie miała nową :)
-
A klopsiki w sosie koperkowym pycha! U nas w piątkowy wieczór klopsików nie było, ale też było smacznie, a poza tym wesoło :) Halinka posikała się ze śmiechu ;)
-
Usiata, zapytam tylko: czy zgadzasz się, że podróże kształcą? To tak a propos wycieczki ;)
-
Romanek w depresji po wyjeździe swojej łóżkowej partnerki :( Usiata ciągle makaron z marchewką wsuwała ;) i długo gadała z Halinką (wieczór szczerości), więc dowiedziała się wielu rzeczy. Co do chirurga plastycznego...Halinka bardzo narzeka na swoją talię i chce zdecydować się na liposukcję. Dziś dałam pić Romankowi ;)
-
Usiata już w łóżku z Romankiem :), a ja spaduję, bo padnięta jezdem. Trochę ludzisków będzie jutro na imprezie, więc roboty od cholery ;) TaTino- ciacho już jest i możesz być spokojna: duża tortownica :) A jak się wyrobię (ohydne słowo), to może i tiramisu popełnię, ale nie obiecuję. Kocham piątki :)
-
Potwierdzam:). Zawolałam: Usiata, miska! I nałożyłam, co miałam ;)
-
Dobrze Ci tak - ja tak mam od samego początku, czyli po przerwie ;)
-
Wnioskuję, iż nitki do zupy mają być? Jeśli tak, to zamroź, bo nawet jeśli po rozmrożeniu papka się zrobi, to w zupie nie poczujesz ;)
-
Nic tak nie cieszy, jak świadomość, że bliźni też ma do bani ;) Nie tylko mnie prześladują poprzednie posty :)
-
Ale się uśmiałam :)
-
Niech będzie :) Z tą pościelą. A gdybyś nie dała rady z tymi uszyskami, to mam piankę montażową - zakleimy i będzie git. Halince cewnik założyłam, żeby si Ci nie przeszkadzało, aparat ssąco-kłujący zabezpieczyłam taśmą, a skrzydełka wypolerowała sama z siebie z okazji Twojej wizyty. Teraz pędzi bimber, bo jak sobie walnie, to lepiej jej się gada, a porozmawiać będziecie musiały :( Ty to masz łeb, Usiata, że tak dajesz radę wyciągać ją co chwilę z tych kłopotów, w które się pakuje.
-
Usiata, chcę Cię kulturalnie uprzedzić, że Twój współspacz (Romanek) jest wykąpany i ma obcięte pazurki, a i ja dokonałam ablucji (kąpię się tylko wtedy, kiedy kąpię psy, ostatnio chyba w lecie, ale nikt jeszcze nie umarł od smrodu, więc luzik), więc nie narób bydła, please. I koniecznie uszy wymyj! Już od ponad roku przyjeżdżasz do mnie, więc postanowiłam Ci nawet pościel zmienić, bo po takim czasie już chyba trzeba, nie?
-
"Do serca przytul psa..."
-
Prawda, że ślicznie?
-
Usiata, nie wydaje Ci się, że mój pies powinien zmienić nick na "nasz pies"? Różnie między nami bywa, ale już tak długo się znamy i tak nas lubi :)
-
Halinka to twarda sztuka, a poza tym jest wieczna ;)
-
Sybil, miałaś rację - Halina szaleje :(. Zdrada doprowadza ją do szału, a najbardziej wkurza ją to, że nie wie, kto to jest... Co jeszcze? Nie wiem, czy wiecie, ale komary bardzo krótko żyją. Halina (jest wieczna, ale to nie znaczy, że nie dotyka jej ząb czasu) ma co najmniej kilka miesięcy i...zaczęła popuszczać :(. Si jest wszędzie :( Usiata, mam nadzieję, że nie będzie Ci to przeszkadzać ;). Romanek, Twój współspacz, już zaciera łapki na myśl o wspólnych nocach, a i Halina cieszy się na babski wieczorek ;)
-
Hendro, bardzo nie lubię grozić, ale nie chciałabym być w skórze tego, który dopuścił się zdrady :(
-
Musisz być czujna o każdej porze!
-
Spaduję. Nie, spadywam - tak lepiej ;)
-
Ser kupię w czwartek - masz jak w banku :) Zbieram zamówienia na piątkową kolację :)
-
W Koziej Wólce nie ma metra. Metro sprzątasz po godzinach :)