-
Posts
6865 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
18
Everything posted by Panna Marple
-
Czy ktoś mi wreszcie pomoże i podpowie, co dać Halince w prezencie?
-
Ja też do tych opornych należę i teorie spiskowe to nie ze mną raczej, a Halinka dziś zapunktowała bardzo, bo protestowała i kąsała :) Niedawno wróciłyśmy z marszu i padnięte jesteśmy, dlatego też spadowywuję :)
-
Ty nie należysz do "tych drugich";)
-
Halinka była dziś ze mną na strajku obywatelskim :). Odwaliła kawał dobrej roboty: kąsała "tych drugich" :)
-
To nasze pierwsze święta z Halinką...Nigdy nie dzieliłam się opłatkiem z komarem, nie wiem też, jakie są u nich zwyczaje świąteczne, a chciałabym, żeby było rodzinnie ;)
-
Halinka zastanawia się, co jej Mikołaj przyniesie...;)
-
Spaduję także :) Miłego piątunia życzę Większości :)
-
I na zdjęciach podpisy dać, żeby wszyscy wiedzieli, co widzą i widzieli poprawnie ;)
-
Zdjęcia niech zrobi ;)
-
A sugestie w kwestii tortilli, to nie próba korupcji?
-
I tu właśnie będzie potrzebna Twoja pomoc. Każdy uczestnik warsztatów będzie musiał podpisać umowę, która zabroni mu działania (jakiegokolwiek) na szkodę Haliny. Napiszesz? Halina da Ci rabat na warsztaty.
-
Chętni walą drzwiami i oknami! Mamy już trzy sesje zarezerwowane. Jak się ludzie dowiedzieli, że Halinka będzie zdradzać tajniki swojej działalności, to zupełnie nie patrzą na cenę, a ta do najniższych nie należy ;) Halinka bardzo się ceni.
-
Usiata, nie rób mi tego! Wiesz, że przebywam na tymczasie, wiesz, że mam problemy z netem, a zajęć w cholerę, ale błąd zawsze zauważę i wytknę, mimo tego, że na wsi przebywam. Myślę, że po ukończeniu warsztatów posiądziesz moc i odkryjesz inną siebie :) Nastaw się na ciężką pracę i głęboką terapię ;)
-
Wiadomość z ostatniej chwili! Jak wiecie, Halinka ma ogromne potrzeby finansowe...Owszem, omotała Zdzisia i ten stara się, jak może, żeby wystarczyło na wszystko, ale kaprysy Haliny są nieograniczone :( Halinka rozkręca biznes, w czym (dodam nieskromnie) mam swój udział :). Zapytałam ją, w czym czuje się najpewniej, a ona odparła natychmiast, że najmocniejszą jej stroną są intrygi, manipulacja i teorie spiskowe... I dlatego otworzyła warsztaty usidlania! Będą zajęcia z gry aktorskiej (trzeba umieć zrobić odpowiednią minkę), pisanie scenariusza (trzeba umieć stworzyć historyjkę na potrzeby chwili), rozwijanie wyobraźni (trzeba umieć dopatrzyć się tego, czego nie ma) i terapia psychologiczna ( trzeba zapomnieć o dystansie do siebie i nauczyć się przewrażliwienia na swoim punkcie), a oprócz tego dużo sztuczek, które Halinka ma opanowane do perfekcji i zdradzi je jedynie adeptom. Będę jej menadżerem i dostanę prowizję! Szukajcie, a znajdziecie ;)
-
Taka choinka to skarb! Chcę!!!
-
Rodzina Halinki (tutejsza) poległa - wytłuczona co do jednego przez warunki meteo i chemię (stosowaną przeze mnie), ale nawet w najmniejszym stopniu nie skłoniło to jej do refleksji. Wręcz przeciwnie: jest jeszcze bardziej złośliwa i skoncentrowana na sobie. Jej ego jest już tak duże, że kiedy Halinka wlatuje do pokoju, w którym coś robię, muszę wyjść... Ostatnio, zaczęła ostentacyjnie siedzieć na chemicznym pogromcy, bo chce pokazać, że jest niezniszczalna ;)
-
Halinka i wyższe sfery?! Tego jeszcze nie grali :)
-
Halinka jak się złości, wygląda podobnie :)
-
Kambek dla Halinki udany, bo kontakty z rodziną, która tutaj bardzo żywotna, nawiązuje, a że rodzina neta nie posiada, to o dokonaniach naszej bohaterki mało wie i dlatego jeszcze jej nie odtrąciła. U nas pada teraz :(, a my z Halinką deszczu nie lubimy. Ona potem długo suszy swoje skrzydełka...
-
To urok Halinki zapewne spowodował zmartwychwstanie wątku :) Kochana malunia :) A może wzięła sobie do serca to, że wielu członków jej rodu ukatrupiłam ostatnio? A może postanowiła się zmienić? A może szykuje nam kolejny numer? Z nią nie można się nudzić :)
-
Halinka odczuwa różne natręctwa - podróżowanie to pikuś ;) Spadowywuję i radam, gdyż jutro piątunio :)
-
Halina jest w ekstazie, gdyż odzyskała internet i dzięki temu będzie mogła urbi et orbi chwalić się swoimi osiągnięciami, przemyśleniami i pomysłami. Nie ma dnia, żebym nie zamordowała kolejnego członka jej familii. Co za wredne, trzymające się kurczowo życia stwory! I w dodatku jedna z tych zołz mnie ugryzła! Macie pojęcie? W listopadzie! Halinka lubi podróżować, więc dlatego podjęłyśmy decyzję o przeprowadzce, a poza tym ona jest skarbem narodowym, więc niech cała Polska cieszy się kontaktem z nią. :)
-
Słuchajcie, ta sprawa na pewno ma drugie dno :) Pewnie coś w stylu kod da Vinci lub przepowiednie Nostradamusa. I pomyśleć, że ta mała, ułomna Halinka ma taką moc! Niesamowite... Komuś zagraża albo jest niewygodna pewnie. Proponuję dać Halince status świadka koronnego, skoro taka jest cenna. Co Wy na to? BTW: wczoraj latała mi po pokoju razem z kuzynką (skąd to cholerstwo się bierze przy minusowej temperaturze w nocy?). Kuzynkę zamordowałam, ale Halinka...ona jest wieczna :), a poza tym, trzeba teraz na nią chuchać i dmuchać bo ona WIE ;)
-
Zazdraszczam, bo nie pada...
-
Halinka szczęśliwa, bo jutro piątek, a ona piątunie uwielbia :)