Jump to content
Dogomania

Morska

Members
  • Posts

    402
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Morska

  1. Kopiuję ze strony lecznicy, gdzie poproszono mnie o szukanie pomocy dla suni, bo grozi jej schron i to już! gdzie albo zostanie zagryziona przez inne psy, albo uśpiona ze względu na agresję w stosunku do mężczyn i dużych grup, która wynika z niczego innego, jak tylko z lęku. Suczka ma czas do 1 grudnia (tyle dała gmina), ale mogą ją przetrzymać, jeśli będzie jakaś perspektywa pomocy dla niej. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/211/55885417518698262150494.jpg/"][IMG]http://img211.imageshack.us/img211/9601/55885417518698262150494.jpg[/IMG][/URL] Potrzebuje domu dla Betti- Szarej Suni w typie Owczarka Kaukaskiego. W takiej stuacji znalazlam sie pierwszy raz, nie wiem jak inaczej jej pomoc... Zastanawiałam się długo jak zacząć, jak opowiedzieć, dotychczasowe zmagania z życiem Szarej Suni….nie wiem czy potrafię…. Bo jak ubrać w słowa, smutek, strach, złość, głód i niepewność ? jak spojrzeć, na agresywnych ludzi okiem bezdomnego psa ? Szarą Sunie poznałam jak pewnego dnia po prostu weszła na ulice przed mój samochód, weszła i nie miała już siły zejść, była skrajnie wycieńczona, Nie mogłam zwyczajnie ominąć i pojechać do domu, nie omija się ostatniego błagania o życie, nawet wtedy kiedy się jest samemu z 2 małych dzieci. Stając na mojej drodze, Szara Sunia- Betti postanowiła zawalczyć o siebie. Jej wyjście przed samochód było krzykiem- nie daje już rady, nie mam siły, pomimo strachu przed człowiekiem, złością na cały świat, głodem, brakiem zaufania, postawiła wszystko na jedną kartę- zagrała va bank. Jak mogło wyglądać jej życiem przed ? Mogę się jedynie domyślać, człowiek- szczególnie mężczyzna to obiekt złości, i wycofywania się ze strachu, to wspomnienie przepędzania, bicia, to ktoś kogo Betti ( bo takie imie otrzymala Szara Sunia) zapamietała bardzo dobrze, i teraz za każdym razem czuje zagrożenie, nie wie, ze może być inaczej. Grupa ludzi kojarzy jej się z atakiem, zniewoleniem, cos przed czymś trzeba się bronić, za wszelką cenę, nawet agresją. Natomiast kiedy podchodzi Kobieta, Betti ukazuje swoje prawdziwe oblicze, staje się łagodna, posłuszna, instynktownie wie , ze nie spotka jej nic złego, chętna na dotyk, pieszczotę, okazuje swoje prawdziwe psie serduszko. Wtedy jest ciepłym, spokojnym, przytulaśnym psiakiem. Historia Betti ciągle trwa, ciągle nie wie czy dobrze zaryzykowała, obecnie Betti przebywa w lecznicy Arka24 w Kobyłce ( [URL="http://www.arka24h.pl"]www.arka24h.pl[/URL]) telefon do lecznicy-662 104 356 22 760 30 98 przy ul. Krechowieckiej 33, niestety czas pobytu w lecznicy dobiega końca, zdrowie udało się podreperować, ale lepsze wspomnienia wymagają czasu, trzeba im dać szansę na to by mogły się pojawić. Betti szuka domu, PILNIE!!! od dnia 1 grudnia, czeka ja tylko schronisko, a tam nie przetrwa. Jest psem dużym, w typie owczarka kaukaskiego, ze złymi wspomnieniami, i ogromną wolą walki, walki o życie pomimo wszystko. Zapamiętuje wiele, dotychczas niestety w jej życiu nie były to dobre wspomnienia, głód, smutek, strach, agresywni ludzie, jej ciało jest zmęczone wieloma porodami…. Wbrew wszystkiemu jednak jednego dnia zawalczyła o siebie, pomimo wszystkich swoich lęków, złych wspomnień, wbrew psiemu instynktowi, zaufała człowiekowi. Betti potrzebuje domu i kogoś kto ją zechce zrozumieć, kto powoli nauczy ja, ze ludzki świat nie jest tylko tym piekłem które do tej pory doświadczała, ze pokaże jej, ze Sunia taka ja ona, pomimo , ze jest duża, wylękniona, ma szanse na to by ktoś ja pokochał. Chce wierzyć, ze gdzieś jest taka osoba, i taki dom, który pozwoli Betti mieć dobre wspomnienia, który da jej szanse na życie. Bo gdy przestanę wierzyć, va bank Betty będzie tylko kropka nad „i” w jej psim dotychczasowym życiu, Betti przegra. Betti w schronisku przegra swoją walkę o życie!!!! Proszę pomóżcie mi znaleźć dom dla Betti. Czasu jest bardzo mało, bo tylko do końca listopada. Betti PILNIE potrzebuje DT lub DS.,najlepiej bez innych psów. [B]Arka24 w Kobyłce ( [URL="http://www.arka24h.pl"]www.arka24h.pl[/URL]) telefon do lecznicy-662 104 356 22 760 30 98 przy ul. Krechowieckiej 33[/B]
  2. Kakadu, też poszukam. Na pewno mam budkę dla małego psiurka, albo kota, coś jeszcze znajdę. DONnka, od razu powiadomię jak tylko dojdzie :). Maluchy zaczynają łazić :). Sunia w boksie ponoć popiskuje, ale nastrój się poprawia przy każdym spacerze i ładnie chodzi na smyczy, tak mi powiedziano. Fotki suni od pań z kliniki - widać po niej uległość w stosunku do czlowieka: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/208/nonameub.jpg/"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/2787/nonameub.jpg[/IMG][/URL][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/853/nonay.jpg/"][IMG]http://img853.imageshack.us/img853/527/nonay.jpg[/IMG][/URL]
  3. [B]Błagam o pomoc finansową!!![/B] Nie ma pieniędzy na opłacenie leczenia, odrobaczenia i na szczepienia, nie mówiąc o karmie jak sunia skończy obecny worek! A to dopiero pierwszy miesiąc! Obecnie na koncie wliczając dwie deklaracje i kwotę od Kabaji (dziękuję kochana) jest 460zł!!! Starczy jedynie na opłacenie ich pobytu w lecznicy!!! Proszę, pomóżcie!!!
  4. Nie napisałaś gdzie znajduje się szczenię?
  5. W Remiku za zew. boks chyba jest 15zł, ale pies musi być sprawdzony na inne psy, bo wszystkie latają po terenie działki w ciągu dnia i wolą z tej przyczyny nie przyjmować psów agresywnych w stosunku do innych czworonogów. Nie wiem ile by policzyli za 2 w jednym, bo domowy jest droższy, 23zł zdaje się za psa. Czy ktoś już pisał w tej sprawie do Przytul Psa? Można poprosic choć o zamieszczenie info na ich koncie na FB. Ktoś gdzieś na forum ogłaszał płatne co prawda, ale dt domowe w Piasecznie.
  6. DONnka! Ogromnie Ci dziękuję :multi:! Mam nadzieję, że w weekend uda się zrobić zdjęcia zarówno suni jak i już baraszkującym maluchom z ich pierwszą karmą :). Nie wiem czy lepiej od razu do lecznicy, czy do mnie, bo będę mogła tam być dopiero w sobotę/niedzielę. Szczeniętom minęła już biegunka, natomiast zaczęli sunię obserwować. Chcą jej zbadać krew. Nie zrozumiałam przez telefon, co ich zaniepokoiło. Po doświadczeniu z moim Radarem, wolę dmuchać na zimne. Kakadu, dziękuję, że jesteś :).
  7. Ja jak zwykle z opóźnieniem wpłacę. Nie mniej Malwinka jest prześliczna, fajny zadziorek z niej jest :). Trzymam kciukasy za domek dla dziewczyny.
  8. Gosia, działkę można brać pod uwagę tylko pod warunkiem, że ktoś mógłby go tam pilnować. W lecznicy można wpłacać bezpośrednio na konto, pytałam się. Jest teraz chyba jeden wolny boks, albo 2. Można też zapytać w Mokrym Nosku, czy u Gajowej, może ma wolne miejsce. Ja niestety nie mogę teraz pomóc deklaracjami.
  9. Jeśli byście znalazły kogoś do karmienia w Nieporęcie, to mogę podać kontakt do właścicielki działki, jeśli się zgodzi. Tam już jest buda, duża, ale wokoło zakłady np. cementu. Jeśli robiłby podkopy, to musiałby być na lince.
  10. Gdy szukałam dla nich miejsca i suczki rozmawiałam z dziewczyną z Tripu działającą w Celestynowie przy szczeniętach. Z mety powiedziała, by robić wszystko, byleby nie trafiły do schronu z powodu parwo i nosówki. Jakiś czas temu ponoć wyadoptowano stamtąd grupkę 19 maluchów. Nie mniej zaraz chyba trzeba rozpocząć poszukiwania dt dla maluchów, bo w lecznicy nie będą mieć odpowiedniej socjalizacji, gdzie przebywają w klatce, potrzebują przecież stałego kontaktu z człowiekiem. Tydzień na pewno potrwa ich leczenie, potem dopiero szczepienia i będą gotowe do zabrania. Co do suni, wraz z nią została zgarnięta straszna chudzina, która trafiła pod opiekę Domu Tymianka. Za to w tej lecznicy są 2 sunie. Kaukazka, strasznie agresywna, bez cienia przesady ma czas na znalezienie alternatywy i pomocy do 1 grudnia, aczkolwiek mogą ją przetrzymać w lecznicy jeśli gdzieś znajdzie się dla niej miejsce. Druga z suń, to bernardynka zdaje się p. Joli Boczkowskiej, przekochana i idealna do dzieci, do rodzinnego domu. Jak dostanę zdjęcia, to zrobię im wątek, bo szczególnie kaukazka potrzebuje praktycznie natychmiastowej i fachowej pomocy. Nie wiem gdzie trafiają psy z tamtej gminy. DONnka, w takim razie będę czekać na decyzję :). Czy ktoś pomógłby zrobić banerek dla maluchów?
  11. DONnka, bardzo dziękuję :)! Jeśli mogłabym poprosić, to karmę dla szczeniąt. Niedługo będą jej potrzebować. Dziękuję za kciuki! Auraa, wiem, dlatego była wielka ulga, jak już na miejscu porozmawiałam. Ponoć parwo u dorosłych psów zdarza się raz na milion.
  12. A sunia ze szczeniętami gdzie się teraz znajduje?
  13. Auraa, są wymęczone, widać po mordkach, ale po lekach na szczęście biegunka ustała. Są odwodnione. Właśnie wróciłam z lecznicy. Szczęściem okazało się, że to jednak nie parwo, tak mnie nastraszono telefonicznie, że od razu wsiedliśmy w samochód. Okazało się, że szczenięta i suczka mają Rota. Dostały już kroplówkę i leki, kuracja potrwa ok. tygodnia. Ta starsza pani karmiła je mlekiem krowim, więc pewnie i to się na nich odbiło... . Nie mniej bardzo się cieszę, że to jednak nie wstętne parwo. Suczka okazało się, że wcale nie jest taka groźna. Przy wszystkich zabiegach czy jej, czy też u szczeniąt, była spokojna, nie warczała, jak to było jeszcze tydzień temu. Gdy do niej podeszłam bokiem i dałam się obwąchać wręcz pomerdała. Myślę, że wystarczy jej po prostu dobry człowiek, który poświęci jej trochę czasu na przekonanie, że nie wszyscy są źli. Szczenięŧa spały wtulone, jedno do drugiego w klatce. Są wymęczone, przesłodkie i śliczne. Same zobaczcie: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/211/imgp6545ab.jpg/"][IMG]http://img211.imageshack.us/img211/8686/imgp6545ab.jpg[/IMG][/URL][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/696/imgp6548ab.jpg/"][IMG]http://img696.imageshack.us/img696/6438/imgp6548ab.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/191/imgp6550ab.jpg/"][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/5835/imgp6550ab.jpg[/IMG][/URL][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/23/imgp6563ab.jpg/"][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/6231/imgp6563ab.jpg[/IMG][/URL] Szczenięta, gdy dostałam zgłoszenie z prośbą o pomoc, miały ok. 2 tygodni, zatem teraz mają 4-5 tygodni. Myślę, że można już szukać dt dla nich aby miały rzeczywiście stały kontakt z człowiekiem, bo będą gotowe za 2 tygodnie. Suczkę chcę zatrzymać tam na pewno miesiąc, aż wyzdrowieje i będzie mogła mieć sterylkę. Nie mam dziś jej zdjęć, bo jest w boksie zewnętrznym i było już ciemno, ale ma przesłodką mordkę. Kabaja, dziękuję kochana, choć sama musisz teraz walczyć o sunię. Jak się czuje?
  14. Ja w sprawie suni, o której już napisała Kakadu. Bardzo proszę o pomoc dla niej, na dodatek ponoć wykryto i u szczeniąt i u niej parwowirozę.
  15. Sunia wczoraj wraz ze szczenętami została szczęśliwie złapana! Suczka bez większych oporów weszła do zwykłej klatki wyściełanej kocykiem i z jedzeniem w środku :), ale... [U][B] BŁAGAM O WPŁATY!!! LICZY SIĘ KAŻDY GROSZ!!! Szczenięta potrzebują pomocy finansowej!!![/B][/U] Szczenięta, te kruszynki podobno mają parwowirozę :-(. Lecznica od razu rozpoczyna lecznie, ale wszystkiego dowiem się na miejscu, bo nie wiem jakie badania zrobiono. Suczka najwidoczniej czuje, że nie powinna i nie chce wchodzić do klatki ze swoimi maluchami. Dlatego szczenięta od razu zostały od niej odseparowane, bo i tak teraz nie może karmić :-(. Czy to możliwe, aby takie malce 2-3 tygodniowe miały już parwo?
  16. Klatki przekazane, teraz pozostaje czekać i trzymać mocno kciuki!
  17. Dziękuję Kakadu, w ogóle bym o tym nie pomyślała. Mam nadzieję, że uzbiera się pieniądze/deklaracje z pomocą Szczekamy na dom, bo potem po odstawieniu szczeniąt suczkę trzeba będzie umieścić albo w jakimś przytulisku/hotelu, albo u Jamora, albo w Psanatorium, jeśli nadal będzie przejawiać problemy.
  18. W Azylu nie potrafiono mi ich podać. Powiedzieli tylko, że bernardyn by tam wszedł, więc na pewno jest duża.
  19. Rezerwacja miejsca dla suni ze szczeniętami w Kobyłce zrobiona. Zostanie udostępnione konto lecznicy do wpłat, nim uzyskam inne. Łapanka suni ma być w sobotę, Szczekamy na dom poprosiły o klatkę. Może zostać udostępniona klatka łapka od Azylu, ale niestety jest zbyt duża aby zmieściła się do naszego, czy po prostu do zwykłego samochodu. Gdyby ktoś chciałby pomóc w transporcie byłabym ogormnie wdzięczna, bo w przeciwnym razie zostanie jedynie zwykła klatka. Powiedziano mi, że albo bardzo duży bagażnik, albo przyczepka jest potrzebna aby zmieścić tą klatkę. I moje pytanie: jak przetłumaczyć starszej pani, że mlekiem krowim szczeniąt się nie karmi, ani Bebiko... :shake:? Szczenięta ponoć ciągle piszczą, prawdopodobnie suczka ma zbyt mało mleka z powodu braku odpowiedniej ilości pożywienia. Nie wiem, co poradzić tej kobiecie. Asiaf1, dziękuję ogromnie za pierwszą deklarację :loveu:.
  20. Kakadu, lecznica jest w Kobyłce i ma przy sobie hotel. 15zł + karma przy tylu szczeniakach, to myślę rozsądna cena tym bardziej, że prawdobnie trzeba je będzie dokarmiać z powodu małej ilości mleka u suczki, takie ostatnio info dostałam. W Tłuszczu wyszłoby chyba podobnie za karmę dla wszystkich ok. 30 psów jakie tam są, chciała też dla konia, ale wtedy nie mogłabym tego rozliczyć z Vivą, bo faktury muszą opierać się na tematyce psiej. Pięniądze będzie też zbierać stowarzyszenie Szczekamy na dom. To oni mają złapać suczkę. Ja jeszcze muszę im załatwić klatkę.
  21. Paros, musisz mi wybaczyć. Wczoraj wieczorem po prostu już mi głos siadł po prawie całym dniu wydzwaniania - chora jestem. Wynegocjowałam stawkę 15zł + karma w zewnętrzym boksie tej lecznicy. Czy ktoś z Was zna to miejsce i mógłby wyrazić swoją opinię? Nie ma szans abym teraz pojechała do tego miejsca by je zobaczyć.
  22. Kakadu, dziękuję za wszelkie informacje o tym miejscu w Tłuszczu. Działka pusta, tyko z jedną budą i jakimś urządzeniem w kącie jest w Nieporęcie. Jest podmurówka, obok są zaklady, ale właśnie aby nie uciekła, czy nie wychodzila poza działkę, to potrzebna będzie linka, bo siatka ogrodzenia nie jest wysoka i miałaby się po czym wspiąć. Na działce jest stos desek w rogu od strony ulicy. W każdym razie znaleziono osobę do dokarmiania suczki na działce 1-2x dziennie, znalazłam też jeszcze jedną osobę, która zna owo miejsce w Tłuszczu, ma tam być dzisiaj, by zrobic zdjęcia, aby mieć jakikolwiek pogląd. Jak otrzymam wszelkie info, wtedy trzeba będzie podjąć decyzję. W obu przypadkach są minusy i plusy, w jednym brak sterylności i nieoświetlone pomieszczenie, w drugim zagrożenie zaplątania szczeniąt w linkę, bo suczka może byc na działce pod warunkiem bycia non-stop na lince z braku kojca. Dlatego nie wiem jeszcze, co lepsze. To jest zdjęcie suczki (wysokość ON): [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/694/23113730193476990728668.jpg/"][IMG]http://img694.imageshack.us/img694/7692/23113730193476990728668.jpg[/IMG][/URL]
  23. Poszukuję klatki łapki dużej, dla suczki wielkości ON na najbliższą sobotę - w okolice Płońska. Klatka jest pilne potrzebna, bo suka karmi i nie chcemy podawać jej sedalinu. Jeśli ktoś mógłby pomóc byłabym ogromnie wdzięczna, sprawa jest naprawdę pilna.
  24. Podnoszę i to pilnie jak nigdy wcześniejm szykowana jest akcja łapania: - suki + szczenięta - wychudzonej suczki i psa - edit: pojechały do Tłuszcza Oprócz powyższego w kolejce będzie jeszcze czekać ok. 12 chorych kotów. Jeśli ktoś mógłby pomóc w całej akcji, która będzie się odbywać w okolicy Płońska, to byłoby super, bo brakuje ludzi! To bardzo, bardzo pilne! Poszukuję również do pożyczenia dużej klatki łapki dla psa wielkości ON do złapania suki.
  25. Jak się miewa sunia? Czy są jakieś telefony w sprawie adopcji, bo ma już ogloszenia, tak?
×
×
  • Create New...