Jump to content
Dogomania

Morska

Members
  • Posts

    402
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Morska

  1. Kakadu, zaraz pouzupełniam. Dzięki za przypomnienie, faktycznie muszę zrobić rozliczenie. Dostałam dziś rozliczenie wpływów na konto Vivy. Bardzo gorąco dziękuję wszystkim wpłacajacym :loveu:! w tym Tobie Tomarta :). Marysia O. nie wiem jak Ci dziękować za bazarek dla suni i malszków:Rose:! Jesteś kochana :). W tym wszystkim zapomniałam podziękować Asif1 za wpłatę deklaracji :). Konfirm, Twoja wpłata już wpłynęła. Dziękuję Ci ogromnie :). DONnka, przepraszam Cię bardzo, ale bezczelnie skopiuję formułę Twojego bazarku ;). Jedyne co, to zrobię go już po Świętach z powodu braku czasu. Wciąż jednak nie ma ds, ani dt dla pozostałych maluchów, a czasu coraz mniej :-(. Wciąż jeszcze transportu szukam dla tego jednego szczęściarza, by jak najszybciej trafił do dt. Wczoraj miałam telefon kolejnego fajnego pana, który na stwierdzenie, że maluchy nie są w lecznicy w Warszawie "nie ma(m) o czym rozmawiać" i odłożył słuchawkę z pretensją, że musiałby jechać aż do Kobyłki aby zobaczyć malce. Był jeszcze jeden telefon kobiety w sprawie suni, obiecała się jeszcze odezwać, a rozsądnie brzmiała.
  2. Karma dla malców miała dziś trafić do nich, a nie trafiła. Sklep już zamknięty, więc jutro zadzwonię do tej hurtowni z Zielonki. DONnka, jak tylko mi potwierdzą w lecznicy, to napiszę. Poproszę też o potwierdzenia wpłat od wszystkich, abym miała pewność, że jest ok. Konfirm, ogromnie Ci dziękuję :loveu:. To wszystkie malce będą zaszczepione na zakaźne :multi:. Bardzo wszystkim dziękuję:Rose:. Z dobrych wieści ciocia Ludwa załatwiła dt dla jednego maluszka-pieska :). Ludwa :kiss_2:. Poproszono mnie o spokojnego, to jeden z trzech: Jogi, Jogurt albo Jeży. [B]Zatem pilnie potrzebne dt [/B][B] jeszcze [/B][B]dla 7-ki malców! [/B] Przypomnę jeszcze tylko o suni, bo trzeba ją umieścić w jakimś hotelu, a brakuje deklaracji. Trzeba o niej pamiętać. Zróbmy bazarek z konkursem na imię dla niej tak jak to Egradska zaproponowała. W nagrodę np. przepis na makowca, albo coś takiego?
  3. Zamówiłam w tym, bo blisko Kobyłki, kupiłam im Ariona: [URL]http://www.grandecane.pl/[/URL] Faktura [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/339/41612420.jpg/"][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/8449/41612420.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/717/imgp7043a.jpg/"][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/8683/imgp7043a.jpg[/IMG][/URL] Do tej kwoty trzeba doliczyć pobyt 500zł. W dodatku nie wiem gdzie umieścić malce za te 2 tygodnie jak ni znajdą stałych domów :-(. Pomóżcie im robić ogłoszenia. Na razie mają na Alegratka, Morusku, Tablicy i Gumtree. Szkoda wydawać pieniądze na bazarek ogłoszeniowy przy takim dlugu :shake:. DONnka, dla ilu malców będą szczepienia? Bardzo proszę o stałe deklaracje dla suni, bo przecież trzeba ją zabrać do hotelu i utrzymać przez kolejne miesiące nim znajdzie dom. Ją też trzeba ogłaszać.
  4. DONnka :multi:, ogromniaste dzięki od maluszków dla całej rady :tree1::x-mas:! Już Ci wysyłam dane. Czyli dla 4 malców? Egradska, naprawdę dobry pomysł z takim cegiełkowym jak dobrze rozumiemiem? Wróciłam z lecznicy, dostałam fakturę: [U]1300zł [/U] Reasumując, na koncie Vivy z wpływem z bazarku powinno być ok. 700zł, ja już swoją deklaracją z dodatkiem opłaciłam jeden dzień leczenia gdzie było ok. 260zł. Zatem do uzbierania jest jeszcze ok. 500zł za pobyt i 600zł z leczenia z karmą, co daje [U][B]1100zł!!![/B][/U] Tyle jeszcze zostanie do opłacenia w ciągu 2 tygodni!!! Do tego nie ma w ogóle telefonów o adopcję malców :shake:. Kto się przyłączy do robienia ogłoszeń? Baterie mi padły do aparatu, więc dziś nie wrzucę zdjęcia faktury. Nie mniej w ciągu tygodnia mam uregulować należność... . Dodatkowo za 1,5 tygodnia malce z sunią mają zniknąć z lecznicy. Jutro jeszcze muszę zamówić karmę dla malców, bo ponoć Waszą DONnka już zjadły... . Jutro zamówię, aby szybko dotarła do malców jak i dla suni.
  5. Sama nie wiem, może powrzucać tutaj wszelkie propozycje dla niej i potem wybrać? Wtedy powinno być łatwiej z wyborem :). Dostalam dziś wieczorem telefon z lecznicy. Dług wzrósł do 1000zł... . W tej chwili na koncie Vivy jest jakieś 550zł + 200zł deklaracji, natomiast koszt pobytu w lecznicy to 465zł + ok. 800zł za leczenie + koszty karm (poszedł 1 worek dla malców leczniczej i dla suni), a za 2 tygodnie mam je zabrać nie mając dla malców dt. Już sama nie wiem gdzie dzwonić, bo wszędzie brak miejsc.
  6. DONnka, byłoby cudownie :). Wiem, że ON-ków potrzebujących pomocy jest od groma, dlatego nawet jakby dla kilku dało radę, to byłoby już mniej do uzbierania dla pozostałych. Ja z dobrych nowin napiszę, że p. Magda B. zamieściła właśnie wydarzenie o malcach i suni na Zaginął Dom - dziękujemy :)! Oby tym sposobem rozdzwonił się telefon w sprawie adopcji: [URL]https://pl-pl.facebook.com/ZaginalDom[/URL] [URL]http://zaginaldom.pl/2012/12/14/dzielna-mama-i-jej-dzieci-szukaja-kochajacych-domow/[/URL] Cały czas się nad tym zastanawiam. Jak ją nazwiemy? Ona ma w lecznicy roboczą ksywkę "Eska". Ja bym jej zmieniła na imię o przyjemnym brzmieniu, ale nie wiem na jakie.
  7. Fantastycznie, że Bobiemu się poszczęściło :). A co słychać u Rudiego?
  8. Kakadu, to cena ze zniżką, tak mi powiedziano. A to rozpiska za leczenie z pierwszego tygodnia, szczegółowo za 3 tygodnie mam dostać w weekend: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/843/41612420.jpg/][IMG]http://img843.imageshack.us/img843/8449/41612420.jpg[/IMG][/URL] Może rzeczywiście powinnam dać szansę takim chętnym, ale jak nie mam możliwości sprawdzenia domu, ani tym bardziej podpisania umowy z przyszłym właścicielem/opiekunem i porozmawiania z nim, to nie ma dla mnie rozmowy. Nawet jeśli ktoś ma dobre intencje, to przecież reakcje obdarowanych mogą być różne, a dla psiaka to stres. Wolę jednak nie ryzykować. A ten chętny nawet nie potrafił powiedzieć, który szczeniak, ani czy suczka, ani czy piesek, nic zupełnie, a na moje pytania o dom słyszałam tylko, że miałby dobrze. Mam nadzieję, że maleństwa znajdą mimo wszystko szybko dobre, odpowiedzialne domy, bo za 2 tygodnie mają zostać zabrane z lecznicy nie mając zapewnionego dt.
  9. Kasiu, zaległe właśnie puściłam. Kasiu, moze zadzwoń do Rudynpm, żeby się dowiedzieć o szczegóły, jeśli ona nie dzwoni.
  10. DONnka, bardzo Cię przepraszam. Dopiero dziś podano mi kwotę za szczepienia skojarzone dla malców: 40zł/sztukę, czyli wyjdzie 320zł, natomiast wścieklizna dla suczki też 40, a skojarzone dla niej 60zł, albo na odwrót :roll:. Wczoraj miałam pierwszy telefon w sprawie adopcji i załamać się mozna: "czy mogę adoptować szczeniaka dla ojca, ale to ja podpiszę umowę, bo to prezent". Mam od razu wizję szczeniąt rozrywanych, nie wiem czy słusznie.
  11. Kakadu bardzo dziękuję za zrobienie bazarku. Malce są małe za wyjątkiem Jogiego - będzie z niego długowłosy czarny mix-onek. Wielkość dla porównania: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/35/s14kt.jpg/"][IMG]http://img35.imageshack.us/img35/876/s14kt.jpg[/IMG][/URL] Wszystkie pozostałe są od niego mniejsze.
  12. Lunarmermaid, proszę napisz o tym na FB, bo w lecznicy nie wiedzą już czy czekać jeszcze, czy nie :/.
  13. Bardzo dziękuję za karmę dla 8-u maluszków, która już dotarła do małych odbiorców :multi:. Ponoć starczy im na 3 tygodnie, bo mają taki apetyt :).
  14. Kakadu, wysłałam Ci. Oby się uzbierało jak najwięcej. DONnka, zaraz potwierdzę. W poniedziałek mam otrzymać wyliczenie kwoty na szczepienia. Miałam dziś otrzymać specyfikację za minione 2 tygodnie, ale przygotują dopiero za tydzień. Oto zdjęcia maluszków (znowu miały biegunkę) - kto pomoże w ogłoszeniach?: pierwszy rząd - Jaga, Joko, Joga, Jogurt drugi rząd - Jogi, Jaskier, Jankes, Jeży [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/10/szczy.jpg/"][IMG]http://img10.imageshack.us/img10/1854/szczy.jpg[/IMG][/URL] [B]Bardzo potrzebne wsparcie dla maluszków! Mają spory dług i brak funduszy na szczepienia!!![/B]
  15. Kakadu, jutro Ci prześlę. To tylko kilka rzeczy, ale jeszcze mam do sprzedania szafkę nocną, śliczą, nieużywaną, wykonaną na zamówienie. Nie wiem czy na forum ją wstawić czy dać na allegro, bo z niej byłby pełen miesiąc pobytu albo na opłacenie połowy leczenia. Dziś dostałam telefon z lecznicy. Pytają czy w ogóle szczepić jak na razie nie ma pieniędzy. DONnka, karma dotarła i szczenięta już ją wcinają :). Do napisania treści ogłoszeń zabiorę się w weekend, bo miałam ciężki tydzień. Małe mają teraz 6 tygodni i są odstawione. Ten jeden naprawdę wygląda jak misiek, zupełnie nie podobny ani do suni, ani do rodzenstwa :). Tak OT, jutro są zawody rally-o w Wa-wie: [URL]http://www.rally-o.pl/[/URL]
  16. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/812/s04ad.jpg/"][IMG]http://img812.imageshack.us/img812/6293/s04ad.jpg[/IMG][/URL][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/716/s05a.jpg/"][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/2065/s05a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/838/s01ae.jpg/"][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/5642/s01ae.jpg[/IMG][/URL][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/132/s06a.jpg/"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/8776/s06a.jpg[/IMG][/URL]
  17. DONnka, jak tylko do nich trafi mają mnie powiadomić, bo dziś jeszcze jej nie było. Co do mix-kaukazki, była ponoć ją zobaczyć behawiorystka od p. Joli ze Znajdki i nie dała jej żadnych szans. W lecznicy w tym momencie nie wiedzą co z nią zrobic, bo gmina już za nią nie płaci, nie mają już prawie karmy dla niej, dodatkowo nie je od 4 dni i muszą sprawdzić przyczynę, a to koszta. Boję się, że jeśli nie znajdzie się dla niej pomoc pod postacią wprawionego behawior z hotelem, to będzie dla niej koniec, rzeczywisty koniec. Wróciłam z lecznicy: - koszt pobytu 1 tydzień = 105zł - koszt leczenia i odrobaczania po pierwszym tygodniu = 756,50zł Co oznacza, że sunia z maluchami [B]są na minusie [/B]już teraz: [U][B]- 371,5[/B][/U] Nie wiem czy uzbiera się taką kwotę bazarkiem, nie mówiąc o ich utrzymaniu w kolejnych tygodniach... . Brakuje deklaracji. Póżniej wstawię zdjęcia suni i maluszków. Sunia jest b. bojaźliwa, przy każdym bliższym podejściu od razu się kładzie kuląc uszy, ale jest przy tym niezwykle łagodna. Ciągle okręcała mnie w kółko liżąc po dłoni, o ile się nie ruszałam, albo nie stałam zbyt blisko niej. Jest przekochana, nadawałaby się myślę do domu z dziećmi. Natomiast szczenięta zaczynają rozrabiać, jest czwórka bardzo spokojna (Jogurt, Jogi, Joga, Jeż), jedna wręcz oaza spokoju - położyła się i tak tylko leżała pozując do zdjęć, najspokojniejsza z wszystkich - to Joko, dwójka wszędobylska, wszystko ich interesuje, nie mogły usiedzieć na miejscu podczas robienia zdjęć (Jaga i Jankes) i jedna czarna owca-prowodytor wszystkich wrzasków, zabaw i rozplątywania sznurówek - Jaskier, ma mnóstwo energii. Pełen wachlarz charakterków. Jeden natomiast z wyglądu jest jak z innej bajki, ciekawa jestem do czego się wdał, bo na pewno nie do matki jak pozostałe maluchy, wygląda jak mały niedźwiadek.
  18. Kabaja, Twoja wpłata wpłynęła :). Maluszki zaczynają brykać, tzn. że czują się dobrze :). Szukam teraz na gwałt bdt, bo na koncie Vivy z Twoją jest teraz 290zł + moja deklaracja i Asi. Joteska, zapewne masz rację i za jakiś czas jej przejdzie. Nie mniej jeśli tak będą wyglądać finanse suni z maluchami, to niestety będę ją musiała umieścić w schronie i tam już ją wysterylizują, taka prawda. Chciałabym choć przed schronem uchronić maluchy. Do tego chciałabym uchronić przed schronem mix-kaukazkę z mojego podpisu, bo jeśli nie znajdzie szybko deklaracji, finansów na hotel, to naprawdę albo w schronie zostanie zagryziona, albo uśpiona - i to jest 100% realne i to już. Sunia jest gminna, więc to ona decyduje co z psem. Jeśli suczka nie znajdzie pomocy, to będzie dla niej koniec..., nikt w schronisku nie będzie się patyczkować z agresją wynikającą z lęku, strachu i krzywd jakich doznała.
  19. Proszę pomóżcie. Możnaby ją umieścić w hotelu ze szkoleniowcem/behawiorystą, ale potrzebne są deklaracje. Ja mogę od siebie dać 50zł stałej, niestety tylko tyle, bo chcę jeszcze uchronić od schronu 8-kę szczeniąt. Proszę pomóźcie, bo sunia zostanie naprawdę stracona :-(:-(:-(!!!
  20. Podbijam sunię! Ona potrzebuje natychmiastowej pomocy!
  21. W Remiku (Piaseczno) można jeszcze sprawdzić, mają teraz promocję cenową dla bezdomniaków.
  22. Mtf, byłabym ogromnie wdzięczna! Zastanawia mnie trochę jej reakcja na inne psy, ale może to z powodu stresu w nowym miejscu?
  23. [INDENT]Bardzo proszę o pomoc dla tej suni!!! W lecznicy w Kobyłce przy Warszawie poproszono mnie o szukanie pomocy dla tej suni, bo grozi jej schron i to już! gdzie albo zostanie zagryziona przez inne psy, albo uśpiona ze względu na agresję w stosunku do mężczyn i dużych grup, która wynika z niczego innego, jak tylko z lęku :-(. [U][B]Suczka ma czas do 1 grudnia (tyle dała gmina)[/B][/U]. W lecznicy mogą ją przetrzymać, jeśli będziejakaś perspektywa pomocy dla niej. Może tutaj wspólnie jakoś jej pomożemy, bo nie chcę jej zostawić bez cienia szansy na ocalenie :-(. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/211/55885417518698262150494.jpg/"][IMG]http://img211.imageshack.us/img211/9601/55885417518698262150494.jpg[/IMG][/URL] To jest jej opis pań z lecznicy: "Potrzebuje domu dla Betti- Szarej Suni w typie Owczarka Kaukaskiego. W takiej stuacji znalazlam sie pierwszy raz, nie wiem jak inaczej jej pomoc... Zastanawiałam się długo jak zacząć, jak opowiedzieć, dotychczasowe zmagania z życiem Szarej Suni….nie wiem czy potrafię…. Bo jak ubrać w słowa, smutek, strach, złość, głód i niepewność ? jak spojrzeć, na agresywnych ludzi okiem bezdomnego psa ? Szarą Sunie poznałam jak pewnego dnia po prostu weszła na ulice przed mój samochód, weszła i nie miała już siły zejść, była skrajnie wycieńczona, Nie mogłam zwyczajnie ominąć i pojechać do domu, nie omija się ostatniego błagania o życie, nawet wtedy kiedy się jest samemu z 2 małych dzieci. Stając na mojej drodze, Szara Sunia- Betti postanowiła zawalczyć o siebie. Jej wyjście przed samochód było krzykiem- nie daje już rady, nie mam siły, pomimo strachu przed człowiekiem, złością na cały świat, głodem, brakiem zaufania, postawiła wszystko na jedną kartę- zagrała va bank. Jak mogło wyglądać jej życiem przed ? Mogę się jedynie domyślać, człowiek- szczególnie mężczyzna to obiekt złości, i wycofywania się ze strachu, to wspomnienie przepędzania, bicia, to ktoś kogo Betti ( bo takie imie otrzymala Szara Sunia) zapamietała bardzo dobrze, i teraz za każdym razem czuje zagrożenie, nie wie, ze może być inaczej. Grupa ludzi kojarzy jej się z atakiem, zniewoleniem, cos przed czymś trzeba się bronić, za wszelką cenę, nawet agresją. Natomiast kiedy podchodzi Kobieta, Betti ukazuje swoje prawdziwe oblicze, staje się łagodna, posłuszna, instynktownie wie , ze nie spotka jej nic złego, chętna na dotyk, pieszczotę, okazuje swoje prawdziwe psie serduszko. Wtedy jest ciepłym, spokojnym, przytulaśnym psiakiem. Historia Betti ciągle trwa, ciągle nie wie czy dobrze zaryzykowała, obecnie Betti przebywa w lecznicy Arka24 w Kobyłce ( [URL="http://www.arka24h.pl"]www.arka24h.pl[/URL]) telefon do lecznicy-662 104 356 22 760 30 98 przy ul. Krechowieckiej 33, niestety czas pobytu w lecznicy dobiega końca, zdrowie udało się podreperować, ale lepsze wspomnienia wymagają czasu, trzeba im dać szansę na to by mogły się pojawić. Betti szuka domu, PILNIE!!! od dnia 1 grudnia, czeka ja tylko schronisko, a tam nie przetrwa. Jest psem dużym, w typie owczarka kaukaskiego, ze złymi wspomnieniami, i ogromną wolą walki, walki o życie pomimo wszystko. Zapamiętuje wiele, dotychczas niestety w jej życiu nie były to dobre wspomnienia, głód, smutek, strach, agresywni ludzie, jej ciało jest zmęczone wieloma porodami…. Wbrew wszystkiemu jednak jednego dnia zawalczyła o siebie, pomimo wszystkich swoich lęków, złych wspomnień, wbrew psiemu instynktowi, zaufała człowiekowi. Betti potrzebuje domu i kogoś kto ją zechce zrozumieć, kto powoli nauczy ja, ze ludzki świat nie jest tylko tym piekłem które do tej pory doświadczała, ze pokaże jej, ze Sunia taka ja ona, pomimo , ze jest duża, wylękniona, ma szanse na to by ktoś ja pokochał. Chce wierzyć, ze gdzieś jest taka osoba, i taki dom, który pozwoli Betti mieć dobre wspomnienia, który da jej szanse na życie. Bo gdy przestanę wierzyć, va bank Betty będzie tylko kropka nad „i” w jej psim dotychczasowym życiu, Betti przegra. Betti w schronisku przegra swoją walkę o życie!!!! Proszę pomóżcie mi znaleźć dom dla Betti. Czasu jest bardzo mało, bo tylko do końca listopada. Betti PILNIE potrzebuje DT lub DS.,najlepiej bez innych psów." [/INDENT] Bardzo chcę jej pomóć, ale sama nie dam rady. Ona potrzebuje fachowej pomocy i to natychmiast!
  24. Sunia jest młodziutka 1,5-2 lata, ale nie akceptuje innych psów jak na razie. Warczy na każdego, gdy puszczą jakiegoś żeby pobiegał po działce. Warczy też na inne psy w lecznicy, nawet gdy ktoś przychodzi z psem. Warczy na suki jak i na samce. Sterylkę chcą zrobić za 1-2 tygodnie, ale trzeba wpierw uzbierać na to pieniądze... . W weekend chcę sprawdzić jeszcze te jej reakcje :roll:. Postaram się jutro obcykać rzeczy na bazarek.
×
×
  • Create New...