-
Posts
831 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by GAJOS
-
[quote name='ewka_130']Mam problem z moją roczną bokserką. Od początku była wychowana z innym psem którego akceptowała. Problem polega na tym ze gdy na spacerze mijamy posesje na której jest pies to ciągnie się do plota i bardzo szczeka. Co powinnam z nią zrobić aby ją tego oduczyć?[/QUOTE] Nauczyć chodzenia na smyczy - luźnej smyczy. Nigdy ale to nigdy nie pozwolić jej postawić na swoje - Ty możesz ją podprowadzić do płotu, ale ona Ciebie NIE. A co się dzieje gdy podejdziecie? Próbuje atakować czy po prostu chce tego psa poznać ? Nieistotne jest to, że żyła wcześniej z psem - mogła żyć z 10 cioma i ich nie atakować, a napotkane może atakować wszystkie. Takie zachowanie bierze się z nadmiaru energii, pracuj z nią dużo i dużo spaceruj.
-
[quote name='toyota']Gajos, tak napisałam, bo mój collie żył tylko 11,5 roku. Prawie do końca był w doskonałej kondycji. Ostatni rok jego życia był koszmarny. To przyszło tak nagle...[/QUOTE] Rozumiem, albo raczej nie rozumiem bo nie wyobrażam sobie żeby mój rozmerdany zajbujcoprzytulas miał odejść... Eh.
- 21 replies
-
- agresja
- owczarek collie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[quote name='toyota']Owczarek[B] szkocki, [/B]10-cio letni to jest już stary pies, któremu niewiele już życia zostało. Znęcasz się nad nim, pozwalając na ataki silnego młodego ON-ka ! I w dodatku nie próbujesz ich rozdzielić !!! Nie nadajesz się na właścielkę psa, skoro nie ufasz własnym psom. O jakiej wiedzy o psach tu mówimy ? [/QUOTE] Staruszkiem to on nie jest , z 3-5 lat życia mu jeszcze zostało, ale... najpierw musi przeżyć ataki ... bo faktycznie w takim układzie to może zejść i jutro. Z resztą się zgadzam w 100%.
- 21 replies
-
- agresja
- owczarek collie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[quote name='Sandra2808']Poprawiła się sytuacja pomiędzy psami!. Miałam dużo psów przed Owczarkiem Niemieckim, ale to właśnie tylko ten obecny tak "dojadał" do Szkodzkiego. Może jest to związane iż pies pochodzi od psa policyjnego?. Pracuję z psami bardzo dużo, jak i teraz jak i przed dodaniem tego wątku. Nie wiem czemu od razu taka uwaga na mój temat że nie mam wystarczającej wiedzy, owszem może nie jestem znawcą, ale posiadałam w życiu już wiele psów tej właśnie rasy, ale po raz pierwszy spotkałam się z takim przypadkiem.[/QUOTE] Sama się poprawiła ?? Dziwne. To, że pochodzi od psa policyjnego nie ma nic wspólnego jak go wychowałaś, w policji nie ma psów agresywnych - są psy szkolone do obrony, czy do stwarzania pozorów agresji. A to z taką agresją o, której piszesz nie ma nic wspólnego - poza szczekaniem i obnażeniem zębów. Skoro masz taką wiedzę i twierdzisz, że "własnemu psu się nie wierzy" to znaczy, że coś jest nie tak... Rozumiem, że można psu nie wierzyć - zostawiając go sam na sam z małym dzieckiem, ale żeby brać pod uwagę, że mój pies mógłby się na mnie rzucić - to po prostu nie przejdzie. Prawda jest taka, że trzymanie takiego psa w kojcu w, którym żyje a nie odpoczywa można podciągnąc pod znęcanie się nad zwierzętami, ale bez przesady - Nikt tu Cię nie skarzę na 300 lat odsiadki :) [COLOR=#ff0000]A takie pytanie mam - Jak wygląda wasza praca z psami?[/COLOR]
- 21 replies
-
- agresja
- owczarek collie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[quote name='Joven']Ja bym zaczęła myśleć o znalezieniu chociaż jednemu z nich (temu młodszemu) nowego odpowiedzialnego domu.[/QUOTE] Amen. Dużo pracy włożyć w szkolenie i ZDOBYCIE WIEDZY, albo oddać.
- 21 replies
-
- agresja
- owczarek collie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[quote name='Tessi&Tola']patrzę i oczom nie wierzę... kupiłeś dwa psy, które zostały stworzone do walki i dziwisz się, że walczą? to może wkleję dla przypomnienia, co kupiłeś: [I]W 2001 roku, 33 letni Diane Whipple z San Francisco, Kalifornia został zabity przez dwa pst uznanych za Presa Canario. W 2006 roku Shawna Willey, 30 letnia kobieta z Florydy, została zabita przez własnego psa Presa Canario. [/I][/QUOTE] Z tymi morderstwami to bym podchodził z wielkim dystansem bo to po prostu wina złego prowadzenia psa a nie samej rasy. Podobnie media wypowiadają się o TTB "Amstaff morderca, PitBull morderca" Ale biorąc pod uwagę znikomą wiedzę autora wątku, uważam, że nie da sobie rady z dwoma, tak potężnymi psami. O ile w ogóle to jest Presa Canario, a nie COŚ w typie.
-
[quote name='nat.']Dzięki za porady :). Wczoraj wieczorem byli u nas goście i pies sam padł na trzy godziny, ale obudził się po 23. Wzięłam go na chwilę do ogródka, żeby się załatwił, potem w domu poćwiczyłam z nim siadanie, a na koniec dostał zabawkę "doggy brain" (konkretnie tę: [URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/interaktywne/na_inteligencje/70115[/URL] ). Kupiłam ją swoim suczkom na święta, ale tak szybko rozgryzły, o co chodzi, że dawanie jej im przestało mieć sens - wyjęcie smakołyków zajmuje poniżej minuty. Szczeniak natomiast radził z nią sobie bardzo kiepsko, szybo chciał rezygnować, ale zachęcałam go i ostatecznie rozwiązał "zagadkę". I teraz - uwaga - za nami pierwsza w 100% przespana przez szczeniaka noc (nawet nie załatwił się w nocy). Spał od północy do 6:30! Nie wiem, czy wcześniejszy pobyt gości też ma z tym coś wspólnego. Ocenię to po dzisiejszej nocy, jesteśmy sami i znów poćwiczę z maluchem.[/QUOTE] :) Goście też pewnie mieli na to jakiś wpływ bo "nie dali jej spać" :) Ale 6 x bardziej ją zmęczysz ćwiczeniami niż zabawą :) Powodzenia.
-
Pierwsze o czym pomyślałem to "chłopie oddaj jednego psa, bo nie dasz sobie rady" już nie dajesz a to właściwie jeszcze szczeniaczki ... Jeśli już się gryzą to kolejnych sześciu miesięcy, któryś z nich nie przeżyje... Jestem tego pewien. Dobre rady od wujka GAJOSa: - Oddać jednego z psów (póki jest młody i łatwiej jest znaleźć dom) - Psie przedszkole, - Szkolenie - Duuuużo pracy, - Duuuużo wiedzy (zdobyć) To jedyne, sensowne rady.
-
DO CZEGO CI TEN "BACIK" ??!! Myślisz, że takiego psa skłonisz do uległości poprzez bicie? To się grubo mylisz, DC to taki pies, którego ból nakręca jeszcze bardziej... Chłopie idź z psami do psiego przedszkola i na szkolenie, bo wydaje Ci się że sobie z nimi poradzisz, jak dorosną. Możesz mieć 150 kg wagi do tego być 2x2 a jak juz nie radzisz sobie z 6 miesięcznymi szczeniakami to co będzie za rok? Tym bardziej, że "stawiać" się jeszcze na pewno nie zaczęły.
-
Problem polega na tym, że go właśnie rozbawiasz na wieczór, nakręcasz i nagle chcesz iść spać a to nie ma tak łatwo :) Przed samym spaniem skup się bardziej na jego pracy umysłowej, jeżeli już ogarnia jakieś komendy to weź kilka smakołyków za które wykonuje jakieś tam polecenia ale niech na nie czeka tzn. każesz mu usiąść, dodajesz np. "czekaj" pies czeka chwilę po czym dostaje smakołyk - po prostu niech jego mózg popracuje troche bardziej niż zwykle. Możesz też pochować smakołyki, i popracować ze szczylkiem węchowo - poczytaj jak to się robi :) Chodzi o to, żeby go zmęczyć psychicznie, bo fizycznie nie da rady zajechać szczeniaka w domu, a nawet jeśli się da to na 10 minut - szczyl pada na 10 minut, wstaje z 2x większą mocą :) Ja mialem podobny problem, nawet nie chodziło o samo budzenie mnie w nocy ale o bardzo częste wychodzenie na siku, nie chodziło o żadne kłopoty zdrowotne (sprawdzone) po prostu było tak, że jak się za bardzo rozbrykał to odrazu chciał na siku 2,4,6,8, 100 razy :) Jeszcze kilka dni i zrobi się cieplej wtedy bardziej baw sie z psem na dworze niż w domu.
-
Problem zaczyna się już w momencie gdy pies włazi na Twojego chłopaka, ekscytuje się (w jakiś sposób podnieca go to) a to bardzo, krótka droga do takich zachowań - pies przechodzi ze skrajności w skrajność - od super uciechy, zabawy Twoim chłopakiem po złość, która instynktownie każe mu gryźć. Radziłbym najpierw zacząć kontrolować psa - zabronić, wygonić (na legowisko) gdy tylko zbyt mocno zacznie się jarać wizytą Twojego faceta. To zrodzi pewne skojarzenie - Przychodzi Kuba - muszę być spokojny, bo mnie pogonią :) - Oczywiście na początku będzie wracał jak bumerang, ale po czasie.... Natomiast jeżeli tego typu zachowania wykaże w innej sytuacji to wtedy do behawiorysty z tym czortem :)
- 5 replies
-
- agresja na człowieka
- pomocy
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='mercedes7'] Ja specjalnie rozjuszałam psa by zaczął skakać i podgryzać, następnie przydeptywałam psu łapy(oczywiście w miarę delikatnie), co oczywiście powodowało psu lekki ból, więc przestawała.[/QUOTE] Przydeptywania nie polecam, nie chodzi mi nawet o ból tylko o to, że psu możemy zrobić krzywdę - tak, wiem wiem - to było delikatne, ale wystarczyłoby, że psu przesunęłaby się podczas tego "przydeptywania" łapa w,którąś stronę i mamy niemały problem... ODRADZAM.
-
[quote name='sleepingbyday']zasady narzucone przeze mnie psom w kwestii łóżka sa takie, ż e jest obowiązek grzania mnie w nerki, nie ma to tamto ;-). jestem ciekawa, czy cos się ruszyło w sprawie założycielki wątku?[/QUOTE] Ja jestem zmarzluchem, i też, obowiązkiem mojego czarnego darmozjada, jest ogrzewanie moich zmarzniętych nóg , hehe :D
-
[quote name='czi_czi']jak specjalnie mu krzywdy nie robi? Gryzienie do krwi to jak najbardziej krzywda. O nie, ja bym sukę opierdzieliła. Co innego kłapnięcie zębami czy nawet lekkie ugryzienie a co innego gryzienie do krwi, w dodatku małego szczeniaka, przecież to-to nawet 4 miesięcy nie ma. Suka może prezentować pełen wachlarz innych sygnałów, gryzienie to moim zdaniem zdecydowana przesada[/QUOTE] Wyżej nie było napisane, że aż do krwi "dziabnie' to właśnie myślałem, że ustawowo go ostrzega przed niechcianymi zachowaniami. W takim przypadku, korygować zachowania i kontrolować poziom tych 'dziubnięć"
-
[quote name='DagaK']Art. 78 kw raczej nie, babka chciała niby pogłaskać, a nie drażnić. Czy w Twoim mieście jest obowiązek noszenia kagańca przez psy?[/QUOTE] Moim zdaniem jest to Art.77 KW. Pies nie był pod kontrolą właściciela, gdyby miał założony kaganiec, i rzuciłby się na tą babe, to zmienia postać rzeczy - względy bezpieczeństwa w 50% byłby spełnione. Choć i tak można by się było spierać.
-
[quote name='zmierzchnica'] No ale dziwicie się, że TD ma się dobrze, skoro nawet wet bawi się w Millana? :roll: (PS. przerwałam mu, powiedziałam, żeby szybko szczepił psa na wściekliznę i idziemy :eviltong:)[/QUOTE] Z tym, że Millan jest daleko od Teorii Dominacji - tzn. stosuje pewne jej elementy ale to tylko przy psach agresywnych. Przy psach lękliwych stosuje bardziej pozytywne wzmocnienie a nie szarpanie smyczą. Millan nie twierdzi np. że pies nie może spać na łózku itd. Może, ale tylko na zasadach na jakich pozwala mu na to człowiek.
-
[quote name='xxxx52']Pies to czyni kiedy nikogo nie ma w pokoju[/QUOTE] To kicha bo jedyne co mi wpada do głowy to klatka bądź separacja ale to nie rozwiązuje problemu. Niech opiekunowie pokażą temu "wrednemu", że tamten pies jest ważniejszy - pierwszy dostaje jeść i jeśli chodzą na wspólne spacery to pierwszy wychodzi i wchodzi.
-
[quote name='PaulinaBemol']a mnie dodatkowo zastanawia podawanie kolejnego terminu cieczki...[/QUOTE] Wysterylizowana z cieczką??
-
[quote name='Agata86']Hej Ankietę można wysłać na moją pocztę [EMAIL="agata22334@wp.pl"]agata22334@wp.pl[/EMAIL] lub na forum na moją skrzynkę. Pozdrawiam[/QUOTE] Zaraz wypełnię. Radziłbym tylko wrzucenie ankiety, której pola można wypełniać - ułatwi to sprawę :)
-
[quote name='Iria'] Naszka do tej pory zjada "śmieci" na podwórku, gdyż chyba boi się, że jutro może nie być karmy w misce, a ona zostanie wywalona na bruk. [/QUOTE] Oj nie, w ten sposób psy nie myślą - człowiek jest na tyle głupim stworzeniem, że się najada na zaś. Problem polega na tym, że przez X czasu wypracowała sobie taki schemat - Idzie gdzieś, coś znajduje to, to zjada. Najprostszą opcją jest wyrobienie w psie takiego parcia na dany smakołyk, coś co baaaardzo psu smakuje, czasami może to być kawałek parówki w innym przypadku będzie to chrupek. Wszystko kwestią konkretnego psa. Jeżeli już znajdziemy taką perełkę, musimy pamiętać że [B]TYLKO ZA ODDANIE ZNALEZISKA MOŻE JĄ DOSTAĆ. [/B] Kiedyś od policjanta, w Słukowicach usłyszałem taką teorię, że : Ktoś kogo pies nie zna, przygotowuje psu "śmieć" np. kiełbasę którą napycha dużą ilością ostrych przypraw, po czym podrzuca to w miejsce spaceru z psem, pies to znajduje, zjada a później ma hardcore, bo przez ileś tam czasu nie dostaje wody - rodzi to skojarzenia, "Znajdę coś to będzie mnie piekło" - wiem, że jest to bardzo awersyjna opcja rozwiązania tego problemu ale ponoć działa, ja osobiście tego nie stosowałem bo nie miałem problemu zbieractwa. Pamiętam , że osoba , która mi to mówiła, podkreślała, że musi to zrobić ktoś z kim pies nie ma kontaktu bo...zakoduje, jego zapach i może być kiepsko. Szukajcie więc takiego smakołyka za, którym pies dostaje korby i próbujcie - powinno podziałać. Wiem, że w pierwszym poście jest napisane, że nie działają smakołyki - nie działają bo są po prostu zbyt mało atrakcyjne lub pies je dostaje za mniej wymagające wyzwania. Powodzenia. PS. Można też zastosować kaganiec, który uniemożliwi psu zjadanie znalezionych "śmieci' przez jakiś czas będzie to eliminowało sam problem zjadania, jednak po jakimś czasie po prostu wykorzeni ten nawyk. Zawsze to jakieś wyjście z sytuacji. A czy wasze psy są w tym momencie agresywne, czy po prostu szybko zjadają owe znalezisko?
-
"Wg opinii weterynarza[B] jeśli poświęci się jej dużo czasu można ją wychować[/B] na grzecznego psa (obecnie: nie wykonuje komend, mamy wrażenie jakby z nas kpiła, po prostu potrzebuje czasu)." To mi nowinka. Z każdym psem trzeba pracować, trzeba mu poświęcać dużo czasu, żeby był stabilnym zwierzęciem. Szczerze? Też bym kpił z takich właścicieli... Problem polega na tym, że ludzie kupują psy jak zabawki - później nikt nie chce opiekować się psem, i tu zaczyna się problem. Tylko pytanie - czego w ten sposób uczą rodzice swoje dzieci? Jakiego podejścia i traktowania "problematycznych" sytuacji. Kiedyś Ci super rodzice się zestarzeją i co? Też dziecko odda ich do domu opieki? Do kogo wtedy będą mieli pretensje? Przecież sami wykreowali takie a nie inne podejście do mniejszych czy większych problemów. Pomijam już nawet rasę w tym ogłoszeniu, bo de-facto to najmniej istotny element tej układanki. ŻAL !
-
[quote name='evel']Jak mój pies zrobi coś naprawdę idiotycznego i podchodzę do niej w nastroju takim, że mam ochotę jej oderwać łeb (np. jak mi suka poleciała oszczekać swojego wroga z pierwszej trójki listy wrogów :roll:) to rzeczywiście pies mi się sam wykłada, nie muszę go nawet palcem dotykać... [/QUOTE] Mam to samo. Jak usłyszy 'co, żeś kur@a zrobił?!" to najpierw się kuli w taki dziwny sposób, jak bym go maltretował, kijem bejzbolowym z gwoździami, i podłączał pod linie wysokiego napięcia, a czasami też topił i podpalał, a po chwili robi FIK ! I już leży jak zabity :) Dlatego też muszę siebie kontrolować z tym "Co, żeś......." bo ma to swój urok, i działa na mnie jak to na ALFE przystało, hehe. [quote name='evel']Ale tak z drugiej strony, żeby wyglebić psa, kiedy jest taka potrzeba, trzeba umieć to zrobić - a na ulicach widzę, że większość ludzi ma z tym problem, o ile w ogóle się decyduje na takie rozwiązanie, pies się wywija albo nawet rzuca na właściciela :roll: Więc jakieś tam pojedyncze elementy z TD w praktyce wcale nie są proste ;)[/QUOTE] Zgadzam się, nie jest to "zabawa" dla wszystkich - czasami komicznie to wygląda, jak chłop 2x2 a sobie nie daje rady z psem średniej wielkości :D
-
Opiekunowie muszą mu pokazać, że suka jest ważniejsza. Czy jest możliwość, żeby reagowali czy to raczej dzieje się gdy opiekunów nie ma ?
-
Pierwsze moje skojarzenie było takie, że może po prostu ją iska po karku, ale jeżeli to wygląda w ten sposób to... być może chce ją zdominować (nie mylić tego z agresją) Jaki charakter ma pies, którego w ten sposób traktuje ? Czy pies nie ma żadnych problemów zdrowotnych, skórnych?