Jump to content
Dogomania

ajeczka

Members
  • Posts

    604
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ajeczka

  1. Nie przeczytałam wątku. Wyrażam swoje zdanie. Mieszkam przy lesie gdzie codziennie spotkam, lub widzę tropy: saren, dzików, zajęcy, lisów rzadziej łosi. Zaburzyliśmy ekosystem i np. dzik nie ma tu naturalnego wroga. Rozmnożyły się nadmiernie i zaczęły dewastować teren. Muszą jeść, ale demolowanie szklarni to już ponad nasze siły. Ucieszyła mnie decyzja o kontrolowanym odstrzale.
  2. ajeczka

    Barf

    Odrobaczam raz na pół roku, jak nie zapomnę.
  3. Na szczęście tam gdzie biegają psy soli nie uświadczysz. Mamy luksus lasu za płotem. Alano jest tylko moim podopiecznym, jestem jego nianią, ale pomysł 4 butków już podrzuciłam. Na osiedlu gdzie mieszkam jest duża współpraca między właścicielami psów. Opiekujemy się nimi nawzajem, zawsze jest ktoś kto podrzuci do weta. Ja zajmuję się psami sąsiadów w ciągu dnia, ale jak chcemy gdzieś wyjść lub wyjechać na weekend to rudy idzie do nich (ma wybór, hihi). W tym roku, jak wyjechaliśmy na wakacje Rino dwa tygodnie mieszkał z alano, czyli piętro wyżej. Czasem razem wyjeżdżamy, nasze psy dobrze się czują w swoim towarzystwie. Obok kończą budować nowy blok i zastanawiamy się jakie nowe psy się pojawią ;-) Będą musiały się wkupić do naszego stada. Na naszej łące, bez konfliktów, spotykają się: 3 ttb, york i yorka, sznaucer miniaturka, 3 goldenki, 3 czekoladowe labradorki, 2 białe labradorki, 2 labradory, sznaucer średni, alano, 4 małe kundelki... Może kogoś pominęłam, ale nieświadomie ;-)
  4. Zawsze wolałam większe psy. Maluchy są dla mnie zbyt kruche. Jeśli chodzi o yorki to serce mi się kroki jak je widzę noszone na rękach i drące się wniebogłosy. York to terier i kropka. Na osiedlu mam dwa normalne, chodzące na spacery do lasu i bawiące się z innymi psami od małego. Dzięki temu duże wiedzą, że na te małe należy uważać. Sama mam średniego psa - ok 25 kg, mieszańca asta. Nie śmierdzi, mało linieje, właściwie nie szczeka. Opiekuję się też labradorką i alalno. Labka traci więcej sierści, jest jedzeniowym odkurzaczem. Alano jest duży i domowo-kanapowy. Przytulak i lizak. Mam w domu sajgon, ale jestem odporna. Na szczęście nie niszczą. Decydując się na psa biorę pod uwagę minusy tej sytuacji, plusów jest więcej. Na marginesie - wszyscy moi podopieczni są wybiegani do padnięcia. W domu przeważnie śpią.
  5. Spotkałam się z dwoma basenji na łódkach. Zapewniły mi rozrywkę lepszą niż najlepszy kabaret ;-) Może jestem wyjątkiem w psim świecie, ale na pomoście przywitały mnie w radosnych podskokach. Tęskniłam za swoim psem straszliwie i może to wyczuły ;-)
  6. [quote name='mala89czarna']oo... no jak na razie same pozytywy słyszę...a jak z dostawą? wszystko przychodzi w stanie zamrożonym?[/QUOTE] Wczoraj zamówiłam, dzisiaj dostałam. Jak nie mają czegoś to dzwonią.
  7. Kupuję w tym sklepie i jestem zadowolona. Rudy pomału przekonał się do innych rodzajów mięsa niż wołowina, dużo mieści się w lodówce. Rozmrażam cały kg, połowę dostaje pies jednego dnia, reszta do lodówki i jest na następny dzień.
  8. Mój podopieczny - alano, jest bardzo delikatnym psem. Najpierw prawie oderwał sobie poduszkę w przedniej łapie - szyta, wczoraj rozciął skórę między palcami tylnej łapy. Też nadawało się do założenia szwów, ale skończyło się na opatrunku. Teraz musi chodzić w dwóch bucikach. Tak się zastanawiam czy dla tego olbrzyma nie trzeba zainwestować w cztery butki na zimę ;-) Nie wiem czemu tak się dzieje, bo Rino i Diego biegają w tych samych miejscach, a rudemu raczej nic się nie dzieje poza zadrapaniami. Może dlatego, że Diego jest cięższy?
  9. [quote name='smyczek']nie wiem o co chodzi z samotną z psami wtf?[/QUOTE] też mnie to interesuje, bo z psami chodzę sama. M nie lubi chodzić po lesie, woli jeździć ;-) W temacie "dużych" psów - mój ttb czasem waży 21, a czasem 24, to jakim jest psem?
  10. Karmienie barf-em wychodzi taniej niż suchą karmą dobrej jakości. W przypadku psa na podwórku jest to jeszcze wygodniejsze - pies nie brudzi podłogi ani dywanów. Moi znajomi w domu pod Warszawą przy lesie rozwiązali sprawę tak: mają dwa duże psy i małego szczekacza. Ten mały alarmuje duże. W domach tymczasowych są psy, które wykazują tendencje stróżujące.
  11. Na osiedlu jest sznaucer - miniaturka. Od szczeniaka socjalizowany na psiej łące. Super pies dla dzieci, bawi się ze wszystkim psami od molosów po yorki. Nie szczeka bez przerwy. Bardzo mi się podoba tak wychowany sznaucer mimo, że jego właściciele to starsi państwo bez szczególnego doświadczenia. Po prostu słuchali innych psiarzy.
  12. Wiedział, wiedział. Zastosował metodę osła ze Shreka (wybierz mnie! wybierz mnie!). A tak mi dobrze... [IMG]http://imageshack.us/a/img853/2338/dsc02680t.jpg[/IMG] ... i tak [IMG]http://imageshack.us/a/img835/4025/dsc00436rh.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img577/7633/dsc00325py.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img801/9971/dscf0633nq.jpg[/IMG] U siebie też dobrze [IMG]http://imageshack.us/a/img16/3210/dsc04336x.jpg[/IMG] Od kiedy mamy OE Rino biega po lesie, przestał polować i jest szczęśliwy. Jest tak grzeczny, że spokojnie mijają nas ludzie, konie i inne psy. To niesamowita zmiana od czasu kiedy był po schronisku. Rano śpi do 9, budzi się, przeciąga i siada obok mojej strony łóżka. Poranny spacer to około 30-40 min tropienia w lesie, czasem biegania z kolegami. Wraca, dostaje śniadanie i albo idzie spać, albo bawi się z moimi podopiecznymi. O 14 drugi spacer, raczej grupowy tzn. ja + 2-3 psy. To półtorej godziny totalnego szaleństwa, szkolenia i swobodnego buszowania po krzakach. Po tym spacerze wszystkie futra odsypiaja. Pies dostaje kolację na jakieś 1,5 godziny przed wieczornym spacerem. Wtedy spotykamy się na psiej łące z innymi psiarzami. Godzina biegania za piłeczką i gonienia się z kumplami. Moje adhd przy takim trybie życia w domu jest aniołkiem. Nie ma siły na nic. Okupuje swoje legowisko, a wieczorem przychodzi się przytulać. Do domu moge zapraszać inne psy i mój to akceptuje. Jeszcze rok temu nie mogłabym o tym pomyśleć.
  13. Akurat "siedzę" w molosach, bullowatych i labradorach. Moje doświadczenie jest troszkę dziwne, bo znam co najmniej kilka amstaffów w dogoterapii, bez agresji do innych psów. Rottki też się dobrze sprawdzają. Labki mają pecha ze względu na ogromną popularność. Wszystkie psy przeszły długie i konsekwentne szkolenie i dzięki temu są takie a nie inne. Goldeny które znam nie bardzo nadają się do osób niepełnosprawnych. Moje wnioski wynikają z osobistego doświadczenia.
  14. Przeżyłam już 4 szczeniaki. Teraz adoptowaliśmy rocznego psa ze schroniska. Nic nie wiedziałam o jego przeszłości, a to ttb. Po ponad roku z nami jest cudownym, kochanym psem, który może zostać sam i świetnie dogaduje się z innymi psami. O to mi chodziło, ale każdy szuka czegoś innego.
  15. Lepiej wziąć psa ze schroniska lub dt. Około pół roczny pies już rokuje jak będzie duży.
  16. ajeczka

    Barf

    Nie mam słów żeby nachwalić się BARF-a. Byliśmy u teściów, impreza, dużo dzieci zakochanych w moim kundlu. Starałam się kontrolować, ale do końca nie wiem czym go karmiły. Pobudka o 2 nad ranem, biegiem na dwór - biegunka. Potem spacery co godzinę. Wróciliśmy do domu i pies dostał kości wołowe. U niego to lekarstwo na takie problemy. Następnego dnia nie ma śladu po biegunce. Pies, w sumie, nie czuł się źle, tylko ja byłam niewyspana ;-)
  17. Żeby zapanować nad moimi polującymi psami zakładam im na spacery do lasu OE. Nasz straż leśna traktuje to jak smycz. Ostatnio spotkałam starszego pana, odwołałam do siebie burki. Grzecznie przyszły. Pan zapytał co to jest na tych psach. Jak mu wyjaśniłam, stwierdził, że to psy na pilota, jak telewizor ;-)
  18. Napiszę coś strasznego. Po wczorajszym porannym spacerze: UWIELBIAM WIEJSKIE BURKI Z MOJEJ WSI. Mam ttb ze schronu i od roku pracuję z nim żeby nie próbował pożreć wszystkich obcych psów z coraz lepszymi wynikami. W lesie spotkaliśmy wolno biegającego niewielkiego kundelka. Jest ich teraz dużo obok naszego osiedla, bo suki mają cieczkę. Miałam fantastyczny pokaz sygnałów uspokajających ze strony kundelka. Mój rudy wie, że ma leżeć jak widzi obcego psa. W końcu do siebie podeszły - piękny pokaz psiego powitania i zawierania przyjaźni. Do końca spaceru dwa psy biegały obok mnie bawiąc się razem. Rozstały się przed moim domem. Jestem dumna z mojego psa i moich metod wychowawczych. Zdecydowanie gorsze doświadczenia mam z psami na smyczach ale nie pod kontrolą - niestety to też się zdarza.
  19. Był sobie koszyczek... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/826/dscf0617y.jpg/][IMG]http://img826.imageshack.us/img826/461/dscf0617y.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] ale nie podobał się pieskowi ;-) [IMG]http://imageshack.us/a/img201/3703/dsc03660u.jpg[/IMG] A to było legowisko... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/825/dsc00344im.jpg/][IMG]http://img825.imageshack.us/img825/3156/dsc00344im.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  20. Taki jestem piękny :-) [IMG]http://imageshack.us/a/img838/8301/dscf0747a.jpg[/IMG] Pomagam w robieniu prania [IMG]http://imageshack.us/a/img841/3118/dsc00410o.jpg[/IMG] Ten koszyczek mi się nie podobał ;-) [IMG]http://imageshack.us/a/img201/3703/dsc03660u.jpg[/IMG] A to mój przysmak - wcześniej zakopany w ogródku ;-) [IMG]http://imageshack.us/a/img835/589/dsc00548cq.jpg[/IMG]
  21. Mam psa ze schroniska. Był rocznym ttb. Momentalnie tak się do mnie przywiązał, że zsikał się kiedy zamknęłam się przed nim w łazience. Jak zostawał w domu sam wyciągał nasze ubrania i buty z szaf, wskakiwał na blaty w kuchni w poszukiwaniu jedzenia (potłukł kilka rzeczy), wykopał dziurę w naszym łóżku (prześcieradło do wyrzucenia) i szczekał. Wiem co się działo, bo zostawiałam włączoną kamerkę. Nauczył nas dokładnego sprzątania przed wyjściem z domu. Teraz już wiem co go interesuje i wszystko chowam. Po roku wie, że wrócimy i szczeka tylko jak słyszy kogoś na korytarzu za co go chwalę. Dobrze mu też zrobił nasz wyjazd na wakacje. Został u sąsiadów. Jak koleżanka miała go dość lub wychodziła odprowadzała go do naszego mieszkania i wtedy był cicho - spał u siebie. Od tego czasu jest spokój. Zabiera do legowiska moje kapcie ;-) Zaznaczam, że to mix amstaffa - terier nie do zajechania.
  22. Mój ttb nie ma podszerstka więc myślałam, że zimę będzie źle znosił. Nic z tego ;-) Biega jak szalony i raczej jest mu za ciepło niż zimno. Mamy szczęście, że mamy takie tereny gdzie się nie chodzi a biega. Drugi - alano też lepiej się czuje jak jest zimno.
  23. Rany, myślałam, że "ciotka" mojego psa przesadza, bo sprezentowała mu obrożę. W związku z tym rudy ma trzy obroże: zieloną codzienną, skórzaną awaryjną i nową we wzorki. Dwie smycze - zieloną do zielonej obroży i skórzaną do skórzanej. Do tego 20 m linki. Szelki miał, ale się nimi zabawił i już nie ma.
  24. ajeczka

    Barf

    Mój pies jest ta mięsie z aspolu i dzisiaj jadł żwacze. One są w takich mniejszych kawałkach. Wcześniej był Primex, ale system dostaw mnie zniechęcił. Aspol zamawiam i właściwie następnego dnia mam w domu. Mojemu psu pasuje, suce też. Psy, którymi się opiekuję też czasem coś skubną i jest ok.
  25. Adoptowaliśmy bullowatego ze schroniska. Miał wtedy ok roku. Na początku też chodził za mną krok w krok, do łazienki też. Wpadał w rozpacz jak przed nim zamykałam. Na kanapę nie miał wstępu od początku, do kuchni też mimo, że nie mam tam drzwi. Bardzo szybko opanował polecenie "odejdź" i gest ręką. Pomaga obojętność na jego zaczepki i zapraszanie do zabawy przeze mnie. To nie przyszło od razu. Teraz mogę przy nim ćwiczyć, a on leży na legowisku i nie przeszkadza. To już ponad rok pracy z nim i jestem z tego zadowolona. Spokój i konsekwencja - klucz do sukcesu z moim psem.
×
×
  • Create New...