-
Posts
6893 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joanka40
-
[quote name='agat21']Joanko, jesteś nad wyraz łaskawa dla mnie - aż płonię się ze wstydu :oops: Nie pisuję nigdzie, ale w podstawówce pisywałam z koleżankami idiotyczne "powieści" w odcinkach - oczywiście o miłości! Jak moje dziecko kiedyś znalazło te "rękopisy" to musiałam ją reanimować, bo dostała zapaści ze śmiechu :roflt: A teraz już o bohaterce naszego wątku - bardzo jest dzielna w czasie rehabilitacji, chyba rozumie powagę sytuacji, a najdzielniejsza, że znosi takie idiotyczne teksty ludzi w pociągu.. Że o Tobie Żelazna Kobieto nie wspomnę! Jesteś uosobieniem cnót najdoskonalszych i wzorem niedoścignionym. Ściskam Was obie :hand:[/QUOTE] Dobre, dobre. Najlepszy jest ten wzór i te cnoty. Po przeprowadzonej wnikliwie samoobserwacji,stwierdzam, że to nie o mnie. Całe szczęście, że mój mąż nie jest tu zalogowany, bo dałby upust swoim refleksjom. Chociaż, jak były u mnie Martika z Ewą, to podpytywał Dziewczyn, czy już się zdążyły zorientować, że ja to potwór jestem ? Myślałam, że padnę ze śmiechu, bo ja o moim mężu myślę to samo. I tak sobie żyjemy, jak potwór z potworem :diabloti:.
-
Ponieważ pięknie świeci słońce /i widać przy okazji, jak dramatycznie brudne są moje okna/, nasza Luśka grzeje swe ciało przez szybę w promieniach słońca. Po wczorajszej wyprawie coś jej się stało z okiem i cieknie tam strużka łez. Całe szczęście mam Dicortinef i kropię, i po kropieniu jest zdecydowanie lepiej.
-
[quote name='Jasza']Joanko, a czy u Was stacjonuje jakiś pies, czy tylko koty? Przepraszam za "tylko" ;)[/QUOTE] Mam psa. Zawsze miałam psy. Na przestrzenie ponad 40 lat trochę tych psów było. Kota też miałam w latach 70-tych, ale wtedy trzymanie kota w domu było strasznym problemem. Bez kastracji, żwirków itp. kot po okresie dojrzewania był "trudnym obiektem" w pieleszach domowych. Tak więc, kotów nabawiłam się dopiero siedem lat temu - zwabiłam sobie taką dzikuskę z dworu. A pies Maniek dogaduje się z kotami całkiem dobrze. Trochę mu współczuję, bo jest bardzo zdominowany przez egocentryczne koty. Ale rekompensuję mu to spaniem pod kołdrą i zupami, które Maniek uwielbia.
-
Dramatyczna sytuacja Pani Uli i jej zwierzaków.......pomocy.....
joanka40 replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Rany, czym kotek może być podtruty ? Trzymam kciuki za kociastego. -
[quote name='ewa gonzales']A to panienka rozposzczona :cool3::buzi: jak dobrze Joaiu ze trafila na Wasze serca wielkieee [IMG]http://supergify.pl/images/stories/Milosc gify/love(1).gif[/IMG][IMG]http://supergify.pl/images/stories/Milosc gify/love(1).gif[/IMG][/QUOTE] Ewcia, ja to raczej prowadzę obóz harcerski dla zwierząt. Tak bardzo to ja ich nie rozpuszczam. Jest regulamin :lol: i mają się w miarę możliwości dostosowywać do niego. W programie oferuję im zbiórki, musztry, kontrolę czystości oraz gry i zabawy. Są też sesje hipnotyczno - terapeutyczne, szczególnie dla Kreta o psychopatycznej osobowości. No a w czasie wolnym, robią co chcą. Nie pytajcie, co robi Skrzat i Misiek, bo nie powiem :lol:. A i w mojej drużynie obowiązuje wolność wyznania, poglądów oraz płci /każdy jest tym, za kogo się uważa :lol:/.
-
Lucyśka padła i śpi. Aż się boję pomyśleć, co będzie jak jutro wstanie i gdzie znowu wskoczy.
-
[quote name='ewa gonzales']Kochana Lucinda [IMG]http://supergify.pl/images/stories/Milosc gify/tany.gif[/IMG]a ciocie cudne kupuja [IMG]http://supergify.pl/images/stories/Milosc gify/tany.gif[/IMG]cegieleczki dla Lusieczki :multi::multi:Twoje konto Joniuwysylam , pozdrawuankam ogromnieeee i sciskam za rehurehu Lusienkowe [IMG]http://www.supergify.pl/images/stories/ecard/wale3ss.jpg[/IMG] bardzo[/QUOTE] Ewcia, bardzo dziękuję. Pozdrawiam.
-
Wróciliśmy z rehabilitacji. Luśka w te i wewte jechała pociągiem - i nawet nie wyła tak bardzo, ogólnie było dobrze. Jadąc z kotem drącym się w pociągu, można nawiązać wiele znajomości, sporo ludzi zagaduje, w stylu: "o kotek", albo "o kotka pani ma", albo "co to za kotek ?". No generalnie dobrze jest. Podczas rehabilitacji Luśka - wzór cnót. Zobaczymy jutro, jak Luśka wstanie, na co ją będzie stać po dzisiejszych zabiegach. Następna rehabilitacja w poniedziałek - też jedziemy pociągiem. Ponoć bazarek Ewci idzie świetnie. Zaraz tam lecę.
-
Nie wiem, czy mi się wydaję, czy nie, ale mam wrażenie, że Luśka po tej pierwszej rehabilitacji taka bardziej żwawa jest. Wczoraj po raz pierwszy, od bardzo długiego czasu siedziała na stole i łaziła po parapecie. Z tego ostatniego, oczywiście spadła na glebę, bynajmniej nie na cztery łapy. Po czym wlazła na parapet ponownie i znowu spadła z głośnym łup. I tu może pojawić się tzw. błędne koło. Bo to co zrehabilitujemy, Luśką natychmiast wykorzysta do destrukcyjnych zachowań. No trzeba by ją trzymać w klatce.
-
No to dziś jadę z Luśką na drugą rehabilitację. Dziś jedziemy pociągiem. Całe szczęście przyspieszonym, i podróż ma potrwać ok. 15 minut. Chodzi mi o to, że obawiam się zachowania Luśki w pociągu. Potrafi tak głośno się drzeć, że głowa pęka. Kulturalna to ona raczej nie jest, jak to Luśka. W przyszłym tygodniu, dam radę z nią pojechać dwa razy, a nie trzy, tak jak planowałam wcześniej. I tego chyba trzeba się trzymać, żeby nie zawyżać, aż tak bardzo kosztów w ekspresowym tempie. Mam też nadzieję, że mój bazar najpóźniej w poniedziałek ruszy. Co więcej, on musi ruszyć, bo nie ma na co czekać.
-
[quote name='ewa gonzales'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251346-Kramik-dla-kocinki-Lusi-27-02-7-03-g22-oo-cegielki-i-fanty-serduszkiem-przybywajcie?p=21920461#post21920461[/URL] Ewcia, dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję. Luśka oczywiście też dziękuje. [CENTER][URL="http://www.supergify.pl/component/odudecard/odudecardshow/32/822.html"][IMG]http://www.supergify.pl/images/stories/ecard/dzieki5ss.jpg[/IMG][/URL] zaperaszam namalenki bazarus dla Lusienki :iloveyou: [/CENTER] [/QUOTE] Ewcia dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję.
-
Cześć Madrytowski. No to dostałeś dwa zastrzyki biedaku. Stres może zdewastować każdy organizm, a co dopiero organizm małego kociastego. Telefonów żadnych...szkoda, taki cudny kot.
-
Jest szansa, że Pani da nam jeszcze zniżkę, po pierwszych 5-iu zabiegach. Ta zniżka, to może być tak 10 zł na sesji rehabilitacyjnej, zawsze to byłoby coś. Zobaczymy.
-
Ma dom!Labus z Sosnowca -trzymajmy mocno kciuki!
joanka40 replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Czyli psiak już w schronisku. Super. -
Ponieważ dalej mam problem z zamieszczaniem zdjęć na dogomanii, to jutro zrobię rozliczenie "papierowe", takie bez paragonów. A jak się tylko da wreszcie, to wkleję zdjęcia, potwierdzające wydatki. Wydaje mi się, że obecnie Luśka może być na minusie ok. 150 zł, ale muszę to sprawdzić. Ostatnie rozliczenie zrobiłam chyba w połowie listopada. Kurcze, jak to szybko zleciało. Może w końcu uda mi się ruszyć z bazarkiem, będę próbować koło piątku powrzucać wreszcie zdjęcia /do czwartku włącznie nie będzie czasu/.
-
Po wizycie wnioski są takie: - rokowania różne, trudno powiedzieć jak to będzie ze zdrowiem Luśki, ale bez rehabilitacji będzie tylko gorzej - to jest pewne na 100%; - Luśka dziś leżała pod Soluxem, miała laser, pole magnetyczne, masaż i chyba jeszcze coś, ale nie pamiętam co; - zachowanie Luśki podczas zabiegów wzorowe; - zachowanie Luśki przy pakowaniu jej do transporterka /przed rehabilitacją/ żenujące ogromnie, nie będę komentować jej postawy, bo szkoda słów; - zachowanie Luśki w drodze powrotnej, po rehabilitacji - bardzo dobre. W czwartek jadę z nią na drugą rehabilitację. Sugerowana ilość zabiegów to min.10. Koszt jednej rehabilitacji - 50 zł. Pani rehabilitant cudowna, Luśka była Panią zachwycona i taka grzeczna, że byłam w szoku. W przyszłym tygodniu chciałabym, żeby Luśka pojechała na rehabilitację 3 razy. To chyba tyle... Tak więc co będzie z Luśką nie wiadomo. Ponoć cuda się zdarzają...tu tylko cud może pomóc.
-
Marcel/Mentos już w DS bardzo Wam dziękuję za pomoc!!!
joanka40 replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
No to trzymamy dalej kciuki. -
No to Lusiek jutro jedzie. Relacja będzie późnym wieczorem.
-
Ma dom!Labus z Sosnowca -trzymajmy mocno kciuki!
joanka40 replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Zapisuję wątek. -
Marcel/Mentos już w DS bardzo Wam dziękuję za pomoc!!!
joanka40 replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki. -
[quote name='ewa gonzales']Lusienko sciskam :thumbs: :thumbs: :thumbs: [IMG]http://supergify.pl/images/stories/Milosc gify/love(1).gif[/IMG]mocno , ale beda wrazeeia :buzi:[/QUOTE] Oj będą, będą. Ewcia Kochana, bardzo Ci dziękuję za przeprowadzenie bazarku na Luśkę. Kochana Dziewczyna jesteś. Tu z pierwszego postu wklejam rozliczenie: [FONT=franklin gothic medium][B][FONT=arial]"5 zł z bazarku Ewy Gonzales od Cioteczki Cahy, serdecznie dziękuję :loveu: 36,50 zł z tego samego bazarku co powyżej. Bazarku zorganizowanego przez Ewcię Gonazales. Serdecznie dziękuję :loveu:[/FONT][/B][/FONT]" Ewcia, jeszcze raz ogromnie dziękuję. Kłaniam się nisko. [IMG]http://merlin.pl/Castor-Letnie-kwiaty-w-szklanym-wazonie-puzzle-1500-elementow_Castor,images_big,0,PC-151028.jpg[/IMG]
-
Jadę z Luśką do Katowic we wtorek na 17. Napiszę później sprawozdanie z wizyty.
-
Dziś będę dzwonić w sprawie rehabilitacji. Umawię się jednak na wtorek, bo w poniedziałek wypadła mi bardzo pilna sprawa.
-
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='Maruda666']Asiu, moja Maruda i Szeryf, to takie prawdziwe osiedlowe szpiegulce - całe dnie siedzą na wprost klatki pod samochodami. Gdyby jeszcze umiały mówić ;) Właściwie to ich nie rozumiem, kilka metrów dalej są świetne krzaki, trawa, a te w tym kurzu na asfalcie :cool3:[/QUOTE] Może tu chodzi o zapach benzyny. Może oni po prostu go kochają i się tam narkotyzują, tzn. tą benzyną oczywiście. -
[quote name='agat21']Może ona nie wie, że ma jeszcze tylną połowę i dlatego jej nie kładzie spać? ;) A jak pampers się zasika, to nie robi się balastem, który ściąga kocinę w dół? :D[/QUOTE] Ha, ha, ha. Oj, już dawno nie czytałam tak dobrego tekstu. Genialny :cool1:. Dobre masz te hasła, oj jak ja takie lubię. Czy Ty coś może gdzieś pisujesz, że Ci tak zgrabnie to wychodzi ? A wracając do samego komentarza, to tak rzeczywiście może być. Że też ja na to nie wpadłam. A Luśka, rzeczywiście to dwa koty w jednym - jedna część kota działa, a druga nie działa i to ona właśnie sobie wisi. To by pasowało :cool1:.