Jump to content
Dogomania

joanka40

Members
  • Posts

    6893
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanka40

  1. Tu jeszcze chciałam wkleić taki tekst o robakach, ale nie mogę go znaleźć.
  2. A po Świętach wszystkich podczytujących wątek Siuśkota zapraszam serdecznie na cykl głupot totalnych o kotach. Ponadto pozwolę sobie zareklamować wątek kota Tofika z FB, który, zawsze wprawia mnie w dobry humor: [URL]https://www.facebook.com/pages/Co-ja-tofię/513784091987776?fref=nf[/URL] i wkleję facebukowego bohatera. Ten krótki tekścik to przedsmak całego wątku :cool3:: [B][URL="https://www.facebook.com/pages/Co-ja-tofię/513784091987776?ref=stream&hc_location=timeline"]Co ja tofię[/URL][/B] 10 godz. temu · [URL="https://www.facebook.com/pages/Co-ja-tofię/513784091987776?fref=nf#"]Edytowany[/URL] [I][B]co za czasy, żeby nie miał kto kota po plecach podrapać, tylko cza korzystać z pomocy alternatywnie zorientowanych seksualnie części roweru [/B][/I] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/t1.0-9/p320x320/10277238_776114582421391_4735966393886087173_n.jpg[/IMG]
  3. [quote name='róża35']Kotki często "wywalają" jak piszesz Joanko tylne nogi pod nasz nos ,aby je drapać po tylnej części grzbietu ,bardzo to lubią ,ale masowanie nóg -stanowczo -nie:),dla mnie Lusia jest mądrą kotką:) i nie pozwoli sobie na wszystko:diabloti:,obrażanie się ,to leży w naturze kota;),więc nie myślę ,że pomocna by tu miała być hydroxizina,kota nie zmnienisz,niestety to kot "rządzi":evil_lol: człowiekiem ,a nie odwrotnie:razz:.Koty lubią poszaleć,wydaje mi się ,że nie trzeba tak naturalny odruch "torpedować"lekami uspokajającymi:roll:.A jak bawisz się z Lusią w wolnym czasie?Moja kotka Kinia,kiedy ją chciałam pogłaskać po główce ,nieraz mnie gryzła-tak leciutko:cool3:,a nieraz pozwalała:) mi na te pieszczoty ,więc tak jak mówię ,za to Sapa jak nie było coś po jej myśli- warczała:crazyeye:.Takie są te nasze kochane koty.Jak zwykle -uściski dla Lusi-takie leciutkie:)[/QUOTE] Moje posty, często mają charakter żartobliwy i są pisane z przymrużeniem oka. Mając tyle kotów, sama często czuję się jak kot i odnoszę wrażenie, że moje koty uważają mnie za swoje guru :evil_lol: i co więcej one się mnie słuchają :lol:. Aczkolwiek nie są to zwierzęta stworzone do życia w stadzie, u mnie, u starej harcery, to stado tworzą i muszą ze mną współpracować. Jest jeszcze pies do pomocy, który trochę koty "ustawia". Co do leków stosuję tylko te zalecone przez neurologa, więc na pewno żadnej szkody Lusi nie wyrządzą. Hydroxyzynę stosuję wtedy, gdy Luśka jest nadmiernie pobudzona i zagraża samej sobie - co więcej od września korzystamy ciągle z tej samej flaszki. Różo, Lusia już została wygłaskana. Serdecznie dziękujemy za odwiedzinki.
  4. [quote name='Martika@Aischa']Luśka natomiast stała by się bohaterką programu "Dlaczego ja??? " :evil_lol:[/QUOTE] Hahahaha...dobre, dobre... A był jeszcze kiedyś taki program: "Wybacz mi", czy coś w tym stylu...też byśmy się z Lucyndą tam wpasowały.
  5. [quote name='Jasza']Powiedz, powiedz ;) (Luśka, a ty daj Joance dychnąć w czasie świąt chociaż trochę :razz:)[/QUOTE] Mój genialny sposób na zastosowanie zszywacza, mógłby spowodować, że stałabym się główną bohaterką "Sprawy dla reportera", "Interwencji", bądź "Uwagi ! Po uwadze", a na taki rozgłos i popularność medialną nie jestem jeszcze gotowa :evil_lol:.
  6. [quote name='Maruda666']Asiu, smutne to co piszesz, ale[B] to jak piszesz[/B], powoduje, że uśmiech podstępnie wypełza na gębę :megagrin::megagrin:[/QUOTE] No bo Luśka czasami rzeczywiście mnie dołuje, a jedynym lekarstwem na doła, jest przekwalifikowanie go na jadowitą złośliwość. Jakoś trzeba sobie radzić :evil_lol:. Ostatnio śledzę w necie newsy na temat zakładania kotom pieluch...taka jest moja ostatnia pasja, a co :lol: i wyczytałam, żeby rzepy mocować zszywaczem na kocie. No i zszywamy zszywaczem pampersa na Luśce, który wcześniej lub później też spada, a raczej wcześniej...no więc przyszedł mi do głowy kolejny pomysł na zastosowanie tego zszywacza, ale Wam nie powiem jaki :diabloti:.
  7. Luśka wczoraj wlazła mi na kolana, wywaliła mi tylne nogi pod nos, no to myślę sobie: "daj, wymasuję ci te obsikane kulfony", a ona mnie cap :crazyeye: i warczy, dotykam tego pustego łba - dalej warczy i pokazuje zęby..., dotykam przedniej łapy dalej agresja... No na wściekliznę jeszcze babsko nie było szczepione, ale trzeba będzie... No może i te nogi za mocno ucisnęłam, no ale nie aż tak mocno, żeby mnie od razu kąsać :crazyeye:. Potem taka nerwowa się zrobiła i obrażona, że hej...a tu noc przed nami, myślę sobie głupotę jakąś palnie, bo to pustak jeden jest, no to dostała Hydroxyzynę, żeby poszła ładnie spać... [I][B]O 7.00 tłukła się już z Miśkiem i szalała jak dziki osioł...ale noc prawdopodobnie pięknie przespała po syropku, no i od razu zwieracz lepiej działa, a i ładnie dzisiaj chodzi...[/B][/I] [I][COLOR=#ff0000][B]Czas przyznać panience żółte papiery i rentę na głowę, i spojrzeć prawdzie w oczy, że tu tylko leczenie psychiatryczne coś pomoże :evil_lol:. [/B][/COLOR][/I][COLOR=#000000]A tak na poważnie, to rzeczywiście im Luśka jest bardziej wypoczęta i wyspana, tym jest zdrowsza. A jak kombinuje przez cały, co tu zrobić, żeby się nie nudzić, a śpi na pół gwizdka i tylko czeka na jakąś rozróbę z chłopakami, to od razu przecieka i zamienia się w fokę /tzn. ciągnie tył ciała jak foczka/. [/COLOR][COLOR=#ff0000] [/COLOR]
  8. Gryś okazał się chwilową zachcianką p. Ani. Teraz pewnie p. Ania ma inne zachcianki, a Gryś się przeterminował. Szkoda psiaka, tym bardziej, że już był okaleczony przez los, a ten los dalej go nie oszczędza i funduje mu kolejną tułaczkę.
  9. Co poniektórym ludziom, to wszystko przeszkadza: i psy, i koty, i gołębie, a nawet wróbelki. Takie nerwowe to się społeczeństwo zrobiło z zapędami dyktatorskimi. To po Czernobylu chyba we łbach im się coś poprzestawiało :razz:. Wszak piszą w gazecie i w necie, że z promieniowaniem jonizującym, to żartów nie ma. No i mamy mózgi zlasowane po awarii reaktora jądrowego :diabloti:. A potem te same ludzie będą płakać nad ryciną jeża lub wróbla, że: - Za moich czasów takie piękne zwierzęta były, a teraz co ? tylko książki z rysunkami zostały... [I][B]Bo jest ogromna różnica w byciu dobrym człowiekiem, a lansowaniu się na dobrego człowieka.[/B][/I] I potem te głupie ludzie płaczą na filmach o wymieraniu gatunków i szlochają, nad zdjęciem żubra, ale jak trzeba wysypać ziarno, to nie potrafią. No jak nic zanik kory mózgowej po Czernobylu :cool1: nastąpił, a w TV mówili, że tylko tarczyce będą nam "siadać".
  10. Napisałam wcześniejszy post, a dopiero potem zobaczyłam te zdjęcia "z łapkami". Rzeczywiście jest różnica... A z poprzednich postów wnioskuję, że Gryś może być wszędzie. Nawet nie wiedziałam, że czasami psy wędrują do schronisk tak odległych. To jeszcze bardziej utrudni poszukiwania.
  11. Kurcze, dla mnie to też jest ten sam psiak. Tylko skąd wziął się w Cieszynie ? Czyżby skorzystał z usług PKP i zmienił miejsce zamieszkania ? A może to rzeczywiście są dwa psy łudząco do siebie podobne...
  12. Pampersiara grzeje plery o kaloryfer. Bardzo sympatyczna jest ostatnio, dużo śpi, grzeczna taka. A jak widzi, że jedzenie się szykuje,to nie ma żadnych hamulców, leci jak torpeda, wyje jak syrena i nie uwierzycie, ale jako jedyna je z jednej michy z Kretem faszystą. Poza tą sytuacją, Luśka Kreta boi się panicznie, ale przy misce zawierają rozejm... Najśmieszniejsze jest to, że wszyscy inni boją się nawet podejść do Kreta jak się obżera, a Luśka nie boi się nic, a nic. Ponadto, pilnujemy żeby nie podrywała chłopaków na skoki z parapetu, bo Luśka lubi tym imponować reszcie zblazowanego towarzystwa. Ale odkąd pod parapetem stoi krzesełko, to Luśka skacze na dwa razy. Wrażenie co prawda jest mniejsze, huk mniejszy, nie zalicza bezdechu, a chłopakom i tak się podoba. I wszyscy zadowoleni.
  13. Mam nadzieję, że Gryś się znajdzie. Pamiętacie Rewizora - Lucjana, który wydawał się być igłą w stogu siana, a Glutofia go namierzyła u hycla ? Tu będzie podobnie...na pewno.
  14. [quote name='Martika@Aischa']No tak :) najlepiej to miec lat 25 i co najmniej 20 letnie doświadczenie ;) pracownik wręcz IDEALNY dla przyszłego pracodawcy :) no i rzecz jasna ma zapierniczac za najniższą krajową i to z uśmiechem na twarzy :lol: [IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e02a2337a81e.jpg[/IMG][/QUOTE] Hahaha, ło jaki dobry tekścior... Marticzko, trafiłaś w dziesiątkę.
  15. [quote name='agat21']Masz rację - dziwne jest takie podejście pracodawców, jeśli mówią, że chcą młodą osobę, i rozumiem, że na myśli mają jakąś dwudziestkę? Ja tego nie rozumiem. Jakie to ma znaczenie? W większości prac świetnie sprawdzają się osoby z doświadczeniem, jakąś mądrością życiową, umiejętnością kompromisów - przecież nie są to cechy dominujące u młodzieży. Z drugiej strony długość życia ludzkiego się wydłuża, siedemdziesięcioletnie babcie na urodziny skaczą ze spadochronem, w sklepach widzę kremy do twarzy już nie tylko 40+ (parę lat temu to była granica śmierci atrakcyjności kobiety dla firm kosmetycznych), ale 50+, 60+ - i niedawno! - nawet 70+! Więc co? Robią kosmetyki dla ludzi stojących nad grobem, żeby się w trumnie ładnie prezentowali? A szukając pracy trzeba mieć 20?? To jakiś kompletny dysonans poznawczy dla mnie, albo trafiłaś na głupią babę :mad: Życzę mądrzejszej na następnej rozmowie. Dobranoc, jutro będzie lepiej i mądrzej :)[/QUOTE] Dziś pracodawcy w miarę dobrze prosperujący, mogą stawiać warunki jakie chcą, mogą wybierać, przebierać w kandydatach, bo często na jedno miejsce pracy jest ponad 100 chętnych. Ale nie tracę nadziei, w końcu znajdę coś fajnego. Dobrze będzie. Dzięki Kochana za słowa pełne zrozumienia, nie pierwszy raz zresztą :lol:.
  16. [quote name='bela51']Niektorym ludziom wydaje sie, ze z racji swojego statusu spolecznego ( stanowisko, wykształcenie, pieniadze) moze im uchodzic wiecej niz innym.:shake: Od wczoraj tez czuje sie zaangazowana w poszukiwanie jego psa i jego włascicielki, ktora ewidentnie robi uniki. Mysle, ze predzej czy pózniej ją odnajdziemy. Ale czy odnajdziemy tez psa ? W kazdym razie moze poniesc odpowiedzialnosc za porzucenie swojego zwierzęcia.[/QUOTE] Tak Belu, dobrze to ujęłaś. Niektórym ludziom wydaje się, że mogą wszystko, że są lepsi, mają więcej praw, a racji przynależności do najwyższej kasty wszystko im wolno, bo to oni rządzą i wydają dyspozycje, a nie ich się stawia pod ścianą i każe tłumaczyć. Tu prawdopodobnie mamy do czynienia właśnie z wielkopańską postawą i rozbuchanym ego.
  17. [quote name='ewa gonzales']Zapraszam na bazarus Lusienkowy [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252332-Bluzeczki-i-bizu-za-grosze-dla-Lusienki-kotuni-12-04-22-04-g-22-00?p=22056041#post22056041[/URL] [URL="http://www.google.pl/url?sa=i&rct=j&q=&esrc=s&source=images&cd=&cad=rja&uact=8&docid=QtE9PZAbNWrbnM&tbnid=xPHwWign8QjshM:&ved=0CAUQjRw&url=http%3A%2F%2Fmoonstudiosm.com%2Fpozitivnye-kartinki-na-telefon.html&ei=C9ZIU_aVK4eW0QXC1YHQBg&psig=AFQjCNHeKkOQTnO5vG7_211fnuif9ANFkg&ust=1397368351471409"][IMG]http://moonstudiosm.com/wp-content/img/2010/08/p4.jpg[/IMG][/URL] :bye: Joaniu sciskuniam calunka gromadke :buzi:[/QUOTE] Ewcia, ogromnie dziękuję za bazarek.
  18. [quote name='Martika@Aischa']Była iskierka nadziei .....niestety znowu pudło. Znalazłyśmy adres Pani Ani w Bytomiu niestety Pani Ania mieszkanie sprzedała i wyprowadziła się prawdopodobnie do Katowic.[/QUOTE] O kurcze, to fatalnie...
  19. [quote name='yolanovi']Na razie ogłosiłam na FB i zrobiłam ogłoszenie na tablicy. Może ktoś cos wie i odezwie się....[/QUOTE] Ja po FB, poruszam się kiepsko, ale chyba udaje mi się udostępniać informacje o Grysiu.
  20. Czytam post po poście i dochodzę do wniosku, że wystarczyłby jeden przyzwoity telefon z wyjaśnieniem od p. Ani i nie byłoby żadnego zamieszania. Nie chcę komentować zachowania p. Ani, powiem tylko, że kobieta jest niepoważna i nie liczy się z innymi ludźmi. To Wy poświęcanie swój czas, jeździcie, próbujecie setki razy się dodzwonić do niej, piszecie maile, a ona ani słowem nie odpowiada... No rozbuchane ego, to ta pani ma na pewno, ale przyzwoitości, to za grosz.
  21. [quote name='agat21']Szkoda, że cud się kończy.. Może to pogodadeszczowa zrobiła swoje? I jak wyjrzy znowu słońce Luśka przestanie też przeciekać.. I z chodzeniem znowu się poprawi?[/QUOTE] Tak też tak myślę, że może wilgoć w powietrzu tak na nią wpływa, że się pogorszyło. Zobaczymy co będzie, jak znowu zrobi się ciepło. Powinnam z nią chyba pojechać do dr Olender, która jest neurologiem. Bo jakaś poprawa jednak jest i warto byłoby ją utrzymać, a nie zaprzepaścić. Muszę się zebrać po Świętach, ciągle brakuje mi czasu: sprzątanie mnie dobija, jak posprzątam, to za dwa dni znowu jest bajzello, szukam pracy, ostatnio jak byłam na rozmowie,to się dowiedziałam od Pani, że ona szuka młodej osoby. No to ja się pytam w jakim wieku ja jestem, jeśli przede mną 25 lat do emerytury, czyli ćwierć wieku ? Zmęczona jestem tym myśleniem, czy ja jestem młoda, czy stara, czy w średnim wieku ? Idę zaraz spać, w snach mam nieustannie 20 lat...i nie zastanawiam się nad takimi sprawami, jak upływ czasu.
  22. [quote name='róża35']U mnie w Biedronce też nie ma tego płynu Eden do odświeżania tkanin tylko krochmal i do prasowania z serii Eden:(.Głaski i drapki dla ślicznej Lusi:).[/QUOTE] Dziękuję serdecznie za głaski i drapki dla Lusi.
  23. [quote name='róża35']U mnie w Biedronce też nie ma tego płynu Eden do odświeżania tkanin tylko krochmal i do prasowania z serii Eden:(.Głaski i drapki dla ślicznej Lusi:) .[/QUOTE] Jak kupowałam ten płyn, to on był w wyprzedaży, na dolnej półce. Były chyba ze 3 butelki płynu do prasowania i ok.4 tych odświeżaczy do tkanin. Miałam dokupić drugą butelkę, ale w końcu nie kupiłam. Jak będę w Biedronce, to zapytam się Pań, czy planują kolejną dostawę.
×
×
  • Create New...