-
Posts
6893 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joanka40
-
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
No proszę ile tu się dzieje od mojej ostatniej wizyty. Mycie kota, próba przypadkowego usiłowania morderstwa przez psa, akcja szpiegowska spod samochodu, no, no, no... Pozdrawiam serdecznie. -
[quote name='Martika@Aischa']Lusieńka :loveu: Jak tylko dorwę aparat pomyślę nad przetrzepaniem szafy i wspomogę naszą słodzinkę bazarkiem :smile:[/QUOTE] Marticzko, ja mam już przygotowany kolejny wór z książkami na bazarek - zrobiłam tzw. wietrzenie piwnicy i dużo rzeczy się nawinęło na bazar. Tylko te zdjęcia...ale jak już ruszę, to mam nadzieję, że i aktualny bazarek ciuchowy i ten późniejszy - książkowy uda mi się zrobić.
-
Mam więcej zdjęć, ale znowu nie chcą mi się wklejać... Muszę poczekać na pomoc techniczną - nadejdzie po 15 :lol:.
-
[quote name='Jasza']Ona tak zawiśnięta potrafi spać??[/QUOTE] Tak, tak właśnie Luśka zawisa i śpi jak smok :lol:.
-
No, wreszcie trochę ruszyłam ze zdjęciami. Tak Luśka sypia: [IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2cc9636f596c.jpg[/IMG] [IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/77eda2bcf203.jpg[/IMG]
-
[quote name='Jasza']Kiedyś byłam u weta z Reksiową łapką i spotkaliśmy tam panią ze sparaliżowaną jamniczką. Opowiadała o rehabilitacji i o tym, że po ( nie pamiętam jak długim) jakimś czasie mała zaczęła stawać na tylne nóżki. Dlatego zapamiętałam :) Oby wieści były dobre.[/QUOTE] Bardzo Ci dziękuję za namiary na ten punkt w Katowicach. Tak mi coś świta, że kiedyś jak brałam mojego Skrzata od Klaudus, to też mówiła o punkcie rehabilitacyjnym przy Placu Andrzeja i mówiła bardzo pozytywnie o tym miejscu. Mam zadzwonić do Pani rehabilitant w niedzielę koło 17 i wtedy dowiem się, o której przyjechać w poniedziałek. Zobaczymy, czy da się z Luśką coś zrobić. Niestety, bez rehabilitacji z Luśką będzie tylko gorzej. Mimo tego, że masujemy łapiny, że ma dużo ruchu i zabawy z innymi kotami, jest tylko gorzej. Już nawet po schodach nie wchodzi, tylko sunie po podłodze jak foczka. No i pani mi mówiła, że koniecznie trzeba znowu podawać Nivalin. A mam 8 zastrzyków, bo dostałam od wujka. Tak więc, Jasza - jeszcze raz serdecznie Ci dziękuję. A w poniedziałek, po wizycie zdam relację.
-
Zadzwoniłam do tego zakładu rehabilitacji i w poniedziałek jadę z Luśką na wizytę. Zobaczymy co Pani rehabilitantka zaleci Lucindzie.
-
[quote name='róża35']Dziś Dzień Kota ,więc wszystkim Mruczusiom z tego wątku składam najserdeczniejsze życzenia:)[/QUOTE] Bardzo dziękujemy w imieniu wszystkich kotów.
-
[quote name='Jasza']Jednak nie Kościuszki tylko Kordeckiego. Zakład Rehabilitacji Zwierząt [B]KATOWICE[/B] Ul. Kordeckiego 3A (brama wjazdowa od ul. Andrzeja) tel. 0-600/879-957, 0-694/746-954 -laseroterapia -magnetoterapia -ultradżwięki -masaże[/QUOTE] Jasza bardzo Ci dziękuję. Jutro będę dzwonić.
-
Wzięłam się wreszcie za bazarek, ale znowu są problemy techniczne z kopiowaniem zdjęć i oczywiście z przesyłaniem. Widać mam z bazarkami pod górkę. Zdjęcia sobie porobiłam, przesłaliśmy je do "dokumentów" i przy przesyłaniu, zdjęcia utkwiły gdzieś w wirtualnym świecie i krążą szukając właściciela. Masakra jakaś, jak zwykle zresztą...
-
Dramatyczna sytuacja Pani Uli i jej zwierzaków.......pomocy.....
joanka40 replied to ewu's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewu']Dzwoniła Pani czarnej koteczki:) Jest zachwycona kicią. Mała jest urocza, grzeczna i na dodatek uwielbia swoją nową Rodzinę( z wzajemnością rzecz jasna:):)) Nie sprawia kłopotów, grzecznie śpi w nocy, korzysta z kuwetki, ładnie zjada kocie jedzonko. Mam obiecane fotki:)[/QUOTE] Wieści wspaniałe. -
[quote name='ewa gonzales'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250436-Rozliczam!-dziekuje-dla-Lusi-i-Azylu-ksiazki-22-01-2-02-g22?p=21792130#post21792130[/URL] Joaniu sciskam was :buzi: :buzi: z bazareczku jest do podzialu na pol 73 zl , dla Lusienki 36 zl 50 gr :iloveyou: przeleje Joaneczko w poniedziałek . Co slychac po Walentynkach?[CENTER][URL="http://www.supergify.pl/component/odudecard/odudecardshow/21/629.html"][IMG]http://www.supergify.pl/images/stories/ecard/wale49ss.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] [/QUOTE] Ewcia, ja myślałam, że Luśka z Twojego bazarku ma 5 zł, a tu taka niespodzianka. Pięknie Ci dziękuję. Ja dalej mam problem z zasilaczem i rzadko ostatnio jestem na dogomanii. Czekam na skuteczną naprawę kabelka i może po niedzieli coś ruszy w tym temacie. Pozdrawiam Cię serdecznie.
-
No to czekamy dalej.
-
Halo, halo - koci rehabilitant potrzebny na cito :lol:. Na czas rehabilitacji mogę wypożyczyć kota Luśkę. Opcja całodobowa wchodzi w grę :evil_lol:.
-
Nie ma co pisać o Luśce. Wszystko idzie utartym rytmem. Rujka opanowana, pielucha nie spada. Dalej jednak ponawiane są próby ucieczki z domu. Zgodnie z życzeniem Luśka była na spacerze na smyczy. Na tej smyczy też próbuje uciekać i lata jak głupia. W tempie błyskawicznym przemieszcza się na dwóch przednich łapach ciągnąc tył. No ale przynajmniej zaliczyła wchodzenie po schodach, a po schodach wchodzi pięknie, bowiem używa tylnych łap. Tak więc ćwiczenia na schodach powtarzamy. Czy wiadomo Wam coś może o jakiejś rehabilitacji dla kotów ? Bo psy widuję rehabilitowane na bieżniach, w wodzie, a koty ? Kurcze, rehabilitacja musi być, bo inaczej ten kot na zawsze pozostanie foczką, niestety. Jeśli ktoś słyszał coś o rehabilitacji kotów w okolicach Katowic, Sosnowca, to będę wdzięczna za informacje. Luśka ma dużo ruchu, sporo się bawi, ciupie w piłę, ma masowane nogi, wspina się po tapczanach, a w sumie stoimy w miejscu...najlepiej jest jej przemieszczać się "na foczkę". Co prawda jakoś nie widzę Luśki na bieżni wodnej /ma wrodzony wstręt do wody, a nawet alergię na wodę chyba ma/, no ale może są jakieś inne sposoby na kota.
-
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Ho, ho, ho Loluś ma gabaryty niczego sobie. Kawał chłopa z niego. -
No to czekamy na odzew. Zobaczymy czy ktoś będzie dzwonił.
-
No ale biedaki. Zapisuję sobie.
-
[quote name='ewa gonzales']Odwiedzam z pozdrowionkami :bye::painting: :iloveyou: :iloveyou: :kociak::kociak::kociak::kociak: co slychac Joaniu?[/QUOTE] Ewcia, wszystko u Luśki w porządku. Już po pierwszej tabletce Luśka się ogarnęła, więc jest dobrze.
-
[quote name='agat21']Dzieci szybko dorastają, te kocie - też :D Ale szczerze mówiąc podejrzewałam Luśkę o jakieś głębsze życie wewnętrzne, jakieś przemyślenia nad sensem życia, jego kruchością, i tym podobne sprawy.. a tu masz: chłopy i żarcie... :sg168: Dolce vita jednym słowem :D[/QUOTE] Ha, ha, ha dobre, dobre, szczególnie to "głębsze życie wewnętrzne"... Luśka to taka równa babka z baru raczej jest: wszystko wypije, poprzytula się do każdego, nie pogardzi kanapką z salcesonem. Potem wyspać się i od początku. Padł mi zasilacz od komputera, jeszcze jest w naprawie, a mnie udało się jakoś pożyczyć na kilka godzin zasilacz od moich chłopaków. Byłam u dr Wróblewskiego i Luśka bierze od trzech dni Proverę. Rujka opanowana, uf...w planach sterylizacja. "Akcja sterylizacja" będzie w Dąbrowie dopiero w marcu, więc pewnie będziemy operować Luśkę właśnie wtedy, będzie albo taniej, albo za darmo, zobaczymy.
-
[quote name='ewa gonzales']już wiem ! :nerwy: :nerwy: mnie traktujesz jak zgrzybiałego starego ufola ......:evillaug::evillaug::cool3::cool3:[/QUOTE] No daj spokój Ewcia, Wy byście dowodzili akcją. Tacy stratedzy byście byli.
-
[quote name='ewa gonzales']:evil_lol::evil_lol:ojjjjjj ale byłoby poszukiwankoooo :razz::-D :-D :-D no ze ja bm sobie siedziała z panem Krzyszofem Andrzejem na kanapach :smokin: :smokin: :mdrmed: :drink1: i ciupali by my se w bbbrydza :eviltong:a wy bysta dziewczyny sobie latally i szukally :grins: :grins: a Lsienka by weszla niepostrzeżenie ku nam wlasnie :razz:..... ja coraz gorzej chodze ..:shake:ale udaje ze wsycko ok ok , wiec dlategoz ta kanapa ....w robotce nic nie mowie nc nie gadam ...samo zycie .. Lusienko milion pozdrowien :buzi:Asiuiu jak dobrze ze te wsycke bidy maja Was :buzi::iloveyou: :iloveyou:[/QUOTE] Tak Ewcia, Krzysztof Andrzej potwierdza, żebyście sobie siedzieli na kanapach i ciupali w brydża, a my byśmy latali za Lucyllą. Ewcia, dużo zdróweczka Ci życzę.
-
[quote name='Martika@Aischa']Jak to co ? Lucinda dała nogę ;) POMOŻECIE ????!!!!!! Gnałabym na złamanie karku a że mam nie daleko stawiłabym się natychmiast ;) Po drodze tylko zabrałabym naszą Ewcię i Anetkę do pomocy :) Dorwałybyśmy ją szybciej niż myśli :diabloti:[/QUOTE] Oczami wyobraźni widzę te poszukiwania: kot poruszający się na dwóch łapach z szybkością pocisku i nasza ekipa z latarkami, wołająca: - Lusia, gdzie jesteś, Lusia ? I tak chodzilibyśmy ufni w pozytywne zakończenie poszukiwań...a Luśka pognałaby do jakiegoś matrymonialnego pośredniaka... Generalnie myślę, że Lucinda chciała brawurowo zakończyć ten etap życia i rozpocząć zupełnie nowy...z becikowym...na koncie... No, gdyby nie mróz i pobliska ulica, to może mogłoby jej się udać...no, ale mimo wszystko, zupełnie nie wiem jak miałoby jej się to udać... No i nie zabrała ze sobą pampersów i karmy Royal Canin - zupełnie nieprzemyślana akcja.
-
Dramatyczna sytuacja Pani Uli i jej zwierzaków.......pomocy.....
joanka40 replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do kiciastych.