Jump to content
Dogomania

joanka40

Members
  • Posts

    6893
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanka40

  1. Jaszko, serdecznie dziękuję. Odnośnie Luśki, to nie chcę zapeszyć - ona jest ostatnio bardzo grzeczna. Dużo śpi, nie szaleje. Jest starsza o rok, więc wiek też zrobił swoje. Jaszko pozdrawiam Cię serdecznie. Jeszcze raz życzę Tobie i Twojej Rodzinie zdrowych, wesołych i wspaniałych Świąt.
  2. O, a tu mam zdjęcie specjalnie dla Lu wraz z życzeniem do Mikołaja, żeby Lu wyzdrowiała:
  3. Agatko, serdecznie dziękuję za życzenia. ...tak, cudnie by było, gdyby część zwyrodnialców, w anioły się zmieniło. Gdyby wszystkie zwierzaki, swoje domy miały, a te cudne, leśne, nikomu nie przeszkadzały. Tak pewnie, nie będzie... lecz można pomarzyć... bo jak się dużo marzy... to może się zdarzyć :)
  4. Zaglądam na wątek. Jaszko, Kochana Dziewczyno, z okazji nadchodzących Świąt życzę Tobie oraz wszystkim osobom z tego wątku zdrówka i wszelkiej pomyślności. Ty i Zwierzaki na zdjęciach wyglądacie pięknie. Pozdrawiam serdecznie.
  5. Marlonku, życzę Ci żebyś znalazł Swojego Człowieka i swój Wspaniały Dom. Dla wszystkich Cioteczek i Wujków z tego wątku: zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.
  6. Rytka, z okazji nadchodzących Świąt życzę Tobie i całej Twojej Rodzinie zdrowia i wszelkiej pomyślności.
  7. No to żeby teraz tylko z kicią Lu było lepiej i żeby pięknie zdrowiała. Ten opatrunek w sprayu to super pomysł. Gdybyś napisała nazwę, to byłoby świetnie. Te moje potwory lubią się czasami dziabnąć pazurem, a zresztą dobrze znać nazwę takiego specyfiku. Chyba, że wystarczy powiedzieć w aptece, że chce się kupić opatrunek hydrożelowy w sprayu.
  8. Dorotko, ja nie mam najmniejszych wątpliwości, że kot, jeże i ptaszki dzięki Tobie będą miały piękne i obfite Święta. Kot jest piękny, ale żywot kota działkowego nie jest lekki. Bardzo dziękuję Ci za życzenia i korzystając z okazji życzę Ci zdrowia, kasy i spełnienia marzeń.
  9. Dorotko, trzymam kciuki za staruszka kiciarka. Oby apetyt mu dopisywał, a zabieg po świętach udał się i jedynie pomógł kotkowi. Dorotko, teraz będzie trochę patetycznie, ale co tam: Chciałam Ci podziękować w imieniu Narodu Polskiego za dziesiątki uratowanych jeży, a co za tym idzie - za przyczynienie się do znacznego zwiększenia populacji jeży w Polsce. Jako, że są to zwierzęta pod ochroną, więc tym bardziej Twoje zasługi są niewyobrażalnie duże. Masz ogromną wiedzę na temat jeży i ogromne serducho do tych zwierzaków i walczysz o nie pokonując mnóstwo przeszkód. Chciałam Ci też serdecznie podziękować za udzielone mi rady odnośnie opieki nad naszymi jeżami. Dzięki ciągłym konsultacjom nasze jeże są w dobrej kondycji - nawet ten mały, który powoli wychodzi na prostą. Ale odrobaczamy, odrobaczamy do skutku. No i ostatnie podziękowanie należy Ci się jak mało komu za dbanie o dziesiątki ptaków każdej zimy, a w szczególności dbanie o wróble. One też są pod ochroną i nie wyobrażam sobie naszego krajobrazu bez tych wspaniałych, skromnych ptaków. Wiesz, że z Twoją wiedzą mogłabyś prowadzić bez problemu ośrodek dla jeży ? Byłabyś właściwą osobą, na właściwym miejscu. I specjalnie dla Ciebie znalazłam w internecie:
  10. Ponieważ jutro będę sporo sprzątać, dlatego już dzisiaj: składam Wszystkim tu Ludziskom życzenia zdrowia i wszelkiej pomyślności na te Święta:
  11. Ponieważ jutro planuję porządki wykończeniowo - generalne, dlatego: już dzisiaj składam Wam życzenia zdrowia i wszelkiej pomyślności na te Święta.
  12. Mam nadzieję, że wszystko w porządku. Zajrzę na wątek w poniedziałek.
  13. No tak, to kichanie też może być powiązane z tą raną. Masz pewnie rację. Wszystko jest tak blisko siebie na takiej małej głowie. Zobaczysz, co powie Pani Doktor. Biedna Lu... Rytka trzymam mocno kciuki i odezwij się, jak wrócisz z lecznicy.
  14. Dlatego pytałam się o to pobudzenie, bo jak Luśka do mnie trafiła, po wypadku, to była bardzo pobudzona i zamiast odpoczywać, to potrafiła spaść kilka razy na dobę z parapetu i waliła kręgosłupem o glebę. Weterynarz przepisała jej wtedy Hydroxyzynę w syropie. U kotów jest ten problem, że lek na uspokojenie może zadziałać, albo nie zadziała... Ale może warto spróbować. Z obserwacji też mam takie wnioski, że sterydy działają uspokajająco na koty. Luśka po sterydzie spała lepiej niż po Hydroxyzynie - brała Encorton.
  15. To dopytasz o te opatrunki :) Fajnie, że macie lecznicę i dziś otwartą. Jak Lu kicha, to chyba załapała jakąś infekcję. U mnie na 5 kotów dwa miały infekcję: strasznie kichały, ciągle lizały nos, bo katar im ściekał, nie chciały jeść. Dostały antybiotyk, jakiś steryd i jeden już jest zdrowy, a drugi w trakcie leczenie. Z dworu coś przywlekli...
  16. Film trzeba obejrzeć dokładnie. Jeleń żył na 100% pod koniec tego filmu i praktyk wyczynianych przez tych psychopatów. Jeśli ktoś siedzi na FB, to polecam stronę: https://www.facebook.com/pages/Ludzie-Przeciw-My%C5%9Bliwym/325356154277382?pnref=story Tam można zobaczyć prawdziwy obraz łowiectwa. A z drugiej strony, zastanawiam się: co ja sobie do tej pory myślałam: - że pan z pukawką jednym strzałem zabija zwierzę, że psy myśliwskie są szkolone tylko po to do polowań, żeby ładnie na nich wyglądały ? że oprawia się dopiero martwe zwierzę ? i że w wyniku polowań w Polsce ginie co najwyżej jedno zwierzę w miesiącu ? No chyba tak myślałam. A tu w rzeczywistości jest często na abarot... Proszę, obejrzyjcie ten film do końca. Zwykły człowiek chyba nic nie może zrobić w tej kwestii, pozostaje pisanie petycji, które są oddalane, albo tak jak robi to organizacja: "Ludzie przeciw myśliwym" zgłaszanie takich przypadków znęcania się na zwierzętami do prokuratury. Gazeta Wyborcza: http://wyborcza.pl/1,75478,17168064,Mysliwi_znecaja_sie_nad_postrzelonym_jeleniem__Internauci.html#Box
  17. Dobrze piszesz Jagusiu. Ja do pewnego momentu miałam jakie takie wyobrażenie o myśliwych, albo raczej nie miałam żadnego wyobrażenia. Kilka dni temu na FB obejrzałam film z polowania na jelenia. Zamieścił go myśliwy, żeby się pochwalić. Film należy obejrzeć w celach edukacyjnych, jest straszny...ale trzeba go zobaczyć, żeby mieć pojęcie co się dzieje na polowaniach. Film został już usunięty z YouTube, można go obejrzeć na stronie FB: "Ludzie przeciw myśliwym". Po obejrzeniu tego filmu człowiek już wie, że trzeba przeciwdziałać okrucieństwu na polowaniach / tylko jak ? żeby te działania były skuteczne ? / Proszę, obejrzyjcie ten film, po obejrzeniu go zmienia się obraz świata: https://www.facebook.com/video.php?v=589473204532341&set=vb.325356154277382&type=2&thea
  18. Rana rzeczywiście brzydka. Lu musi ta rana bardzo boleć. Czyli w sumie zrozumiałam, że nie wiadomo co jest przyczyną:zadrapanie ale może też być stan zapalny zębów, tak ? U Miśka na brzuchu, po zadrapaniu była taka duża, nieregularna gula /stąd nawet myślałam, że zjadł saszetkę z częścią opakowania i, że ta saszetka tak wlazła graślato w jelita/. Operacja jednak załatwiła sprawę, po wycięciu guza /i kastracji od razu/ brzuch się zagoił. Weterynarz mówił, że ropień był bardzo rozległy i trzeba było bardzo dużo brzucha wyciąć. Może na pyszczku jest inaczej z tym gojeniem... no i problem jak zabezpieczyć głowę ? Może tak jak piszesz opatrunek ze srebra, na to bandaż i większy kołnierz ? To byłoby chyba dobre rozwiązanie ? Rytka, a Lu dużo śpi, czy też jest pobudzona ?
  19. To nic, nie przejmuj się. Policz sobie ile dni uczyłam się cytować, to od razu Ci się humor poprawi :)
  20. Danusiu udało mi się wykasować pierwszą część Twojej wypowiedzi: "Nic by się nie wydało, gdybyś nie napisała ;) Ja milczę jak grób :)" i nie popełniłam plagiatu, przypisując sobie Twoje słowa. No to już teraz chyba będzie dobrze. Miszcz cytowania profesjonalnego :)
  21. Dziękuję serdecznie. Ważne, że mi się udało :) Takie proste to, to dla mnie nie było...ciągle coś robiłam źle :) Ale żeście mnie szkoliły i się w końcu udało. Dzięki wielkie.
  22. Danusiu - próba cytowania po wycięciu zwrotu "dla kotów". Trza się wreszcie nauczyć tej skomplikowanej operacji dla orłów.
  23. Próba miszczowska. Zobaczymy jak wyjdzie :nerwy:
  24. Rytka, no nie wiem zupełnie co mam napisać. To jest tak, że brakuje po prostu słów. Życzę Tobie i całej Twojej Rodzinie zdrowia. To najważniejsze teraz. Ściskam Cię mocno. Jeśli kot jest cały czas w lecznicy,to jaki Ty rachunek zapłacisz ?
  25. No i się wydało.. Polazłam na wątek Siuśkota, ale oczywiście nie ćwiczyłam cytowania tylko zaczęłam głupoty wypisywać. No wstyd jak nie wiem co. Widzisz Danusiu, jak ja się garnę do nałki :) Cytat w całości umiem zmieścić i pomarzyć sobie lubię jak chlejemy z kotami grzańce, ale z nałką to jusz mi nie po drodze. Jeno wstyd palący po zdemaskowaniu mojego niełóctwa chyba mnie zmotywuje do ćwiczeń w cytowaniu. Podpis: Niedoszły jeszcze miszcz cytowania.
×
×
  • Create New...