-
Posts
6893 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joanka40
-
I Europejska Wystawa Adopcyjnych Dogów i Psów w Typie Doga, SDA
joanka40 replied to Alla Chrzanowska's topic in Akcje
Zaglosowane :) -
Tak milosc do drzwi bywa wielka :) Ja mam takiego kota - ksywa Faszysta - ktorego od czasu do czasu musimy izolowac, bo w nocy napada na pozostale koty. No wiec jest zamykany w sypialni, co nie jest mu zupelnie na reke /czy tez lape/ i te drzwi od sypialni niezle juz przeoral pazurami - farby na nich juz prawie nie ma. Cale szczescie jest malo skoczny i drapie drzwi, tak do 40 cm :) Misia widocznie tez bardzo nie lubi jak drzwi sa zamkniete :)
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
joanka40 replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Turlanie po sianie - rewelacja :) Psy przylejone do podeszw butow - jeszcze lepsza rewelacja. A slimak, zaba i te wszystkie ptaki, to prawdziwe wiosny smaki. W czystej postaci i w rzeczy samej. A ta zaba to pozuje do zdjecia - ale aparatka - szuka ksiecia :) -
Dorotko, prosimy o bazarek cegielkowy :)
-
Dorotko, tez mam nadzieje, ze boroki sie pod Twoja opieka pozbieraja. Dorotko, mnie nie chodzi o bazarek z fantami - bo taki jest za bardzo pracochlonny - a Ty masz dwa jeze, w tym jednego w bardzo ciezkim stanie. Rozumiem, ze w takiej sytuacji jestes i przemeczona, i po prostu nie masz czasu, na zdjecia, pakowanie, wiadomo... Dorotko, mnie chodzi o bazarek tylko cegielkowy. Czyli nie wystawiasz fantow, a my kupujemy cegielki :) Zawsze troche cegielek sie nazbiera :) a Ty bedziesz miec maly zwrot kosztow za Merlina :) Tak wiec, TYLKO CEGIELKI :)
-
Dorotko, rzeczywiscie jest widoczna poprawa. A rana na pierwszym zdjeciu jest bardzo gleboka i duza. Mowilam mamie - ona wiedziala od dr Kasi o Twoim jezu - ale nie wiedziala, ze to Ty go masz. Pani Kasia mowila, ze ponoc ze dwa tygodnie mogl chodzic z taka rana...masakra... Wiesz, czytalam ostatnio, ze zwierzeta posluguja sie swiadomoscia zbiorowa - ptaki nagle zmieniaja tor lotu, stado w momencie wie o niebezpieczenstwie...jeze wiedza pod jaka klatke w bloku trzeba podejsc, zeby otrzymac pomoc... Ten jez, ktory jest u nas tez czekal przy miskach, az bedzie zabrany...jakos wiedzial, ze na dzialce leczony jest juz jeden jez... Wiec podejrzewam, ze jeze w Twojej okolicy podaja sobie Twoj adres i pamietaja go, tak na wszelki wypadek, bo jesli im sie cos zlego przydarzy, to od razu wiedza, gdzie isc. Pewnie znowu wydalas sporo pieniedzy na leczenie swoich podopiecznych. Dorotko Kochana zrob bazarek cegielkowy, koniecznie - wydalas mnostwo pieniedzy na Merlina i inne Twoje tymczasy - musisz odzyskac choc czesc pieniedzy. Zrob prosze Cie cegielkowy - ja pomoge rozsylac zaproszenia i sama wyskrobie jakies skromne 10 zl. Ale ziarnko do ziarnka i na pewno cos uzbieramy.
-
Biedak straszny...dobrze, ze przezyl...mial ogromne szczescie.
-
Wszyscy ci uciekinierzy wychodzili od czasu do czasu z domow i pewnego dnia nie wrocili. Najlepiej byloby nie wypuszczac, ale sama wiem, jak jest to trudne, jesli wezmie sie kota z dzialek, albo takiego, ktory juz posmakowal wolnosci. A potem czlowiek szuka i cierpi...cierpi strasznie...jak kot zaginie...
-
Tak, rzeczywiscie moja mama byla chyba z jezem we czwartek. Dorotko, rozumiem, ze jez czekal az go zabierzesz ? Jak jeszcze napiszesz, ze byl pod Twoja klatka to stwierdze, ze jeze, ktore uratowalas do tej pory daly mu cynk, gdzie ma isc. One jakos sie ze soba porozumiewaja i smiem twierdzic, ze robia to skutecznie. Rana rzeczywiscie na zdjeciach wyglada bardzo brzydko...jest spora...a jez malutki. Jak oceniasz teraz jego stan zdrowia ?
-
I jeszcze jak szukalam Misia, to poznalam Pania szukajaca kotka Fuksa. Kotek zaginal w Dabrowie Gorniczej - dzielnica Staszic. Link do ogloszenia na FB i zdjecie: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10203536834648158&set=o.478415088873719&ty
-
Jesli ktoras z Was ma konto na FB, to prosilabym bardzo o udostepnianie kici -zaginela w Chorzowie. Zaginela co prawda w styczniu, ale na miau czytalam historie o odnalezieniu kotkow po kilku miesiacach, pol roku. Kicia jest charakterystyczna, ma bialy wasik. Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/350687081784102/
-
Dorotko, to jest zdjecie z teraz, czy tez jezyka juz wyleczylas ? Strasznie biedny. Nasz jez mial ponowna inwazje robali po kilku miesiacach, schudl do 900 gram. Pani Doktor go odrobaczyla, dala antybiotyk, steryd - wszystko w zastrzykach, no i dopiero po miesiacu leczenia jez zaczal znowu normalnie jesc. Juz sie martwimy jak on sobie poradzi na wolnosci. Obecnie cale dnie przesypia - wlazi przez dziure do tapczanu :) w nocy lata po mieszkaniu jak maratonczyk, a zalatwia sie w jedno miejsce, w kartonowym pudelku. Taki kulturalny jest :)
-
Az trudno sobie wyobrazic taka ilosc. Umowilam sie z ta Pania, na spotkanie, a dokladniej na spotkanie w porze karmienia. Mam nadzieje, ze uda mi sie z Nia spotkac po niedzieli. Zobacze wtedy te kotki. Tzn. te czterdziesci kotow jest w sumie, w kilku miejscach dabrowskiego centrum. Dam pozniej znac :)
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
joanka40 replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Tak wiosna juz zawitala, w pelnej okazalosci. Jaszko, to niewychodzenie to chyba tak, po prostu. Wzielam sie za mycie okien, sprzatanie katow. Odkrylam poklady kurzu i brak milosci do sprzatania :) Niestety dopadla nas tez ostatnimi czasy grypa i nie mozemy sie doleczyc. Ale teraz, na wiosne - mam nadzieje, ze wszystkie wirusy pojda precz :) -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
joanka40 replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
No i nie wychodzac z domu moge dzieki Tobie Jaszko, podziwiac wiosne. Bardzo Ci za to dziekuje. Bylam dzis tylko w Biedronce, a spacery z psem przejal ostatnio moj maz, bo mowi, ze musi miec wiecej ruchu :) -
Nadal nie mam polskich znakow - jakas powazniejsza awaria :)
-
Jak szukalam Misia to odezwalo sie do mnie kilka Dziewczyn, ktore dokarmiaja koty w Dabrowie. Na dzialkach, w centrum miasta. Pytalam sie ile kotow Pani dokarmia w centrum ? A Pani mi na to, ze okolo czterdziestu. Na dzialki regularnie przychodzi na karmienie kilka kotow i Panstwo co drugi dzien jesienia i zima, chodza dokarmiac. Okazuje sie, ze te same koty, ktore sa nadzialkach, przychodza tez do mnie. Pokonuja jednak spory kawalek drogi i musza przejsc przez ulice...koty niestety kochaja wedrowki. Na dodatek te Kobitki dbaja o kastarcja i sterylki i najczesciej dzialaja w pojedynke. Dowiedzialam sie tez, ze w centrum jest duzo Pan dokarmiajacych okoliczne koty - to emerytki. Skala bezdomnosci jest nadal ogromna. Rece opadaja, a jednoczesnie tyle osob pomaga...ma dobre intencje... ale chyba to dalej za malo...
-
Jaszko, Twoj watek jest wspanialy -sama poezja. Wiem bo czytam wszystko.
-
Tak, zgadzam sie.
-
Polskie znaki mi zniknely, ale wiem jak naprawic. Stad te bledy.
-
Na FB ludzie caly czas udostepniaja to wydarzenie. Ostatnio nie moge czytac takich strasznych historii. Dzis ukazalsie artykul pt: "Dyrektor broni uczniów oskarżonych o skatowanie kotki. „Dzieci zachowały się godnie” Link dla osob o mocnych nerwach: http://www.tvp.info/19288835/dyrektor-broni-uczniow-oskarzonych-o-skatowanie-kotki-dzieci-zachowaly-sie-godnie No i mozna plakac z rozpaczy.
-
Wyslalam jednorazowo 10 zl dla psinki. Nie wskakuja mi polskie znaki, jakas awaria :)
-
Porównując zdjęcia z pierwszej strony, ze zdjęciami z tej strony widzę, że spacerki pięknie modelują figurę Misi. Piękna pannica się z Niej robi :)
-
Kochane Dziewczyny. Macie rację, we wszystkim co piszecie. Koty wychodzące to przyczyna ogromnego stresu dla właściciela. Za każdym otwarciem drzwi czai się myśl: czy dobrze robię ? Często jest też tak, że człowiek nie chce wypuścić kota, a kot kombinuje... U nas zamykam na noc kratę, na drzwiach prowadzących na mini rabatę - i koty czasami próbują uciekać mi między nogami. Jak kota za długo nie ma pojawia się i stres, i lęk. Najgorzej jest jak się weźmie kota z działek i ten kot chce wychodzić dalej, a tu samochody... Gdyby koty kochały tylko nas byłoby łatwiej, a one kochają powiew wiatru, ciepło słońca, gonienie za muchami, żucie trawy, siedzenie na drzewach...polowania...Kochają zachłannie świat, a gdyby kochały tylko nas...gdyby świat aż tak bardzo ich nie kusił...byłoby łatwiej... Dziękuję Wam za słowa wsparcia, ściskam mocno.