-
Posts
6893 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joanka40
-
Bardzo sie ciesze z potepow Misi :) Dobrze tez, ze odpuscila drzwiom - to super wiadomosc. Oby ktos wypatrzyl pieknooka pannice :)
-
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Pani Irenka rzeczywiscie nie ma lekko. Ma piekne koty, ale zupelnie brak chetnych na nie. Szkoda... -
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
komputer mi pada...nie moge pisac...no teraz moge. Pani ma 24 koty - szukane domki. Link: https://www.facebook.com/pages/Dom-Tymczasowy-u-Irenki/675735752539727?hc_location=ufi Zle przeczytalam - maluchow brak, jest jeden, ale juz nie taki maly... -
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Zle przeczytalam...juz ma dom... -
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Czyli patrzy na czlowieka z przerazeniem. A moze juz teraz z lekkim zdziwieniem, ze ludzie moga byc tak rozni: zli i dobrzy. I nie moze uwierzyc, ze trafil na ludzi dobrych. -
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
On jest rzeczywiscie kosmiczny :) i komiczny :) -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
joanka40 replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Ale dzidziulki kochane :) i wiewior tez kochany :) Jaszko wspaniale sa Twoje zdjecia, wspaniale :) -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
joanka40 replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
O rany, ale piekne zdjecie. Jaszko, ja nie wiem czyje to jajeczka. Nie znam sie na tym zupelnie. Ale sa piekne, tyle wiem :) -
No to zeby kociek juz byl zdrowy i nie goraczkowal. Trzymam kciuki. A wieza super :) Znowu zniknely mi polskie znaki...powinny za jakis czas sie pojawic.
-
Ciekawe co się stało ? Napisz koniecznie. Bidulek...
-
Ale fajne zwierzaki :) i te miny, i te pozy. A pies super :)
-
Wklejam link do bazarku na bezdomniaki i tymczasy Tuchy: http://www.dogomania.com/forum/topic/146361-hendmejdowy-sza%C5%82-breloki-etui-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-do-305/page-2 A tam takie cuda:
-
U nas w niedzielę też pogoda była wspaniała. Ale dziś bardzo wieje, aż szumi. Słońce niby się pokazuje, ale w wersji okrojonej, tzw. oszczędnej. Trochę deszczu też jest...niestety... Agatko, jak się czuje Twoje Kicia ? Słoneczko dla kota to super dawka energii - jak się kocina wygrzeje, to od razu ma lepsze samopoczucie.
-
Miny Misia ma cudne. Bardzo ładna z niej psinka. A ten wzrok...:)
-
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Jeśli zaś chodzi o choinkę, to marzyliśmy o choince od kilku lat i w te święta wreszcie była. Podobna do Twojej - jeśli chodzi o wymiar. Ta nasza była doniczkowa. Dwa lata temu ubrałam sztuczną, to koty próbowały jeść te sztuczne igiełki...masakra...i po kilku godzinach rozebrałam choinkę. Ta żywa to się nazywała świerk kłujący i rzeczywiście tak kłuła, że kociambry nie podchodziły do niej. Misio tylko łapką bumpał sobie plastikowe bombki. No ale Skrzat porwał kilka zabawek, uprowadzał je regularnie...a na dodatek: Skrzat nasikał ze trzy razy do doniczki i na choinkę... Próbujemy teraz choinkę reanimować już na dworze, ale chyba została otruta moczem... -
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
No patrz, jaki łobuz...a wygląda naprawdę na grzeczniaka. No to bardzo musiał Cię ugryźć, jeśli tak załatwił Ci paznokcie. No ale są jakieś przejawy udomowienia, czy dalej dziczy jak dzik ? Ja mam tę kotkę z działek - taka półdzika jest - i mam ją już chyba osiem lat, i ona nadal mnie olewa, i nie daje się głaskać. Ale nie jest zupełnie agresywna. No i w nocy włazi do łózka, ale zasada jest taka: "nie wolno mnie dotykać". -
Myszko, Luśkot wymyziany :). Bogdanowi nic nie będę mówić, że zrobił takie dobre wrażenie, bo Mu może odbić jakaś palma :)
-
Dobrze, że Misia bez problemu zniosła sterylkę. I pięknie schudła. Super :)
-
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
A ten Jasiek to bardzo ładny jest i wygląda tak niewinnie. A tu okazuje się, że to dziki facet. Jak to pozory potrafią zmylić. -
Danusiu, wiesz jak mi szło cytowanie, czy też skracanie cytatów :) Z tego co pamiętam nauczenie się tej banalnej wręcz operacji zajęło mi chyba kwartał :) No to sygnaturki opanuję mniej więcej, w okolicach września :) Choć już dziś podejmę pierwsze próby. I oczywiście Danusiu, ogromnie Ci dziękuję za instrukcję :)
-
Tak Marticzko Bogdan jest OK. Tylko, czy to nie początek jakiś zaburzeń postrzegania rzeczywistości, ja się pytam ? No bo jednak Luśka jest nie ten tego :)
-
Znowu coś przekombinowałam. Wstawiłam sygnaturę z tym wątkiem i jest nieaktywna. Jak ją mogę uaktywnić ? Z góry dziękuję za pomoc techniczną :)
-
Jeże, jeże - wytrzymajcie jeszcze trochę, już niedługo powinno się zrobić w miarę przyzwoicie na dworze. A Bazylowi życzę zdrowia na wiosnę, bo to najważniejsze.
-
Czytałam ostatnio "Czarnobylską modlitwę" - Swietłany Aleksijewicz. To zapis wspomnień ludzi, którzy przeżyli awarię reaktora... Praktycznie nie ma wspomnienia ludzkiego w tej książce, bez wspomnienia o wszechobecnych zwierzętach... Likwidatorzy, czyli ludzie, którzy doprowadzali skażoną ziemią do porządku, wspominają co robili ze zwierzętami - i mimo, że minęło wiele lat od tragedii wspominają smutny los zwierząt, płaczą nad tragedią radioaktywnych zwierząt... Napromieniowani ludzi, niczym trędowaci wyjechali i niczym trędowaci byli traktowani, a napromieniowane zwierzęta zostały...przeznaczone do odstrzału...ludzie nie mogli ich zabrać ze sobą... Ta książka to ogromny ukłon w stronę zwierząt. W obliczu tragedii, pszczoły schowały się w ulach, robaków do wędkowania nie można było nakopać, bo one same wkopały się w ziemię głębiej niż na standardowe pół metra. Osy zniknęły na 6 lat z Prypeci... A ludzie nawet nie wiedzieli, że był wybuch - dopóki im nie powiedziano. Ludzie myśleli, że to tylko pożar...że nic się nie stało... Zwierzęta wiedziały...człowiek nie... Kto jest lepiej w takim razie przystowsowany do życia ? A kto mimo, że przystosowany nie jest, tę przyrodę dewastuje bezmyślnie ?
-
Tak... Jesteśmy integralną częścią natury...