-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
witaj kochana ) dziękuje slicznie za deklaracje <3 nie- osobiście nie byłam w W. udało mi się "załatwić" tą małą zdalnie, ale i tak, że tak powiem, jest "moja" no dosłownie. Trochę nie wiem jak to ugryśc dalej, ale trudno, takie było po prostu nasze przeznaczenie. Kilka osób konkretnie pomaga teraz przy tym miejscu promując intensywnie adopcje, ale ogólnie zmian nie ma. Jedynie adopcji jest znacznie więcej bo tylko w grudniu wyjechało kilkadziesiąt psów. W każdym razie w razie czego do W. moge się wybrać, nie mam tam daleko.
-
POST ROZLICZENIOWY: Wpłaty: bakusiowa- 30 zł (2.01) Ainana 20 zł (4.01) Małgosia M. 30 zł (4.01) Ania GR 150 zl (5.01) jankamałpa 20 zł (5.01) Pani Irenka 20 zł (7.01) yoana 20 zł (7.01) koja 20 zł (11.01) 518 zł spadek po Mani (12.01) 400 zł na transport DS Korci (16.01) 50 zł od Kasi (fb) (19.01) 100 zł od annabarbara (19.01) Wydatki: Transport - 200 zł (4.01) Wet 400 zł (13.01) hotelik styczeń 150 zł (15.01) 665 zł transport Bilans: 1378 zł - 1415 zł = -37 zł -- dokładam od siebie 37 zł = stan 0,00 zł na dzień 14.02
-
Sylwester 2020 był dniem cudu. Zupełnym rzutem na taśme maleńka sunia ze zdjęć poniżej wyjechała z największego obecnie schroniska w Polsce. gdy miąłyśmy ja już "na rękach" okazało się, że....sunia trafiła do W. jako szczeniak w styczniu 2011 roku!!!!!! Ma obecnie ok. 10 lat i praktycznie nie zna świata poza murami schroniska, zwanego też "hotelem"...jak zwł tak zwał. Drobinka jest chudziutka, kaszle, ma chyba jakieś problemy z ząbkami, ale wszystko dowiemy się po wizycie u weterynarza. Pierwszej prawdziwej wizycie w jej zyciu. Wczoraj malizne przechowała na noc Anecik - za co dziękuje jej całym sercem, bo nigdy nie odmawia mi pomocy, nawet gdy stawiam ją "pod murem". Dzisiaj Arek dowiezie maleństwo do Kasi i tam będzie ona mieszkać do czasu znalezienia domu na zawsze :) W W. opisano ją jako małą, fenomenalną sunie, kochająca ludzi, kontakty z innymi psami, ładnie chodzącą na smyczy...Taki skarb- który całe życie nie dostał szansy na normalnośc, bo ??? no właśnie- dlaczego? tak wyglądała w podrózy a tak u Anecik na pierwszym spacerze poza murami...
-
Tobiaszek to chyba psi seniorek? Dajcie ludzie spokój. Livka, ciesz się adopcją, dobrym domem, kochającą Panią, za transport nawet jesli Pani nie dołozy, to się dozbiera. Więcej kosztowało by na pewno dozywotnie utrzymanie staruszka w hoteliku- bo jakoś kolejki chetnych na niego nie było. Wiele piesków przewozimy na free. Do umowy tez bym nikogo nie dopisywała, bo jaki sens? Trzymam kciuki
-
Dziękuje Wam bardzo za dobre słowa. Dzisiaj Kasia mi podesłała filmik jak kotek zaczepia Emisie bawiąc sie jej ogonem :) jest sunia dobrą, cierpliwą istotką, bo kotek to rozrabiaka ;) Faktycznie dość dobrze znosi niedogodności, ale jeszcze sporo dni przed nami niestety.... Na koncie Emisi 100 zł od limonki. Dziękuje ślicznie za taka niespodzianke <3 <3
-
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
kiyoshi replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Wszystkiego co najlepsze Moli dla Ciebie i reszty ludzko zwierzakowej rodziny w Nowym Roku W razie czego pisz gdyby brakowało. PS kochana Pani Ania :) -
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
kiyoshi replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
:) słodka :) Karmę musi mieć taką specjalna ale i droga. Moli czy ktoś pomaga ta karmę opłacać? -
Dziękuję serdecznie :)))) Sunia że stajni ma już DOM. były z nią historie bo młodzi ludzie jednak odmówili wydania ja na sterylizacje aborcyjns. Na kilka dni przed porodem w stadninie pojawił się biznesmen z okolicy który miał już jednego podobnego pieska uratowanego. Sunia jakby go sobie wybrala. Pan zdecydował zabrać ja do siebie. Sunia urodziła 3 szczeniaki, z czego 2 już aja domy zaklepane. Cała rodzinka jest pod opieką Weterynaryjna Pani Ani do której i ja jeżdżę z moimi psami więc wiem że są w dobrych rękach. Także takie cuda Emisia ma uzbierane na operację. Rozliczenie jest w 2 czy 3 poście na 1szej stronie wątku. Jeszcze czeka nas wizyta kontrolna no i sterylizacja. Sunia nie ma deklaracji więc przyjmę z wdzięcznością każdy grosz :) jak tylko zdejmiemy opatrunek to zacznę ja ogłaszać. DZIĘKUJĘ Dziękuję ślicznie. Prześlę wieczorem
-
Emi jest już w domu po operacji, wszystko się udało wg Pani doktor, jedynie Pani powiedziała Kasi że Emi bardzo długo sie wybudzała z narkozy, więc już mysle, co będzie ze sterylizacją.... Kasia ma rachunek i wyniki badań krwi, potem wstawie :) trzymam kciuki za operacje Twojego pieska. Straszny pech że zerwały mu sie oba wiązadła :( :(