Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23493
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. Perełka już odrosnieta :) to zdjęcie z 1szego dnia w domu po operacji. Czyli 1,5 m-ca temu. Chciałam podziękować bardzo jednej naszej dogomaniaczkiej ciotce BOU która była mi wielkim wsparciem w związku z postępowaniem pooperacyjnym z sunia <3 Co do Kubusia to 1sza operacja była u dr Szczypki. Zaufalysmy mu, miało być taniej a wyszło jak zawsze... Straciliśmy 5000 zł, pies się nacierpial przez kilka miesięcy a teraz trzeba wszystko robić od nowa... Jestem pewna że dr wiedział że operacja się nie udała mimo to nie poszukal alternatywy ani nawet o tym nie poinformował, za to zaproponował drogie i równie bezsensowne nastrzykiwania kwasem a gdy i to nie pomogło rozłożył ręce. Może to i dobry specjalista ale ja dr Szczypki nikomu nie polecę i też nie wiem co możemy z tym zrobić. Dr Niedzielski będzie operowal łapkę prawa poprawiając to co zrobił Szczypka i też z operuje łapkę lewa. Zaproponował metode tplo i z tego co wyczytałam jest to jedyna metoda którą można było wykonać przy takich zwyrodnieniach i uszkodzeniu więzadeł. Aha dodaj jeszcze żeby było zrozumiałe - dr Szczypka zrobił operację INNA metoda, nie wiemy nawet dokładnie jaka, Pan dr Niedzielski powiedział że to głównie było wyczyszvzenie tego stawu... Mam wypisy do wglądu gdyby ktoś chciał. Serce pęka na to wszystko :( Mam nadzieję że pieska limonki są już wyniki i że są dobre. A jak Figaro? Czy macie jakąś rozpiskę na rehabilitację?
  2. Tolu a czy na poczet tej zbiórki może być np. kupiona karma? Sądzę że będzie potrzebna jakaś weterynaryjna niestety. A czy ewentualnie faktura za hotelik? Czy tylko faktury od weta? Oby. Wieczorem wrzucimy zbiórkę na stronę naszego przytuliska i poudostepniam na grupach na fb. Teraz jest tak ciężko o zbiórki. Ale nie można się poddawac Powiem Wam że do Asi zgłosiła się też chętna rodzina na adopcje Jasminka. Powiedziałam Asi że zadzwonie do tych ludzi jak będzie po wizycie jutrzejszej u weta ale może się wypowiecie co myslicie Dom jest gdzieś w okolicy Wrocławia i jest to rodzinny dom dziecka (taka zawodowa rodzina zastępcza) niestety nie wiemy ile jest tam obecnie dzieci, w jakim są wieku itd. Są tam też dwa już psy, też nie wiadomo nic o nich i jakieś kotki. Asi nie wiedziała za bardzo.o co pytać tej Pani. Ja mówiacszczerze bardzo ostrożnie podeszła do tej propozycji. Jasminek jest łagodny ale dzieci z pewnością nie zna.. Nie wiem zupełnie jak się do tego zabrac
  3. Wow. Dziękuję Tolu! Jest naprawdę doskonale i przedstawione i opisane. Jestem Ci ogromnie wdzięczna. Naprawdę dziękuję <3 z całego serca Dziś niestety z Jasminka schodzi chyba dopiero stres bo zaczął trochę biegunkowac.
  4. tak,, to prawda, rozmawiałam krótko ale wiem, że to cudowni ludzie. Mało jest osób na świecie które chcą pomagać staruszkom. Ciesze sie ogromnie, bo to jest dom o jakim mogłam dla Korci pomażyć, i naprawde dziękuje jeszcze raz i Tobie i Tysce i wszystkim którzy pomysleli by polecić Korcie.
  5. To są pinczerkowate takie pieski... A jakiej w ogóle pomocy szukasz?? Fundacji która tam pójdzie i pogada z tymi ludźmi żeby pies nie wychodził? czy chcesz go przejąc i gdzieś zabezpieczyć do dalszej adopcji ? czy jak? Czy piesek jest łagodny?
  6. Udało się :) Ewu- bardzo Ci dziekuje za ogromną pomoc :) Basia pokazała Państwu Korcie i zaiskrzyło :) :)
  7. tylko nie to !! Czy możemy prosić zdjęcia tego pieska?? jaki wiek/ wielkość?
  8. ojoj...z tymi staruszkami to niestety ciągle pod górke :( Limonka to jeszcze moga być tłuszczaki...i oby tak było, tempo wzrostu wcale nie musi tego wykluczać OBY bo to byłaby najlepsza opcja. Daj znac prosze jak coś będzie wiadomo i cieplutkie głaski dla psiątka ślemy od nas <3 Też tak uważam....Zwłaszcza te operacje ortopedyczne sa starszne, pies potwornie cierpi, ten dyskomfort z opatrunkami itd ale jesczze jak się operacja uda i jest efekt to chociaż dodaje sił...Oby tak było z Figaro <3 U Kubusia będzie drugi raz operowana ta sama łapka, bo dr Szczypka niestety wybrał zła metode operacji- nie dostosowaną do stopnia zwyrodnień, nie wiem dlaczego taki specjalista o tym nie pomyślał...i brnął w swoich.hmmm...eksperymentach naukowych na naiwniakach. Ja cały czas myśłałam, że on wlaśnie takie implanty wszczepił w kolano, dlatego gdy zrobiłyśmy Kubusiowi kontrolne rtg w innej lecznicy (dr Szczypka nie widział potrzeby robienia kontrolnego rtg po operacji)- i okazało się, ze nie ma implantów- byłam w szoku. Ostatnio tez miałam straszne przezycia z moją Perełką i tą jej operacją kręgosłupa. Wiozłam do lecznicy juz psa w bardzo złym stanie...sądziłam że już jej żywej nie odbiore stamtąd. Operacja przepukliny kręgosłupa wiąże się z ryzykiem infekcji / uszkodzenia rdzenia.4 dni jeszcze sunia była w psim szpitaliku daleko od domu...wypłakałam wszystkie łzy, noce nieprzespane. Jaka była moja radość gdy wreszcie mogłam po nią przyjechałam :) Teraz śmiga znowu jak dawniej :)
  9. wiem, że niektórzy zbierają "ile wlezie"...ja tak zdroworozsądkowo założyłam, ale ok, to na kompromis ustawmy 1500 zł. Dla mnie to i tak będzie gigantyczna pomoc. Co do karmy to we wtorek po wizycie u weta podejmiemy decyzje jaką podawać. Aneta chyba wczoraj prosiła mnie o zakup puszek, ale w nocy słabo kontaktuje :D więc jeszcze dopytam ;) TAK- kwarantanna jest bardzo wazna, tym bardziej, że było podejrzenie, że pies ma coś z gardłem (Asia słyszała jakby charczenie/ kaszel), u Anetki nie kaszlał ani raz i nic na to nie wskazuje na szczęscie.
  10. nie chce tez przesadzić, żeby ktos mnie nie posądził, że za dużo zbieram....a wydaje mi sie, że w takich zbiórkach nawet jak osiągnie się cel, to można wpłacac dalej do czasu zakończenia zbiórki....ale to bym musiała Tole dopytać. tak-Asia też to mówiła, że jakby się uśmiechał do nich w aucie :) Aneta jeszcze wczoraj dzwoniła, że on sie nadal rzuca na jedzenie, jest bardzo głodny. Kupka, sika normalnie, ma miejsce na razie w takiej izolatce" ale przy grzejniczku ;) do czasu załatwienia podstaw weterynaryjnych jest z dala od innych psów dla bezpieczeństwa wszystkch ;)
  11. Dziewczyny. A może jednak pomyślcie o tym kojcu z ocieplana buda u Ani z Brodnicy. To i tak będzie duuuza poprawa dla psa. Będzie miał swoje bezpieczne miejsce bez grizby pogryzienia przez inne psy, z regularnym ciepłymi posiłkami które pozwolą mu nabrać ciała. Hotelik to miejsce bardzo tymczasowe- docelowo przecież chodzi o znalezienie ds, tak też trzeba na to patrzeć. Ta ciepła buda może mu uratować zycie Pisze o tym wracając się Wam bardzo i pewnie zaraz mnie ktoś pogoni ale robię to tylko dlatego bo wiem jak trudno o miejsce dla dużego samca... Mało który hotelik je przyjmuje bez kolejki. Ja znam jeszcze hotelik w Lesznie chyba się nazywa u Teosia? Tam dziewczyny wolontariuszki z sąsiedniej do naszej gminy zawioza psy- różne i starsze i duże i są bardzo zadowolone że współpracy. Ja osobiście nie znam. Tylko że zdjęć i relacji
  12. Limonko a co dolega Twojemu pieskowi? Oby jak najszybciej wyzdrowial. Kubuś radzi sobie jakoś... Chyba jest tak przyzwyczajony do bólu że za nic się nie podda. Ale niestety brak ostatecznej stabilizacji tych stawów oznacza dla niego wkrótce zesztywnienie stawow i... zero ruchu. Dobra wiadomością dla nas jest to że dr Niedzielski uspokoił nas ze przednie łapki są ok. Wcześniej dr Szczypka miał w planie i przednie operować i nastrzykiwac. Kochana jeśli chodzi o fanty to na fb dobrze sprzedaje się wszystko. W sumie najsłabiej sprzedają się ciuchy, najlepiej chyba książki, kosmetyki, jakieś sprzętu AGD czy rtv... Czy inne gadżety np. jakieś nieudane prezenty. Też rękodzieło dobrze się sprzedaje. Przyznaje że nam naprawdę dużo fanów ale też nie wiem co za ile pójdzie więc wolę mieć zapas. To się nie zmarnuje
  13. Tolu, myślałam kilkaset ...może do 1000 zł ? ile się zbierze tyle będzie, ale wiadome, że teraz jest czas na zbieranie, potem jak psiak sie podciągnie to mało kogo wzruszy a koszty zostaną....Jak myślisz? Zdjęcia najlepiej z 1szego postu. Nie wiem jak długi ten teskt...jutro napisze, wyśle Ci na priv i najwyżej przerobisz jak Ci będzie pasować. Dziekuje Tolu <3
  14. ok, może być jutro Tolu? Naszykuje jakiś krótki tekst.
  15. Dzisiaj do domu pojechał wreszcie malutki, idealny piesek FRANIO. Zamieszkał w Luboniu. I znów w przytulisku mamy tylko Czokusia, który pracuje nad akceptacją obcych osób pod okiem behawiorystki. Wczoraj z Ewa i KUBUSIEM vel. Fridkiem byliśmy we Wrocławiu. Zdecydowaliśmy się jednak na konsultacje ortopedyczną u dr Niedzielskiego. Niestety operowane przez dr Szczypke kolano znów traci stabilność, w dodatku zwyrodnienia zaczynają "odrastać" :( więc nie ma poprawy. Dr Niedzielski powiedział nam że jedynym ratunkiem dla psiaka jest operacja TPLO, czyli "montaż" na śruby specjalnych implantów- zrobionych pod wymiar, tak by ustawić odpowiednie kąty stawu. Więzadła krzyzowe są już pozrywane, więc stawy będa niejako przerobione na "ludzkie". Dr ocenił, że daje gwarancje powodzenie operacji ponad 90%, powiedział, że pies odzyska sprawność i że jest to operacja jedna na całe życie psa. Powiedział, że na plus, jest wiek psa, kondycja, bardzo dobre umięśnienie kończyn tylnych, natomiast na minus niestety zaawansowanie zwyrodnień. Nic juz innego nie pomoże. Koszt operacji jednej łapy to 3500 zł plus jakies leki i rehabilitacja, no trzeba liczyć 5000 zł, ale teraz chociaz mamy jakieś konkrety... Musimy tylko przemyśleć kwestie rehabilitacji po operacji, bo u nas w okolicy nie ma takich ośrodków. Myślałam żeby zadzwonić do rehabilitanta i już przed operacją ustaić mniej więcej ile tych zabiegów i jakich standardowo jest potrzebnych, bo trzeba by coś wymyslić. Ruszam z kolejnym bazarkim na facebooku. Z poprzedniego mamy 1800 zł, więc już polowa kosztu operacji 1 łapki jest. Muszę teraz zebrać ok. 2000 zł. Fanty mam , ale nadal zbieram. Kochani, prośba- GDYBY KTOŚ JECHAŁ Z WROCŁAWIA W STRONĘ KALISZA, NAWET POŁOWE DROGI TO PROSZE O KONTAKT- MOŻE MÓGŁBY PODWIEŚĆ MI FANTY- ODBIORE NA TRASIE. PLISSS a tu wypis i zdjęcia Fridka, który chyba już mnie nie kocha, bo jak został ze mna pod lecznicą gdy Ewa płaciła, to omal nie wyważył drzwi! tak chciał do niej <3 :D
  16. tak, tez taka jest, ma 10 lat, waży 8 kg, jest bardzo rozgarniętym pieskiem, na smyczy itd jedynie jazdy samochodem nie znosi. Nie wiem czy ktos może podesłać tym Państwu Korcie? nie wiem też jaki jest wynik wizyty PA... ps. BARDZO SIĘ CIESZE Z DOMU BALBINKI <3 <3
  17. Boże :( biedny piesek :( mam nadzieje, że jednak się wysiusiał... dawaj znac co u Was. Śle dobre myśli, bo i nic więcej nie moge :(
  18. może dałoby się zaproponować Korcie.....jesli się spodoba, to byłaby szansa dla niej....nie wiem czy jest podobna wiekowo, gabarytowo, charakterologicznie do Balbinki,..
  19. tak, to prawda. Nawet jak z Anecik rozmawiałam to tak doszłyśmy do wniosku, że takie osoby jak Asia przywracaja wiare w ludzi <3 Pytałam- Pan nie mówił, żeby pies miał imie, nie był też w stanie powiedzieć jak długo tego psa ma...ksiązeczki zdrowia też nie miał...W tym przypadku z pewnością nędza psa miała związek z nędzą człowieka. tak- z pyszczka właśnie mam na myśli :) taki JaśMisiowy pyszczek :) :D
  20. Przepraszam że nie odpisuje na Wasze komentarze i że musieliście troszke czekać na wieści, ale miałam adopcje w przytulisku i tak to wszystko zleciało. Jaśminek baarrdzo się związał ze swoimi wybawicielkami, co widać na zdjęciu, nie chciał się za bardzo rozstać z Asią i jej koleżanką, biedny pewnie myślał, że zabiora go do siebie....Ale z Anetką szybko się zapoznał, pospacerowali i poszedł odpoczywać. Jest w stanie lepszym, Aneta mówiła, że chudy nadal ale nie tak przeraźliwie, weterynaryjnie trzeba zrobić wszystko przy nim. Z charakteru wydaje sie bardzo spokojnym, grzecznym pieskiem. Z tego mówiła mi wczoraj Asia to ten właściciel bardzo dziękował im za pomoc dla pieska, on sam też trafi do domu opieki na dniach.....więc gdyby nie one, to.... Asia zostawiła Anecie 200 zł od nich na potrzeby psiaka.
  21. Tak. I trzeba przyznać że po tym tygodniu dokarmiania przez Asię gotowanym jedzeniem wygląda dużo lepiej! Taki miś trochę :)
  22. W styczniu już też wyjechała gromadka. Większość do fundacji więc wkrótce raczej się to skończy bo biorąc staruszki szybko nie da się zwalniać miejsc :( Jest tam teraz bardzo sprawnie dzialajaca wolontariuszka
×
×
  • Create New...