-
Posts
2984 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Soko
-
Ahaaa! A to muszę wypróbować te twarde ;)
-
Czyli miękkie a suche to też nie to samo?
-
A jakie to są twarde? Pierwsze słyszę..
-
Happy fajnie motywuje świadomość że na końcu czeka ją zabawka ;) ale potrafi biec i bez tego. My się stref też trochę boimy, ale mniej więcej mam opracowane - przy ścianie muszę się schylić żeby zaliczyła i pokazać palcem do ziemi, a na wiadukcie ją trochę zwolnić na końcu. I żyjemy :P ale wiadomo, bajkowe i pewne na 100% to to na razie nie jest, trzeba dopracować. Nie martw się Paula, damy radę :D
-
Rok temu widziałam biegali z zabawką. My biegamy bez ale w kieszeń na pewno można wsadzić. Uff, czyli dwa dni nic nie zmieniają, to spoko :D nocleg w Sopocie nie byłby czymś co się Happy przysłuży ;) bo start jest tylko jeden, tak? Czy tylko ja tak bardzo boję się chodzenia po torze i obmyślania jak pobiec ten tor? 8 minut.. wieczność :placz:
-
A tak w ogóle to chciałam Was zapytać, bo oczywiście zapomniałam na treningu :D jaka jest różnica między zapisaniem się do Sopotu na jeden dzień, a na dwa? Wtedy mam punktację tylko z jednego zamiast z dwóch, a inni mają łączone? Bo zapisałam się na jeden, ale zastanawiam się czy nie zadzwonić i powiedzieć, że na dwa.. tyle że nie wiem co to zmienia, bo skoro dają do wyboru tak albo tak to nie jest to chyba aż takie istotne?
-
Mój pierwszy pies (tzn. ja byłam dziecko) nie był kastrowany, ale on był spokojny, bo był pierwszym psem w ogole na osiedlu więc potem jak zaczęły dochodzić suki z cieczką to ruszała go tylko przez płot suka sąsiada. A tak to teraz - jeden TYDZIEŃ przeleżał bez jedzenia i picia pod domem Wery, drugi nas*ał mi przed drzwiami, trzeci też kilka dni bez jedzenia i picia, w te najgorsze mrozy, inne dwa się prawie o Happy pogryzły.. te psy się naprawdę męczą i jeśli właściciele nie znają słowa smycz, to lepsza jest kastracja która to trochę likwiduje i nie zmusza tych psów do głodówek :roll:
-
Kurcze mam nadzieję że jeszcze tu zajrzysz. Godzina mi pasuje :) to teraz tak: karmę rozmocz drobną ilością wody i zostaw na kilka godzin, w zamkniętym pudełku żeby przesiąkła, potem ładujesz to do woreczka i dodajesz do tego krojone parówki, serek, co tam lubi żeby karma przesiąknęła zapachem i nie była taka twarda (inaczej mógłby się zakrztusić, a tak to powinien ewentualnie w nerwach bez problemu przełykać). Teraz 20 jeździ na zakłady a 10 tylko na szubińską, możecie też pojechać 29. Weź też ulubioną zabawkę. Jak masz saszetkę to super, weź też kaganiec, i jak masz to weź plecak (jak nie to ja wezmę) i wsadź tam butelkę wody, młody może się zmęczyć.
-
Powiedziałabym że ta zabawa jest bardzo grzeczna :) Spokojnie, będzie ok. To, że na nią warknie gdy ta niby nic nie robi oznacza tyle, że teraz chce mieć od niej święty spokój. Jeśli odchodzi by położyć się dalej, powinnaś być z niego zadowolona - oddala się i nie dopuszcza do konfrontacji, nie chce robić awantury, woli odpuścić.
-
Dojedziesz do mnie 10 i wysiadasz na ostatnim przystanku, na samej pętli i jesteś (tylko radzę Ci wsiadać na placu teatralnym albo wcześniej, bo na rapackiego już będą tłumy, a tak to może dasz radę się usadzić przy ścianie i jego tam jakoś wcisnąć) ;) ja mogę się dostosować, bo nie mam żadnych planów, jedynie dzisiaj mam wieczór zajęty a tak to bez problemu. Jeśli będzie taka pogoda jak dzisiaj to może być trochę wcześniej a jak miałby być upał to zawsze można przełożyć. Powiedz tylko czy masz smycz czy długą linkę? I czy młody je gotowane czy suchą karmę? Myślę że trzeba wykluczyć godz. 14-15, bo będą korki, bez sensu byście stali.
-
Też ode mnie wszystkiego najlepszego ;) Właśnie się zapisałyśmy na niedzielę do Sopotu i liczymy także na Was :evil_lol: albo na kogokolwiek z dogo, będziemy takie samotne :D
-
Jak Ci wygodniej. Na pewno warto zobaczyć psa w swoim otoczeniu więc jakby miało dojść do kolejnych spotkań to pewnie się przejdziemy kawałek po mieście, ale wtedy najlepiej nie w godzinach szczytu i nie w weekend. Myślę że u mnie będzie po prostu spokojniej, niż gdyby pies miał znosić tłum ludzi.. a nie bardzo można ich wymijać ;) wiadomo, wakacje, weekend - każdy korzysta jak może. W sumie jeśli możecie dojechać, to możemy się spotkać i w sobotę.
-
p. Marka Szrejtera ale ja z nim ćwiczę indywidualnie agility :) moją Happy wyprowadzałam na prostą sama a obecnie organizuję na osiedlu kółko samopomocy do którego (jeszcze) nikt nie należy, ale już wkręciłam chyba jedną dziewczynę z 7miesięcznym ONkiem :evil_lol: największy problem jest we właścicielach nastawionych na "nie chce mi się" :roll: Jeśli chcesz to mogę np. w niedzielę podjechać i się spotkamy, ja jestem z podgórza. Jak nie uważasz że to dla niego większy stres taka krótka podróż to też możecie przyjechać bo u mnie jest duża polana do wybiegania psa.
-
Bo Toruń to dziura jeśli chodzi o szkolenia. Nic, co grupowe, nie jest tu dobrej jakości. Przerabiałam wszystkich szkoleniowców przez Toruń, Lubicz i Bydgoszcz. Mimo to chętnie bym się spotkała - też jestem z Torunia. Z jakiej jesteś dzielnicy?
-
Bydgoszcz? Skąd jesteś?:roll: Do Cywila bym nie szła. Możemy umówić się na spacer.
-
KASIA z lasu przywiązana do drzewa ,Ma domek ;)...
Soko replied to paulina02's topic in Już w nowym domu
O to ja poproszę nr. 7 za wywoławczą i przy okazji podnoszę Kasieńkę ;) -
Podrzucam! Jakie kochane te maleństwa :( dobrze, że się bronią w tej cieczce.. oby jakiś większy kawaler się nie trafił :(
-
Jaka mina.. Scooby nie chce się identyfikować z Polską a Ty jeszcze jego foty tutaj wstawiasz :D pojedźcie w tej koszulce na zawody :D
-
Ja się zgadzam i mnie zazdrość zżera jak widzę jak psy dreptają przy nodze czy za właścicielem, mają wszystko w nosie a nie są w ogóle szkolone, u mnie to wszystko jest wypracowane a potem widzę na ulicy taki obrazek! Co wcale nie znaczy, że są posłuszne, że jak gdzieś odlecą to przyjdą, tylko że raczej nie odlatują.. a to w większości kundelki. Siad itp. pewnie też nie umieją zrobić ;)
-
Jeśli chcesz pogadamy na gg ;) bo ja byłam o krok od uśpienia psa i wycieczki do szpitala :evil_lol: więc chętnie się wymienię doświadczeniem ;)
-
A może ta pani co chciała spaniela do budy?
-
agresywny? strachliwy? niezrównoważony? proszę o pomoc.
Soko replied to kapi&samba's topic in Agresja
Skoro czasem to powinniście to bardziej zaznaczać niż tylko słowem bo nie jest to tak wypracowane, jak powinno być. Jak widzisz człowieka to zachowujesz się wesoło - wyciągasz zabawkę, rozrzucasz smakołyki, pajacujesz, odbiegasz zachęcająco wołając psa. Widzę człowieka = pańcia jest fajna! Smycz możesz skracać ale na tyle, by Kapiszon tego nie poczuł. Jak go ustawiasz? Naucz go przechodzenia na Twoją drugą stronę - będzie to połączeniem posłuszeństwa i sztuczki jednocześnie i będzie mu sprawiać frajdę ;) -
agresywny? strachliwy? niezrównoważony? proszę o pomoc.
Soko replied to kapi&samba's topic in Agresja
Ale rzuca się od razu jak tylko zobaczy? Jeśli wiecie, że jest szansa, że się rzuci, w miarę możliwości powinniście odejść na bok albo zasłonić psa sobą i dawać nagrody. Odczulać człowieka można tylko w odległości akceptowalnej przez psa, a nie zbliżając się do niego i nie reagując na jego obecność. Kapiszon ma zakodowane że jest zostawiony sam sobie a Wy niestety nie pokazaliście mu że staniecie murem w jego obronie. Nagradzanie za spokój nie ma nic do rozpieszczania. Musicie od psa wymagać, wymagacie spokoju. Wymagacie spokojnego zniesienia głaskania. Wymagajcie np. odchodzenia na swoje posłanie. Siad, waruj. To, że w grę wchodzą nagrody to nie jest rozpieszczanie - rozpieszczanie jest jak dajecie psu gdy żebrze ze stołu. Zanim Kapiszon załapie, że jest chwalony za to, że nie chowa się jak wariat pod łóżko, za to, że go głaszczecie, może minąć dużo czasu. Ja odczulam Happy na dotyk 2,5 roku i nie zawsze mogę jej dotknąć. Spróbujcie nauki sztuczek. Skutecznie odwracają uwagę psa i skupiają na Was ;) na youtubie jest dużo angielskich tutoriali. -
agresywny? strachliwy? niezrównoważony? proszę o pomoc.
Soko replied to kapi&samba's topic in Agresja
Wchodzi na kolana bo podświadomie czuje że nie grozi mu z Waszej strony nic złego, że nie zrobicie mu krzywdy :) ale czasami po prostu ma groszy dzień, coś mu się źle skojarzy z przeszłości i już nie przyjdzie. On musi żyć w przekonaniu że wszystko robi dobrze, że jest cudowny, jedyny, że nie ma wspanialszego psiaka od niego, że się nad nim rozpływacie i że żyjecie po to by jemu było dobrze ;) a będzie mu dobrze wtedy, gdy zdobędzie Wasze uznanie dobrym zachowaniem (a więc na początku głupotami - spokojnym byciem, po prostu), gdy będziecie go osłaniać przed niebezpieczeństwem, gdy będziecie nad nim czuwać jak anioł stróż ;) -
Zajęcia to to czym się zajmujesz, zainteresowania - to czym interesujesz.
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with: