Jump to content
Dogomania

Soko

Members
  • Posts

    2984
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Soko

  1. No to gdy Happy miala cieczkę jeden z jej adoratorow od strony sąsiadów przeskoczyl pod nasze drzwi wejściowe i zrobił kupę, a drzwi obsikane też sie zdarzają.. działały środki na odstraszanie psów ale teraz są te najgorsze 2-3 dni kiedy nawet Happy jest chętna i nic nie działa.. a właściciele - szkoda słów.. starsza babka która w ogole problemu nie widzi ;) po SM nie zadzwonię, bo jeszcze się nie przyzna do psa i go wezmą do schroniska.. a to kilkunastoletni staruszek wielkości yorka, który umarłby tam ze strachu.. no i tak to wygląda, że wojna z takimi ludźmi to jest kosztem psa.. zresztą on siedzi pod naszym domem kilka godzin - ostatnio dzwonilam na SM w sprawie innego psa to zgarnęli jeszcze innego który byl sobie na spacerze z właścicielem i wzięli do schroniska.. a tamten jak latal tak sobie latal dalej tylko wtedy na chwilę zniknął.
  2. Tak amstaffowo: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227206-Błagam-o-szanse-dla-tego-psa-Kasia-amstaf-znaleziona-w-lesie-dt-potrzebny-([/url] W sumie u mnie na osiedlu też są dwa amstaffy.. ciekawa jestem co oni tam wyprawiają ;>
  3. Znam pewnych ludzi którzy na pewno chętnie chcieliby towarzystwa dla swojego drugiego psiaka, Toffika, też amstaffa.. ale mają takie metody wychowawcze że szkoda gadać.. kolczatka i super, że broni swojej pani tak że nawet jej chłopak nie może do niej podejść bo może rękę stracić.. także szkoda wielka, ale dla Kasi to niestety nie byłoby dobre :(
  4. Tak, takie sytuacje są niezwykle budujące :) człowiek widzi, że coś co robi ma sens i dostaje więcej niż oczekuje :)
  5. Nie komentowałam Waszej galerii, ale zawsze czynnie odwiedzałam. Tak mi przykro. Dałaś Nerusiowi wszystko co najlepsze.. trzymaj się!
  6. No jak to co, myślisz że ile psów agresywnych w schronisku nie było właśnie szkolonych na psy obronne z minimalną agresją? Patrząc po samych toruńskich właścicielach.. sporo.
  7. Mi to nie przeszkadza, ale potem rodzi się w czyjejś głowie zamiar kupna psa i budzenia w nim agresji (to jest najbardziej zapadające w pamięć słowo we wszystkich wykładach i długich na sto stron tekstach o psach obronnych!).. proszę bardzo, w schronisku często dużo takich tylko czeka na uśpienie.. ;) skróty myślowe są ok, ale nie na forum gdzie jeszcze niejeden zajrzy..
  8. Agresywny pies rzuca się na wszystko i jest skory w każdym momencie do bójki; często ocenia sam sytuację i sam się wyrywa. Pies obronny a agresywny to dwie różne sprawy - są strony po polsku, gdzie można się z tym zapoznać, więc to już kompletne mylenie pojęć i lenistwo.
  9. a_niusia stwórz bazarek, 5zł za radę :cool3:
  10. Nie kuma dlatego że jest mądrzejszy i wie że jego pan tylko się wygłupia, bo co to za zagrożenie taki leszcz? No chyba, że Twój psiak nie umie po polsku :razz:
  11. Przychodzę na zaproszenie. Sama nic nie wyślę bo w tym miesiącu już naciągnęłam mamę na 200zł.. więcej nie da rady :( ale podnoszę Aramisa!
  12. W klasach 1-3 są u mnie nauczyciele z powołania, w gimnazjum -nie, w liceum - tak. Żyją i uczą wiele lat w szkole i żyją jak ludzie. Są energiczni, zaangażowani, naprawdę fajni. Nikt mi nie wmówi, że coś takiego jak nauczyciel z powołania się nie opłaca, nie może być - owszem, w niektórych przypadkach ok, ale na pewno nie można uogólniać, skoro w jednej szkole u mnie kilku by się ich znalazło. A to, że szkoły rejonowe mają takich uczniów jakich mają - wrzucających kosz na głowę nauczycielowi i nieumiejący alfabetu - to też nauczyciele są, jacy są. Takie bachory mogą zabić chęć realizowania się w wymarzonym zawodzie w każdym człowieku.
  13. Z tego co ja wiem, to tak: na zawody można się zapisać a do związku można się wpisać i wpłacić kasę w ostatniej chwili :P ale nie wiem jak to się ma w praktyce :D paulaa spokojnie, Happy wygryzie nam konkurencję.. powiem jej żeby Was oszczędziła i sobie pobiegniemy na 1 i 2 miejsce :P
  14. Piszę o tym jak było i jak jest z punktu widzenia właśnie dziecka mieć rodzica nauczyciela :roll: Jeździłam na obozy jeździeckie i konno co tydzień, miałam organizowane urodziny, naprawdę niczego mi nie brakowało mimo że moja mama uczyła w gimnazjum.. to nie jest bycie minimalistą, miałam więcej niż zasługiwałam.. teraz uczy na uniwersytecie, dodatkowo pracuje jeszcze w szkole prywatnej co drugą sobotę - jest lepiej, to na pewno.
  15. 11-12.08 :) jeszcze zobaczymy. Po prostu dzisiaj na treningu Happy przeszła samą siebie :D wszystko składało się z kombinacji z 3 przeszkód więc myślałam że będzie katastrofa i szybko jej się znudzi ale było CUDOWNIE :D dlatego padła propozycja zawodów no i wszystko się okaże :)
  16. Ale dlaczego dla mnie? Po prostu widzę jak żyje i naprawdę jest obrotna kobieta.. wie swoje nie daje sobie w kaszę dmuchać i naprawdę żyje jak człowiek. Jeździ autobusem ale w niczym jej to nie przeszkadza. Nie głoduje, a co do ciuchów - ja też od kilku lat noszę te same rzeczy, jak już coś kupuję to tutaj, na dogo. Jeśli ktoś potrafi sobie zorganizować życie to jest ok. A wychowanie dziecka składa się z udziału dwóch osób. Oczywiście, zdarzają się rozwody i kłótnie o alimenty. Ale moja mama doskonale sobie radziła jeszcze ucząc w gimnazjum. Nie przelewało nam się ale nigdy mi niczego nie musiała odmawiać.
  17. Ja w przyszłości kupuję aussie :) ale poza tym każdy następny pies będzie ze schroniska. My z Warszawą podobnie, na 80% jedziemy i na 90% jedziemy do Sopotu. ;)
  18. Bez przesady, wiedzie jej się bardzo dobrze. Przyzwoicie, po prostu - jak człowiek. Jeśli pensja nauczyciela tak bardzo by wszystkim przeszkadzała, to po co ludzie z niepowołania mieliby nimi być? ;) Teoretycznie tylko człowiek z powołania godzi się na pracę za takie i nie inne pieniądze..
  19. Ulala :D Gajos naucz swojego psa komendy "bierz leszcza" :cool3: Argument o języku.. a co do dla psa za różnica? Powiesz "etepetete" i nauczysz go reagować to będzie tak samo.. pies reaguje na dźwięk, na konkretny sygnał, zestawienie głosek, a nie na JĘZYK.. :)
  20. Jedziecie we wrześniu do Warszawy na zawody? ;)
  21. Ja uważam że a_niusia ma pełne prawo puszczać swoje psy luzem jeśli są odwoływalne. Moje nie są, więc luzem nie biegają i nie napraszają się. Wera nie umiała się witać z psami. Nawet jeśli zdarzały się takie, którym jej skakanie po nich nie przeszkadzało, nie pozwalałam jej na to i w tym momencie nie mam żadnych obaw o to, że gdy bawi się z yorkiem, to coś mu zrobi - ba, podczas zabaw ani w głowie jej go dotknąć. Bawią się na odległość, skaczą, biegają, ale Wera traktuje go jak kruszynkę :) teraz nie boję się też pójść do parku, gdzie gdybym spotkała jakiegoś psa, to wiem, że Wera reaguje na "nie" ze strony innego psa, nie musi mu wsadzać od razu nosa w tyłek, nie skacze po nim więc nie boję się że będę ją zbierać z ziemi jeśli trafimy na jakiegoś psa który nie lubi gdy mu się inny pies naprasza. Uważam, że nauczenie Wery takiego zachowania - zabawy na ziemi a nie na innym psie - jest dla niej mega dużą szansą na przeżycie właśnie chociażby w powyższej sytuacji :) a także dla innego pieska, którego mogłaby po połamać. Gdy ma ochotę skoczyć odwołuję ją i rzucam piłkę, zajmuję na chwilę, ona się rozładowuje, skacze w niebo za piłką i może wrócić do zabawy. Gdyby miała ochotę łapać tego psa za kark i mu wisieć na nim czy cokolwiek takiego, przekierowałabym to na zabawkę - rozumiem, że psy potrzebują coś chwycić w zęby, tak samo podczas witania się ze mną itp. bo roznoszą je emocje, ale wtedy trzeba powiedzieć siad, uspokoić psa, itd. Niestety zgodzie właściciela na zabawę psów bym nie ufała - wiadomo ilu jest, którzy uważają że ich psy bawią się gryząc..
  22. No cóż, u nas jest nauczycielka z którą wszyscy żartują, jest super atmosfera na lekcjach ale nikomu nie przychodzi do głowy przyjść nieprzygotowanym; ubiera się bez żadnego wyczucia stylu i każdy zna na pamięć jej garderobę, szepcze gdy mówi i jeszcze nie musiała podnieść na nas głosu. Jest Nauczycielem z powołania i nie narzeka. Można? Można.
  23. Obroni Ciebie i nie zagryzie napastnika jedynie pies nieagresywny. Agresywny? Obroni i potem będziesz miał do latania po sądach.. I tyle ;)
  24. hihi Gajdos, ładnie nawet :P
  25. A zapraszam :cool3: chętnie byśmy sobie z kimś wyszły na spacer kto wie że pieski nie bawią się gryząc :P aha, no i jeszcze dodam: na placu jest kawałek ogrodzonego placu zabaw dla dzieci :) więc rodziny też mogą się tam wybrać i nie narażać swoich pociech na bezpośredni kontakt z obcymi psami.
×
×
  • Create New...