Alexandra20
Members-
Posts
461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Alexandra20
-
i co już nikt nie zagląda do mojego Pucusia?? ;)
-
no smycz już nie raz zaplątała nam się w chwasty wielkości krzaków i później razem z Pucem ciągniemy ;) oi jakoś zawsze przechodziła, ale tym razem dostał jakiegoś pierd...lca z tymi kotkami, skacze w wysokich trawach bo za wałem przeciwpowodziowym gdzie chodzimy na spacery takie chwasty porosły, a nikt tego nie kosi tam...więc podskakuje i tak ciągle się zastanawiałam co on tam znajduje, że taki podniecony, nawet myślałam ostatnio, że może poczuł suczkę rui... ale chyab psy wykastrowane nie czują tego?? no a już raz wleciał w takie krzaki gdzie chyba są młode kotki bo dziś rano jak z nim byłam toz daleka widziałam jak dwa kulały się tam przed krzakiem i bawiły i jak nas z daleka zobaczyły to zwiały w krzak... a dziś po południu dość dużo ludzi chodziło wałem na spacerki i chyba z 3 osobyz pieskami, ,myślałam, że do psa ciągnie, ale wcześniej zaplątał się w te chwasto-krzaki(nie te z kotami) ;) no i dlatego spacerowaliśmy sobie na długaśnej lince dołem od strony Wisły ;), żeby nie zahaczać o ludzi ;) a wcześniej widziałam małego czarnego kotka jak wbiegł na wał właśnie z tej wysokiej trawy, nie wiem czy one sobie spacerują przez wał do Wisły się napić czy co... czy się bawić w tej wysokiej trawie ;) no w każdym razie po chwili ciągnięcia, Pucek się tam lekko zaplątał i usiadł... wołam i wołam , a ten głuchy jak pień... i nagle mi się ta smycz taka luźna zrobiła..a Pucek jak pognał przed siebie...to tyle go widziałam, facet co siedział na ławce na pewno nas obserwował, bo poszłam w jedną stronę, później się cofnęliśmy znów do tyłu i później na pewno widział jak Pucek podskakuje w tych trawach bo nawet śmiesznie to wyglądało... i jak ciągnał i nie słuchał też na pewno widział... musiał sobie pomyśleć co za niewychowany pies ;) i jak tak gnał to facet aż swojego pieska na ręce wziął ,...pewnie myślał, że on do niego leci, a ten nawet na te 3 psy nie zwrócił uwagi... przy szyi wisiało mu jeszcze z pół metra tej smyczy... więc chyba po prostu pękła, ale wydaje mi się, że może rozdarta przez jakiś krzakochwast... i oczywiście w te krzaki z kotami wleciał... wszyscy się oczywiście patrzyli na niego i na mnie:D ale wołałam go a jak leciał już do mnie to ukucnęłam i przybiegł ;) wzięłam go za tą resztkę smyczy i udawałam, że nic się nie stało :D szkoda, że akurat nie miałam paróweczki dla niego... ale wariat chciał jeszcze lecieć...tak wariował jak mój pies za suczką... i taki zdyszany przyszedł do domu... że myślałam, że na zawał zejdzie...
-
a tu macie wariata po tym nieszczęsnym spacerze... oczywiście obtarł sobie tą smyczą swoją chorą girę... nie wiem czy mu posmarować czymś czy zostawić neich samo się goi... [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/7286/sam3442.jpg[/IMG]
-
słuchajcie!! Pucek właśnie zerwał smycz tą długą ;/ w pogoni za maleńkim kotkiem... wszyscy ludzie którzy byli z psami akurat się zlękli jak leciał jak wariat... a facet co siedziałz pieskiem na ławce jak zobaczył jak ten gupol leci to od razu swojego pieska na ręce bo to wszystkie mniejsze od niego były akurat... no wariat nie pies... oszalał chyba na punkcie tych kotków... ale on chyba dla zabawy je goni...jakby nie mógł z pieskami się bawić...
-
nie ;) zobacz sama :D Pucek tu udaje, że w ogóle to on nawet mniejsze by mógł mieć ;) [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/3007/sam3417j.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/9475/sam3418.jpg[/IMG] [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/1836/sam3419p.jpg[/IMG] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/9763/sam3420.jpg[/IMG] no te długasy teraz trochę wystają ;) [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/5797/sam3421.jpg[/IMG] ale chyba mu dobrze w nim ;)
-
próbujemy go nie rozpieścić za bardzo ;) jakieś zasady muszą być ! choć czasem wbrew sobie bo jest jednak chęć przytulenia się czy nawet żeby wskoczył sobie na to łóżko i pospał z nami, ale jednak staramy się być konsekwentni ;) a Pucek chyba też czai o co chodzi ;) nauczył się bardzo szybko, że przy zakładaniu obroży należy ładnie usiąść, a nie wskakiwać na pańcię po rannym spacerku o 5.00 ;) dostaje jedzonko jak wychodzę i konga wypełnionego psztetówką(kładę go w przedpokoju w drodze do drzwi jakby nagle mu się przypomniało, że nas nie ma, a że Pucek to żarłok to na pewno woli pasztet od nas;) i później sobie śpi w naszej sypialni na łóżku, trochę na kanapie w salonie ;) zostawiamy mu włączony TV(i radiow kuchni) w salonie więc się śmieję , że TV ogląda ;) taki piesek salonowy się z niego zrobił ;) muszę dziś do DT napisać, żeby się o Puculka nie martwili ;) a Pucek jak wracam z pracy tak słodko sobie śpi w salonie, że nie zdąży przybiec do drzwi jak otwieram... Pucek pierwszy raz zainteresował się swoją zabawką sam z siebie ;) [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/5695/sam3411f.jpg[/IMG] a wczoraj przyszło leżonko mojego Pucusia i chyba jest zachwycony bo od razu do niego wskoczył, popatrzcie tylko na jego minkę najpierw obwąchiwał jak wskoczył do środka [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/8827/sam3414.jpg[/IMG] jakby chciał powiedzieć jeeee!! ;) [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/351/sam3415l.jpg[/IMG] [IMG]http://img571.imageshack.us/img571/1827/sam3416.jpg[/IMG] wpatrzony w Pana [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/1426/sam3413.jpg[/IMG] i jeśli mogę coś polecić(a nie wiem czy mogę więc jeśli coś to niech mnie ktoś poprawi) to właśnie tego sprzedawcę od legowisk dla piesków ;) babka bardzo miła, sympatyczna, doradziła mi i kolory i ma tegop wszystkiego dość sporo, sama szyje te legowiska więc można się dogadać jak ma wyglądać dokładnie, ma też płaskie legowiska (nie znam jej więc żeby nie było, że to ktoś kogo znam i mi zależy ) kontaktowałam się z nią przez gg i wszystko ustaliłyśmy i praktycznie za 2dni legowisko było już u mnie ;) [URL]http://allegro.pl/legowiska-65x50z-wyjmowana-poducha-kolory-mocne-i1761672866.html[/URL] Puckowe legowisko razem z przesyłką wyszło mi 60zł więc chyba cen aok, i sierść faktycznie się nie przyczepia bo jest zrobione z materiału jakby na plecaki czy coś podobnego , a Pucek naprawdę ostatnio kłaczy na potęgę... a wysłałam oczywiście fotki Pucusia w legowisku do tej babki, która je szyła i za naszą zgodą użyje jego zdjęć do następnej swojej aukcji , także Pucek będzie sławny ;) możecie się ze swoimi pieskami ustawiać w kolejce po autografy ;) dziś Pucka puściłam razem z jego 10m smyczą ;) latał jak głupi, wreszcie się wybiegał, wczoraj rzuciłam mu na spacerze patyk taki cienki i nawet za nim pobiegł, i prawie chciał go wziąć do pyska,ale jednak nie wziął ;) no, a dziś uciekł mi wprawdzie na górę na wał,a ja szłam dołem, już myślałam , że będę musiała po niego lecieć, ale po chwili wrócił ładnie sam takim pędem, że chyba sam sie bał, że mnie przewróci bo kucałam i zatrzymał sie pare metrów za mną i wrócił do mnie ;) a później jeszcze dalej szliśmy i na końcu wału mi zwiał w stronę działek, no i musiałam iść kawałek po niego, ale byłam już na górze wału, a on na dole przy działkach, z daleka go widziałam, i nagle jak się rozpędził to szybciutko był już koło mnie ;) później szliśmy górą wału i Pucek na smyczy cały czas, ale jej nie trzymałam i nagle jak się nie rozpędził w stronę Wisły w dół ;) obleciał do tyłu dołem wskoczył na górę wału i pędem do mnie ;) takie kółeczko sobie zrobił, nawet nic nie wąchał tam na dole tylko leciał jak wariat ;) później już go trzymałam za koniec tej linki bo piesek leciał z daleka i ludzie szli ;) i małe kotki w jednych krzakach siedzą, a Pucek koniecznie za każdym razme chce tam lecieć, on chyba chce się bawić z nimi, a przynajmniej powąchać, ale obawiam się, że mama kotka mogłaby nie być w takim świetnym nastroju jak Pucek i go zadrapać... P.S. ciągle na spacerki z nami chodzi taki mały piesek kundelek z działek;) ale Pucek już nie jets zainteresowany znajomością z nim, powąchają się i nic więcej, czasem nagle mu się przypomni, że może można się pobawić z takim pieskiem , ale ogólnie piszczy do wszystkich piesków , które widzi z daleka, a jak już powącha to jakby nagle mu przechodziło zaintresowanie nim...
-
dzięki za podpowiedzi ;) ale, Pucek jest takim pieskiem ze stoickim spokojem, więc nie da się go rozdrażnić :D naprawdę pierwszy raz widzę takiego spokojnego psa ;) w tropienie na pewno lubiłby się bawić ;) póki co bawimy się w "szukaj" i "zostań" i Pucka chcę nauczyć , że dotykanie zabawek jets fajne ;) a co do butów, to Pucek bierze najróżniejsze buty ;) skórzane raczej nie są ;) bierze np.gumową japonkę ;) albo inny laczek ;) dziś np. lakierki mojego TŻta ;) znaczy się jeden ;) ale widzę , że spodobał mu się mój "kong" ;) i tą zabawkę zapomniałam mu schować jak przyszłam ;) i sobie po południu wczoraj o niej przypomniał ;) i ją sobie lizał i gryzł i trrzymałw łapkach ;) [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/5250/sam3405w.jpg[/IMG] [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/8246/sam3406m.jpg[/IMG] a tak mój Puculek wygląda na spacerze, a raczej już po spacerze ;) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/685/sam3367.jpg/][IMG]http://img685.imageshack.us/img685/6820/sam3367.th.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/183/sam3385.jpg[/IMG]
-
byliśmy dziś z Pucusie u weterynarza ;) Pani powiedziała, że nie jest za chudy i że ma po prostu wcięcie w talii :D mój modniś ;) ale niezbyt podobało mu się ukłucie;/ że o termometrze nie wspomnę ;) ważył 16,7kg ;) i dostalismy też tabletki na odrobaczenie ;) dostał komplet szczepień + wścieklizna ;) czyli Pucek na rok ma spokój ze strzykawkami ;) ale ogólnie zachowywał się bardzo kulturalnie ;) i nawet wyglądał jakby mu się tam podobało(oprócz zastrzyku) ;) w poczekalni trochę piszczał, ale chyba dlatego, że nie mógł się doczekać na swoją kolej ;) a później chciał być głaskany ;) i się oczywiście w poczekalni rozłożył na plecki i dosłownie wszystko pokazywał :D
-
to teraz kilka fotek z wczorajszego wieczornego spacerku z Costą ;) ona zachęcała Pucka do zabawy na wszystkie możliwe sposoby, ale za bardzo nie dał się sprowokować, w pewnym momencie jak zauważył, że Costka kopie w piasku to zaczął się jakbyz nią bawić , po czym wyrwał jej z pyska jej piłeczkę, ale chyba myślał , że to coś do jedzenia :D a w ogóle na spacerach węszy w trawmniku, żeby szukać żarcia(a zapewniam , że nie jets głodny...) ale takiego stoickiego spokoju u psa to jeszcze nie wiedziałam ;) Costa ciągnęła i gryzła go za uszy, wskakiwała na Pucusia , a on niewzruszony biegł dalej ;) [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/5969/sam3400.jpg[/IMG] [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/5890/sam3399.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/3571/sam3393.jpg[/IMG] a tu Pucuś się ustawił do zdjęcia :D:D:D [IMG]http://img814.imageshack.us/img814/2429/sam3401.jpg[/IMG] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/171/sam3365l.jpg/][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/6319/sam3365l.th.jpg[/IMG][/URL]
-
no długo , długo... ;/ no,ale cóż...zarabiać trzeba... jakoś ok.9h musiał być sam bidulek mój... ale wytrzymał ładnie i się grzecznie zachowywał także jestem z niego dumna ;)
-
dziś Pucek z rana, jako, że wychodzimy z domu ok.5.30 to żeby nie piskał to dostał kość od schabu ;) surową ;) i zamknęliśmy wszystkie okna i zostawiliśmy mu TV w obu pokojach i radiow kuchni ;) i wyszłamz nim rano na spacer taki żeby się troszkę zmęczył, ale to było jakoś po 5tej ;) pohasał z takim pieskiem chwilkę co na działkach mieszka i zawsze sam lata... bidulek i się Pucek zmęczył chyba bo po powrocie do domu od razu wskoczył na swój kocyk, zwinął się w kłębek i spał sobie ;) jak Tomek wychodził to nawet nie wstał zobaczyć co się dzieje ;) więc jak wychodziłamw tego "konga" napchałam pasztetu ;) z pomidorami(innego nie miałam akurat) i położyłam go na środku przedpokoju w razie gdyby przybiegł do drzwi zobaczyć co się dzieje ;) bo pewnie przekręcanie klucza w zamku słyszał ;) i do miski (w kuchni ma miskę ) wrzuciłam mu cały wielki gnat od schabu ;) i poszłam ;) włączyłam oczywiście nagrywanie w sypialni i salonie ;) i wyobraźcie sobie dziś Pucuś był cichutko jak mysz pod miotłą ;) po moim wyjściu pewnie natknął się na psztetowy kong ;) później z tą kością niestety przyleciał do sypialni na dywanik ;) dobrze, że nie na łóżko ;) i tak ok.30min.zajęło mu rozprawienie się z kością ;) później poleciał po laczka Tomka ;) i wrzucił na łóżkow sypialni i chyba sobie trochę koło niego leżał, ale nie widziałam bo kamerka nie objęła już tej części pokoju ;) a później Pucek sobie poszedł z sypialni i jeszcze godzina filmu była strasznie nudna bo nic się nie działo :D ale zobaczyłam też filmik z salonu nagrany komórką ;) i tam początkowo Pucek widać jak wyszedł z pokoju(pewnie po moim zamknięciu drzwi) no i pierwsze 30min.(żarł tą kość w sypialni więc go nie ma ;)) później wskoczył sobie na kanapę w salonie ;) chwilkę poleżał i zeskoczył, gdzieś poleciał (to chyba po tego laczka wtedy bo właśnie ze 2 min.go nie było na tamtym filmie ;)) i po czasie przyszedl z powrotem, wskoczył na tapczan,zeskoczył i wcisnął się na fotel ;D bidulek mój, a się ledwo mieścił ;) gira mu zwisała ;) po czym po jakichś 10min.zeskoczył i już do końca filmu spał pod ławą, a film długości 1godzina 55min. ;) także mój super pies mnie nie zawiódł ;) a jak wróciłam to nie zdążył dobiec do drzwi, a zwykle już mi pchał nos na zewnątrz ;)
-
jednak wymyśliłam innego "konga" ;D rozwaliłam taką zabawkę na sznurku :D co ma na sobie taki gumowy jakby kong ;) jutro zobaczymy czy się nadaje i znów nagramy ;) tylko się zastanwiam gdzie pójdziemy:D łahahha...
-
tak się zastanawiam, bo Pucek jak już pisałam nie bawi się swoimi zabawkami, żeby może tą piłkę gumową przedziurawić i napchać pasztetówką np. ;) ??
-
dzięki za rady ;) ale czy on nie przegryzie butelki po jogurcie?? bo po wodzie mineralnej pewnie nie tzn.pewnie pogryzie ale jej raczej nie zje ;) a coś pachnącego pasztetem to nie wiem ;) on uwielbia pasztet ;)
-
witam ponownie ;) dziś po naszym powrocie zastaliśmy moje adidasy w sypialni na dywaniku ;) i Pucka kości kawałek co dostał przed wyjściem ;) a więc, dziś przed wyjściem włączyliśmy nagrywanie... Pucek od razu po naszym wyjściu wskoczył na łóżkow sypialni bo chyba myślał, że będzie widział nas przez okno;/ ale łóżko jest odsunięte od okna więc nie dosięgał,ale patrzył w stronę okna z łóżka ;) skubaniec jeden... małpo tego strasznie wył i poszczekiwał co podobno nie zdarzało się w DT ;/ wiem , że popełniliśmy błąd nie zamykając okien i może denerwowały go "dźwięki ulicy" uliczka raczej nie uczęszczana bo jak zauważyliście mieszkamy na końcu miasta już ;) ale dziś ciepło było i do tego dzień wolny więc pewnie dużo ludzi szło na wał na spacer i z/do kościoła ;) no i jakieś 30 min.Pucek tak sobie co jakiś czas poszczekiwał i wył, najgorsze było pierwsze 10 min.(ogólnie fajnie, że tak krótko,ale we wtorek oboje idziemy na 6 do pracy... więc ja wychodzę jako druga gdzieś ok.5.30 także nie bardzo, żeby szczekał i wył pół godziny bo obawiam się, że sąsiedzi się mogą trochę wnerwić... o tej porze;/ ) po jakichś 40 min.Pucek przyniósł kość do sypialni, ale butów się nie doczekaliśmy na filmie ;) trwał 1h i 20min. ;) później wyczerpała się bateria w laptopie ;) na drugi raz pozamykamy wszystkie okna i włączymy radio i TV przed wyjściem ;) kurczę nie mam jeszcze konga , żeby miał się czym zająć... co radzicie zamiast?? pomyślałam jeszcze, że przed wyjściem dam mu jedzenie może się tym zajmie wtedy...kurze stopy nam się skończyły... mamy inne przysmaki, ale nie wiem co wymyślić bo wybiegać go jakoś mocno też chyba nie damy rady przed wyjściem o tak wczesnej porze...
-
dziś Pucek będzie nagrywany ;) zobaczymy co on porabia jak sam zostaje ;) a tu zdjęcia z dzisiejszego porannego spacerku ;) fotki robiłam z balkonu ;) [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/5716/sam3370.jpg[/IMG] ogromna mgła była u nasz rana ;) pewnie dlatego, że za tymi drzewami Wisła płynie ;) [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/3273/sam3372a.jpg[/IMG] a tu już Pucek pod moimi krzaczorami ;) [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/6493/sam3369.jpg[/IMG]
-
a tu się z Puckiem tulimy ;) żeby nie było ;) śmieszny on jest taka duża świnka morska(miałam kiedyś dwie) ;) a dziś Pucka w końcu przetarłam taką gumową rękawiczką do sprzątania i ładnie włosy z niego złaziły...super on jest, że się tak daje wszędzie dotykać ;) [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/1711/sam3361.jpg[/IMG] a tu wcina kość jakiej nie chciał wcześniej jeść ;) dziś już ma tylko pół ;) [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/8108/sam3363.jpg[/IMG] [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/2397/sam3364.jpg[/IMG]
-
Kamilko, dziękuję za pomoc i cenne rady ;) zobaczcie jak Pucuś zmęczony po spacerku popołudniowym ;) [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/7789/sam3346t.jpg[/IMG] dziś ładnie przy rowerzystach robił "siad" i "waruj" ;) i ogólnie nie zwracał uwagi na nich... [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/4161/sam3347.jpg[/IMG]
-
Kamila , dobrze kojarzysz ;) wlasnie jak ktos obcy wstawal to lecial za nim i chciał tak jakby podszczypywać, słychać było jak kłapał zębami ;) a dziś Pucuś jednego laczka TŻta sobie zaniósł do sypialni, ale tym razem tylko na dywanik ;)
-
oj...to mój Petrus jaki wariat jest , ale po nocy zachowuje się cicho, no chyba, że faktycznie ktoś pod drzwiami by stał czy by przyszedł ;) a ignorować tego warczenia nie mogę bo niestety na warczaniu się nie kończy;/ i podgryzać zaczyna gości jak gdzieś idą,ale w najbliższym czasie raczej gości żadnych nie będzie to zobaczymy ;) a w sobotę chyba wybierzemy się do weterynarza na to nieszczęsne szczepienie ;) zobaczymy co powie o Pucuchu i jego chudości ;) bo mi się on za chudy wydaje, ale może źle mi się wydaje ;) muszę Wam nagrać filmik jak Pucuś ładnie podaje swoją długaśną łapkę ;) a teraz żegnam się już bo czas najwyższy spać ;) a z tym spaniem psa w łóżku będę jednak stanowcza ;) bo wiem jak Petrus oduczyłam go kiedyś i nie wchodził, ale jak zamieszkaliśmy u dziadków to niektorzy pozwalli , niektórzy nie, a później z rana najczęściej Petrus był na spacerze, człowiek sobie śpi, dziadek łapek pieskowi nie wytrze po spacerze, a że on mały to musi łapkami na łóżko stanąć , żeby nas zobaczyć ;) no i właśnie nowe białe prześcieradło ma wzorek czarnych/szarych psich łap... a Pucka w ogóle muszę czymś wyczesać bo linieje jak opętany ;) tylko się zastanwiam czym bo on krótkowłosy...
-
bo tak czasem wrażenie odnoszę ;) no, a Pucek właśnie wcina sobie kość taką dla psów z LIdla;) chociaż jakaś mu pasuje bo prasowanej nie chce wcinać za bardzo i wędzonej też nie, a łapki wcina ;) Pucek z rana jak przybiega to ma głowę na wysokości łożka i sobie ją kładzie i czeka na głaskanie po mordce ;) jedynie rano nie wie o co kaman , że ktoś o 4.50wstaje...pewnie se mysli, że wariaci z nim mieszkają ;) tak sobie myślę, że może Pucek włazi na łóżko podczas naszej niepobecności bo wiadomo,że się człowiek w nocy też poci to może nas czuje tam najbardziej ;) bo on te buty też chyba z tego powodu ;)
-
ja i tak się z nim pieściucham ;) byś widziała jak on się cieszy jak wracam z pracy ;) muszę go powstrzymywać, żeby się troszkę uspokoił ;) bo normalnie ja nie wiem by mnie przewrócić mógł ;) a na dworzu jak z nim szłam wczoraj i ukucnęłam jak zobaczył to takim pędem do mnie leciał i myślał, że się bawimy w gonianego w związku z tym ;) dziś mu chciałam piłkę rzucić na dworzu to niby biegł ,ale jednak przed siebie;) ale nie myśl sobie, że mu źle u mnie ;) naprawdę się staramy, żeby miał jak najlepiej ;) ale jako, że oboje z TŻem mieliśmy już psy mój 13 lat, a jego 10 także wiemy, że nie można raz pozwolić na coś , a raz nie ;) i tego się staramy trzymać ;) wczoraj się uczyliśmy przez zabawę ;) Pucek nauczył się "zostań" i zamknęłam go na chwilkę w sypialni a ja porozrzucałam jego zabawki po mieszkaniu i jak już pisałam przy każdej lub pod leżał kawałek paróweczki ;) i jak mu otworzyłam uczyliśmy się "szukaj" i przy okazji , że zabawki są fajne i warto ich dotykać ;)
-
łahahhaa ;) to jak wy tego potomka żeście zrobili z tym całym stadem na łóżku ;) nie namawiaj mnie na trzymanie Pucucha na łóżku ;) bo on też taki przytulas jest ;) ale nie nie nie ;)
-
no małemu pieskowi to może bym i pozwoliła, ale Pucuś jest dość duży, chyba,że się w kuleczkę zwija ;) ale za to zakupię mu legowisko bo podobno jego było całe pożarte ;) i będzie miał swoje ;) póki co wystarcza mu kocyk nasz ;) z polarku jakby ;)
-
Pucuś tylko sobie zabiera te buty... nie gryzie, nic im nie robi ;) nie wiem czy śpi z nimi czy tylko je sobie zanosi tam;) ale jednoznacznie widać , że musi wskakiwać na łóżko... ale jak go tego oduczyć jeśli on na nie nie wskakuje jak jesteśmy w domu?? ale TŻ mi dziś doniósł, że rano jak był w salonie, Pucek poszedł do naszej sypialni i tam sobie na łóżku siedział ;) okrzyczał go i kazał zejść i sszybko uciekł z łóżka psinek, no ale wskakuje widać ;) na ławie też chyba dziś szukał czegoś ;) bo obrus był , że się tak wyrażę "zwichrzony" ;) ale i tak Pucek jest w porządku bo mojej siostry goldenka dziś podarła w drobny mak podkład co jej Aga daje, żeby sikała na niego, wyciągneła z kosza brudy jej 2 pary stringów i poodgryzała gumki i jeszcze jej sukienkę co miała na weselu koleżanki ściągnela z krzesła ;) a Pucka to chyba nagram w jakiś dzień żeby się przekonać co on z tymi butami odwala ;) P.S. a buty oczywiście, pochowamy, ale najpierw musimy szafkę na buty zamówić ;) a Pucka zaczynamy przezywać Pucybut ;)