Jump to content
Dogomania

Alexandra20

Members
  • Posts

    461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alexandra20

  1. przyznam się , że ja wczoraj też wysprzątałam całe mieszkanie ;) ale jak ktoś ma przyjść na "wizytę" to spodziewałam się, że w każdy kąt zajrzy ;) o przypomniało mi się, że miski muszę dla Pucka zakupić(bo Pucek chyba z nimi nie przyjedzie??tzn.ze swoimi? ) ;) ale chyba dostanie różowe takie dziewczyńskie ;) ale chyba psom obojętne ;) i tą adresatkę mogę zamówić wreszcie ;)
  2. teraz jeszcze tylko Pucka musze przekupić jakimś przysmakiem ;) buda to jedynie na balkonie by mogła być ;) chyba, że ktoś w piwnicy preferuje ;) ale ja tam wolę sobie go głaskać na bieżąco ;) chyba się da i nie będę musiała go na siłę ;) ja myślę, że już prędzej wygonić to się chyba nie da ;) a ja pierwsz raz widziałam osobę bardziej zestresowaną niż ja ;) ale sama też wolałabym żeby ktoś do mnie przyszedł niż ja do kogoś i ogólnie podziwiam, że się tak nie boicie latać po ludziach bo ja bym się chyba obawiała jakichś psycholi... jeszcze do kobiety iść co inengo niż jakby facet chciał jakiegoś psa adoptować...
  3. a ja to naprawdę nie rozumiem tych wizyt przed ;) bo jedynie mozna sprawdzić jako tako czy ktoś sobie jaj nie robi ... i nie wiem co za pytania jeszcze możnaby zadać ;) zaskoczyło mnie pytanie "gdzie pies będzie spał " ;) albo "ile razy dziennie się go karmi " ;) bo to chyba różnie ;) mojego się prawie w ogóle nie karmi bo on się sam karmi, a czasem nawet nie chce ;) i ogólnie sobie myślę, że gdyby ktoś chciał coś udawać to by mógł... i coś zmyślać... a coś podejrzanego udało Wam się kiedyś wyczaić na takiej wizycie?? i co za podchwytliwe pytania?? ;)
  4. nie no, zadowolona jestem jak najbardziej ;)już się doczekać nie mogę na Pucucha ;D ale myślałam, że będziemy jakoś gadać o psach ;) spodziewałam się conajmmniej testu z pytaniami ;) jak na egzaminie ;) mało,że ciasta nie posmakowała to, ani herbaty , ani kawy nawet ;) ale czemu on się tak powoli pakuje?? ;)
  5. ja się spodziewałam Bóg wie czego ;) a tu taka krótka wizyta ;) a ja specjalnie ciacho upiekłam ;)
  6. tak tak;) już dziś o 16;) czekam ;) trzymajcie te kciuki ;)
  7. a mój pies to ogólnie oddzielna para kaloszy ;) on w ogóle najchętniej by się żywił słodyczami ;) wiadomo,nie mozna, no ale zawsze jak tylko usłyszy szelest papierka przylatuje ;) jak ma dostać kawałek skrawka od syznki lub nawet cały plasterek to zrobi minę jakby coś najochydniejszego zobaczył w życiu i ucieka pod ławę ;) z suchą karmą też jest z nim problem taki, że nie traktuje jej jak jedzenie chyba ;) używa jej do zabawy, albo żeby ktoś mu rzucał, albo sam ze sobą, kula się w niej na dywanie itd;) co rano leci z dziadkiem na zakupy, jak wracają biegnie do kuchni siada i sie patrzy na babcię , która rozpakowuje zakupy i czeka.... aż dostanie kromkę o chleba-świeżego, suchego nie zje(chyba, że akurat będzie próbował wyciągnąć zabawkę spod kanapy, którą tam uprzednio upchnął) i przypadkowo wygrzebie kawałek zasuszonej kromki ;) no a jak już dostanie swoją ulubioną kromeczkę(tzw.dupkę) to leci pędem z nią do pokoju na dywan(ten sam co chrupki ;)) i podrzuca , skacze kula się w tym chlebie, i tak co rano, taka zabawa ;) po czym jak już się nakula bierze sobie tą kromkę w łapki i urywa kawałeczek po kawałeczku i dopiero zjada ;) żywi się głównie smażoną wątróbką-niestety babcie ciężko do czegokolwiek przekonać np.żeby mu ją ugotowała... no i kurczakiem, lubi też środki od zrazów, których ja nigdy nie zjdam ;) wtedy to i cebulę i ogóra schrupie ;) uwielbia surową mrchewkę schrupać, jak akurat mama obiera do zupy to siedzi i się gapi ;) i czeka aż dostanie choć kawałeczek(czasem mu się myli dźwięk obieranej marchewki z obieraniem ziemniaków lub pietruszki;) ale tego już nie lubi ;)) no a jak kiedyś dostał kaszę z kawałkami mięska i sosem to tak wycyckał każde ziarenko kaszy z sosu i wyjadł mięsko, a kaszą jak tu jedna z Was stwierdziła dosłownie pluł ;) makaron lubi jedynie z sosem bolońskim ;) nie wiem czemu, i uwielbia tez moje wypieki drożdżowe tez nie wiem czemu ;) ryżu nie tknie, ogólnie jets niejadkiem, no i ciągle je tą wątróbkę w sumie i czasem jakiegoś gnata , ale gotowanego, ale ktoś tu napisał , że nie można... no, a ma teraz te swoje 13lat i jets okazem zdrowia w sumie bo nigdy jakoś spcjalnie nie chorował, a karmę dostawał zwykle tą sklepową czyli pedigree i chapii i darling i tego typu, puszki za to musieliśmy mu kupować kocie(chyba tez nie wolno) bo innych ruszyć nie chciał, najlepiej mu smakowała whiskas(a może to kitiket był ';)) z kurczakiem groszkiem i marchewką ;) ale później nagle przestali je produkować i nagle wszystkie zaczęły być z jakimś sosem i mu nie smakowały...
  8. można;) po prostu Ola ;) hmmm...częściowo tzn. jak?? nie wiem czy psy lubią takie jedzenie bo mój np.by takiego surowego nie ruszył... jak je przekonałyście do jedzenia surowego?? ;) ja nawet ostatnio coś poczytałam o tym w internecie jak mi Florentynka napisała, że tak karmi i wyczytałam, że to nie , że się daje codziennie to jedno surowe , ale , że trzeba zmieniać a to na kurczaka , a to na dziczyzne i , że w jakichś proporcjach powinno się dawać... dziczyzna też myślę , że lekka przesada bo chyba drogo wychodzi ;)
  9. i będzie taka kulka na chudych patykach jak moich "teściów" psina ;)
  10. kość w sensie taka od mięsa?:D czy kość taka wędzona?? ;) moja siostra tą swoją goldenke też tylklo chrupki , albo ryż z puszkami i marchewką ewnetualnie...ale wydaje mi się grubą przesadą tylko chrupkami...i że takie domowe jedzonko czy jakiejś zupki troche też nikogo nie zabiło jeszcze... ona twierdzi, że makaron nie można bo cośtam... nie wiem też nie wydaje mi się trujący ;) nie ma co wydziwiać chyba w jedną jak i w drugą stronę...
  11. a nie boicie się o różnego typu pasożyty , które mogą być w mięsie?? typu tasiemiec?? jakoś tak nie mogę się przekonać do tego surowego mięsa...
  12. no chyba takie jak Florentynka mówiła, że obecnie wcina ;) jakieś Purina cośtam ;) tyllko się zastanwiam czy zaopatrzyć się w jakimś internetowym-może polecacie jakiegoś ;) czy też na żywo ;) no i kurze stopy koniecznie bo wyczytałam, że Pucek uwielbia , a muszę go czymś przekupić ;) ale ogólnie chyab takie domowe jedzenie też może?? dajecie swoim psom chleb?? i czy żywicie tylko suchą karmą psy?? czy dostają coś dodatkowo??
  13. no i ustaliliśmy jednak, że lepiej będzie wziąć Pucka dopeiro po wczasach na spokojnie... no , ale może faktycznie tak będzie lepiej bo przynajmniej poznamy jego dotychczasowych opiekunów ;) i może się czegoś jeszcze o nim dowiemy ;) zdąże mu przynajmniej jedzonko zakupić ;) jak to mój dziadek mówi "pierwsza myśl najlepsza" ;) sory, że narobiłam bałaganu ;) ale wtedy moglibysmy wziąć Pucka też wcześniej bo już w poniedziałek nawet 1 sierpnia bo będziemy mieć wolne ;) chyba, że bardziej pasuje ten piątek 5-tego ;)
  14. no to żeś mnie przestraszyła troszkę, ale jak bibuła to mam to gdzieś ;) już myślałam , że jakiś koc czy narzute ;) bibuły u mnie nie znajdzie ;) mój Petrus miał upodobanie porwać na kawałki, oczywiście jak był mały, chusteczki higieniczne ;) a i był wtedy sam w domu czy podczas zabawy porwał to coś?? ;)
  15. a co to ta czerwona kremplina?? :D jakaś narzuta czy co??;) i czemu ją pożarł?? w jakich okolicznościach?? ;)
  16. no ja w sumie też bym wolała poznać poprzednią rodzinkę Pucucha ;) mogłabym jeszcze o coś zapytać jakby mi co przyszło do głowy ;) też sobie myślę, że by miał fajnie by popływał w morzu ;) a jak do Was przychodzi jakiś nowy tymczasowicz to jak on się zachowuje właśnie po tygodniu dwóch?? jest już zżyty? faktycznie macie jedno lepsze , że ma psie towarzystwo do dyspozycji ;) no,a my jednak pojedziemy 23-30lipca więc później i tak mielibyśmy urlop , a ja właśnie myślałam, że to lepiej , żeby być z nowym psem pierwsze dni, zobaczyć jak się zachowuje itd. ewentualnie wziąć go częściej na spacer gdyby nie umiał utrzymać moczu ;) no, a wstępnie rozmawiałam z TŻ przez tel,ale on w pracy to też nie bardzo może gadać..., i tylko powiedział do mnie, że by musiał być sam w przyszłym tygodniu bo oboje na rano idziemy...no,ale mu powiedziałam , że przecież i tak by musiał tak zostawać, no ale podpowiedzcie co robić... obawiam, się trochę czy nie za wcześnie ten wyjazd nasz by był dla Pucka...czy by sie nie bał, że znów gdzieś go wywozimy... i czy myślicie , że wtedy już bym mogła go puścić luzem?? po tak krótkim czasie?? wiadomo, zaobserwuję go bo lepiej go byłoby nie spuszczać ze smyczy... w razie czego ;) i ogólnie też sobie myślę, że im dłużej jest w domu tymczasowym tym bardziej się do nich przywiązuje...(a oni chyba nie chcą z dziewczynką przyjechać...nie wiem czy mała by rozumiała, że chcą go zostawić...) sama dając mojego psa komuś choćby na dzień też wolałabym się z nim zobaczyć i cośtam jeszcze dopowiedzieć czy doradzić ;) a ja to nie wiem czy wyjazd pomógłby scementować nasze relacje... nawet sobie myślę, że to też dla psa nowa sytuacja i nie wiem czy każdy pies umie się odnaleźć... jakby np.musiał w takim domku wczasowym też na godzinke dwie zostać sam... chociaż pewnie byśmy go nie zostawiali ;) ciekawe jakby się zachował na plaży ;) kurczę sama już nie wiem ;)
  17. a jak myślicie ile mniej więcej zajmie mu przyzwyczajenie się do nowego miejsca...do nas?? bo może istnieje możliwość wcześniejszego zabrania Pucka do nas :cool3: i to już w ten weekend ;) ale nie wiem co Wy na to ;) no i nie wiem jak wypadnę na wizycie przedadopcyjnej w środę ;) ;) bo nam się poprzesuwały jednak plany tj.jedziemy do miejscowości,którą znamy Stegna Gdańska więc moglibyśmy zabrać Pucka z nami tylko jest jedno ale...czy on zdąży się do nas przyzwyczaić przez te 3 tyg.?? macie doświadczenie to mi podpowiedzcie...bo mam dylemat , ale chciałabym bardzo i pobawiłby się z Goldenką ;) mieliby swoje towarzystwo, bo jednak osobne domki ;) i będziemy jechać dwoma samochodami także by organizacyjnie wszystko było załatwione ;) a i czy by się udało jeśli uważacie , że to dobry pomysł już zabrać Puca, żeby jakiś transport zorganizować dla niego na weekend?? ale jeszcze obgadam z moim TŻ jak on uważa bo obecnie w pracy jest ;) no,ale byłby ten minus, że Puc musiałby zostać w przyszłym tyg.sam w domu na te 8h ;/ a nie wiem czy przez weekend by przywykł do naszego domu... podpowiedzcie coś...
  18. a on też tak niszczy zabawki jak mój Petrus?? ;)
  19. a takie zabawki mam dla Pucucha ;) [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/1076/sam3075.jpg[/IMG] [IMG]http://img146.imageshack.us/img146/7996/sam3076.jpg[/IMG] [IMG]http://img804.imageshack.us/img804/4616/sam3077.jpg[/IMG] a pluszowa kość dodatkowo jest piszcząca ;) zabawki zakupione w okazyjnej cenie kość-7zł, sznurek-2zł ;)
  20. a może macie jakieś rady jak z nim postępować gdyby był smutasem w te pierwsze dni?? jak Wy postępujecie z nowymi mieszkańcami?? lepiej dać im trochę spokoju czy lepiej właśnie częściej wyprowadzać czy coś na początek, żeby nie myślał??
  21. niby chce z nią w sierpniu na jakieś szkolenie pójść żeby na smyczy ładnie chodziła itd. ja już jej też mówiłam, że jak mi w październiku(bo na wesele jadą) przywiezie(na weekend) takiego konia to żeby nie ciągnął bo nie dam rady z nim wyjść ;) a boję się ją puścić jak sama z nią idę, tak jak ostatnio ja szłam, moja mama , a ona i tak wypatrywała swojej pańci i by mi mogła czmychnąć gdyby nie była na smyczy ;)a uparta jak osioł jak coś zacznie wąchać to nikt jej nie odciągnie...teraz waży chyba tyle co Pucek te 16-17kg, ale jak podrośnie to nikt jej nie ruszy ;) a na wczasach mnie poinformowała , że na Sylwestra też mi Costkę przywiezie ;) więc Puc będzie miał towarzystwo ;) mam nadzieję, że się polubią ;) pokaże Wam później jakie zabawki mam dla niego ;)
  22. może jakby zgłodniał ;) mojej siostry Golednka to na tym wyjeździe ciągle coś próbowała wszamać jak znalazła podczas spaceru...i później ciężko jej było to zabrać... ma 4-miesiące ;) więc łobuziak z niej, ale i tak grezczna była, raz została sama i nic nie zniszczyła, nie hałasuje, chociaż czasami naszczekała na kogoś jak jej przeszedł obok domku i hałasował, a Aga się wkurzała bo też nie chce drugiego Petrusa wychować tymbardziej, że ona docelowo dość duża będzie...
  23. nie posiadamy dywanu ;) jak przewróci kwiatek to nic się strasznego nie stanie ;) gorzej jak go np.zje, bo niektóre są trujące ;/ miałam psa od szczeniaka i obecnie ma 13 lat ;) nie jedno narozrabiał, np. umazał dywan atramentem i farbkami siotry co sobie wyjął z jej biurka ;) i wcinał też krochmal ... miał w ogóle dziwne pomysły ;) no nie wiem co zrobię...nic chyba ... jak kogoś ugryzie to trochę będę zawiedziona...no ale cóż... będę go bardziej pilnować wtedy może... mój domowy pies- jest naprawdę niesympatyczny w stosunku do ludzi i zwierząt innych i nawet nas potrafi ugryźć jak mu się nie podoba np.jak mu ktoś w sierści grzebie czy coś co nie lubi... i jakoś z tym żyjemy, osobiście to się właśnie tego boję najbardziej bo wiem jaki jest Petrus mimo, że jets mały... jets agresywny i szczekający...
  24. hej wszystkim ;) właśnie wróciłam :D:D:D i już mam 2 zabawki dla Pucucha ;) znad morza ;) szkoda , że nie był z nami bo mógłby sobie popływać w morzu ;) i pohasać ;) ale siostra ze swojej Goldenki ciągle po spacerze kleszcze strzepywała... a zdjęcia Pucka cudne ;) teraz to już mam 200% pewności, że go chcę ;) zdjęcie z dziewczynką mnie przekonało jeszcze bardziej ;) a a propo , że nie będzie miał ogrodu... też bym chciała mieć ;) bym mogła jeszcze więcej kwiatów zahodować ;) no, ale Pucek chyba nie biega całymi dniami na zewnątrz tylko jest też w domu prawda??
  25. co znaczy "lepszych niż Twój"?? bijesz je tam czy jak??
×
×
  • Create New...