Jump to content
Dogomania

Kajka_72

Members
  • Posts

    1093
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kajka_72

  1. Moze wlasnie taki matrix musial sie wydarzyc ;) i teraz bedzie juz tylko lepiej. Ja jestem dobrej mysli i nieustannie 3mam kciuki za Kore :) Zacytuje , bo to zdanie bardzo mi sie spodobalo ;) " Kora się stopniowo aklimatyzuje a i Państwo do niej adoptują." Oby wlasnie tak bylo :)
  2. Dzien dobry :) przepraszam , ze wczoraj bylo cichutko ale moje dziecko wyladowalo w szpitalu z "zapalonym" wyrostkiem :( Juz jest szczesliwie po operacji :) Dziekuje za Laurke :) Jolus , rzeczywiscie oby do zdjecia szwow. Jeszcze pare dni :( Mala walczy z opatrunkiem nieustannie , a ja nieustannie walcze z Nia ;) DONeczko , ja tez mam takie TRUDNE momenty, ze boli nie do wytrzymania to wieczne ocieranie sie o dramaty zwierzat ale rowniez nie potrafie "nie patrzec" :( Patrzac na Mufinka serce mi peka. Jest tak samo wyniszczony i zaglodzony jak byla moja Sabinka:( Pierwsza mysl, ktora przyszla mi do glowy jak zobaczylam to Nieszczescie to: ...BIORE ale musze myslec troche rozsadnie :( nie poradze sobie . Wolf :) to prawda . Bywam czasami na FB ale stanowczo za rzadko. Czasami Jola jedna albo druga podesle mi jakis watek ale i tak odwiedzam co ktorys:oops: .Ciagle brakuje mi czasu. Jak juz mnie zidentyfikowales zapraszam do znajomych ;) bedzie mi milo. sciskamy wciaz upalnie :)
  3. Kora dojechala szczesliwie? Wszystko ok? ... Zal, ze sunia ma juz za soba nieudana adopcje ale tak jak pisze Wolf. Lepiej teraz niz za kilka miesiecy. Bedzie dobrze :) Znajdzie sie jeszcze dobry domek.
  4. Witamy z rana :) U nas dalej lato :) to i dobrze i troche za szybko tak wysoka temperatura :) "Polowa" Warszawy na Mazurach;) Tlumy na wodzie. Pieski nie zaliczyly jeszcze pierwszej kapieli ale dzisiaj sprobujemy. Laurka niezle. Probuje walczyc z opatrunkiem ale udaje mi sie to opanowac. Wczoraj maiala na glowie klosz, ktory nie pomogl . Opanowala do perfekcji odginanie "lampy" i dojscie do lapki. Apetyt niuni dopisuje, lapka chyba mniej boli. Pewniej ja stawia, a ja oczywiscie ciesze sie z kazdego kolejnego dnia, w ktorym nic sie nie stalo :) Sciskamy Was mocno i idziemy korzystac ze sloneczka i byc moze wody ;)
  5. [quote name='wolf122']Jedna smoczyca i smok-także para donków,choć sunia średnio włochata z wiekiem:cool3: a zaglądam do Sabci [B]z pytaniem jak sunieczka znosi upały i jak jej samopoczucie?[/B]:razz:[/QUOTE] Wolf , dziekuje:) Sabinka lubie ciepelko:) jedyna , ktora nie ucieka w cien...potrafi lezec na sloneczku i to ja ja probuje przemiescic w bardziej chlodne miejsce. Latam za nia z miska zimnej wody do picia , zreszta to picie to moja obsesja :mad:Po 100 razy wlewam i wylewam pieskom wode bo ma byc przeciez swieza i zimna , co w takiej temperaturze latwe nie jest, a one wcale tak bardzo tego nie oczekuja ;) Sabinka rowniez...patrzy sie na mnie jak na wariatke jakby chciala rzec .." zostaw to! jak bede chciala to sama sobie podejde ;)". Ogolnie Sunia ma sie niezle. Drepta sobie lekko koslawo ale za to dziarsko i byle do przodu. Jak chce pokonac dwa schodki , bierze rozbieg i gooo....byle do przodu ;) kochana jest w "tych" swoich ulomnosciach :) Kijek motywuje nawet do biegania...przebiera tymi lapinkami dzielnie i nawet wyglada to jak bieg ;) Ogolnie zle nie jest :multi: Sciskamy i dziekujemy, ze jestescie :loveu:
  6. Oj goraco bylo dzisiaj :roll: Pieskom goraco , Laurce w tym opatrunku tez. Chetnie przebywala w domu, gdzie poki co -przyjemnie chlodno. Dzisiaj nie walczyla z usztywnieniem. Doszlam do wniosku, ze jak boli, sunia sie denerwuje i probuje zdjac "nadbagaz" ;) jak dostala srodki przeciwbolowe jest znacznie spokojniejsza :p Stawia lapke zupelnie normalnie, nie widac zeby ja zbytnio odciazala , no moze troszeczke. Ogolnie dziewczynka pogodna i kochana:loveu: Bedzie dobrze :) Sciskamy upalnie :)
  7. [quote name='Donvitow']Obsikiwanie trawnika i dziury to był najmniejszy problem. Większym są nadpobudliwe reakcje psa na to co się dzieje wokół. Zachowania terytorialne w stosunku do zwierząt i obcych. Elementy agresji lękowej. [B]Raz jest dobrze a raz źle. Chyba już bym wolał by psiak wrócił do Gaju[/B].:([/QUOTE] I tu sie chyba musze z Toba zgodzic :( Nie rozumiuem zupelnie :shake: Pies po przejsciach w schronie, doswiadczony w bol, nie nauczony zasad, nie mial "swojego" domu ale .....JEST MLODY i teraz wlasnie jest ten czas by go uczyc WSZYSTKIEGO. Jesli ktos tego nie pojmuje i liczyl , ze dostanie szczeniaka grzecznego, ulozonego, biegajacego do Ruch-u po gazety -to sie bardzo pomylil . Albo trzeba sie wziac do roboty i zaczac Kore szkolic i pokazywac jej co wolno, a czego nie (samemu badz z pomoca) albo jasno sobie powiedziec -"nie nadaje sie do posiadania psa" i odwoze Sunie do Gaju :( . Trudne sa takie sytuacje bardzo:shake:
  8. [quote name='wolf122']Kora wraca do schronu,k...a co za strzępy,bo inaczej nie mogę nazwać sapiensów:angryy:Lecę na uroczystość,nie będzie mnie dziś,chyba,że późno.Co za ludzie....[/QUOTE] :angryy: co tu komentowac? :( zabawa w posiadanie zywej psiej maskotki sie panstwu najwyrazniej znudzila :mad:
  9. [IMG][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1492/3136f103733e279b.jpg[/IMG][/URL][/IMG] Nie moglam sie powstrzymac by nie pokazac Wam tego obrazka ;) super co? Witamy :) noc minela spokojnie. Laurka spala doskonale. Dziekuje Wolf :) Milego balowania ;)
  10. Moge teraz juz na spokojnie :) Laurka jednak zmeczona i marudna jak zmeczone dziecko ;) Walczyla z opatrunkiem -niestety, dostawala histerii jak tracila mnie i brylanta z pola widzenia :shake:. Pilnowala samochodu zeby przypadkiem nie pojechal bez niej. Nie podobalo jej sie to COS na lapce zdecydowanie:mad: Do tej pory siedzialam przy niej i udalo mi sie ja uglaskac :) Zjadla i teraz spi spokojnie. Brylant nachwalic jej sie nie mogl. Twierdzi, ze byla wyjatkowo grzeczna. Doskonale dopasowala sie do zgielku miejskiego, tramwajow, ogromnej ilosci ludzi, halasu :) Nie "krzyczala" , nie piszczala, byla zainteresowana wszystkim ale nie przerazona. To odwazna i madra dziewczynka. W samochodzie to wzorcowy piesek. Zadnych problemow :) Lapka jest usztywniona na razie opatrunkiem. Tak ma zostac 8dni. Po tym czasie zdjecie szwow i zdjecie aktualnego opatrunku. Laurka dostala tez leki. Antybiotyk , co po operacji jest standardem, srodek p/b, ktory mamy uzywac tylko wtedy jak sunia zasygnalizuje bol :( Z zalozenia ma troszke bolec, bo wtedy bedzie uwazala na lapke. Generalnie fajnie stawia operowana lapke. Myslalam,ze bedzie gorzej. Lapka nie jest bardzo opuchnieta . Wszystko wyglada bardzo ladnie :) Mam nadzieje, ze tak tez sie zagoi. DONeczko mialas racje :) okielznac panienki latwo nie bylo ;)
  11. Dojechali :) Laurunia wcale nie taka zmeczona jak myslalam ;) opiszczala mnie, wycalowala, probowala oczywiscie sobie poskakac ...Jak ja sobie z nia poradze? ...chyba na noc pojde do niej i bede jej bajki czytac ;) Lapka wyglada dobrze, nie jest spuchnieta za bardzo, opatrunek dlugo nie posluzy bo mala juz go probowala zjesc :)...zobaczymy. Jakos bedzie ;) Dziekuje Wam raz jeszcze :) i lece do niuni.
  12. Ilusiu , jada sobie :) malutka grzeczna, dostala w drodze antybiotyk i srodki przeciwbolowe. Popila, zrobila co miala zrobic;) i spi. Krzysiu-tak. Tylna lapeczka ma sie zagoic czyli dziury po srubach zapelnic, polaczyc sie to , co sie nie polaczylo przez plytke,rany po cieciu zrosnac i bedzie ok :) Niestety ....dzisiaj ruch znacznie wiekszy niz wczoraj. Sa teraz dokladnie w polowie drogi wiec dzisiaj "czas" nie bedzie tak dobry jak wczoraj:shake: Wczoraj dojechali szybciutko. Jechali 9 godzin. Dzisiaj potrwa to dluzej bo juz zaliczyli ponad godzine stania w korku :shake: Byle bezpiecznie, a nawet jak troche dluzej to nie szkodzi. Byle dojechali :) Malutka na pewno zmeczona. Odpocznie w domku :) Przednia lapka tez dobrze zrehabilitowana. Operacja ma teraz sens i daje szanse przywrocic prawie pelna sprawnosc. Zmiany sie nie poglebily , a wrecz odwrotnie i to jest sukces Laurki :-) Poprawilo sie. Mala dostala jeszcze masci na przednia lapke. Bedziemy je wsmarowywac ale w tym to ja juz specjalistka jestem ;) Powolutku, malymi kroczkami dazymy do pelnego zdrowia :) teraz wiem, ze sie uda chociaz byl moment, ze watpilam :oops:
  13. Ilusiu :loveu:slicznie.Dziekujemy. Dr za operacje potraktowal nas symbolicznie i po "znajomosci" troche ;) potwornie drogi jest RM. Lapka byla w dobrym stanie i nie trzeba bylo skrobac talerza biodrowego by pobrac material do zalatania, nie trzeba bylo wstawiac innego zespolenia. Napracowal sie wprawdzie z wyjeciem srub i plytki bo 4 miesiace to dlugo, a wyjecie dwoch srub wymagala wyjatkowej delikatnosci i precyzji by nie pokruszyc kosci ale i tak byl bardzo ale to bardzo zadowolony :) Operacja trwala prawie 1,5 godziny wiec to tez nie byl pryszcz ;)
  14. Wyjechali Ilusiu :-) sa w drodze od prawie dwoch godzin. Pani dr mowila, ze Laurka byla bardzo grzeczna w nocy. Na porannym siusiu tylko nawrzeszczala na pieski z tego samego trawnika;) Dr stwierdzila, ze "silna jest i cieta na pieski". To prawda. To male, mimo zoperowanej lapy -zywemu nie przepusci :) Ma plastikowy opatrunek. Zdejmowalny...nie ma gipsu bo przeciez szwy na lapce. Musze to zobaczyc i wtedy bede wiedziala jak "obslugiwac" lapke. W klinice mowia, ze mam sie nie martwic i wszystko bedzie ok. Oby. Pieniazkow na "calosc" starczylo:multi: Ze "zbiorki" ( wczesniejszej-zeby nie bylo niedomowien, przed moja deklaracja, ze suni nie oddam) zostalo jeszcze 50 zl:) Ja jeszcze raz ogromnie dziekuje Wszystkim za pomoc. To dla mnie ogromne odciazenie, bo sunia "na codzien" kosztowala nas naprawde sporo. Teraz juz jest znacznie latwiej i taniej :) Anastezjolog, narkoza wziewna, operacja,RTG po operacji, [B]RM przedniej lapki[/B] (przy okazji by wiedziec jaki jest stan i co jeszcze do operacji mozna zrobic), kompletne badania, pobyt w klinice, leki na miejscu i na kolejne 2tygodnie- kosztowalo 1680zl :) Dr za operacje potraktowal nas bardzo ulgowo:) RM bardzo drogi stad ten koszt. I tak uwazam-nie jest zle bo za pierwszy pobyt Laurki w klinice i operacje zaplacilismy 3000zl. Dzisiaj brylant znalazl u niuni wbitego kleszcza :( mimo podwojnego zabezpieczenia i tak to dziadostwo wlazlo. Plaga w tym roku. To swinstwo jest wszedzie. W kazdej trawie :angryy: Pozdrawiam Was Kochani i czekam na swoich turystow :)
  15. [quote name='Nutusia']Ludzie się boją kosztów związanych z leczeniem. Ceny w niektórych lecznicach potrafią jednak zrobić wrażenie :( [I][B]Dlatego najważniejsza jest diagnoza, bo wtedy wiadomo czego się spodziewać. Jeśli tarczyca - ok. 30 zł miesięcznie na hormon, badanie krwi raz na kilka miesięcy i już. [COLOR=#b22222]A jeśli stres - kochanie za darmochę do nieprzytomności - OBY[/COLOR]![/B][/I] :)[/QUOTE] Ot madrego to i przyjemnie poczytac :) Dokladnie Natusia, dokladnie tak jest :-)
  16. Oj ...jesli ktos narzeka, ze sunia niszczy trawnik , nie rokuje dobrze jako odpowiedzialny wlasciciel:shake: Bierze psa i oczekuje, ze co? ...bedzie fruwal by nie deptac trawnika? jak nasiusia to pewnie ma po sobie trawke splukac bo moga sie dziury wypalic....nie no :mad: absurd do potegi. Cholera, zaczynam sie obawiac :shake:
  17. Nawet nie wiem co napisac :( Piekne te obrazki na zdjeciach Jolu. Igor wyglada rzeczywiscie na bardzo kontaktowego pieska . Szkoda, bardzo szkoda :(
  18. [quote name='wolf122']Ha,ha to wiosna w pełni u Kajki:loveu:Sabcia ogrodniczka pomaga swojej Pani a jak:cool3: a u nas prawie lato,zdjęcie z środy:razz:[I][B]Sabcia się nie pogniewa chyba[/B][/I]:razz: [URL="http://up.programosy.pl/foto/20120425858.jpg"][IMG]http://up.programosy.pl/foto/20120425858.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] No co Ty? ...:-) oczywiscie, ze sie nie pogniewa. Alez cudne te Twoje Miski:loveu: Maja frajde ogromna. Normalnie serce rosnie jak sie widzi tak bardzo szczesliwe psiaki, a woda to jest to, co Misie lubia najbardziej ;) Dziekuje Wolf:loveu: Piekne zdjecia. Wycaluj te pychole ode mnie bo powstrzymac sie nie moge ;) Ilusiu :-) to fakt . Masz racje.
  19. Wolf :loveu: dziekuje ...masz racje. Byle do jutra :) A wiesz, ze ja tez nie tak bardzo balam sie samej operacji jak narkozy. Tyle sie ostatnio dramatow wydarzylo z powodu samej narkozy, ze od strachu trudno uciec. Laurka miala anestezjologa. To bylo konieczne bo to suni juz piata operacja:( normalnie mam dreszcze jak je licze :( Kika:loveu:
  20. Javenko witaj :-) dziekuje O tak , Wroclaw jest piekny ale Krakow rowniez :) To sa dwa miasta, w ktorych chcialabym mieszkac. Dziekuje Wam Kochane, ze bylyscie dzisiaj ze mna, a przede wszystkim z Laurka :)
  21. Sabinka miziana nieustannnie :) dziekujemy. Sunia korzysta z urokow pieknej pogody i grzeje dupcie na sloneczku :) Dzisiaj mialam dzien ogrodowy, "puscilam sie " sie po porzadkach na skalniakach i jakze by inaczej ....Sabcia-ogrodniczka sie zameldowala obok:)Juz nie z taka werwa jak w zeszlym roku ale robila co mogla dziewczyna zeby lekko pokrzyzowac moje plany architektoniczne :diabloti: Nie podobaly jej sie swiezo posadzone kwiatki, to je wykopala :mad:Pewnie kolor nie ten...musze pomyslec nad innym:roll: potem przedreptala po tulipanach , ale zeby nie bylo ....wolno i spokojnie....lamiac je skutecznie. Na szczescie nie wszystkie :roll: No coz...trafily w paczkach do wazonu :eviltong: Troche mnie to zabolalo ale Sabince wolno. Pod rododendronem chciala pomnozyc pileczki i schowac przed ramzesem kijka, ktorego od kilku dni kradna sobie regularnie. Zakopala tak pieknie, ziemia "uklepana" rowniutko ze w zyciu bym sie nie domyslila ale pychol byl tak uwalony torfem, ze "po sladach" doszlam :eviltong: Zaczynamy sezon ogrodowy:) ciekawa jestem co jeszcze bedzie roslo korzeniami do gory ? ;) Sunia umordowana calym dniem dreptania za mna i ciezkiej pracy, spi teraz spokojnie i chrapie jak brylant po treningu :diabloti: Sciskamy mocno :loveu:
  22. Bros :) macie lato we wroclawiu slyszalam ;) Brylant gdzies po rynku sie szweda i jak zwykle urzeczony miastem :) Piekne je macie ...oj piekne :)
  23. Ilusiu, dziekuje :loveu: juz po wszystkim:multi: Operacja przebiegla bez komplikacji, intuicja dr nie zawiodla. Zrost wystarczajacy zdecydowanie by plytke zdjac :) Wszystko udalo sie znakomicie, Laurunia wybudzona, bezpieczna . Zostanie na noc w klinice i bedzie monitorowana. Rano dostanie srodki przeciwbolowe, leki "do torby" i podroz do domku :) Ja sie juz doczekac niuni nie moge :) Krzysiu:loveu: dziekuje ....kciuki mozecie juz uwolnic:) Wymiziaj Czakunie :loveu:
  24. Krzysiu, dziekuje Ci Slonce:loveu: Laurka juz spremedykowana. Za chwile idzie na stol operacyjny:roll: Denerwuje sie ....zawsze sie denerwuje jak w gre wchodzi narkoza. Juz tyle operacji malutka przeszla :( Mam dobre wiesci :) Dr zachwycony Laurka...tzn, nie tyle sama psica;) jak jej postepami rehabilitacyjnymi. Po raz pierwszy od niego uslyszalam, ze "lepszej roboty nie widzial ":multi: Wetki nie poznaly suni...te same , ktore mowily, ze "niechluja", "agresywna", "niewychowana" dzisiaj stwierdzily, ze "ulozona", "piekna", "grzeczna" dziewczynka :multi:Brylant mowil, ze Lornetka wyjatkowo przyzwoicie sie zachowala w klinice. Bez szalenstw, jazgotow, histerii itp. Sama nie wiem dlaczego byla taka grzeczna ;) czyzby troche zmeczona i glodna :evil_lol:? Wazne, ze wrazenie bylo super :multi: Ok godz. 20 powinno byc juz po. Ja denerwuje sie bardzo :roll:
×
×
  • Create New...