-
Posts
1093 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kajka_72
-
Piekne metamorfozy :) wlasnie takie przemiany pieskow , pozwalaja nie zwariowac i motywuja :) Dziekuje Wam za kazda. Ja tez przedstawie Wam Sabe. Miala 11lat jak ja poznalam i wzielam do siebie. Byla wrakiem psa:-( z prawie wszystkimi doleglowosciami jakie moga dotknac tak wyniszczone zwierzatko. Balam sie , ze nie przezyje :shake: [B]Tak wygladala Sabcia jak ja poznalam[/B] :-( Do tej pory sciska mnie w gardle jak patrze na te zdjecia. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1363/d842b1e5a5636a22med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1408/4dca5c6d942fe268med.jpg[/IMG][/URL] [B]Tak wygladala po miesiacu leczenia .[/B] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1380/57bba659fb2187d2med.jpg[/IMG][/URL] [B]A tak wyglada teraz po prawie 11miesiacach u nas[/B] ;) Dziewczyna ma 12 lat. Czuje sie bardzo dobrze, i wyglada pieknie... prawda? ;) To ta z czerwona obroza :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1364/a3c7463318ee62ffmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1427/6968383d499cfe41med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1418/399418594abe736emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1409/be40a944005ec755med.jpg[/IMG][/URL]
-
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Wolf :loveu:pieknie dziekuje . Masz racje ....moze to i relikt ale milej robi sie na pewno :evil_lol: ZZPON niezle :evil_lol::evil_lol: , ja te qpe jako slizgawke to nawet rozumiem ale krowy topic?:crazyeye::mad: to juz chlopaki przegieli :evil_lol: -
Igor-CHORY ONEK ZABRANY ZE SCHRONISKA MA DOM !!!
Kajka_72 replied to joteska's topic in Już w nowym domu
Dobre wiesci :) bardzo sie ciesze, ze juz po wszystkim :) Pare dni w kolnierzu i pozniej juz "nowe" zycie;) Igorku, 3mam kciuki . -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Witamy ciemna noca ;) Agatko , paskuda jest -to fakt ale za to jaka urocza ;) To dziewczynka z charakterem, a ja lubie takie wyzwania :) Pewnie, ze straty spore , bo wczoraj "obrobila" juz 3-cie legowisko, w miedzyczasie pare kocykow ale ja ja troche rozumiem. Ile mozna bawic sie pileczka albo obgryzac sznurki i inne gryzaki ? :mad: Spacery okrojone, z pieskami bawic sie nie mozna, pancia tez nie siedzi obok 24 godziny ...to co robic? ....rozrabiac :diabloti: Energia rozpiera . A tak poza tym, to bardzo kochana dziewczynka ? Naprawde ...potrafi byc slodka jak lizak, patrzaca tymi swoimi "wegielkami" z takim oddaniem, z tak wielka miloscia i ufnoscia , ze nie sposob jej nie kochac :loveu: To w sumie jeszcze bardzo biedny psi dzieciak :shake: Ja jeszcze te lapki pobolewaja -to bez watpienia. Widac, ze je podnosi, wciaz odciaza , chociaz o niebo mniej niz bylo jeszcze kilka tygodni temu ale jednak. Jolu, tak ...zamierzam jeszcze pojsc z Laura na szkolenie o ile jeszcze nas nie wyrzucili z listy ;) Musi miec socjalizacje-to dla niej konieczne. Reszty naucze sama :) ZZPON :evil_lol: niezly duecik mialas.....Tez sie boje, ze o Laurce beda krazyc podobne opowiesci :) Dziekujemy za wszystkie mile slowa :-) -
Igor-CHORY ONEK ZABRANY ZE SCHRONISKA MA DOM !!!
Kajka_72 replied to joteska's topic in Już w nowym domu
Jolu, jak Igorek ? wiadomo cos? Czekam z niecierpliwoscia na informacje. -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Wolf hahahah, prosisz-masz :evil_lol: kolejna porcja przygod Laurkowych ;) Dzisiaj niunia byla na "szkoleniu", wsrod podobnych gnojkow w ilosci sztuk 5 :eviltong: Namowila mnie kolezanka-szkoleniowiec zeby sprobowac wsrod mlodych psiakow Laurke lekko okielznac, zobaczyc jak sie bedzie zachowywala . Dalam sie namowic, mimo watpliwosci ....bo lapki :oops: Oczywiscie o pelnym luzie nie bylo mowy ale w ramach socjalizacji z innymi ludzmi i psiakami pomyslalam, ze sprobowac warto . Nie pytajcie nawet kto byl glowna gwiazda dnia :mad: Laura szybko uporzadkowala szkolonych, a pozniej probowala szkolacych ale z tymi juz tak latwo nie bylo. Pieskom napyskowala tak, ze tamte podobnie jak moje- zacichly na chwilke:razz: Normalnie gnojek wpadl w rezonans szczekowy i nie mozna bylo jej uspokoic. Kolezanka , przejela awanturnice...stwierdzajac,- "ciebie sie nie slucha bo jestes za malo stanowcza, teraz ja sprobuje" . Jak rzekla , tak uczynila ;) Pomyslalam- optymiska:diabloti: Efektem delikatnej "stanowczosci" , czyli bardzo stanowczego nie, silniejszego przytrzymanie za obroze, proby wybicia ze stanu aktualnego -skonczyly sie dziura w spodniach szkolacej :mad::evil_lol:. Laurka sie naelektryzowala, lekko wnerwila i dziabnela za nogawke! W koncu ktos obcy do niej -"NIE"??...to nie do przyjecia . Przez 20min wszyscy mieli z niej ubaw , bo najpierw narozrabiala powaznie, a pozniej polozyla sie prawie na srodku placu "kolami do gory" i zażądała pieszczot natychmiast od szkolacej :evil_lol:. Nie mylic prosze z ulegloscia ;) Pozniej bylo troszke spokojniej ale jak Ania zaczela delikatne"posluszenstwo", ktorego podstawy Laurka zna ,Mala sie wqrzyla , smakolykami plula na odleglosc albo wogole ich nie brala ...i to z mina, jakby chciala powiedziec ..."nic robic nie zamierzam, ty nie swiruj tylko glaskaj , a takie COS , co mi dajesz- mam w domu :diabloti: Cyrk z ta artystka ;-) ...jeszcze takiej nie mialam :evil_lol: , dzisiaj zobaczylam tez, jakie to ludzie maja grzeczne pieski :evil_lol::evil_lol::evil_lol:, a mnie sie taki czort trafil . A tak na powaznie. Ocena Laury przez szkoleniowca byla podobna do mojej. Podsumowana zdaniem...."ona ma sporo zlych doswiadczen za soba i teraz sie broni nim cokolwiek lub ktokolwiek zdarzy zrobic ruch" , a przy tym histeryczny, owczarowy charakter ....mieszanka wybuchowa = Laura :) Damy sobie rade ;) powoli spokojnie sporzadkujemy dziewczyne , tylko najpierw niech wyzdrowieje :) -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Telimenko , dziekuje :) stadko w komplecie i ma sie dobrze :-) Do Wroclawia ( mam nadzieje ) pojedziemy ok. 20. Terminu nie mamy z dr ustalonego. Wszystko zalezy od RTG kontrolnego, ktore chcemy zrobic 16(piatek) lub 19 ( poniedzialek). Mam wielka nadzieje, ze tym razem RTG potwierdzi, ze mozna juz zdjac plytke. Czekam na to, jak na zbawienie. Marysiu , dobre fluidy zawsze bezcenne :loveu: dziekujemy. Kika, wiem, wiem ..jestes z Laurka od poczatku i wiem jak wiernie jej kibicujesz i pomagasz :loveu: bardzo za to dziekujemy. Ilusiu:loveu: Tobie i Dziewczynom szczegolne podziekowania za fb. Wiem jaka jestes zapracowana i wiem rowniez, jaki kawal dobrej roboty razem z Cziewczynami robisz :) Bardzo Wam wszystkim za to dziekuje :loveu: Wolf:loveu: Tobie rowniez dziekujeza to , ze jestes :) Dzisiaj bylam z Laurka na badaniach. Zrobilysmy biochemie i pokazalam naszej pani dr guza , ktorego znalazlam w odcinku szyjnym :shake: Wyczulam go wczoraj i przyznam ....serce mi stanelo :shake: Okazalo sie jednak, ze to tluszczak bez watpienia :roll: ale strachu najadlam sie ogromnie duzo. Usuniemy go przy operacji lapki :) Laura oczywiscie ...bo jakze by inaczej ...w klinice nawarczala na kota, podskubala Pania ze szczurkiem Kapslem, oslinila pana , ktory probowal okielznac szczyla Faworka ( "piekne" imie dla mastiffa;) takie smakowite ) i opiszczala pania dr , ktora zna i chyba rowniez kocha bo radosci konca nie bylo, sciagajac przy tym gustowny fartuszek, ktory wisial na krzesle ;) Mowie Wam ...czort z niej straszny. Wystraczy pare minut , zeby narozrabiala i nie ma , ze smycz w czyms przeszkadza ....nie nie :mad:jak trzeba to nawet poddusic sie warto ale ciagnac do przodu, do przodu i do przodu, by kogos skubnac, uszczypnac , oszczekac ....:roll: Trudno ja opanowac jak juz sie nakreci, a kazdy powod jest dobry by .."poszalec". Jest nadpobudliwa , juz jest znacznie lepiej ale wciaz jeszcze jest. Nie wspomne co sie dzieje, jak traci mnie z oczu o obcym miejscu....:oops: Wiem skad takie zachowania i wiem dlaczego TAK nadpobudliwie sie wciaz zachowuje. Przepracowujemy ten temat ale to nie ustapi do momentu az stanie pewnie na 4 lapy. Tak poza tym , to Slonko ...oddane , kochane i dzielne. Taka "fighterka" z niej :loveu: -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
[B]Kika[/B] :loveu: doszla wplata od Ciebie i az przysiadlam :crazyeye: [B]Krysiu:loveu:, to juz kolejne 100zl :multi: od Ciebie [/B]:crazyeye: [B]Bardzo, bardzo pieknie Ci dziekujemy[/B] :) -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
[quote name='Iljova']Przeżyjesz nic Ci nie będzie od tej malinki :evil_lol:[/QUOTE] Ilusiu , jak nie , jak tak ;-) tylko wstyd jaki pokazac sie ludziom :oops: Jak powiem, ze mnie Laura calowala i na zabek pozniej wziela, myslisz, ze ktos mi uwierzy ? :diabloti: Jak nic do brylanta doniosa , ze mam znamiona dwuznaczne :evil_lol: -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Kasiu :-) DONeczka jak zwykle na posterunku :loveu: Kika, to prawda ...Pan Heniu to szczescie nasze ogromne bo rzeczywiscie, te wielkie golenie sa bogate we wszytko co najwartosciowsze w kostkach :) Pies krzywdy sobie nie zrobi, atrakcji zoladkowych po takich kosciach nie ma bo sa twarde i nie daja sie pogryzc. "Obrabianie" trwa pol dnia , a i na nastepny cos zostanie ;) Doneczko , chyba sie nie mylisz ...Laurka to charyzmatyczny psiak, z charakterem i checia rzadzenia, oddana , kochajaca ale uparta i twarda:-) Da sie ja jeszcze ulepic jak plasteline ale inklinacje do dominacji to ona ma wyrazna. Jak wyzdrowieje i wejdzie w stado ....zobaczy, ze tam nie ma rzadzacych , rzadzi czlowiek, a reszta pokaze jej szybko gdzie bedzie w hierarchii :-) Mala musi dorosnac by zrozumiec ;-) A nade wszystko musi wyzdrowiec ;) Dzisiaj tak mnie calowala , ze mam malinke na policzku ;) to z milosci . Bolesna jak dla mnie to milosc :diabloti: -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Wy jednak jestescie Kochane /ni bo i Wolf o nas nie zapomina:loveu: Wolf , przykro mi, ze jest tak ciezko w pracy. Z praca trudno ...moze uda Ci sie wytrzymac? :shake: Bardzo Ci kibicuje , a i dziewczyny zapewne tez ;) Mam Wam co opowiedziec ;) i opowiem. Nic smiesznego ale dla mnie troche niezrozumialego ;-) Dzisiaj Laura dostala kosc ale ogromna kosc:evil_lol: Poniewaz zasada jest taka ...jak kosci-to wszystkie pieski bez wyjatku. Kiedys chyba u Sabinki pisalam jak moje pieski reaguja na samochod Pana Henia, ktorym podwozi nam wielkie wolowe kosci ale takie prawdziwe, ze szpikiem , glowka z chrzastka i scienkienkami. Trudno je dostac w sklepie, wiec wspomniany Pan Heniu jest tak dobry, ze rozpieszcza nas , wlasciwie pieski ,juz od lat. Nie zdaza sie to zbyt czesto ale raz w miesiacu taki rarytas jest ;) Wszystkie nasze psy dostaja szalu jak slysza juz z daleka w/w samochod. Ale jak podjezdza, nauczone sa siedzenia w miejscu i czekania.... o spokoju pyskowym ,mowy nie ma ...jazgocza jak oszalale :mad: Dochodzilo nawet do przepychenek slownych ;) z mojej strony bo trudno bylo ten entuzjazm opanowac;) Dzisiaj szanowny Pan od kosci podjechal , rytual sie powtorzyl i w tym wszystkim Laurka po raz pierwszy :cool3: Na smyczy oczywiscie :eviltong: Psy zaczely radosc, piszczenie, szczekanie , a biedna Laura nie bardzo wiedziala o co chodzi :roll: Najpierw sie przygladala, glowke z zaciekawieniem przekrecala na boki, obserwowala inne pieski az w koncu zaczela obszczekiwac cale towarzystwo ale nie tak "ogolnie" ;-) kazdego z osobna. Jakby chciala powiedziec : -cisza , zamknac sie bo nic z tego nie rozumiem :mad::evil_lol: I wiecie co sie stalo? ...Laura uciszyla cale towarzystwo co mnie zdziwilo bardzo, zupelnie nie potrafilam sobie wytlumaczyc zjawiska. Ten szczyl mlody tak zaczal pyskowac, ze reszta ucichla :p az Pan Henio zdziwil sie , ze taka cisza ;-) W nagrode dostala jako pierwsza, najwieksza kosc. Pol dnia z nia walczyla, a ze spaceru sprintem leciala szybko "do siebie" . Odetchnela z ulga jak zobaczyla , ze ksoci nikt nie zabral ;) A tak na marginesie to ja tez sie ciesze jak Pan Henio podjezdza. Jest pozniej taaaka cisza i spokoj, ze az mi glupio :cool3: -
Igor-CHORY ONEK ZABRANY ZE SCHRONISKA MA DOM !!!
Kajka_72 replied to joteska's topic in Już w nowym domu
Melduje sie u Igorka :) Jolus, no coz ...moje zdanie na TEMAT znasz :( zal , wielki zal , ze pewne rzeczy zalatwia sie kosztem pieskow :shake: Nie rozumiem i pewnie nigdy nie zrozumiem. TVN u Igorka . Ciekawa jestem czy chlopak ma parcie na szlo ? ;) Moglby sie troszke polansowac ....zawsze to telewizja :evil_lol:, a i moze domek jakis by sie trafil;-) Trzymam kciuki za kastracje niueustannie :-) bedzie dobrze. -
I ja tu nieustannie wracam :-( Sakuniu (*)
-
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Dziekujemy baaaardzo mocno:loveu: Informujemy , ze Laura dostala rowniez wplate od : [B] Agata Balu:loveu: -(tak sadze, bo nie bylo nicku tylko imie , jesli sie myle prosze o sprostowanie:))-100zl. Bardzo pieknie dziekujemy [/B]:multi: dokladamy do operacji lapek :) Jolus, tylna lapka to dla nas wyzwanie ...stosujemy tam tylko masaze i masci bo "pradow" nie wolno. Tam jest metal. Uwazam jednak , ze poprawa jest ogromna. Lapka utrzymuje ciezar prawie po rowno z druga tylna. Juz niewiele sie roznia od siebie. Miesnie odbudowane -uwazam w stopniu dobrym, wlasnie dzieki masazom i spacerom:-) Mam wrazenie, ze preznie idziemy do przodu. Jeszcze tylko operacje i intensywna praca nad przednia lapka. Tu latwo nie jest. Chcemy ja jak najlepiej przygotowac do operacji. Oczywiscie RM bedzie tu wyrocznia ale na te wiedze, ktora dzisiaj mamy, dr uwaza, ze da sie ja bardzo poprawic operacyjnie. Okaze sie we Wroclawiu :-) -
Zagłodzony owczarek - żyje, ma cudowny dom!!!Dziękujemy!!!
Kajka_72 replied to dudson13's topic in Już w nowym domu
Ilusiu :loveu: dziekuje. Marysiu :-) nie wiem czy zakochana ale taka z nich jednosc jak sa razem. Doskonale sie ze soba czuja :) to widac. Laczy ich podeszly wiek, spokoj , zrownowazenie...taka sama energia :) -
Zagłodzony owczarek - żyje, ma cudowny dom!!!Dziękujemy!!!
Kajka_72 replied to dudson13's topic in Już w nowym domu
Wiesz Ewa, ze tez o tym pomyslalam :-) -
Zagłodzony owczarek - żyje, ma cudowny dom!!!Dziękujemy!!!
Kajka_72 replied to dudson13's topic in Już w nowym domu
Oj , jakie Sabinka ma wierne Ciocie:loveu: az jej zazdroszcze. Sabcia mial dzisiaj nieplanowana randke z policjantem -emerytem Maxem :multi: Pieski siebie poznaly , a radosc okazaly delikatnie machajac ogonkami i wachajac pyszczki :loveu: Powiem Wam, ze Sabinka i Max mnie wzruszaja , nie ma szalenstwa, a jest taka klasa, wywazenie, mam wrazenie, ze rozumieja sie doskonale. Spacerowali sobie dostojnie obok siebie, pilnujac czy nie za daleko odchodza. Te wiekowe pieski sa takie madre i kochane :loveu: Max ma powazny problem ze stawami, chodzi podobnie do Sabinki ...troche sztywno i powiem Wam, ze jak im sie przygladam to widze , starsze spacerujace Panstwo, cieszace sie ze swojego towarzystwa, szanujace i rozumiejace siebie "bez slow". To naprawde piekny widok :oops: Te psy sa takie dostojne :loveu: Szkoda, ze aparatu pod reka nie bylo :razz: buziaki przesylamy :-) -
Sakus, pamietam (*)
-
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Jolus dziekuje :-) jest w miare ok. Musi :-) Dzisiaj nawet wzielam sie troszke za prace, bylam na dlugim spacerku z dziewczynkami ...wracam do normalnego funkcjonowania. Wolf najwazniejsze , ze jest praca ;-) Najgorsze sa pierwsze dni ....pozniej jakos leci :-) napisz jak Ci idzie? Dziekuje, ze jestescie ze mna i pamietacie o Lauruni:loveu: Malutka uwielbia snieg :-) u nas dzisiaj znowu padalo i zaluje , ze aparatu nie mialam przy sobie , bo niunia z otwartm pycholem polykala platki :evil_lol: widok bezcenny. Pozwalam jej troche chodzic na luzie...ona juz potrafi sie troszke opanowac i dopoki nie zaczyna sie "uruchamiac";) nie jest zle . U nas mroz i udalo mi sie podejrzec Ramzesa w "zyciowej" sytuacji. Poniewaz staram sie jednak zeby pieski mialy wode w stanie cieklym , a nie lodowym, latam jak goopia co chwile sprawdzac czy nie zamarzla. Widze z tarasu kojec Ramzesa i stamtąd podgladam ;) Dzisiaj widze- chlopak podchodzi do miski, na wierzchu cienka warstwa lodu , a moj Ramzio ...lup !!! lapka w ten lod...pokazala sie woda , piesek sie napil , a ja pomyslalam .....zuch chlopak :multi: radzi sobie :evil_lol: -
Igor-CHORY ONEK ZABRANY ZE SCHRONISKA MA DOM !!!
Kajka_72 replied to joteska's topic in Już w nowym domu
Jolu , koniecznie trzeba pobrac wymaz. Takie jest moje zdanie. Mam niestety wrazenie, ze ucho nie jest do konca wyleczone :( Zrozumialam, ze nie dostaje do ucha antybiotyku , tylko samoczyszczace? Jesli dostaje ....wymaz jest bez sensu ale to wiesz :) Nie przekonuje mnie opinie weta , ze wycieka bo... pies ma alergie ale ja nie lekarz.....moge sie mylic. To, ze uszko bylo leczone , nie znaczy, ze zostalo wyleczone....trzeba to sprawdzic moim zdaniem. Bardzo 3mam kciki za kastracje. Bedzie dobrze :) Igorku:loveu: -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Jestem. Chcialabym Wam bardzo ale to bardzo podziekowac za kazde napisane tutaj slowo. Swiadomosc, ze nie macie pretensji, ze rozumiecie, ze jestescie i wspieracie, byla dla mnie potwornie [B]wazna[/B]. Dziekuje i przysiegam, ze nigdy nie napisze tutaj jednego slowa nie zgodnego z prawda, ze bede robila dla kazdego pieska bedacego u mnie wszystko, co w mojej mocy, by byl zdrowy , szczesliwy i bezpieczny. Bardzo Wam Wszystkim dziekuje:loveu: Powoli godze sie z sytuacja i ze smiercia Sakusia.....choc to jeszcze nie final sprawy. To bylo piekne i dumne Zwierze, ktore odeszlo z godnoscia. Skrzywdzone potwornie przez czlowieka, ktory winien byl mu opieke :-( Nigdy Go nie zapomne :shake: Moje pieski przez te kilka dni doskonale wyczuwaly, ze slabo ze mna i ani stabilnosci emocjonalnej, ani sily by im przewodzic nie mialam. Ich sie nie oszuka:shake: Viki nawarczala na Laurke, Laura odszczekala sie viki..., prezes walil z liscia obie :mad: Zadnego porzadku nie potrafilam utrzymac. Oczywiscie nie doszlo do zadnej scysji ani szarpaniny( szacunek do mnie i karnosc pieskow pozostala...wystarczylo slowo- NIE) ale same pozycje "wqrzonych suczek" daly mi juz sporo do myslenia. Na szczescie Viki pokazala klase i odpuscila bo Laura zadziora ....nie zna jeszcze wszystkich zasad. Chwile potem brylant wzial je razem na spacer i nie bylo najmniejszego problemu...nawet kijkiem bawily sie zgodnie. Co znaczy stabilny przewodnik pokazaly doskonale :roll:. Laurunia fajna, chociaz wciaz jeszcze nie moze sie pozbyc do konca nademocjonalnosci na moj widok. Pisk radosci, szalenswo, skoki , piruety w modzie :roll:pracujemy nad tym ale co zrobic jak ona tak szczerze kocha :loveu: Lapeczki funkcjonuja dobrze, wciaz rehabilitujemy, szczylek gryzie co ma pod zebem :mad: urosla znowu 4cm , troszke przybrala na wadze ale grubasem nie jest ;-) -
[quote name='malizna78']Gdzie są moje posty! Wypraszam sobie kasowanie! Pisałam posty dotyczące Sako i tylko Jego. Jest wolnośc słowa! Byście się wstydzili moderatorzy! malizno , nie dziw sie , moje prawie wszystkie tez zginely:( Ciesze sie, ze moderator sie zmienil. Wierze w obiektywna ocene postow i ich tresci.
-
Winna Wam jestem jeszcze jedna informacje. Cialo Sakusia zostanie poddane kremacji-indywidualnej kremacji. Podjelysmy z Kasia taka decyzje bez wzgledu na koszty. Prochy pieska nie beda zlozone razem z innymi bezdomnymi pieskami, a osobno bo ....On juz nie byl niczyj :-( Byl Kasi . To juz wszystko co mozna bylo dla Sakunia zrobi. Okazac mu ogromny szacunek i milosc. Nawet po smierci. Przysieglam wczoraj tej biedne istocie, ze jego bol, cierpienie, smierc... nie pojda na marne :shake: Slowa dotrzymam. Modle sie by Bog dal mi cierpliwosc ,bo jak da mi sile.... to za siebie nie recze:angryy: Zegnaj Piesku (*) i wybacz :-( To chyba moja ostatnia informacja na temat Sakunia, choc to jeszcze nie final.. ... Kasia bardzo dziekuje Wszystkim , ktorzy ja wspierali. To bylo dla niej bardzo wazne. Ja dziekuje, ze byliscie z pieskiem do konca jego walki :-(...niestety, przegranej walki.
-
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
[B]Marysiu, ogromnie dziekuje Ci za wspomozenie Laurki :) jestes kochana .[/B] Przepraszam, ze tak pozno ale wciaz rycze ....Sakus odszedl :( trudno jest mi sie z tym pogodzic . Jakie to szczescie, ze moja Laurak zyje, ze Sabinka zyje, ze moja Viki zyje, ze rodzenstwo zyje i , ze prezes tez przezyl swoja smierc ....kocham moje zwierzeta. Kocham je bardzo . -
Wczoraj decyzja o zyciu Sakusia miala zapasc. Wiadomo bylo, ze piesek TAK zyc nie moze. Zlapalysmy sie z Kasia ostatniej szansy tak , jak tonacy chwyta sie brzytwy. Ostatnia diagnoza.....szansa byla. Dr znalazl przyczyne, bazposrednia przyczyne- ucisk, spowodowany ......kiedys napisze dokladniej.Na razie nie moge . Wiedzialysmy, ze srodoperacyjnie moze sie okazac roznie:( Sakus nic nie tracil ...., a mogl tylko zyskac ZYCIE, mimo, ze byl bardzo wyniszczonym psem. Podjelysmy z Kasia i dr ryzyko. Pojawila sie szansa. Dr mowil: wierzmy, ze nic innego nie wyjdzie, bo ta urazowa zmiana, ktora paralizowala Sako jest do usuniecia. Pies byl wyniszczony, ale szansa, realna szansa byla. Srodoperacyjnie okazalo sie , ze po usunieciu przyczyny , zmiany byly tak ogromne, ze......szanse zmalaly do zera . Jaka inna mozna bylo podjac decyzje? Kasia ryczy bez przerwy , a ja? ...mnie trafia szlag jak mozna bylo psa tak zniszczyc , jak mozna bylo pozwolic gnic mu miesiacami? Sako nie chodzil przynajmniej kilka miesiecy, a nie tygodni ..jak to bylo opisywane na watkach. Klamstwo i manipulacja!