Jump to content
Dogomania

Kajka_72

Members
  • Posts

    1093
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kajka_72

  1. Karolinko, ja zloze Ci zyczenia osobiscie ;) Sluchajcie :-) Bros ma dla Was niespodzianke i dla mnie tez :multi: ale o tym sama napisze, kochana dziewczyna:loveu: Dzisiaj zakupilam niuni podklady na legowisko, bo przeciez to Slonko leje na razie pod siebie :-) i zamowilam tez karme , taka jak dla mojej Viki - Orijen 6ryb. Tam jest tez chondroityna i glukozamina, wprawdzie nie posiada zboz ale nie wiem? ....chyba nie trzeba jej utuczac na szybko , a powoli doprowadzac do zdrowia organizm i skore... bo bieda i smierdziuszek straszny z powodu marnego stanu skory i siersci . Moze Ktos z Was zna sie na najnowszych karmach lepiej i cos zaproponuje, bo ja ostatnio wypadlam z nowosci :oops: Moze tez dr cos zaproponuje ...zobaczymy. Ale propozycji "wyslucham" :-)
  2. Bela juz 2000pln sa :-) przeczytaj posty wczesniej, a bedziesz miala obraz sytuacji ;) pozdrawiamy :)
  3. I ja u suni jestem :-) Dziekuje Wam za zrozumienie:-) Wolf, ja nie mam problemu z rozliczeniem kosztow...wiadomo, ze za te pieniadze nie zakupie sobie nowego laptopa ;) Za to co wladowalismy z TZ, w zyciu w psy, konie, koty, kupilabym pewnie dobry samochod ale to najmniej wazne ;)Ci, ktorzy nas znaja ,wiedza doskonale ,ze jak nie doloze , na pewno nie zabiore. Te 2000tys to nieoceniona pomoc ale tez nie wszystko...Wy przeciez to wiecie, o transporcie tez nie wspomne , a to jednak razem 1200km. Chodzi o to, ze pojac nie moge dlaczego osoby, ktore grosza nie daly...maja odwage sie wymadrzac, oceniac, krytykowac :shake: Pytam sie tylko gdzie one byly jak Karolina blagala o pomoc????:angryy: Mialam juz o tym nie pisac , a nawet nie myslec ale zbolalo....oj zabolalo :( Wazne byle sunia dochodzila do formy ....ot i co ;-) edit Qrcze, chyba zaczne prosic niebiosa wlasnie tak: "Boze daj mi cierpliwosc , bo jak dasz mi sile, to niektorych rozp***** " ;-)
  4. :-) Doneczko , musialam bo zarzucono mi dzisiaj na PW , ze uprawiamy z Karolina (glownie ja) "najwyzszych lotow snobizm , fundujac suce tak drogiego lekarza i taka klinike" , ze "dogo polega na innej pomocy...." itd. :( tak naprawde to nie zapytalam sie na jakiej pomocy polega dogo ale malo mnie to interesuje. Wiem jak ja chce pomagac i kazdemu, kto sie w te pomoc wlacza ....dozgonnie dziekuje :loveu: innych prosze, by nie przeszkadzali. Ja juz poznalam kilku "geniuszy weterynaryjnych" i wiecej ich nie chce poznac:shake: , szczegolnie, ze zwierzeta marnie na tym wychodza:-( To ostatnie moje slowa na ten temat. Kochane moje, dla mnie cudowne wiesci :multi::multi: Karolinka zalatwila dzisiaj ze Stowarzyszeniem kwote ....UWAGA!!!.....2000pln. :multi::multi: Ogromna suma, a dla mnie ulga ogromna. Bardzo dziekuje :-) Nie wiemy jeszcze ile pieniazkow wplynelo na konto Stowarzyszenia na Boni ale bardzo szybko sie dowiemy i napiszemy na watku z WIELKIMI PODZIEKOWANIAMI :loveu::loveu: Wiedzialam, ze zawsze jest jakies wyjscie ..., ze trzeba mala ratowac, ze nalezy jej sie wszystko za tyle bolu, ile jej los zafundowal . Wiem, ze jeszcze przed nami daleka droga ale sporo juz przeszlysmy ...niunia czuje sie lepiej, juz nie cierpi, mnie nie brakuje determinacji. BEDZIE OK :-) Dagsam bardzo dziekujemy i podziekuj prosze Wszystkim, ktorzy mieli "udzial" w pieniadzach dla Boni :loveu: A WAS WSZYSTKIE i WOLFA :loveu: za serce, pomoc namacalna i pisana. Dziekuje po raz 100, ze jestescie :loveu:
  5. Dla Wszystkich, ktorzy chca wiedziec jak Boni sie dzisiaj czuje , mam dobre informacje:-) Boni dzisiaj byla po raz pierwszy na krotkim spacerku, stapajac powoli ale samodzielnie na trzech lapkach :multi: Oczywiscie zeby nie bylo ....siusiu na spacerze przeciez sie nie robi :mad: jak poczula , ze chce to w tyl zwrot i szybciutko do kliniki. Tam przeciez leje sie najlepiej ;) Jest bez goraczki, robale walcza resztkami sil, opuchlizna z nozki ladnie [I][B]zchodzi[/B][/I], jest niezle. Tylko pieski dziewczyne strasznie wqrzaja :mad: powarkuje nawet agresywnie na nie :diabloti: no nic ....oduczymy i nauczymy stadnej etykiety :-) EDIT Ja piorkuje ...przepraszam ale az uwierzyc nie moge , ze napisalam ZCHODZI ...o matko droga , oczywiscie SCHODZI ;)) analfabetka ze mnie normalnie.
  6. Znam Pacysiu :) ....nie do Ciebie byl adresowany ten post. Ty jestes niekonfliktowy slodziak :loveu:
  7. I ja jestem u malutkiej :-) nie moze byc inaczej. Znamy juz przyblizony koszt pobytu malutkiej w klinice. To jest ok 2500pln :( Wiele osob pyta mnie o to na PW. Duzo, ale to bylo do przewidzenia. Winna jednak jestem wyjasnienie za co te pieniadze, bo czesc osob mysli, ze to tylko operacja. Otoz nie tylko. Sunia bedzie 10dni w Klinice, oprocz tego faktu.... Wszystkie szczegolowe badania, RTG, echo serca, antybiotyki i inne leki, kroplowki, odpowiednia karma, pobyt nie latwy , bo zalatwiala sie pod siebie( sterta podkladow ), wiec wciaz byla myta ze wzgledow bezpieczenstwa ( masa robali jak pamietacie) , potwornie trudna reoperacja ( poprawianie po kims, to nadzwyczaj trudna robota) i rehabilitacja zdrowych lapek. Miala prady od poczatku. Inaczej nie stanelaby na 3lapki. To wszytko kosztuje. Sa glosy, ze to droga lecznica...byc moze ale nie bylo czasu szukac innej, poza tym wybralam swiadomie, bo ja znalam i znalam dr, ktory medycznie nigdy mnie nie zawiodl. Chcialam dla suni jak najlepiej bo na eksperymenty nie bylo juz czasu. Sunia byla w mordowni zwanej lecznica i po 3 nieudanych operacjach, odwodniona, zaglodzona, zarobaczona :( w bardzo zlym stanie. Fakt ....calosc nie kosztowala duzo ...przepraszam za ta dygresje. Poza tym uwazam, ze oszczednosci sa najczesciej na psie , a nie lekarzu. On i tak zawsze swoje wezmie. To tyle szczegolow. Przeciez byloby znacznie taniej gdyby dr zoperowal i oddal sunie do domu tego samego dnia z dluga lista zalecen, recept i potwornym ryzykiem jakiegos powiklania. Przeciez gdyby dostala goraczki , natychmiast wzywalabym weta do domu -tez nie za darmo, na kroplowki musialabym jezdzic i za nie placic, leki na 10dni tez wykupic ...itd...nic nie ma za darmo. Ile by to mnie kosztowalo? i pieniedzy i stresu? Mniej? ....nie sadze. Wiecej grzechow nie pamietam ....:(
  8. Jolu , masz racje:-) dobra rehabilitacja dziala cuda, poza tym oprocz miesni, pobudza do pracy uszkodzone nerwy-to wazne. Zreszta , komu ja to pisze ;) Ty akurat wiesz to doskonale. Ja sie wogole nie przejmuje tym, ze dziabnela doktorke ;) tzn. szkoda kobiety ale gdybym ja przeszla tyle , co sunia ....pozarlabym wszystkich na "dzien dobry":angryy: To malenstwo wycierpialo sie okrutnie i musi poczuc sie zdrowo i bezpiecznie, by zaczac socjalizacje. Do ludzi bez zwierzat to misia :-) Ja juz czekam na Nia , Zamowilam jej ortopedyczne legowisko(sugestia dr) i odpowiednia karme. Przygotowalam miejsce i ....do piatku w nocy. Pewnie przyjada okolo polnocy, bo to dluga droga. Na miejscu brylant spotka sie z Karolcia, pewnie porobia jakies fotki, byle nie zbyt przytulane :diabloti: Ja chcialam szczegolnie i bardzo podziekowac Dagsam i Kika (nie odmieniam bo jakos dziwnie mi zabrzmialo;-)) z forum Owczarka. Dziewczyny pracuja na kazdy grosz dla suni ciezko :-) Ogromnie Wam dziekuje:loveu::loveu:.
  9. Cantadorra -slonce ...nie ma co sie smucic. Grunt to pozytywne myslenie :-) Dziekuje bardzo :-) Eeee tam, mnie juz stres przeszedl :) na poczatku sie przylamalam ale przeciez nie moge byc slaba jak sunia wymaga silnego czlowieka bo inaczej sie podda :-) Brylant postawil mnie do pionu:mad: sporzadkowal bardzo i mial racje. Sunia zyje i ma szanse , a to juz COS, czego mozna sie zlapac :-) "Uszy do gory Ciotki" ;) bedzie dobrze , a pieniadze ? ...no coz liczymy na dobre duszyczki....jakos sie moze cos uzbiera :oops:, bo bardzo potrzeba :oops: Dziewczyna po operacji do SPA musi na prady , by nie miec celulitu :eviltong: Przepraszam ale po stresie dopada mnie goopawka. [SIZE=1]Ewciu, jak nie spisz daj znac :-) ostatnio bateria mi padla. [/SIZE]
  10. Kika :loveu::loveu: Boni i ja wiemy , ze finansujesz i bardzo , bardzo dziekujemu Ci za wsparcie :loveu: :evil_lol: widzisz jak bardzo oplaca sie byc upartym ...dobrze, ze jestes ;) Agatko, nie ma stanu zapalnego, goraczka nie byla od tego ....chyba wczesniej o tym pisalam :roll: Co do pradow....skad... , no chyba , ze zakupie urzadzenie do elektro zwierzakow ;-) Takie dla ludzi- mam, bo 5lat temu tez bylam potrzaskana na kawalki i po pol roku stracilam miesnie ;-) a teraz smigam tak, ze mnie kiecka nie dogania ;-) Boni bedzie jedzila na rehabilitacje....musi, inaczej wszytko nie ma sensu. Nie stanie bez miesni, a miesni nie nabedzie, jak nie stanie. Agatko zycze Swiat bez problemow i dziekuje:-)
  11. Doneczko :loveu: bardzo dziekuje. Znasz mnie juz troche i wiesz, ze ja sie nigdy nie poddaje. Jesli chodzi o zwierzaki to nie odpuszczam nigdy. Moja sila jest upartosc i twardy charakter. Pewnie , ze damy rade ...nie ma innej opcji :) Na poczatku powarczalam na dr ;) ale on tez mnie zna i ma do mnie anielska cierpliwosc. Wytlumaczyl mi wszystko ze szczegolami, cierpliwie i dobitnie dlaczego podjal taka , a nie inna decyzje. Dlugo myslal, jak mala byla spremedykowana, rtg robil z roznych stron, wykrecal, wyginal , macal , sprawdzal. Stwierdzil, ze decyzja byla bardzo trudna ale uwaza, ze na ten moment najlepsza. Ryzyko operacji zbedne, a efekty niepewne. To straszne ale Boni nie ma zupelnie miesni :( Cenie jego uczciwosc. Mogl przeciez pokroic za pieniadze, i tak nikt nie mialby do niego pretensji bo , ze bedzie potwornie trudno i pod wielkim znakiem zapytania....wiedzielismy.
  12. Wolf dziekuje Ci bardzo, ze poruszasz ten temat. Coz ja moge napisac? Decydujac sie wziac Boni mialam swiadomosc prawie wszystkiego. Rowniez tego, ze sunia moze byc kaleka :( Wiem-znam siebie i swojego TZ doskonale, ze mimo trudnosci, kalekiego psa nie oddamy nikomu, wiec nie sadze , by adopcja wchodzila w gre. Nie wiem co by sie musialo stac ...???? Licze, ze uda mi sie sunie zsocjalizowac ze stadem. ....Wprawdzie zycie nauczylo mnie , ze jesli umiem liczyc , to mam liczyc sama na siebie ale rzeczywiscie....Boni to kosztowna sunia JUZ, pozniej bedzie podobnie. Latwo nam nie bedzie...to wiem, bo w piatek juz trzeba zaplacic za klinike, nie wiem na jaka pomoc moge liczyc ze Stowarzyszenia. Musze byc przygotowana na kazda kwote. Nie mam wyboru, mialam go wczesniej ...ale wybralam ratowanie suni, wiec ponosze teraz konsekwencje naszej swiadomej, zreszta decyzji. Dodam tylko , ze... do chyba przedwczoraj, na Boni wplacily 2 osoby po 100pln. Ogromnie im za to dziekuje, bardzo dziekuje :) edit: Wolf , musze dodac, ze ja mam wciaz nadzieje, ze Boni stanie na te lapke. Mimo, ze jest tak zle. Dr nie wykluczyl kolejnej operacji ale najpierw sunia musi sie wzmocnic -to po pierwsze, a po drugie musi miec odbudowane miesnie ( elektrostymulacje codziennie przez miesiac , pozniej co drugi dzien przez kolejny) . Poki co, to sa tylko kostki :( Lapke musi sobie "ulozyc" ,wtedy bedziemy mieli pewnosc, ze nerwy nie sa az tak uszkodzone i te sztywnosc jest sens poprawiac. Ona musi sie przekonac, ze warto miec 4lapki. Dr jak zwykle mnie pocieszal ...."do sportu to ona nie bedzie ale wierze, ze jeszcze sobie na 4 pobiega ;)) i ja tez wierze :-) qrcze ...wierze chyba w cuda ale wierze :-) cichutko dzisiaj u suni , bardzo cichutko :( wszystkie Cioteczki nas opuscily???
  13. Dzisiaj wiesci do d***y ale i tak trzeba je przekazac :shake: Sunia zostala spremedykowana do operacji i przed... , jak nakazuje logika robi sie dodatkowe badania i macane ( takie , ktorych nie da sie zrobic bez uspienia) i RTG. Tak tez zrobil i dr. Decyzjia....???? operacji nie bedzie :shake: Rozpatrujac za i przeciw, a przeciw jest taki, ze sunia jest zabiedzona i malo silna (wciaz lekko goraczkuje), operacjia potwornie ciezka, ryzykowna i z malutkimi szansami na przywrocenie sprawnosci lapki, Dr stwierdzil, ze niestety , nie ma to sensu. Jednak przykurcz jest powazny, sciegna poprzecinane, nerwy uszkodzone, kostki pozrastane bardziej niz wczesniej przypuszczal ....trzeba by je lamac na nowo...wszystko zle :placz: Reasumujac...Operacja w takim stanie suni to duze ryzyko, ktore by podjal bezwzglednie, gdyby byla szansa na uratowanie calkowite lapki. Szansa jest praktyczne zadna. Moze jak sunia nabierze sil, tylnia lapka sie wygoi , sprobujemy dokonac cudu. Dobra wiadomosc jest taka, ze tylnia lapka goi sie pieknie, sunia dociaza ja pewnie, wszystko funcjonuje jak powinno. Ma szanse na calkowita sprawnosc :p Malo tego, sunia dzisiaj ugryzla jedna z dr, ktora ja czesala, bo....przechodzil pies i na kims trzeba bylo wyladowac zlosc :roll: to dziabnela :( Do ludzi generalnie jest ok ale zwierzaki? ....zle, bardzo zle :roll: nie zsocjalizowana zupelnie. Latwo z niunia nie bedzie ale coz? ....jak powiedzialam Karolince ...nikt mi nie obiecywal, ze bedzie w zyciu latwo ;) dam sobie z nia rade, scocjalizujemy powoli, byle tylko zdrowa byla :), nawet z jej kalectwa nie trzeba robic dramatu. I tak ja juz kocham :loveu: W piatek po odbior wredoty:) zobaczymy jak zniesie bardzo dluga podroz i czy brylant przezyje jak ona taka skubiaca ...hehehe. Ja musze zostac z psami, a i wigilia nastepnego dnia ....brylant-brylantowy ale talentu do ciast nie posiada :evil_lol:. On juz sie cieszy na psiaka bez wzgledu czy ma 2,3 czy 4 lapki sparwne ...ot chlop mi sie trafil :shake: Dzisiaj stwierdzil ...."oj tam... wazne , ze zyje i nie cierpi " :-) edit; Wolf dobry z Ciebie czlowiek , bardzo dobry:loveu: decyzja sluszna, a psiak sliczny:-)
  14. Dziekuje za zacisniete kciuki bardzo , a najbardziej wszystkie lapusie ...to tak solidarnie zabrzmialo :loveu: Jolu Kochana, kto by tam te moje bazgroly czytac chcial :oops: ?Zbyt duzo w nich emocji :-) chociaz ja uwielbiam obserwowac psy, bardzo staram sie je zrozumiec i wcale nie tak... "po ludzku"..... Potem moge opowiadac o nich bez konca :oops: Tylko przy psach jestem zawsze bardzo spokojna ( moje dziecko czasami mi to wypominalo :evil_lol: ), nigdy sie nie denerwuje i mam nieograniczona cierpliwosc....az sama sobie sie dziwie. Viki czesto wystawiala moja cierpliwosc na probe. To szczegolnie charakterna sunia....dlugo trwalo nim przekonalam ja , ze nie warto sie stawiac ;) Majac 4 owczary z krwi i kosci...(takie z owczarowym charakterem) i kota, tylko byciem spokojnym ale konsekwentnym, mozna sprawic, ze koegzystuja ze soba, malo tego ...lubia sie :multi: Niepewnosc czy nerwy moga byc niebezpieczne. Ot i widzisz joteska ..."zaczepilas" mnie delikatnie, a juz sie rozpisalam:) tak wlasnie ze mna jest .....:p
  15. O i Marysia do nas zajrzala :smile: Jutro Sabinka jedzie na kontrolne badania . Siusiu (znowu bede za nia latala z chochelka:eviltong: bo inaczej sie nie da ) , biochemia i przy okazji sprawdzimy cukier. Cos ostatnio zaczela niepokojaco duzo pic, nie wiem czy to po lekach???. Lepiej sprawdzic. Mamy znowu nawrot gronkowca :angryy: to swinstwo regularnie sie odnawia,a nie moge przeciez w nia pakowac antybiotykow, bo to staruszeczka cialkiem. Kapiemy, smarujemy i za kilka dni bedzie ok, chociaz za jakis czas pewnie znowu powroci :shake: Pokazuje sie zawsze na brzusiu. Tylnie lapeczki Sabinki tez troszke slabna ale tutaj juz niewiele mozemy zrobic. Cortaflex dostaje regularnie. Na ostatnim RTG widac bylo powazne zwyrodnienia i znieksztalcenia koci :( Ale coz sie dziwic ? ...po tym co przeszla? i tak jest Bardzo dobrze . Sabcia spaceruje dostojnie, biega sobie dzielnie za kijkiem ale jak sobie poleniuchuje to widac , ze lapeczki tynie sie rozjezdzaja :roll: Ale i tak czuje sie bardzo dobrze, mimo wszystkich ulomnosci :-) Jest wesola i przekochana :-) Tak mnie dzisiaj wzielo na refleksje :oops: Sabinka jest u nas juz ok 8miesiecy ...ten czas tak szybko leci :(
  16. oj tak... ciasteczka przede wszystkim sliczne ;) Dzisiaj z sunia troche lepiej , goraczka na poziomie 39, wiec o stopien nizsza. Dobry objaw :) Poza tym, jest kontaktowa, probuje prosic studentke,ktora przy niej jest o glaskanie- zaczepiajac pyszczkiem :loveu:Slodka dziewczynka. Koncoweczka ogonka na widok czlowieka "chodzi" caly czas:) Z siusianiem bez zmian ...lejemy na podklady :roll: Robale walcza o byt:mad: ale walke przegrywaja:cool1: Dr jutro podejmie ostateczna decyzje o operacji. Najprawdopodniej sie odbedzie, bo z malutka jest dzisiaj obiecujaco :multi:
  17. Jestem i ja. Wczoraj tak strasznie u nas wialo, ze przez kilka godzin nie bylo pradu dlatego milczalam:roll: Alez wspaniale pieski:loveu: Pacysiu, "odwalilas "kawal dobrej roboty :loveu: Bardzo Ci gratuluje...przemiana niesamowita. Po raz kolejny dziekuje , ze tutaj jestescie. Za kazde mile slowo dla mnie, za kazde slowo otuchy dla Boni, za Wasz czas poswiecony na myslenie o sunieczce .To bardzo budujace. :loveu: Unixena....wzruszylam sie bardzo i oczywiscie poryczalam :-* Agatko , nic bardziej mylnego. Klinika dzisiaj pracuje i czekam na informacje :) wierze, ze beda lepsze niz wczoraj i wierze, ze goraczka spadnie. W klinice niedziela to dzien jak codzien :) ratuja , operuja , badaja i przyjmuja pacjentow. ZZPON :placz: historia niesamowita , obledna ...my chyba wciaz jeszcze malo wiemy o pieskach, za malo ...stanowczo za malo. Nie wszystko rozumiemy , co chca na "powiedziec" , a zapewne duzo mowia :shake: EDIT Kochani jakby ktos mial sile i czas, to nakarmcie prosze psiatka bez wydawania jednej zlotowki:) Fajna akcja [URL]http://tablica.pl/nakarm-psa/[/URL]
  18. Goldenek witaj milo u niuni :-)dziekuje, ze jestes . Jak widzisz ... ja nie wytrzymuje jak nie wpakuje sie w jakas kolejna biede ...ale chyba tak trzeba :oops: Wolf ....cudowne pieski, naprawde piekne i przemiana ogromna. Gratuluje z calego serca i dziekuje Ci za to :loveu: Ale moja Sabinka byla w troszke gorszym stanie....sam zobacz ;) Tak wygladala wczesniej :( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1234/657a4fcc6133a92dmed.jpg[/IMG][/URL] A tak wyglada teraz :multi: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1261/0f9b2577ed5a5574.jpg[/IMG][/URL] To tez maly offik ale to bedzie niedlugo towarzyszka Boni:-) oby jak najszyciej. Niunia dzisiaj ma sie niezle :-) caly czas "usmiecha" sie ogonkiem :-) Co prawda goraczka sie utrzymuje i jest to troche niepokojace, ze mimo lekow spada tylko do 39 stopni ale sunia jest kontaktowa i mimo takiego stanu wesola. Przyczyn podwyzszonej temp. ciala moze byc kilka ....robale przede wszystkim ale tez lekko obrzeknieta lapka po zabiegu ( ale to normalne po tak trudnej operacji)i jej ogolnie slaba odpornosc. Pocieszajace jest to, ze ladnie je, duzo pije i mimo wszystko jest ozywiona. Co dziwi lekarzy , bo inne psiaki w takim stanie sa klapniete, a ona zywotna jak malo kto ;) Sunia boi sie wyjscia na zewnatrz, zawija sie i chce wracac natychmiast w bezpieczne miejsce w klinice. Czuje , ze to psychiczny problem i duzo pracy przed nami :( ale damy sobie z tym rade byle cialko bylo zdrowe :)
  19. Luna hehehehe, jak widzisz ze mna to nudzic sie nie mozna ...qrcze , emocji po pachy;) tylko czemu ja tak samo reaguje jak TY , tego nie rozumiem :evil_lol:
  20. Decyzja zapadla ...operacja drugiej lapki bedzie w poniedzialek. Nie mozna jeszcze ryzykowac bo: " jest bardzo zabiedzona" . Dr sie chyba zorientowal, ze mnie troszke nastraszyl ;) i postanowil mnie pocieszyc. Temp. juz spadla, dzisiaj miala przeswietlenie operowanej lapki i wyglada to niezle. Krazenie jest, nawet sunia podpierala sie ta lapka, co rokuje bardzo dobrze :) Jest bardzo zabiedzona ale wesola :) W poniedzialek bedzie ciezko bo dr nie ma pojecia co jeszcze w tej nozce znajdzie, jak bedzie rozrywal miesnie :crazyeye: sciegna sa poprzecinane , ogolnie ...d...a :( ale sam jest dobrej mysli. Jest jeszcze cos :-) jak wszystko dobrze pojdzie ...sunieczke bede mogla odebrac w piatek :multi::multi::multi:. Dr bez obawy powierzy ja w nasze rece bo jak powiedzial: " te rece zna :oops:) Na swieta niunia bedzie miala Gwiazdke i Mikolaja :-) Doczekac sie juz nie moge.
  21. Luna -dokladnie . Masz absolutna racje. On nie jest czlowiekiem, ktory reklamuje sam siebie, on broni sie swoja parca i tak znacznie lepiej :)
  22. Wolf, od poczatku bylo wiadomo, ze sunia jest w ciezkim stanie, ze lapki sa tragicznie polamane i malo tego.....dopsute przez "mistrzow weterynarii" :angryy:, sunia odwodniona i zaglodzona ma zawsze mniej sily . I te cholerne robale :( Ale wiesz .....tak bardzo chce wierzyc, ze bedzie wszystko ok. Wiem natomiast na pewno, ze jesli ktos moze jej pomoc, to tylko dr N. Dlatego wierze....wiem, ze bedzie dobrze, a ze o niebezpieczenstwie musi poinformowac- tez wiem ....przy moich psiakach tez mnie stawial do pionu.. , "ze spokojnie", " ze zobaczymy", "ze bedziemy sie cieszyc jak pies stanie na lapy" " ze jeszcze daleka droga do radosci " , "ze czas pokaze" itp. Wszystko sie pieknie udalo ...tak tez bedzie z Boni :-)
  23. To tez nie jest tak, ze sunia bezposrednio walczy teraz o zycie ....moj post mniej wiecej tak zabrzmial :( Ona walczy posrednio bo ten zator niestety moze sie wydarzyc....dr przestrzegl mnie przed takim huraoptymizmem...Wszystko pokaze czas. Na razie jestesmy dobrej mysli , ale tez wszystko sie moze zdarzyc. Niestety nie wszystko jest tylko w magicznych rekach i ogromnej wiedzy dr. Duzo zalezy od samej niuni:shake: Ta goraczka nie jest wynikiem wczorajszej operacji , a tych robali, z ktorymi lekarze walcza juz 3 dzien. Jest ich mnostwo ale to, ze sunia ma goraczke swiadczy, ze organizm pomaga lekarzom. Paradoksalnie ta walka nie pozwala na operacje, ktora trzeba wykonac jak najszybciej. Zamkniete kolo :( O tak to mniej wiecej wyglada :roll:
  24. Dzisiejsza operacja mimo, ze konieczna stoi pod duzym znakiem zapytania :-( Boni ma straszna ilosc robakow , i dostala goraczki 40stopni. Wciaz jest niebezpieczenstwo zatorow tluszczowych...:placz: Malutka musi walczyc . Bardzo walczyc... Dr robi wszytko co tylko mozna i wiecej, reszta w sile cialka sunieczki. Operacja wczoraj byla bardzo ciezka, pokruszone gwozdzie, uszkodzone nawet te kosteczki, ktore nie byly polamane....Udalo sie to ogarnac ale jak zareaguje organizm suni, czy w lapkach bedzie odpowiednie krazenie , to juz sila organizmu. Lapki byly bardzi i dlugo polamane, nastapily zmiany....:( Poki co, Boni ma sile zycia i walczy. Oby sie nie poddala. Doprowadzono ja w poprzednich miejscach do dramatu :( Wiecie czego teraz potrzebuje?...tych dobrych energii z wielu stron...od Was Sunieczka mimo wszystko "usmiecha "sie ogonkem :-( Biedna malenka , walcz sloneczko...., a obiecuje, ze bedziesz najszczesliwszym pieskiem na swiecie :placz:
×
×
  • Create New...