Jump to content
Dogomania

Kajka_72

Members
  • Posts

    1093
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kajka_72

  1. jestem i ja ....:-) Unixena ....teraz to juz masz w beret jak nic ;) potrzebuje wiecej informacji ,chociaz wiem , ze poki co nic nie wiadomo :( jak sunia do kotow i malych dzieci( grzecznych i znajacych zasady jak postepowac z pieskiem). Chyba mialabym dla niej dobry dom ale przed decyzja musze miec 100% pewnosci, ze sunia akceptuje koty,psy i dzieci. Hotelik... chociaz na jakis czas bylby idealny. Tam daloby sie sprawdzic z jaka psica mamy do czynienia;) Pani, do ktorej EWENTUALNIE by trafila jest sprawdzona. Bardzo chciala podobna sunie od nas ze schroniska ale tamta znalazla domek wczesniej , wiec mysle, ze TA by sie jej spodobala. Mysle, ze warto sie nad tym zastanowic , a ja jeszcze dzisiaj podesle Pani zdjecia . Mam nadzieje, ze sunia sie spodoba :) ....Mam tez WIELKA nadzieje, ze Pani nie wziela jeszcze jakiejs biedy w ciagu ostatniego tygodnia. Dzwonie ale jest poza zasiegiem. Moze gdzies wyjechala na dlugi weekend?
  2. Marysiu, cos z ta polimyksyna jest nie tak ....to skladnik wielu lekow, w kroplach, zawiesinach , w masciach ale o zastrzykach, czy tabletkach nikt nie wie.Nie wystepuje raczej samodzielnie. Moja wetka obdzwonila wszystkie znane jej hurtownie lekow dla zwierzat i nigdzie takiego leku nie ma :( Ludzki doktor obdzwonil hurtownie lekow dla ludzi i tez nic :( Napisz cos bardziej szczegolowo , na co ma byc ten lek i czy na pewno istnieje pod nazwa POLIMYKSYNA B -tabletki ? Jesli tak, bedziemy dalej szukac. Wiemy , ze jest to antybiotyk ale tabletek , czy zastrzykow nigdzie nie ma :( dzięki za dobre słowa :) tez Cie kochamy :loveu: A piosenka jest super ...:-) tez mam czarne oczy ;)
  3. Bardzo Wam dziękuję :) u nas ok ...kuśtykam sobie jeszcze ale już niedługo . Sabinka ma się cudnie. To takie kochane zwierzątko:loveu: Jest mądra, wpatrzona w nas tak bardzo, ze aż wzrusza. Bardzo wiele się nauczyła, jest bardzo terytorialna i posłuszna. To wyjątkowa starsza pani:lol: Viki i rodzenstwo bez zmian :-) poza małym faktem. Ramzes zakochał sie w Sabince. Stanal w jej obronie jak lew na jednym ze spacerów. Musze koniecznie Wam to kiedyś opowiedzieć. Dziewczyny..... nie pisałam długo ponieważ mieliśmy nowych domowników:shake: Sunia -kundelek z pięcioma kruszynkami wielkości pieści :( Znaleziona...biedna , chuda, zakleszczona z piąteczka drobiazgu już widzącego :( i do tego ja trochę kulawa...porażka. Serce mi pękało przez dwa dni ale później jakoś było. Maluszki przesłodkie , poszczepilam, odrobaczyłam, pokochałam i ....oddalam:placz: Szczęśliwie udało nam się znaleźć bardzo szybko świetne domy dla wszystkich :multi: Mialam wiecej szczęścia niż rozumu bo domy blisko mnie i naprawdę super. Dziewczynki starsze umierały z ciekawości co dzieje się za zamkniętymi drzwiami :) Musialam odizolowac mame z maluchami. Balam sie konfrontacji i nie chciałam stresować dodatkowo suni i tak bardzo nieufnej na początku . Podczytywałam trochę dogo ale czasu było jak na lekarstwo. Jak mi zdejmą gips to na spacerze pstrykne pare fotek sabince. To sliczna sunia, z klasa, dostojna i grzeczna:) Taka kochana nasza :loveu: Dziękuję Cioteczki, ze o nas pamiętacie :)ściskamy mocno. EDIT A tak w ogole to przekabluje Wam, ze Unixena wiedziala od poczatku o naszej mamie z dzieciaczkami i qrcze ...milczala jak zakleta:-) znaczy- .....nie papla hahahahaha Teraz poważnie. Uwierzycie mi, ze przez chwile pomyślałam, ze w życiu nie znajdę domów dla 6 psiaków. Wizja 10 piesków i prezesa lekko mnie przeraziła. Brylant nie ułatwiał mi...o nie. Stwierdził, ze roczna statystyka ilości piesków u nas, znacznie się podniosła i jak tak dalej pójdzie to Wioletta W. przy nas odpada :-O matko ...ale by się działo ;-)
  4. Kofeina ile razy dziennie retro je? ....ile kup dziennie robi? ...czy robi je regularnie? Ja wiem ile godzin po jedzeniu moja saba sie zalatwia, moze i u Retro zauwazysz jakas regule? Trzeba koniecznie znalezc sposob na te sytuacje bo sie zameczysz dziewczyno :(
  5. tak by byc sprawiedliwym....radze przeczytac jeszcze raz posty ze zrozumieniem. To nie czarna anda rozpoczela te pyskowke. Na grzeczny, merytoryczny i rzeczowy post Cz.A. , Kkanarekk odpowiedziala ....delikatnie mowiac ...niegrzecznie. To jest fakt.
  6. Asior , krecimy sie w kolko...niestety. Moj edit byl adresowany nie do Ciebie, a byl odpowiedzia na na post Keria....przeczytaj raz jeszcze uwaznie prosze, a to zauwazysz. Ja tez nie wiem czy decyzja o eutanazji byla sluszna, czy nie...uwazam jedynie , ze byla przedwczesna. Chodzilo o jeden dzien zwloki. To jest moje zdanie i mam prawo je wyrazic. Odbicie paleczki przez Kkanarekk...piszesz? hmmm jako starsza radzilabym troche wiecej pokory do zycia i smierci, kultury i taktu bo chamstwo w tak mlodym wieku zle rokuje. Ale to nie moja bajka....niech sie o Nia martwi mama. Piszesz, ze Cz.A nie widziala na oczy badan Dinki...fakt....moze nalezalo jej je pokazac i nam wszystkim by uciac spekulacje. Kolejna sprawa....intencje osob tutaj moge odbrac tylko w jeden sposob....czytajac to, co pisza. Nie wiem co Kkanarekk "miala na mysli" piszac cos , czego nie chciala napisac. To jakis absurd! I nie pisz prosze z taka stanowczoscia, ze ktos "robi wiecej niz ktorakolwiek z was". Nie wiesz co robie , ile robie i jak robie...ja i inne tutaj osoby.
  7. Asior , z calym szacunkiem ale to sa wycieczki prywatne w strone czarnej andy i maja sie nijak do sytuacji Diny. Podsuwasz nam jakies emocjonalne posty, wyrwane z kontekstu i oczekujesz, ze po takim poscie ocenie osobe? Nie! Nie znam czarnej andy ale wiem, ze jak sie ma do czynienia z ogromem cierpienia, to czasami nerwy puszczaja. Mnie tez, Tobie zapewne tez i wielu innym. Wiem, wiem....pewnie napiszesz mi , ze nerwy tak ale forma powinna byc inna. Ok ...moze i mogłaby byc inna ale jaka forme wyrazania zastosowala Kkanarek? W/g Ciebie poprawna? Nie podwazaj praktyki, a co za tym idzie ,wiedzy czarnej andy, bo ani jednego, ani drugiego zadne inwektywy czy obrazliwe posty jej nie odbiora. Można ja lubic bądź nie ale faktem jest to, ze na pomaganiu zwierzętom się zna. Nie o czarna ande zreszta tu chodzi. Nikt nie kwestionuje, ze Kkanarekk zrobila sporo i ....czapki z glow za poczatek. Uwazam jednak, ze ta mloda osoba poszla o krok za daleko. Nie zrozumiem faktu podjecia decyzji o eutanazji, dzien przed zabraniem suni do innego domu, "chwile" przed -jak twierdzisz umowiona wizyta we wroclawiu. Ty to rozumiesz? szczerze... rozumiesz? Nie mowimy o podaniu zastrzyku, tylko o zyciu i smierci.. Potwornie trudna decyzja i ja -sporo starsza od KKanarekk zmuszona bylam podejmowac takie decyzje . Uwierz proszę, do dzisiaj zastanawiam się, czy oby na pewno byly one sluszne!? Czy oby na pewno wykorzystałam wszystkie możliwości na 100%? A Kkanarekk….czy Twoim zdaniem wykorzystala wszystko na 100%? Fakty sa takie Asior, ze sporo niescislosci bylo w postach Kkanarekk. Objawy nie pasujace do diagnozy i odwrotnie. Szczegolnie w takiej sytuacji nalezalo skonsultowac sie z innymi wetami..., a juz jak czytam, ze transfuzja to znecanie sie nad psem, ratowanie na sile .....to sorry ....rece opadaja mi do samej ziemii bo dalej nie moga :( ......i w takiej sytuacji malo mnie obchodzi komu i za co czarna anda "nawrzucala" kiedys bo uwazam, ze w tej sprawie akurat ma sluszne watpliwosci. Piszesz..."kto z was jest bez winy....." ....jasne, masz racje! ... powtorze tylko....nie ma nic zlego w popelnieniu bledu, pod warunkiem, ze sie do niego przyzna i wyciagnie wnioski. Niczego takiego sie nie doczytalam w cynicznych i obrazliwych postach Kkanarekk....niestety:( edit: [quote name='keria']........ [I]Proponuję dziewczyny które tak oskarżają kkanarekk o przerzucenie swojej energii negatywnej na osoby które ewidentnie znęcają i zaniedbują zwierzęta[/I],[/QUOTE] qrcze ...kolejna ciocia "dobra rada" pozwolisz, ze zapytam- juz wiemy co mamy zrobic ale nie wiemy co maja zrobic te, ktore tak bronia Kkanarekk? dalej szukac postow, udowadniajacych jaka to z czarnej andy jest wariatka? [quote name='keria'] wystarczy udać się do pierwszej lepszej polskiej wsi. [I]Czy ktoś może zliczyć ile tam eutanazji zwierząt dokonywanych jest bezpodstawnie? [/I]Niekoniecznie w lecznicy, niektóre psy i koty kończą ot tak wrzucone do szamba.[/QUOTE] czyli co? ...to daje nam prawo postepowac tak samo????? Odpadam...przyznam , ze przy takich argumentach poleglam!
  8. Amen! nic dodać , nic ując
  9. [quote name='kkanarekk']Tak słowa czarnej andy dały mi do myślenia, że ma problem z samą sobą i potrzebny jej lekarz. ALe to nie moja sprawa. Decyzja o uśpieniu Diny była SŁUSZNA ! I to był mój pies i moja decyzja której ABSOLUTNIE NIE ŻAŁUJĘ!!!! [B][COLOR=red][I]Dla mnie transfuzje krwi, ratowanie na siłę jest znęcaniem się[/I][/COLOR][/B] i czarna anda najwyraźniej czerpie z tego przyjemność. Uważam, że Dina odeszł w sposób godny i humanitarny., Tyle na ten temat. [B][I][COLOR=red]Jak nie macie się czym zajmować to proponuję poczytać jakąś książkę lub wyjść do kina lub muzeum a nie zaśmiecać wątek.[/COLOR][/I][/B] Czarna anda jest dla mnie niezrównoważona psychicznie w czym utwierdziły mnie inne osoby z tego forum które miały z nią do czynienia więc jakoś jej słowa i zdanie do mnie nie trafiają a wręcz śmieszą bo jej opinie na temat lekarzy i tego czy diagnoza była słuszna czy nie są rozbrajające![/QUOTE] Dziewczyno co Ty opowiadasz???????:crazyeye:nie pogrążaj się proszę. Chyba nie wytrzymam:angryy: To co piszesz świadczy o tym, ze nie masz bladego pojęcia o tym co jest dzisiaj standardem w medycynie weterynaryjnej:shake: Dla Twojej informacji, mój pies jest po transfuzji już 6lat. Ma się świetnie ale w/g Twojej teorii te dodatkowe 6 lat życia( do tej pory), to znęcanie się przecież.....szok. Jakie to szczęście, ze mój pies trafił do mnie, a nie do Ciebie. Fakt, ratowalam go na sile i ....uratowałam. Jeśli czarna anda jest niezrównoważona psychicznie to nawet trochę jej się nie dziwie....trudno nie zwariować czytając TAKIE teksty. Chyba jestem tez na dobrej drodze do szaleństwa, bo mam ochotę w stosunku do Twojej osoby zachować się jak wariatka :angryy: Powstrzymam się jednak.... Mam tylko jedna prośbę....nie pomagaj więcej zwierzętom dopóki nie dorośniesz i nie nabierzesz podstawowej wiedzy. edit. jeszcze jedno....zapomniałabym....nie urządzaj tutaj nikomu życia, za młoda jesteś by mówić komukolwiek co ma robić ze swoim wolnym czasem. Dobrych rad to raczej słuchaj , a nie udzielaj. Rozumiem, ze dyskusja o śmierci suni jest dla ciebie rozmowa o niczym. Co za ignorancja.
  10. Matko droga:( To łobuz ;) Kofeina ja mimo wszystko mam nadzieje, ze te pampersy trochę Cie odciąża . Nie zrażaj się tym, ze na początku nie robi w "majtki", z moja sabinka tez tak było...trzymała, a jak zdjęłam to lala pod siebie ;) przyzwyczaiła się i teraz pampersy nie robią na siuśmajtce najmniejszego wrażenia. A w pampersa kupy chętnie nie zrobi.....zauważysz jak będzie sobie szukał miejsca-to trwa znacznie dłużej niż bez slipek na tyłku:), a z czasem nauczy się czekać na spacer. Majty maja tez działanie edukacyjne;) - to moja teoria....nowatorska i do opatentowania hahahahaha Ucałuj ten pychol i dajcie sobie dzień, dwa czasu...będzie dobrze :)ja 3mam kciuki bo wiem ile siły wkładasz w chłopaka. Nie oszczędzaj pampersów, jak się skończą daj znać....zamówimy następne;)
  11. [quote name='kkanarekk']widze ze oprocz weterynarii jestes psychologiem wow Decyzji nie zaluje, nie mam wyrzutow bo byla to sluszna decyzjia i ciesze sie ze do Ciebie nie trafila[/QUOTE] Miałam się nie odzywać KKanarkku ale buta i brak pokory do zaistniałej sytuacji mnie powalił:-( TA wypowiedz mnie zszokowała do granic:crazyeye: Sarkazm najniższych lotów:angryy: KKanarekk, jesteś młodą osobą i nie masz prawa tak pisać do kogoś, kto bezdyskusyjnie ma większe doświadczenie, wiedzę, praktykę i niestety kulturę wypowiedzi, niż ty. Wypowiedzi Andy sa ostre ale merytoryczne, zresztą wcale się jej nie dziwie. Mna tez zatrzęsło jak przeczytałam o eutanazji Diny....... Nie twierdzę, ze takowej nie trzeba byłoby podjąć-tego nie wiem ale ......za szybko. Ja bym się nie odważyła :shake: Pomijam fakt, ze w moim pojęciu,niektóre choroby suni, które zdiagnozowano, miały się nijak do objawów i zastosowanego leczenia (opieram się na swojej długoletniej praktyce z chorymi psami) ale cóż , wierzyłam, ze dotarłaś do dobrych lekarzy i wiesz co piszesz. Zrozumieć jednak nie mogę jak udało ci się podjąć tak trudna decyzję - sama, bez porozumienia z osoba, która miała opiekować się sunia do końca jej życia? pojąc tego nie mogę :shake: Wiele rzeczy pisanych przez ciebie wydawało mi się dziwnych, sporo mi nie "grało" ale to tylko moje spostrzeżenie i czekałam na rozwój wypadków. Niestety....najczarniejszy scenariusz jest faktem :-( Wierzyłam , ze Dinka, która wyglądała znacznie lepiej niż moja Saba( wyrwana śmierci prawie w stanie krytycznym) ,dostanie przynajmniej szansę :-( Podsumowując, uwazam, ze Czarna Anda ma racje...sunia nie dostała szansy, a Kkanarekk powinna wyciągnąć wnioski, odłożyć dumę na polkę i raz jeszcze przemyslec sytuację ale chyba tego się nie doczekamy.
  12. Jestem cichym podczytywaczem Retrusia, malo sie udzielam bo ciagly brak czasu dokucza okrutnie :( Zuzlikowa ....az strach to napisac ale rak kosci to raczej wyrok:( Jesli potrzebne pieniadze dla Alika prosze o nr konta. Cos postaram sie wysuplac . Zuzlikowa, czy moje maile do Ciebie dochodza? Probuje sie do dopukac juz od tygodnia :) Kofeinko pieluchy doszly? :)
  13. O zesz :( to się nigdy nie skończy....;-(
  14. Kkanarekk, to bardzo prawdopodobne, przy takim stopniu niedożywienia bardzo często "siada" wzrok. Ile lat możne mieć sunia? jeśli gdzieś było napisane to przepraszam-przegapiłam :(
  15. [quote name='maruda99']Dina dostaje małe porcje gotowanego kurczaka z ryżem 5-6 razy dziennie. Koopy piękne 2-3 dziennie. Dzisiaj jakby lepiej chodzi. Witaminy od weta 3x dziennie, z leków: 2x dziennie tabletki na drogi moczowe. Spacerki 5-6 razy dziennie nie za długie. Sunia ma prawdopodobnie problem z oczami - trzeba sprawdzić jaki. Pierwszej nocy nie przetrzymała i rano była kałuża. Dzisiaj wcześniej ją wyprowadziłam i super, całą noc wytrzymała. Może i tabletki zadziałały. Jadłaby najchętniej non stop. Pije wodę śmiesznie, jakby chciała ją zjeść. Jest bardzo łagodna, na widok dzieci wyraźnie się ucieszyła i chciała do nich biec. Czekamy na kąpiel, ale musi się trochę wzmocnić, bo to przecież będzie dla niej stres. A w tej chwili to zdrowie jest najważniejsze, uroda poczeka :)[/QUOTE] Marudo cudnie:-) to dobrze rokuje. Jesli ma zdrową skórę to jasne,że uroda poczeka:-D
  16. Kkanarekk to silne pieski i trzeba miec nadzieje,ze bedzie wszystko ok. Piszesz,ze ma ogromny apetyt ,to dobrze ale pewnie wiesz,ze najlepiej takiemu psiakowi dawac kilka razy dziennie pomalej porcji bo inczej moze nie wchlaniac calosci. 3mam kciuki za piekna sunie. Przepraszam,ze post za postem ale nie wskoczyla mi edycja tak jak powinna:-(
  17. Jesooo drogi:-( kolejna tragedia. Unixena zamorduję kiedyś,jak nic:-P przeciez ta biedota to prawie jak moja sabinka;-( oczywiscie podeslę jakieś pieniadze. Proszę o nr konta. Konieczny dobry domek dla suni,tylko jak go znalezc:-(? U mnie juz ciasno...ehhhh
  18. Dziękuję Cioteczki :) trochę dyskomfortu i szybko będzie ok. Unixenko hahahaha, kociak debeściak normalnie:) Wygląda prawie jak ja. Wapiszon jak to nie widzisz fotek? :crazyeye: na poprzedniej stronie są dwie, pewnie przegapiłaś ;) Sabinka i Viki razem :)
  19. Cantadorra bardzo Ci dziękuje:) zagoi się szybko . To moje nie pierwsze złamanie:) jestem w tym utalentowana;)
  20. Iljova :) to wszystko prawda co piszesz . Psy wiedza i rozumieją więcej niż nam się wydaje-to fakt :) Unixenko , to tylko ja jestem uziemiona w domu, dziewczynki maja ogród do biegania, a później obowiązkowy spacer z brylantem. Były tylko zdziwione dlaczego pańcia rano nie mówi magicznych slow ;) -"dziewczynki idziemy na spacerek ":) Marysiu , hahahaha no tak.... tak trochę sobie złamałam kość boczna własnej goleni prawej ;) poślizg na własnych schodach i osobistym klapku. Trochę bolało, teraz jest lepiej:) dziękuję. Tyle, ze bez kuli ni hu hu , poruszać się nie da :)
  21. Iljova :) tak myślisz? ..... Ale przyznasz, ze Sabinka jest śliczna. Na zewnątrz nie ma śladu po tragedii jaka przeżyła ale wewnątrz..... :shake: Cioteczki, tego Wam jeszcze nie pisałam. Sabinka jest prawie niewidoma i na lewe uszko głucha ale lata choroby w uszkach musiały pozostawić taki ślad. Natomiast okulista stwierdził jaskrę i prawie całkowitą utratę wzroku. Troszeczkę widzi ale niewiele, za to węch ma doskonały. Myślę, ze znacznie lepszy niż Rodzeństwo. Schowany przedmiot znajduje znacznie szybciej niż Ramzes :) Poza tym jest urocza w tych swoich ułomnościach i nie przeszkadza jej to dobrze i spokojnie żyć ;) W koncu to juz starsza pani :loveu:
  22. Obiecałam pstryknąć fotki Sabince, chciałam to zrobić na fajnym spacerze ale od kilku dni było brzydko i mokro. Dzisiaj jest pięknie ale też nie wyszło :shake: i dziewczynki przeżyły rozczarowanie :oops: Pańcia-pierdoła, złamała trochę nogę i porannego spaceru nie było. Muszą poczekać na brylanta :razz:. Tłumaczyłam jak czlowiekom, że mi przykro.... że później.... że ogródek też fajny.....,że słoneczko i nic...świdrowały mnie tymi swoimi oczętami tak, że popadłam w wyrzuty sumienia;) Same zobaczcie wartę przy drzwiach i milczące pytanie...dlaczego nie idziemy? :roll: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1114/0081d20a634bc1e9med.jpg[/IMG][/URL] później to się chyba poobrażały na mnie :roll: i poszły same . [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1167/028f20b1ba4bf6fcmed.jpg[/IMG][/URL]
  23. Goldenek , bylam i zryczalam sie jak bobr patrzac na te slonka :-(
  24. Unixena-Słonko :loveu: dziękuję. Marysiu- dziękujemy :) Iljova , Sabinka wymiziana :)dzięki. Musze Wam coś opisać :lol: Nie wspominalam Wam, ze od jakiegos czasu( podczas mojej nieobecnosci), ze wzgledu na bezpieczenstwo Viki ( dziewczynki nie mogly same zostac w domu, poniewaz Viki ma nieodparta chec oblizywania ucha Sabci , a pamietacie....ta nieszczesna paleczka ropy blekitnej to powazne zagrozenie) , Sabinka zatrudnila sie w firmie brylanta i w zwiazku z tym jezdza do pracy razem :eviltong: Sabcia wprawdzie nie odbiera telefonow ale skutecznie anonsuje kazdego, kto pojawia sie w poblizu....zreszta nie tylko w poblizu brylanta ale okolicznych biur -takze :evil_lol: Do pracy jezdzi chetnie... pierwsza poszczekujac wskakuje do auta:) Wskakuje juz sama bez pomocy:multi: Silna dziewczynka :loveu: Poniewaz Sabinka nie lubi nowych miejsc,raczej nie spuszczala brylanta z oka i nie wypuszczala sie samodzielnie do innych pomieszczen. Wczoraj odwazyla sie zwiedzic troche inne pokoje. Nie zaniepokoilo to brylanta ....wszystko zamkniete, zawolana -wracala... wiec pozwolil jej na te samotne wedrowki. Sabinka poza momentami demonstrowanego szczescia ...jest bardzo grzeczna i spokojna:loveu: Duzo poleguje, spi, obserwuje... jak na starsza pania po przejsciach przystalo :) .....to tak wstepem bylo Cioteczki:evil_lol: Historia z dzisiaj :) dzwonie do brylanta i pytam jak tam sunia :cool3: Slysze:-"zwiedza" :-o dopytuje....co zwiedza? brylant ..."jak to co? biura:)" ...mysle:...to niech zwiedza :cool3: Po godzinie dzwonie i pytam ;) jak Sabinka ? ...slysze : " ma nowa kolezanke i zacheca do zabawy, nawet pileczke jej zaniosla" . :crazyeye:Matko droga ....dziewczyny, ja zamarlam. Mysle, jak nic brylant jakas nowa biede znalazl i jak to on ...tak "poprostu" przytarga do domu. Obraz pieciu pieskow mignal mi realnie przed oczami:shake: Szybko pytam, co to za kolezanka, skad sie wziela? Brylant spokojnie ..." taka jak sabinka....z lusterka". Nim zalapalam o co chodzi to myslalam, ze brylantowi przez ten tel przywale :mad: Okazalo sie, ze Sabinka weszla do biura, gdzie na jednej ze scian jest duze lustro i ...tam, w tym lusterku zobaczyla kolezanke :evil_lol: Poszczekiwala na nia, chowala sie przed nia, zaczepiala lapka, oblizywala, krecila swoje piruety ...nawet pileczke przyniosla ale ....kolezanka nie pachniala i nie chciala sie z moja Sabcia bawic :evil_lol: Ponoc ubaw byl po pachy :multi:
×
×
  • Create New...