-
Posts
1093 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kajka_72
-
Iljova , e tam ...sama sobie jestem szefem ;) Nie pierwszy i nie ostatni raz sie spoznie :evil_lol: najwyzej wywale siebie na bruk, albo walne po premii:mad:
-
Witam i ja :-) o zesz ...jaki sliczny jest bohater tego watku :-) Wpadlam bo Iljova zameldowala , ze tutaj owczarek chce zjesc kota :eviltong: , a oczy ma jak kot ze shreka ;) Lece czytac watek od poczatku ...qrcze , 14 stron , mam szanse spoznic sie jutro do pracy :evil_lol:
-
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Joteska, nie boje sie napisac, ze w poprzedniej lecznicy sunia by zapewne umarla czekajac na operacje tydzien, moze wiecej:shake: Bez opieki, jedzenia, picia( bo niby jakim cudem odwodniona i zaglodzona?) i w za ciasnej klatce. Na szczescie Karolinka zauwazyla, ze cos jest nie tak i szczerze mi o tym powiedziala. Zaluje , ze nie ma internetu wieczorami. Nie pisalam wczoraj nic ale uwierzcie ...nocy to ja nie przespalam i zapewne Karolina tez :( Wieczorem zadzwonilam do dr N., ktory jeszcze nigdy mi nie odmowil ...kazal przywiezc sunie jak najszybciej. Ja mu chyba pomnik kiedys postawie. Zawdzieczam Mu tak wiele. I Karolince tez, bo bez wahania, mimo waznych spraw w pracy...zalatwila wolne i sunie zawiozla. Cantadorra, sunieczka po "wzmacniaczach" czuje sie lepiej ...to zrozumiale, mniej lub wcale nie boli, bo dostaje srodki.....widzi ludzi , zwierzeta, lezy wygodnie pod kocykiem, ma pelny brzuszek to i "sie usmiecha" :multi: Dla mnie najwazniejsze w tej chwili jest to, ze nie cierpi i jest pod opieka :lol: Doneczko -imienniczko, slij ta dobra energie jak najdluzej :) Unixena-Slonko Ty moje ...nie sciemniaj z tymi modlami :evil_lol: przeciez Ty w konflikcie z niebiosami jestes , lepiej czaruj, byle skutecznie :) Tyle cieplych slow plynie do sunieczki , ze wierze ....tak jak z Sabinka moja ...uda sie :) Wszystkim w imieniu Boni dziekuje :kiss_2: -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny , nie mozna podawac nazwiska dr na forum bez Jego zgody:) zainteresowani wiedza gdzie jest sunia, kazdy kto pytal na PW dostal odpowiedz. Nie naduzywajmy prosze :) usuncie nazwisko ...tez bardzo prosze ;) Bros, dziekuje :-) juz zapisalam Twoj nr w razie potrzeby :-) tez go usun bo sie propozycje matrymonialne posypia ...heheheh EDIT Bros, alez piekny DON w Twoim avatarze ...szok :) Wlasnie dostalam info, ze sunieczka sie "juz usmiecha" , warknela na kotka i psa , nie zyczy sobie jesc suchego, a tylko puszeczke ( pewnie nie potrafi i nie wie, ze suche tez sie je ;) ) Ogolnie jest po konskiej dawce kroplowek wzmacniajacych i nawadniajacych, dostala srodki przeciwbolowe i uczestniczy w nocnym zyciu Kliniki na lezaco :-) Boze...sie usmiecham ....az nie wierze ;) -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Pacysia wyslalam Ci PW. Przeczytaj prosze. -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Dobrze, ze wiemy Pacysiu ...w razie koniecznosci wiemy gdzie pukac ;) Mysle, ze Karolinka tez nie odmowi . Czyli jakby co ...Pacysia jest na posterunku ;) ale sadze, ze nie bedzie takiej koniecznosci. -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Agatko, nie ma takiej potrzeby zeby odwiedzal ja ktos obcy. Po co? Sunia tam, gdzie jest ...nie bedzie sama. Cala kilnika ludzi pelnych empatii i profesjonalizmu, zauwazajacych potrzeby zwierzatek i reagujacych na nie. Ja znam to miejsce i wiem jak pracuja...wspominalam juz, ze moje psy tam byly operowane...mimo, ze to kawal drogi ode mnie. Mam pelne zaufanie do dr prowadzacego sunieczke, innych lekarzy i rehabilitantki tam. Ja jestem w stalym kontakcie tel. Boni dostala dzisiaj kroplowke, miala pobrana krew do badania-nie jest bardzo zle. (biochemia jutro), miala przeswietlenie obu lapek , z jedna jest bardzo zle...lata luzno, o szczegolach z dr jutro ( przygotowywal sie do przeanalizowania RTG) Obie do operacji...kiedy i jak jeszcze nie wiem. Najpierw trzeba sunie wzmocnic bo jest slaba i odwodniona, podkarmic bo jest zaglodzona. Zostala tez dzisiaj odrobaczona. Lezy sobie spokojnie pod kocykiem, dzielnie znosi badania i przygladajac sie lekarzom merda ogonkiem....jak to uslyszalam to....:placz: Za szybko do domku nie trafi...:shake: bedzie takze pracowala z rehabilitantka by odbudowac troszke miesnie, bo stracila je calkowicie :-( Lapki po operacji potrzebuja sprawnych miesni by odciazyc kosteczki ...echhhh... Dluga droga przed nami ale wazne, ze zaczelysmy isc ta poprawna droga... Czuje sie dzisiaj jakby mnie przez maszynke do miesa przepuszczono....i sie ciesze i wyc mi sie chce...:niewiem: Javena , dziekuje Ci bardzo , bardzo . Wszystkim dziekuje za wsparcie. -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Wolf wielkie dzieki , badz z nami i trzymaj mocno kciuki :-) najwazniejsze zeby sunie doprowadzic do zdrowka, a nad finansami bedziemy myslec pozniej ;) Kocurku :)dokladnie -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Sunia bezpieczna i pod doskonala opieka....nareszcie. Jest w zlym stanie :( skrajnie odwodniona, chudziutka...mysle, ze w tamtej lecznicy nie doczekalaby operacji, ajesli nawet -to by jej nie przezyla :( Dostala natychmiast kroplowke. Diagnozy jeszcze nie znamy....potrzebne beda na pewno badania -krew, mocz i przeswietlenia, byc moze rezonans. Jak dr podejmie decyzje co dalej i kiedy...dam znac jaka jest diagnoza, rokowania i koniecznosc operacji. Karolinka wraca do domu i ryczy , ze sie nawet nie zdazyla z nia pozegnac :-( w Klinice szybko jej sunie zabrali. To nic ....przyjedzie i pozegna sie z nia jak bede sunke odbierala :) Bedzie dobrze ....cholera ...musi ;) -
Zagłodzony owczarek - żyje, ma cudowny dom!!!Dziękujemy!!!
Kajka_72 replied to dudson13's topic in Już w nowym domu
Iljova , a propos kota i psa ;) Ta moja biala -Prezesowa kocia "malpa" tez sie potrafi urzadzic :diabloti: Nie moze ulozyc sie na swoim miejscu , tylko albo raczki panciostwa albo legowisko Viki, a sunia skreca sie w klebuszek, na kawaleczku wlasnego lozka ,zeby krol-blondyn mial wygodnie :evil_lol: I tak wlasnie cwiczy wszystkie 4 pieski o wdziecznej rasie ON lub DON :evil_lol: nie ma sprawiedliwosci na tym swiecie ...oj nie ma ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1228/8fffbb8af4a03e56med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1219/2cc0238f56c58851med.jpg[/IMG][/URL] A Sabinka jeszcze lekko mokra po obowiazkowej , leczniczej kapieli , woli fotelik, chociaz wcale nie podobalo jej sie to przescieradlo, ktore pancia polozyla celem lekkiego zabezpieczenia przed wilgocia ;) probowala je sciagnac, ale bylam szybsza :lol:....tez niezla, wygodnicka artystka ;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1217/30250ec779f27225.jpg[/IMG][/URL] -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Wolf dokladnie ....oby bylo z gorki. Musi byc ....nie ma innej mozliwosci. Dzieki :) -
Zagłodzony owczarek - żyje, ma cudowny dom!!!Dziękujemy!!!
Kajka_72 replied to dudson13's topic in Już w nowym domu
Iljova :-) sprawilas, ze sie nasmialam ....pieknie dziekuje :-* bo czekajac na wiesci o Boni wariuje normalnie :( Myszko ;) same komedie to byloby nudne ...czasami i dreszczowiec potrzebny :-) Brylant tez sie zbuntowal i nie chcial przymierzyc namordnika ...obiecal tez, ze juz nikogo nie pogryzie :-) -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Ewuniu, Karolina ja wiezie. Wczoraj po wizycie Karolci w klinice, w ktorej byla Bonia zadecydowalysmy, ze trzeba ja zabrac NATYCHMIAST. O powodach nie bede pisac, bo i po co? W kazdym badz razie ...kazdemu radze... daleko od kliniki , w ktorej byla sunia. O fachowosci lekarza nie bede sie wypowiadala bo to sie dopiero okaze, czy jedna lapke , ktora operowal zrobil dobrze. Natomiast warunki i podejscie ...SKANDAL!!!!! Tak ....leczenie nie przynioslo ulgi suni....bo oprocz jednej zrobionej operacji (jak ? to stwierdzi dr z wroclawia) zadnego leczenia nie bylo:( -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Tak jak Pacysia pisze, szczesliwie sunieczka jest w drodze do Wroclawia. Jest spokojna i grzeczna. Musze przyznac , ze Karolinka spisala sie na medal, bo byly spore trudnosci. Dzielna z niej dziewczyna. Udalo jej sie wyrwac z pracy i udalo jej sie wyrwac sunie z kolejnego piekla :-( Bardzo za to dziekuje. To ogromne szczescie, ze sunia spotkala na swojej drodze Karolinke. W kilnice juz na Bonie czekaja...co bedzie dalej dr zadecyduje. Sunia bedzie pacjentka dr "na moje nazwisko". Poprosilam, zeby zrobil wszystko co trzeba. Co bylo dla niego zreszta oczywiste ;) Wie doskonale jakie mam podejscie do leczenia psow, a ja wiem doskonale jak on leczy i jaka ma magie w rekach. Jesli chodzi o kosci, stawy to tylko jemu ufam. Blagam wszystkich o dobre mysli, tych , ktorzy potrafia sie modlic-niech sie pomodla, tych, ktorzy wierza w dobre anioly niech je poprosza, tych, ktorzy w nic nie wierza -niech chociaz pomysla dobrze o suni. Ona przeszla naprawde pieklo...bol, cierpienie,wypadek, zle zrobione operacje ....to chyba troche za duzo jak na istotke roczna....samotna i bezbronna. Karolinka powiedziala mi wczoraj cos, co mnie scielo , zreszta Karolcie tez...."sunia ginie w oczach"...Nie mozna bylo tego tak zostawic:((( Mam wielka nadzieje, ze TA droga do Wroclawia to koniec zlego, a poczatek dobrego. 3majcie kciuki...bardzo prosze. -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Oj Kocurku...oby jak najszybciej trafila. Wtedy ja bede spokojna...poki co, przestac o Niej myslec nie moge :( -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Boni jutro jedzie do innej kliniki we wroclawiu . Nie bede pisala dlaczego tak sie dzieje ale uwierzcie ....tak trzeba! Karolinka ja tam dowiezie. Im szyciej , tym lepiej. Za klinike we wroclawiu recze....tam operowalam 3 psy, przypadki trudne, bardzo trudne...i wszystko sie udalo. Mam z doktorem staly kontakt. Wiem, ze nareperuje sunie najlepiej jak mozna, a do tego- Tam bedzie miala super opieke. Nikt nie pozwoli jej cierpiec :(...i jak tylko da mi znac, ze moge ja odebrac....natychmist to zrobimy ...tzn , nie natychmist ....droga od nas do wroclawia przy przebudowach trwa cholerne 11godzin i to dla mnie beda dlugie godziny. Uspokoje sie jak juz Malutka bedzie z nami. Boze , oby jak najszybciej. 3majcie kciuki za jutrzejsza podroz suni i diagnoze . -
Zagłodzony owczarek - żyje, ma cudowny dom!!!Dziękujemy!!!
Kajka_72 replied to dudson13's topic in Już w nowym domu
Cioteczki, niektore z Was pewnie juz wiedza , ze dolaczy do naszej rodziny biedna, polamana Boni. Nie moge przestac o niej myslec ...tak bym chciala zeby juz byla z nami :( Zajrzalam na ten watek bo tez sie tutaj odstresowuje :) Dzieki WAM I za to ogromnie ale to ogromnie dziekuje :) -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Cantadorra, za jakis czas sie dowiemy :) Karolinka jest wlasnie w drodze do suni . Dam znac jak bede cos wiedziala . -
Zagłodzony owczarek - żyje, ma cudowny dom!!!Dziękujemy!!!
Kajka_72 replied to dudson13's topic in Już w nowym domu
Iljova hehehhe tak tez zrobie ;) Marysiu , to fakt ....to sa super pieski :) mimo, ze jazgole...mam do nich absolutna slabosc :) -
Zagłodzony owczarek - żyje, ma cudowny dom!!!Dziękujemy!!!
Kajka_72 replied to dudson13's topic in Już w nowym domu
Marysiu :-) dziekuje ...ale sie ciesze, ze tez o nas nie zapomnialas :) Ramzes zaskoczyl mnie takze swoim zachowaniem . Wiem, ze to instynkt ale spisal sie na medal ;) Iljova :evil_lol: ano podsumowal ....myslisz, ze zrobic mu te awanture ? ;) -
Igor-CHORY ONEK ZABRANY ZE SCHRONISKA MA DOM !!!
Kajka_72 replied to joteska's topic in Już w nowym domu
Jolu :), Igor to piekny i madry piesek :) , Nasza "znajoma" pani prawnik dostala od synka 3 dni temu szczeniaczka( tak jak przewidywalam) :(. Dzisiaj do mnie zadzwonila z pytaniem ...."....nie pamietam, czy dlugo jeszcze piesek bedzie wszystko gryzl?, a poza tym to on nawet w nocy siusia..czy to normalne? " ;-) odpowiedzialam lekko zlosliwie ...., ze oczywiscie ...bardzo dlugo, tak dlugo jak go nie nauczy nie gryzc i nie siusiac ;) wredna jestem co? ;-) -
Matko droga , dla takich widokow ...warto zyc :) badz TAK szczesliwa Miluniu zawsze :-) Podziekowania ogromne dla Panciostwa Milusi ;)
-
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Jolus, Ty jednak jestes Kochana:loveu: Nie martw sie ....wszystko jest pod kontrola :) Rozmawialam dzisiaj dosyc dlugo z Karolinka i ustalilysmy strategie . Bedzie wszystko ok ...jutro podejmiemy decyzje odnosnie dalszych krokow . Na razie nie bede pisala o szczegolach ale wiesz, ze zrobie wszystko by sunia miala najlepszych lekarzy i najlepsza opieke ;) Nie ukrywam, ze i tak sprawdze czy operacja byla przeprowadzona prawidlowo .....tu nie ma miejsca na pomylki. To mloda sunieczka i wszystko musi byc perfekcyjne. To jej dalsze zycie , komfort i zdrowie. A co do nerwu lokciowego ...to jeszcze nie dramat :) Bedzie ok . -
Zagłodzony owczarek - żyje, ma cudowny dom!!!Dziękujemy!!!
Kajka_72 replied to dudson13's topic in Już w nowym domu
Iljova dokladnie ....moje i agresywnosc ??? to zmeczone treningami, spacerami, posluszne , karne i zrownowazone zwierzatka:) , a gosc palant do potegi ....jak opowiadalam to jakis czas temu unixenie, zapytala....przywalilas mu? :-) Zapomnialam dopisac co brylant na to ;-) opowiadalam mu chyba bardzo emocjonalnie bo i sytuacja nie byla codzienna przeciez:razz: i na sam koniec stwierdzilam, ze mialam ochote goscia zabic:oops: Brylant ze swoim zwyczajowym spokojem mowi :" ....nie zapomnij na nastepny spacer wziac dla siebie namordnik " ...ja :-o : "dla siebie???" :-o Brylant spokojnie odpowiada :" tak ...bo w tym stadku to ty jestes najbardziej agresywna " ;-) Jak myslicie? ....czy on mnie przypadkiem nie obrazil? :smile: jesli tak, to zrobie mu jakas awanture przynajmniej :diabloti: -
Zagłodzony owczarek - żyje, ma cudowny dom!!!Dziękujemy!!!
Kajka_72 replied to dudson13's topic in Już w nowym domu
:lol: ... Jostel, Kocurku . Iljova....dziekuje:loveu: ale mam czasami wrazenie, ze to co pisze, to jakis belkot bez skladu i ladu...i tylko same emocje :oops:ale moge o swoim stadku tak bez konca ;) To ja Wam jeszcze cos napisze :multi:.... cos co moja krew zmrozilo na chwile ;) :oops: U nas przy 4 pieskach ciagle cos sie dzieje. Piekna pogoda, idealna na spacer z Sabinka ( nie padalo;)..., a ze bylam sama, to calej czworki wziac nie moglam, wiec padlo na Ramzia jako towarzysza spacerku Sabci. Chlopak grzeczny, 100% odwolywalny w trudnych przypadkach, a najwazniejsze...Sabinka pilnuje sie go bardzo, a w zasadzie odwrotnie...Ramzes pilnuje Sabinki ...bo pozostale dziewczyny zajmuja sie soba...Sabcia je nie za bardzo obchodzi :shake: Sielanka... pustki na polanie ...piesy spuszczone ze smyczy, pileczka, zdobyczne kijki, ...psy szaleja, pancia skacze, biega z nimi (jak durnowata bo troche ponioslo :evil_lol:) no pieeeeknie normalnie... W sekundzie widze... Ramzes spowaznial, glowa w gorze i zamarl ...mysle:" cos sie dzieje" ale nikogo nie widac:roll: Spojrzalam na Sabinke...plasa sobie z kijkiem po polance... az nagle widze....:crazyeye: Rottweiler pedzi w nasza strone, za nim wlasciciel...burza moich mysli ( dodalam moich bo u mnie takie mysli to podwojna burza :cool1: ). Szybka decyzja...Ramzes do odwolania, .....przylecial natychmiast, zapielam go na smycz ....Sabcia gluchawa , jest ode mnie jakies 10m...., a rottweiler pedzi :crazyeye: ( wlasciciel za nim i drze sie okropnie :shake:) Sabcia rowniez slepawa to i "nacierajacego " nie widzi....mysle: "lepiej , ona ulegla, bez deka agresji, ja bez paniki, facet wrzeszczy KATO....znaczy- "to szybkie" to chlopak. Bedzie ok" .... Jak juz byl blizej nas przestalam wierzyc w swoje "ok" ....ogon krociutki ale podniesiony, glowa wysoko...chlop-Kato jak nic gotowy do walki :angryy: -to sie widzi, a Sabinka qrna z kijkiem nieswiadoma niczego:shake: Odpinam Ramzesa ze smyczy bo wiem, ze to silny, ogromny samiec, a Sabcia zupelnie bezbronna. I wiecie co sie dzieje? ...Ramzes nie biegnie do Kato, a do Sabinki, a raczej zatrzymuje sie przed nia. Zwyczajnie zaslonil ja soba. Trwalo to chwileczke, Sabinke przygniotlo do ziemi( chyba bardziej ze strachu) , a psy wziely sie za karki :shake: Nie odwolalam Ramzesa... balam sie o Sabcie ale o niego tez potwornie. "Swietny" byl wlasciciel psa...uderzyl do mnie w te slowa:- "no niech wreszcie pani cos zrobi" :mad: Kato w koncu odszedl...kopniety przez wlasnego pana i zapiety na smycz :( Nie bylo krwi, nic sie nikomu nie stalo ale strachu sie najadlam :nerwy: Pan psa, podsumowujac cala sytuacje ,rzekl byl do mnie: -"jak sie ma tak agrsywne psy, to trzeba im nakladac kagance " :crazyeye: O zesz ty :angryy::angryy:..mysle...udusze wlasnymi rekoma ale mial szczescie...mialam rece zajete trzymaniem pieskow na smyczy:diabloti: wiec przezyl . Droga do domu byla sielankowa , tzn piesy mialy sielanke bo oblizywaly sobie pychole , a ja pprobowalam swoje nogi postawic do pionu, bo jakos sie uginaly ;-) Taka historia zdarzyla mi sie przez ostatnie 8lat po raz pierwszy i mam nadzieje...ostatni.