Jump to content
Dogomania

Kajka_72

Members
  • Posts

    1093
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kajka_72

  1. [quote name='Elżbietka_Cieszyn']Igor nie jest psem agresywnym,świetnie dogadywał się z moim synem w domu, w zamkniętym pomieszczeniu, gdzie latały piłki, były biegi. Ale to po paru dniach...kiedy się oswoił i poczuł domownikiem. Nie jest rozsądnym ,by nieznajoma osoba od razu głaskała nieznanego psa, na jego teraz podwórku. Pozwalamy się obwąchać , [I][B]z daleka wyciągamy rękę[/B][/I], możemy psa zawołać. Ale normalnym jest, że oszczeka, albo poczuje się zagrożonym i pokaże zęby. Szkoda, ale lepiej teraz niż później. Ale nikt mi nie wmówi, że jest agresywny....[/QUOTE] Elu , dopoki pies nie uzna , ze "juz sie znamy" ...NIGDY nie wyciagamy do obcego psa pierwsi reke...nawet z daleka, bo ma prawo uznac taki gest za zagrozenie, nawet jak mamy w niej smakolyk :-) Dawno temu popelnilam ten blad i o malo nie stracilam reki. Gdyby nie moj wrodzony brak strachu przed psami, co za tym idzie nie tracenie zimnej krwi w sytuacjach ekstremalnych ( nie mylic z brakiem szacunku i glupota) byloby marnie ;-)
  2. Jolu , co do sprzetu to nie jest ciezko go obslugiwac, trzeba tylko zwrocic uwage na parametry bo "ludzkie " nie sa dobre. Ja musze sie nauczyc dokladnego rozmieszczenia elektrod, bo to wazne i przy zwierzaku, jak dla mnie to trudnosc najwieksza....wiesz....odpowiedni kierunek przeplywu pradu musi byc zachowany, parametry ustawic jest latwo. Uzywalam sprzetu przy swojej rehabilitacji i dosyc dobrze potrafie go obslugiwac na czlowieku ale psiatko to troszke co innego ;-) Nie jest to jednak nie do opanowania...dam rade spokojnie :-) O tak ....malej sie podobaja masaze:-) nie jest to dla niej nowe, bo w klinice juz miala kilka zabiegow wiec teraz spokojnie daje sobie zalozyc elektrody i cierpliwie 'sie rehabilituje" :-) A w recznym, psim masazu jestem niezla ....mam praktyke bo "przerabialam" go z viki. Wiem jak to robic :-) Niuni przynosi ulge z pewnoscia, szczegolnie masaz tej nieoperowanej lapki bo w nia wmasowuje steryd, wiec rozgrzewa i mniej boli...przy tym leczy bo krazenie lepsze. edit Zapomnialabym o czyms waznym Jolu....elektro nie mozna robic gdy na trasie przeplywu pradu jest metal. Dlatego lapki operowanej nie poddajemy na razie elektro.
  3. Kasiu hahaha, mam taka nadzieje :-)
  4. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1286/3802c576206e3af7med.jpg[/IMG][/URL] Zobaczcie jak ona patrzy mi w oczy przy wcieraniu masci w lapke pooeparcyjna :roll:, i jest bardzo grzeczna, nie szarpie sie, nie wyrywa...kochana dziewczynka ...tak jest zawsze przy tej, bo przy drugiej lapce najczesciej usypia ;-) A tu czysciutka i wykapana "usmiecham sie" i dosycham na kocyku w kotki :loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1286/530e3110da707201med.jpg[/IMG][/URL] fotki sprzed chwili :lol: nie sugerowac sie prosimy data , bo wszyscy leniwi i nie maja ochoty ustawic daty w aparacie :oops:
  5. Jolu, nie zaluj prosze , ze TA adopcja nie doszla do skutku. To nie byli dla Igorka odpowiedni ludzie i sorry...nie chce sie wymadrzac ale psa sie nie oszuka, to nie byla ani ta energia, ani odpowiednia wiedza , by miec takiego psa. Kto odpowiedzialny wyciaga reke do psa , by [B]polozyc mu ja na karku przy poznaniu[/B]????? to nawet nie chodzi o ustawienie ciala ani -druga Jolu ;-)...o patrzenie psu w oczy( to sa dodatki do pokazaniu psu szacunku)...... ale o to, ze taki gest jest jeszcze gorszy, bo [B]pokazuje dominacje na "dzien dobry[/B]". Kazdy zdrowy, normalny, zrownowazony pies na to nie pozwoli. I slusznie ....niby dlaczego ktos obcy ma dominowac na jego terenie? Igor jeszcze trafi na swojego czlowieka, bo ten byl za slaby dla niego ....tak mialo byc :-) Uszy do gory....przydzie czas na szczescie absolutne Igorka :-) och ...gdybym nie miala tyle swoich, bez zastanowienia wzielabym chlopaka .....
  6. Javenko dziekuje Slonko za bazarek :loveu: fajne tam sa rzeczy ;-) oby sie dobrze sprzedaly ;) Niunia dzisiaj po kolejnej elektro ...dostalam sporo materialu do nauki, by robic jej prady sama. Musze znalezc czas by wszystko ogarnac ;), co latwe nie jest :razz: Ale mala to zywiol:loveu: u rehabilitantki obszczekala kota, szczypnela po drodze pana z jamnikiem:oops:,pozniej nagle rozlozyla sie i pokazala brzusio w poczekalni bo ....miala ochote na natychmiastowe pieszczoty z pancia...plakala przy tym tak strasznie z radosci, ze az z innego gabinetu wylecial student, by sprawdzic czy krzywda sie nie dzieje :diabloti: jak zobaczyl, ze to radosc... powiedzial :" przepraszam, ale w szkole nie ucza , ze pies tak spiewa z radosci" :evil_lol::evil_lol: usmial sie z tego bardzo :cool3: . Szwy goja sie pieknie, opuchlizna dzisiaj widocznie mniejsza, dalej spacerujemy i smarujemy sterydem -prostujac lapke i nie dopuszczajac do przykurczow , jemy z ogromnym apetytem i .....niespodzianka :multi: Z nudow nauczylysmy sie komendy "siad", "waruj" ,"zostan", i "do mnie" :multi: jakos musimy sobie urozmaicic ten czas bez dlugich spacerow, bo Laura zabaweczkami bawic sie jeszcze nie umie :shake: Za niespelna cztery tygodnie znowu krojenie, nowe szwy i ten nieszczesny kolnierz :-( trzeba plytke wyjac z lapki tylnej. Mysle, ze dr zrobil ja swietnie, bo niunia coraz pewniej i "poprawniej" jej uzywa :multi: co z przednia lapka? ....zobaczymy ...bardzo ciezko pracujemy z Laura nad tym, zeby udalo sie ja wyprostowac i "uaktywnic" , a co za tym idzie ...nie lamac i zbyt duzo poprawiac operacyjnie :roll: Im mniej tym lepiej...., a moze uda sie wcale ???? cuda sie przeciez zdarzaj prawda? ;-) Pieski "Laurke" ;) ciekawia bardzo.....oczywiscie ramzio na liscie zajmuje miejsce pierwsze.....milosc trwa :evil_lol: To tyle z nowosci ....sciskamy mocno :loveu:
  7. Matko kochana, jak ja Was za TO lubie :loveu: Doneczko -jestem pewna ;) Jolu, i cale szczescie :multi: Mam wprawdzie ogromne wyrzuty, ze mam tak malo czasu na inne, bliskie mi watki :oops: Nawet Sabinki zaniedbalam, a ona tez dostarcza nam wiele emocji, wiele uczy...tak samo jak uczy najmlodsza sunie spokoju i zrownowazenia, nie odpowiadajac na jej -coraz rzadsze pyskowanie :-) Laura jest odizolowana od pieskow bo reaguje tak bardzo emocjonalnie na nie i probuje podskakiwac, a tego jej nie wolno. Dziewczynom odburkuje ale to nie jest agresja ...na pelny kontakt jeszcze -za wczesnie. Jedynym pieskiem , do ktorego natychmist, jak wyjdzie , zyczy sobie podejsc- to Ramezs :lol: Ona go wprost uwielbia :evil_lol:, jest to jeszcze spotkanie "za kratami" ale pychole sobie oblizuja i ogonek malutkiej kreci sie "na okraglo", Ramzes nawet dzisiaj probowal sie podzielic z nia jedzeniem..wyrzucil za kojec kilka swoich krokietow :multi: Wygladalo to uroczo :loveu:ciesze sie bo to kolejny krok na przod :-), a moje psy nie przestaja mnie zadziwiac :lol:
  8. Dziekujemy ogromnie i my Wszystkim, ktorzy nas wsparli :loveu: :loveu: To bardzo wazna dla nas pomoc :-) Meldujemy, ze dzisiaj niunia miala pierwsza na mazurach elektrostymulacje :-) zniosla ja bardzo dobrze, szczypiac pania rehabilitantke :oops: Miesnie bardzo slabiutko ale reaguja , co jest ogromnie budujace :multi: Jestesmy troszke zmeczone ale zadowolone, bo dzisiaj dowiedzialam sie, ze to nie jest trudne....najwazniejsze to urzadzenie, (ktore mam w domu), reszta to sztuka podlaczenia elektrod, ktora skomplikowana nie jest :-) sa obrazki z dokladnym rozmieszczeniem i opisem, gdzie ma byc plus , gdzie minus. Pani rehabilitantka obiecala , ze nastepnym razem wszystko mi wytlumaczy, pokaze i nie bede musiala robic prawie 190km , by z malutka dojechac. To ogromne odciazenie, przede wszystkim finansowe ale i czasowe :-) Sunia zostala Laura :-) ja optowalam za innym imieniem ale brylant i moja karolina (corka) mnie przeglosowali. Na drugie ma Carmen bo wlos czarny, a obroza ze smyczka czerwona :eviltong: ma jeszcze 3 , 4 i 5 imie :evil_lol: ale przyzwyczajamy ja do Laury :lol: Malutka jest dzielna, wciaz czysciutka, znosi dzielnie smarowanie lapek, dociaza powolutku tylna lapke , opuchlizna tez schodzi powoli , codzien malutki kroczek do przodu ....acha i drze jape jak odchodzimy :diabloti: znaczy- juz kocha :eviltong: Jeszcze jedno . Ja strasznie Wam dziekuje, ze nas nie opuszczacie i jestescie z nami w drodze do zdrowia i sprawnosci - to budujace i motywujace :loveu: bo generalnie jest tak- pies w domu-watek umiera i zostaje sie samemu :shake:
  9. Javena , Pacysiu bardzo Wam serdecznie dziekuje :loveu: Bros , Tobie tez :loveu: Dla mnie bazarki to "czarna magia" , nie mam pojecia jak sie za to zabrac :oops: , a i czasu brakuje by sie douczyc. Melduje , ze sunia ma wielki apetyt :-)....i na jedzenie i na zycie :multi: jest coraz weselsza, a co za tym idzie ...ma wiecej checi do zabawy,na pieszczoty ale tez na szalenstwo i podskoki ....nie podoba jej sie , ze na to nie pozwalam i dzisiaj zostalam publicznie oszczekana :diabloti: wygladalo to komicznie; Szczkala na mnie , a w miedzyczasie podlizywala mi mankiety. Jest slodka :loveu:. Mam problem ze zrobieniem jej zdjec na zewnatrz. Nie moge jej puscic ze smyczy bo "pojdzie" jak burza do rodzenstwa, a ze smycza mam zajete rece. Jak wrocil brylant, bylo juz ciemno. Moze jutro gwiazde obfoce ;-)
  10. Kika, Wika odpada chociaz tez ladnie :-) Mam juz sunie o imieniu Viki , tez od victorii ;-) ona tez wygrala z bardzo ciezkim kalectwem i tez dzieki dr N. z wroclawia :evil_lol: Dwie Wiktorie w domu to troche za duzo ;) chociaz historia moglaby sie powtorzyc ....tego bardzo sobie zycze :-) Pacysiu :-) Goja ???? ....slicznie , qrcze ....podoba mi sie i dzisiaj wyprobuje imie na niuni hehehe, pozostale juz probowalam :-) Corka mojej kuzynki -Zuzia ( wiec tez imie dla suni odpada;-)) wymyslila tez - Lori :-) tez fajnie -uwazam :-)
  11. Kochani , witamy :-) Bardzo dziekujemy , ze wciaz z nami jestescie :loveu: To pomaga :oops: Sunia dzisiaj miala zdjete szwy , zniosla to dzielnie i tylko kokietujaco popiskiwala, bo przy tym piescili az radosc tryskala :evil_lol: Szwy zdejmowaly dwie cudne wetki, zrobily to bardzo sprawnie i szybko, a bylo co sciagac ;) Ja juz dr N. we wroclawiu powiedzialam, ze krawcem to on by nie mogl byc :eviltong: , stwierdzil, ze "protestuje", bo od srodka rozpuszczalne byly fachowo i ladnie zrobione :evil_lol::evil_lol: Rany zablizniaja sie pieknie, nic sie nie paskudzi, nic nie rozchodzi....jest ok :multi: W lecznicy doktorki zapytaly sie jakie mala ma imie :oops: brylant powiedzial inne:diabloti:, ja inne ...nijak dogadac sie nie moglismy w tej kwestii. Wyrecytowalam wszystkie Wasze propozycje i skonczylo sie na tym, ze wetki tez dogadac sie nie mogly, kazda chciala inne :evil_lol: Chyba dzisiaj napisze na kareczkach wszystkie imiona i bedzie losowanie :lol: bo niunia w koncu musi jakos sie nazywac :-) Sunia jest dzielna, kolejna noc spokojna, bez brudzenia....pieknie poprosila rano o wyjscie, ufa mi juz tak bardzo, ze jak masuje jej lapki...usypia natychmiast :loveu: Pierwszy dzien nawet jak lekko dotykalam to plakala i mnie podgryzala....teraz daje lapeczki bez obawy i korzysta z przyjemnosci masazu :lol: Wetki potwierdzily opinie dr N. , ze sunia to jeszcze szczylek ,nie ma wiecej jak 7-max 8 miesiecy......ale za to jaki kochany szczylek :loveu: Zywiol jak na malolate przystalo ale dajacy sie opanowywac ...czuje, ze bedzie wyjatkowa.....sliczna, opanowana, posluszna i ....zdrowa ;-)
  12. Pacysiu,dziekuje- to prawda ....zdrowie i sprawnosc suni to bardzo kosztowna bajka :( ale to mlody psiak i trzeba zrobic wszystko , by miala lapki sprawne....zycie przed nia. Juz sie nacierpiala wystarczajaco :( Klinika tez kosztowala dodatkowe pieniadze bo sunia dostala dodatkowo karme na 10dni,suplementy, masci do smarowania operowanej lapki, leki na 4tyg, steryd w plynie do wcierania w przednia lapke. To byl dodatkowy koszt. No coz...jakos trzeba sobie radzic:oops:
  13. Marysiu dziekuje Kochana :-) Tobie rowniez spoznione ale gorace zyczenia przesylamy :-) Tak jak pisala unixenka ....mamy nowa sunie w domku :-) Jolu dziekujemy i sciskamy :-)
  14. Cioteczki bez wielkiego entuzjazmu jeszcze bardzo prosze :-) to dopiero poczatek bardzo dlugiej drogi ....malutka rzeczywiscie jest spokojniejsza, czuje sie bezpieczniej ale to wciaz jeszcze bieda straszna. Chudziutkie to jeszcze, slabiutkie fizycznie bo bez miesni, bez sprawnych lapek, chociaz silna duchem :loveu: Po kilku metrach "wyskakanych" poklada sie i przewraca na brzusio ale pancia wredna i kaze dreptac , powili ale trzeba chodzic ;) przednia lapka ...;echhh :-( to dopiero jest wyzwanie...prostujemy ja, wmasowujemy steryd ale wisi bezwladnie...Probujemy ja ulozyc tak, by chociaz opierac sie na opuszkach ale niunia ja odciaza bardzo, w zasadzie od stawu jest bez kontroli. Za cztery tygodnie kontrol u dr....zobaczymy co zadecyduje. Na razie dziewczynke trzeba wzmocnic i odkarmic. Powolutku probuje dociazac tylna lapke, chociaz ta jest jeszcze spuchnieta pooperacyjnie....ale to normalne -twierdzi dr i jeszcze "chwile" musi to potrwac; Rozmasowujemy te krwiaki specjalna mascia. Mysle, ze sie zrosnie ladnie i po wyjeciu tytanu (plytki) za miesiac ...bedzie ok :-) Zamowilam juz worek karmy dla suni w/g zalecen dr. ROYAL CANIN Gastro Intestinal Junior . Niestety, nie jest tania 1Okg 192 pln ale trzeba, by odbudowac flore bakteryjna i przywrocic odpowiednia prace jelit. Do tego cortaflex obowiazkowo i lekkie dowapnienie. To tyle szczegolow :-) Poza tym niunia jest rozbrajajaca ...dzisiaj nawarczala znowu na sabinke ale podazala za nia ciekawie , machajac ogonkiem. Warczeniem odgania ....zdaje sobie sprawe ze swojej ulomnosci . To normalne. To madra dziewczynka, a sabcia ....to doskonala , zrownowazona pani, ktora cierpliwie znosila fochy malolaty :loveu: U niuni dalej czysciutko, informuje , ze chce wyjsc :loveu: jestem z niej dumna :lol:
  15. Witamy i dziekujemy za propozycje imion :evil_lol: ktores na pewno wybierzemy ale tak jak pisze pacysia ...mala sama pokaze, ktore "chce" ;-) Meldujemy, ze o 6 rano niunia urzadzila na dole awanture.... szczekanie, drapanie lapka w drzwi , popiskiwanie . parlismy z brylantem na dol tak szybko, ze malo nie pospadalismy ze schodow z przerazenia:crazyeye:. Okazalo sie, ze slonce natychmist zazadalo wyjscia na dwor :-) zrobila pieknie siusiu i reszte, a u "niej" czysciutko ...nawet nie nasiusiane :multi: Co za madre i dzielne zwierzatko :loveu::loveu: Sami nadziwic sie nie mozemy, bo doktorka w lecznicy uprzedzala brylanta, ze "oj ...to bedzie wielki problem, ze nie socjalizowana, ze niechluja, ze nic na nia nie dzialalo, ze zalatwia sie pod siebie... itp. Oj zdziwi sie jak sie dowie , ze sunieczka taka dzielna i czysciutka :evil_lol: Wybaczcie Kochani, ze tak malo zdjec ale naprawde nie bardzo mamy czas na sesje :shake: masowanie lapek, rozcieranie pooperacyjnych krwiakow, wcieranie lekarstw, kontrolowane spacerowanie i prostowanie lapki, przytulanie, bo bardzo sie domaga :loveu: Oczywiscie musi tez czasami zostac sama bo pozniej bedzie trudno poradzic sobie z lekiem separacyjnym ;) Zreszta mamy tez inne pieski :-) Dziewczynka je pieknie, pije sporo bo... leki i ogolnie jest przeslodka. Dzisiaj zapoznala sie z rodzenstwem za ogrodzeniem ;-) ramzesowi troche sie to nie podobalo i probowal ja zagarniac lapka, by lepiej poczuc zapach ale na razie Tak byc musi :evil_lol: Zadnej agresji nie zauwazam....sporo ciekawosci i dystansu ale agresji NIE :multi: Pozdrawiamy Wszystkich i dziekujemy, ze tak dzielnie kibicujecie Suni :loveu:
  16. Kika lomatko ,ja umieralam ze strachu jak ogladalam Te laleczke ;) , a lucky juz u nas byla:) megi i lena slicznia....takie delikatne:) tara tez mi sie podoba ale Jolus przeciez ten przystojny dr w " powrocie do edenu" nie wrocil do tary ;) ona nie byla calkiem szczesliwa:-P Karolinka zasugerowala laure:) co o tym myslicie?
  17. Cioteczki dziekujemy :-) Musze Wam cos jeszcze napisac:oops: Zauwazylyscie chyba, ze nie uzywam juz imienia Boni, bo sunia juz nie jest Boni ....nowe zycie, nowy dom....nowe imie .....uwazam, ze trzeba zamknac przeszlosc . Zla przeszlosc :-( :shake: Na potrzeby dogo bedzie Boni ale u nas .....jeszcze qrcze nie wiadomo :oops: Kazdy z nas chce inaczej :evil_lol: poki co ....funkcjinuje : "serduszko" , "sloneczko" "niunia"...na wszystkie reaguje przepieknie :eviltong:
  18. Unixena ...zyczysz -masz :loveu: zdjecia robione przed chwileczka ;-) Udowadniamy, ze podklady "sikowe " zdjete na stale ;-) juz nie sikamy do lozka:multi: Mala jest obledna :loveu::loveu::loveu::loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1238/8d1fcd7fd69a7054med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1282/7e28dd9c178c6f65med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1093/9ace7354bce835eamed.jpg[/IMG][/URL]
  19. Kochani, mam chwilke czasu to "poopowiadam" Wam o malej :-) Pierwsze wrazenie jak ja zobaczylam...zacisk w gardle, lzy w oczach i chec by powiedziec ....biedna malutka , tak bardzo skrzywdzona , wychudzona i kaleka :-( Odczekalam chwilke by pochylic sie nad nia i powiedzic ..."witaj malenka w domu :-) teraz juz bedzie TYLKO dobrze :-) " Uwierzcie...taki piesek robi wrazenie ..... Sunia zamieszkala w silowni ...(to chyba juz pisalam) z kilku wzgledow. Brak schodow, odizolowana od innych pieskow , wiec spokojniej moze dochodzic do formy, poza tym...tam bezpieczniej i nie musze jej klatkowac. Sprzety powynoszone, wiec i przestrzen spora. ma tam cieplutko, mieciutko i fajnie :-) Pierwszy dzien..., a ja juz bylam nia zszokowana ....mala ma tyle energii, ze trzeba bylo jej pokazac czego nie wolno absolutnie robic:shake: A nie wolno przede wszystkim ...skakac, bo ona jest niewiarygodnie silna i potrafila z radosci na przywitanie podskoczyc bardzo wysoko, co mnie zszokowalo i przerazilo :crazyeye: tylko dwie sprawne lapki, a ona jak kangurek :-o Niunia juz zna slowo nie...i powiem Wam....to naprawde bardzo madry dzieciak. Oczywiscie,probuje zachowywac sie jak kazdy podrostek gdy jest zadowolona ale musimy ja wyhamowywac :-) i to sie udaje. Mamy juz pierwsze sukcesy :multi: Wczoraj " na dzien dobry" nasikane na wlasne lozeczko, obok qpal , pozniej powtorka z rozrywki kilka razy...uciekala z podworka, wracala "do siebie" i natychmiast" siusiala:shake: Postanowilam, ze czas na pierwsza lekcje ;) pochodzilysmy po posesji powolutku, "obwachalysmy " wszystko (u nas spokojnie i cicho), usiadlysmy na laweczce i brylany wypuscil babcie Sabinke;) Mala probowala "napyskowac" ale poprosilam , by tego nie robila bo Sabcia nie ma ochote na awantury;-) -poskutkowalo ale ciekawosc byla przeogromna i obserwacja pelna ;) Wykorzystalam sytuacje i poprosilam Sabcie -"zrob siusiu"-natychmist zrobila :evil_lol: i szybciutko poleciala do domu :) Ponownie pochodzilam z niunia kilka minut i .....siusiu zrobila :multi: matko ...radosci konca nie bylo, smakolyki, buziaki , pochwaly, za pare minut ponownie zrobila ...znowu radosc jak z trafienia szostki w lotto :cool3:. I tak sie zaczelo... Dzisiaj ....ani razu siusiu nie zrobila w domu...:multi::loveu:Oczywiscie, wyjscie co 2godziny ale poczatek jest :-) Sunia jest przekochana, walczy z ulomnoscia dzielnie, nawet nie protestuje jak wmasowuje jej w lapki steryd, ktory troszke piecze, popiskuje z radosci jak sie nad nia nachylamy, przytulamy, chwalimy,a nawet normalnie mowimy....to takie dzielne slonko z madrym spojrzeniem :-) nie ma juz najmniejszych oporow przed wyjsciem do ogrodu.....wrecz odwrotnie...cieszy sie :-) przed lecznica sie bala...obcy ludzie, halas, a u nas cisza i spokoj :-) Ale sie rozpisalam, a to dopiero dwa dni :oops: duzo ja obserwowalam by zobaczyc jak z nia najlepiej postepowac ale to wcale nie jest problemowy pies.Bzdura jest , ze sunia jest agresywna , absolutnie nie ...bardziej ciekawa i pyskujaca ale agresji nie ma w niej wcale. Fizycznie -tak....sporo roboty, psychicznie-nie , tyle, ile z normalnym psim; owczarowym dzieckiem :-) Wybaczcie , ze taki elaborat ale .....:oops:
  20. O matko złota alez piękne życzenia:) ogromnie dziękujemy i życzymy rownież cudownych Świat :) Kochani, pisze tak troszkę po cichu z iPhone bo nie mam nawet kiedy odpalic komp. Malutka absorbuje bardzo:) słoneczko jest cudowne. Taka mała kruszynka z charakterem wielkiego onka. Opisze wszystko jutro bo sporo się dzieje:) obserwowałam ja dzisiaj długo i powiem Wam. Będzie z niej cudenko z z dobrym charakterem tylko wymaga to sporo pracy:) mała jest żywioł , najchętniej by brykala i znowu ja będę zła , bo brylant tylko piesci a ja pilnuje dyscypliny;) Życie nasze przeniosło się do siłowni, do niuni;) Cdn.....Sciskamy mocno.
  21. Cioteczki ....dojechali cali i bardzo zmeczeni :multi:Przepraszam , ze dopiero teraz ale .....:loveu:co bede pisala....milosc od pierwszego wejrzenia :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: calusom nie bylo konca :-) teraz dopiero sunieczka usnela i ja tez ide bo emocje mnie prawie dzisiaj zabily :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Acha ....niunia jest pieeeeeeekna, super kochana i straszna awanturnica ....rodzenstwo za oknem obszczekala calkiem powaznie :loveu: Reszta jutro :-) buziaki i wielkie podziekowania za to, ze byliscie z nami :loveu::loveu::loveu::loveu: Lika piekne zyczenia :-) dziekujemy
  22. Cioteczki ...mala jeszcze w podrozy :( jest bardzo grzeczna , od czasu do czasu zamelduje sie brylantowi, buziaczek posiusia, zmiana podkladow i dalej spi ;-) Brylant mowi, ze straszny ruch i mgla, Powinni byc ok godz.22. Im blizej nas tym bedzie lepiej , bo u nas mroz -6 wiec i droga powinna byc niezla niezla :-) to bardzo dluga podroz , ale i dzien szczegolny....ludzie po pracy pra na swieta i stad ten ogromny ruch :( Ku radosci w domu mam juz 4 pieski :eviltong: amstaff-max, pitbull bas i moje dwie dziewczynki ...qrcze wesolo :razz: ...dobrze , ze psiury ulozone i grzeczne ....wlasnie spia prawie wszystkie razem, Sabcia tylko u siebie...musze kiedys fotki wrzucic ;-) widok obledny :multi: Niedlugo dojedzie 5-te stworzonko :multi: strasznie jestem jej ciekawa:loveu: brylant juz zakochany po uszy:evil_lol:
  23. Ja znowu miedzy ciastem, telefonem, a komputerem ;-) Wlasnie "sie zatankowali" , wymienili buziaczki :loveu: i jada dalej :lol: Brylant zameldowal, ze poki co...samochod bezpieczny bo niunia dalej spi :diabloti: W lecznicy doktorki "nagadaly" na mala :eviltong:, ze niechluja, ze robi pod siebie itd. Brylant do mnie na ten temat ...." patrz jakie wredne paple " :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Oczywiscie zartowal ...tam sa wszyscy przemili i fachowi , a ze czasami nagadaja ....no coz??? sie zdarza :cool3:
  24. Szczylek Pacysiu -to prawda :-) Nowe wiesci , sunia za wroclawiem ochrzcila samochod , walnela sobie qpala i radosnie wziela sie za ogryzanie rogow swojego nowego, mieciutkiego skoropodobnego legowiska :evil_lol::evil_lol: na szczescie przygotowalam brylanta na wszelkie ewentualnosci , zaopatrzylam w podklady, mokre chusteczki itp. ;-) pozniej probowala sobie odczepic mate chroniaca samochod z tylu bo ...."wisialy taaaakie piekne fredzelki " cyt. brylant :lol: Wiecie co jest genialne, ze on sie nawet nie wqrza w takich sytuacjach ;-) Teraz spi spokojnie :loveu: oczywiscie sunia , nie brylant ;-)chyba tabletki zaczely dzialac :-) Dziekujemy bardzo Wszystkim za zyczenia i dobre slowo :loveu:
  25. Pacysiu dziekuje, na pewno dam znac i umowimy sie na kawe bo czas bedzie :-) Sunia juz w drodze do domku :multi::multi::multi: Oby szczesliwie zniosla podroz :-) Dr stwierdzil, ze ona nie ma wiecej niz 8-9 miesiecy ...matko droga to przeciez jeszcze dzieciuch:roll: Wrazenia brylanta ? ..."sliczne , kochane sloneczko, patrzace gleboko w oczy..." Karolina sie rozplakala na koniec :lol: ale to chyba bardziej z radosci :-) Sunia ma sporo energii, jest przytulasna, brzusio do glaskania wystawia i ogolnie w niezlej formie...chociaz wciaz chudzinka :) Karolcia mowi, ze zupelnie inny pies :multi: Brylant i Karolinka chwala siebie wzajemnie :cool3: wiec chyba spotkanie bylo udane. Fotki porobione ...jak dotra to cos wstawie :-)
×
×
  • Create New...