-
Posts
932 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kavala
-
Ja karmię Nutram, bo tak zalecił hodowca od którego wzięłam psa. Jednak ostatnio weterynarz zaczął mnie przekonywać do Royala. Pominę fakt, że sam go rozprowadza, ale porównał mi składy i Royal, tańszy od Nutram wychodzi lepiej (chodzi o witaminy, mikroelementy i dodatki na stawy). Niestety zawiera ponoć niepolecaną kukurydzę zamiast innych zbóż i jest mocno pachnący, co może uzależniać. Ale jeśli skład jest dobry...Sama już nie wiem co o tym sądzić.
-
Ja się dziwię, że takie rzeczy nie zostały raz i porządnie uregulowane prawnie.
-
Ja też nie mówię o psie którego pochodzenia nie znamy. Wydaje mi się, że z reguły dolewa się krwi psa innej rasy. A gdyby pochodzenie kundla akurat było znane i odpowiadał on wymogom, to czemu nie?
-
To chyba było do mnie, dlatego pozwoliłam sobie odpowiedzieć.
-
Frodo już dość dobrze reaguje na komendę "nie rusz" bo jakiś czas już ją ćwiczymy. Mam tylko dziwne wrażenie, ze od dokładnie wie kiedy to jest ćwiczenie, a kiedy nie. Dlatego ostatnio, prowadząc go na smyczy wykorzystuje wszystkie śmieci na ulicy do celów treningowych. Niestety spuszczony ze smyczy jest poza moim zasięgiem i wie, że już nie mam nad nim takiej kontroli. poza tym odległość robi swoje. Tu by się go bardziej przydało wyuczyć, żeby nic nie brał z ziemi, a nie tlko reagował na komendę "nie rusz". Tylko czy to jest możliwe?
-
Ale tego nie robi się ot tak, że łapie się pierwszego lepszego psa z ulicy. Z pewnością doświadczeni hodowcy mogą wybrać psa z lini nieobciążonej, przebadać go i dopiero zmieszać z rasą.
-
Oj brakuje. Ponoć 90% psów tej rasy ma jakiś defekty. Dzieję się tak dlatego, że cała rasa pochodzi od 6 psów. I jak tu nie próbować wprowadzać świeżej krwi od kundelków lub innych ras?
-
[quote name='Grin'] Kiedyś Łowcę "załatwiłam" w ten sposób, że... zaczęłam mu uciekać. On zainteresowany wziął do pyska znaleziony gnat i pobiegł za mną.[/QUOTE] No my właśnie w ten sposób doszliśmy do domu, szedł i jadł, po drodze zjadł. Ostatnio niestety z przywoływaniem regres. Musimy to poćwiczyć. [quote name='dusiek']Moja koleżanka odzwyczaiła psa od zjadania skarbów z podwórka w niekonwencjonalny sposób.W domu nadziała super kąsek pieprzem i podrzuciła w miejscu gdzie jej pies najczęściej szukał.Pozwoliła na znalezienie.Pies oczywiście wypluł zdziwiony że takie to niesmaczne.Powtórzyła parę razy i ma spokój.[/QUOTE] Spróbuję to wypróbować ;) [quote name='evel']Znalazłam jeszcze taki artykuł: [URL]http://pies.onet.pl/13,4938,42,ekspert_artykul.html[/URL] może coś pomoże ;)[/QUOTE] My w przedszkolu też się uczymy komendy "nie rusz", ale wiadomo, to dopiero początki i jeszcze duzo wody upłynie zanim opanujemy to po perfekcji. O ile jest to w ogóle możliwe przy łakomym goldenie .:lol:
-
[quote name='Chefrenek']A jak człowiek nie jest w stanie samodzielnie począć dziecka tylko musi się uciekać do metody in vitro to też jest kaleką i lepiej jak nie będzie miał w ogóle dzieci bo świat się skończy?[/QUOTE] Uważam, ze porównywanie psów do ludzi jest nie na miejscu ale jeśli już to... Jeślibym miała poważną wadę genetyczną, cierpiałabym z tego powodu i wiedziałabym, ze ta wada może przenieść się na moje dzieci, nie decydowałabym się na nie. Wielu ludzi tak uważa i tak postępuje. Jeśli zaś chodzi o kierunek w którym podąża dana rasa, to przecież zależy on wyłącznie od nas ludzi. Dlaczego więc nie przyjąć, że teraz będą pożądane np pekińczyki z trochę dłuższymi kufami, zmienić wzorzec i wtedy ludzi będą zadowoleni i psy też. Przecież ta rasa nie zawsze tak wyglądała. A jak będzie wyglądać za 50 lat?
-
[quote name='Cockermaniaczka']yhyyy i po to ktos tworzyl rase przez setki lat zeby teraz dodac mieszance?Super radosna tworczosc:) Powodzenia!:)[/QUOTE] Jeśli rasa zmierza w złym kierunku, bo na przykład nie jest w stanie się rozmnażać naturalnie, to moim zdaniem tak.
-
[quote name='Chefrenek']Hmmmm a jak Ty sobie wyobrażasz np. połączenie buldoga z pierwszym lepszym kundlem? Psy rasowe beee a Balbina i Kaval jakoś zwykłych kundelków nie mają tylko psy rasowe bądź w typie. Jak je kupowałyście to o chorobach, inbredzie itd nie myślałyście?[/QUOTE] Ale przecież tak się robi. Czasami związek dopuszcza celowo krycie psa osobnikiem innej rasy. Tylko to musi być przemyślane. No cóź, człowiek nie rodzi się od razu z całą wiedzą. decydując się na psa rasowego nie wiedziałam jeszcze tyle co wiem teraz. Goldeny też są obciążone np nowotworem. Na początku myślałam, że to tylko teoria, niestety Frodo już jest po operacji :( Za to kupując go sprawdzałam czy jego rodzice mają podstawowe badania np na stawy, oczy. Generalnie nie jestem przeciwniczką psów rasowych, ale nie popieram hodowli typu: Kowalska wyhodowała psa o bardzo krótkiej kufie to ja wyhoduję o jeszcze krótszej, a po jakimś czasie psy tej rasy nie mają czym jeść. Dawniej hodowało się psy kładąc nacisk na ich użytkowość i to mi się bardziej podoba. Teraz większą uwagę kładzie się na wygląd psa i niestety przez to ich zdrowie cierpi. Mówię ogólnie o zdrowiu rasy, nie poszczególnych osobników.
-
[quote name='Cockermaniaczka']ogladalam ten film juz dawno.Rozmawiam tez z wieloma hodowcami i nadal uwazam to co pisalam wczesniej... [/QUOTE] Obawiam się, że niestety chodzi tutaj głównie o kasę. Jeśli hodowca zainwestuje sporo pieniędzy w suki hodowlane lub pięknego reproduktora i okaże się, że mają one jakieś wady genetyczne, to czasami ciężko jest w takiej sytuacji zrezygnować z hodowli. Bo niby co zrobić? Zakupić dodatkowe psy? A te komuś oddać?W filmie były pokazane chyba ze dwie osoby z psami zajmującymi czołowe miejsca na wystawach. Niestety okazało się, że ukrywali oni wady genetyczne psa i mimo pewnych ułomności (np wada kręgosłupa czy przerośnięte podniebienie miękkie) rozmnażali psy na dużą skalę. Dla, mnie mimo że nie uregulowane prawnie, to po prostu nieetyczne.
-
[quote name='Cockermaniaczka']mnozenie a grooming to dwie inne bajki....groomingiem raczej nie sprawie ze psy sie nagle rozmnoza;p Ja nie uznaje golenia spanieli na lyso tak samo jak ty nie uznajesz obcinania wasow.Kazdy ma do tego prawo. Kavala chyba jednak hodowla cie troche interesuje skoro tak aktywnie uczestniczysz w tym waku i masz recepte na zdrowe psy...[/QUOTE] Grooming w sensie podcięcia włosów - tak, ale obcięcie psu potrzebnego organu? A skoro uważasz, że nie robisz nic złego, to co stoi na przeszkodzie, żebyś mi odpowiedziała na pytanie po co to robisz? Tak jak napisałaś hodowla mnie [U]trochę[/U] interesuje, jednak nie na tyle, żeby ją od razu zakładać. Może kiedyś jak będę miała nadające się ku temu psy i czas. Recepty na 100% zdrowe psy nie znam, mądrzejsi ode mnie się nad tym głowią i życzę im powodzenia. Mimo to nawet laik w temacie przyzna, że używanie w hodowli psów obciążonych genetycznie powoduje, że rasa jest bardzie podatna na choroby. Chyba jednak nie tędy droga. [quote name='Cockermaniaczka']A rownie czesto psy w typie sa baardzo schorowane...I o tym nikt juz nie pomysli?[/QUOTE] Rozmnażanie psa "w typie" szczególnie w złych warunkach jest uważane za pseudohodowlę i większość osób to potępia. My tu jednak mówimy o legalnych hodowlach, w których są celowo rozmnażane chore lub wadliwe genetycznie psy bo mają ładny eksterior, co prowadzi do degeneracji rasy. Legalnie. Ponawiam pytanie z poprzedniego postu: Oglądałaś film? Słuchałaś wypowiedzi niektórych hodowców z tego filmu?
-
[quote name='Cockermaniaczka']Wiecie co,skoro macie taka szeroka wiedze nt hodowli,genetyki to czemu jeszcze nie hodujecie super zdrowych psow?:) Poczekam na wasze wyniki z checia ;D Tak obcinam psu wasy tak samo jak robia to hodowcy wuelu ras i nie widze zeby pies z tego powodu cierpial;D Pies to nie kot.[/QUOTE] Na razie nie interesuje mnie hodowla, mam inne plany co do mojego psa. Jeśli zaś chodzi o wibrysy psa, to skoro natura wyposażyła psy w nie to znaczy, że są im potrzebne. Polecam artykuł: [url]http://pies.onet.pl/9614,14,20,swiat_wibrysow,artykul.html[/url] A tak przy okazji, możesz mi powiedzieć po co mu je obcinasz?
-
Moim zdaniem wąsy i ogon są psu potrzebne, pozbawiając ich tego upośledzamy je w pewnym stopniu. A w jakim stopniu golenie wąsów pomaga psu i w czym? Cockermaniaczka, oglądałaś ten film podlinkowany w 1 poście? Przysłuchałaś się dobrze temu co mówili tam hodowcy a co naukowcy?
-
[quote name='Cockermaniaczka']Nie do konca bo ten pies daje zdrowe dzieci...[/QUOTE] Ale wnuki już mogą nie być zdrowe. [quote name='Cockermaniaczka'] hoduje kazdy jak chce i z tego co ja widze calkiem niezle to niektorym hodowla to wychodzi, [/QUOTE] I właśnie tak nie powinno być, takie rzeczy powinny być uregulowane prawnie, właśnie dla dobra rasy na dłuższą metę. [quote name='Cockermaniaczka']Jesli bym miala kiedykowiel hodowac to tez bym uzyla nosiciela jesli bedzie mial cechy na ktorych by mi zalezalo....Oczywiscie ze jesli bedzie prownywalny pies z N/N to takiego bym wziela.Ale nie zawsze mozna miec wszystko co sie chce.[/QUOTE] To tak mało jest psów nieobciążonych genetycznie w tej rasie? To im nic dobrego nie wróży niestety. [quote name='Cockermaniaczka']A co maja wasy do wiatraka tak pozatym?Wasy sie obcina w wiekszosci przypadkow wystawowym cockera... Ale to zalezy od groomera i hodowcy.Wiekszosc przycina.[/QUOTE] A te wąsy to świetny przykład tego jak daleko jest się w stanie posunąć człowiek dla zaspokojenia swoich próżnych doznań estetyczny. Ano jest w stanie okaleczyć psa, obciąć mu wąsy lub ogon. Gdyby to dzieciaki na podwórku tak załatwiły psa, to byłaby afera.
-
[quote name='NightQueen'] ale wszystkie są samiczkami, więc nie rozmnażają mi się.[/QUOTE] No tak, dlaczego ja dlaczego ja na to nie wpadłam?:wallbash: :lol:
-
Wręcz odwrotnie, szkoda wprowadzać do puli genetycznej nosicieli, przecież to nie jest wymierająca rasa. Nosicielstwo to nie choroba, ale pierwszy krok do niej. I jest dziedziczone, czyli rozmnażając takiego psa rozsiewa się to nosicielstwo na prawo i lewo, aż w końcu spotka się dwóch nosicieli (co robi się coraz bardziej prawdopodobne) i urodzi się chore potomstwo. Mało to ładnych i równocześnie nieobciążonych wadliwymi psów w tej rasie? Jeśli takowych brakuje, to znaczy, że rasa jest już zdegenerowana.
-
No cóż, będziemy pracować, może w końcu będę miała w 100% odwoływalnego psa, o ile to u goldenów w ogóle możliwe.:cool3: A dziś kupiłam Frodzikowi Frisbee. Nie wiem czy dobry model, bo się jeszcze kompletnie na tym nie znam ale bajranckie jest, świeci w ciemnościach. Niby zbędny bajer, ale od razu się przydał bo poszliśmy natychmiast do ogrodu go wypróbować, a było już ciemno. Mam pytanie: czy krówki goldeny, w ogóle nadają się do łapania frisbee? Bo ja mam wrażenie, że toto się nigdy od ziemi nie oderwie.:roll: Ze trzy razy dostał krążkiem w łeb :cool:, ale przynajmniej umie go już z ziemi podnosić, bo na początku i to było trudne. Nie próbuje w ogóle łapać w locie, tylko czeka aż mu łaskawie spadnie.:angryy:
-
[quote name='Cockermaniaczka'] A moze te pies np jest wybitny eksterierowo,Moze ma piekna glowe,moze ma doskonaly ruch,moze maja wspaniale charakter i jest sprawdzony pod wzgledem uzytkowosci??? I co wtedy?Wykluczyc takiego psa ? [/QUOTE] Myślę, że to też jest zależne od sumienia hodowcy i jego poczucia etyki. Jeśli patrzy on nie tylko na kasę, ale zależy mu na dobru zwierząt i całej rasy, to powinien takie zwierze wykluczyć. Przy częstym praktykowaniu howu wsobnego i wychodzeniu z założenia że nosicielstwo to nie choroba za chwilę będziemy mieć coraz więcej nosicieli i coraz większe prawdopodobieństwo, że choroba się ujawni.
-
Myszki są cudne! :loveu: Masz fajną hodowlę. Co robisz z nadmiarem osobników? Bo one się chyba szybko mnożą, prawda?:eviltong:
-
Widzę, że spacer bardzo udany! Jak ty dokonałaś takiego zdjęcia? [URL="http://img98.imageshack.us/img98/499/28005e.jpg"]http://img98.imageshack.us/img98/499/28005e.jpg :loveu: [/URL]
-
Oj widzę, że dziś nieruchawy, chyba trawi zdobycz jak przystało na drapieżnika. Jeśli zaś chodzi o kupy, to my mamy mały comeback w tej dziedzinie. Niepotrzebnie się cieszyłam.:icon_roc:
-
Z tym nie zabieraniem psu jedzenia, to bym się nie do końca zgodziła. Czasami trzeba dojść do jedzącego psa, nawet w innych celach niż zabranie mu jedzenia. Pies agresywny podczas jedzenia to jak bomba, a niech ktoś nieświadomy podejdzie do niego o kilka cm za blisko to zostanie pogryziony. Dla mnie taka sytuacja jest niedopuszczalna. Wczoraj na spacerze spuściłam Froda ze smyczy, na początku ćwiczyłam przywoływanie i było ok. Niestety w pewnym momencie znalazł jakiś kawał starego mięsa i zaczął go jeść. Chciałam wypróbować odbieranie, zamienić na kiełbasę, którą niosłam ze sobą. Ale gdzie tam, trzymał mnie na dystans 20 metrów i gdy podeszłam bliżej uciekał. Mam więc kolejny problem, pewnie temat na kolejny wątek.
-
[quote name='Cockermaniaczka']A czy sa ludzie calkiem zdrowi?W 100 prcoentach?:shake:Raczej watpie...[/QUOTE] Ludzie nie są całkiem zdrowi, ale odsetek chorych ludzi jest o wiele mniejszy niż chorych psów w rasach wymienionych w filmie. Ale gdy weźmiemy odizolowaną z jakiegoś powodu grupę ludzi, np rody królewskie w dawnej Anglii, to sytuacja wygląda podobnie. Aby nie dopuścić do rozdrobnienia majatku i nie poślubić nikogo z plebsu, w rodach królewskich często występował inbreeding, dlatego co trzeci król był debilem lub pokraką. [quote name='Cockermaniaczka'] Wykluczyc nosiciele?Swietnie,tylko w tym momencie odeszlo by 60 prc bardzo dobrych i wartosciowych psow z hodowli...[/QUOTE] Jacy oni dobrzy i wartościowi skoro są nosicielami?