Jump to content
Dogomania

kavala

Members
  • Posts

    932
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kavala

  1. Nam zarówno hodowca i weterynarz mówili, że psy kąpie się jak najrzadziej w razie konieczności. Jak się ubłoci wystarczy spłukać wodą lub wyczesać. Radzili właśnie, żeby kąpać jak jest wyraźna potrzeba. Między innymi jak śmierdzi. Przecież jedna kąpiel w dobrym szamponie mu nie zaszkodzi. A próbowaliście go choć spłukać wodą?
  2. [quote name='szati83']Pragnę zaznaczyć, że co drugi tydzień przez 8h pies będzie sam w mieszkaniu 42m2.[/QUOTE] Z dorosłym psem przyzwyczajonym do bycia samemu w domu, nie będzie problemu, ale muszę cię ostrzec, szczeniak pozostawiony sam w domu na tak długo z nudów może ci zrobić spustoszenie wśród sprzętów domowych.
  3. kavala

    FRODO wita :)

    No rośnie, rośnie. Dawno go nie ważyłam, ale szacuję, że będzie miał już ze 20kg. Jeśli chodzi o obrożę, to nie pamiętam co to za marka, ale niestety farbuje :( nawet gdy pies buszuje w mokrej trawie. Na szczęście już za chwilkę z niej wyrośnie i następną kupię w naturalnym kolorze, nie z farbowanej skóry. (o ile takie są). W ogóle wkrótce czeka mnie wybór docelowej, dorosłej obroży i smyczy i będę musiała się dobrze nad tym zastanowić, żeby znów nie wtopić jak z tą obróżką.
  4. kavala

    Ozzy the Dog

    [quote name='visNK']Tylko na zdjęciach tak wygląda ;) Można go pogłaskać tylko, kiedy jest śpiący, inaczej traktuje to jak zaproszenie do zabawy i rusza z zębami na rękę. To mały szaleniec - jak dostanie wścieklicy to skacze i gryzie nas wszędzie, dość mocno i nic na niego nie działa. [/QUOTE] U mnie jest podobnie. Mogę go spokojnie wyściskać i wyprzytulać tylko wieczorem, kiedy już idziemy spać a on się kładzie na swoim posłaniu. Inaczej zawsze próbuje podgryzać głaskającą rękę. Na szczęście u nas dość delikatnie :) Jeśli chodzi o rozładowanie energii to u nas jeszcze lepiej od spacerów działają treningi, czyli uczenie komend. Taka praca umysłowa jeszcze bardziej wykańcza psa ;) Poproszę więcej zdjęć :)
  5. Odnośnie siusiania w domu. Taki mały psiak ma też mały pęcheż i często siusia. Ja mojego przez pierwsze dwa tygodnie pobytu w naszym domu wyprowadzałam dosłownie co 15 minut i cały czas go obserwowałam. Piesek siusia zaraz po obudzeniu (dosłownie w sekundach, więc czasem trzeba go na zewnątrz wynieść na rękach) po jedzeniu i po każdej zabawie. Po jakiś czasie Frodo załatwiał się już tylko co pół godziny, potem co godzinę. Dosłownie wychodziłam z nim z zegarkiem w ręku. Teraz ma prawie 5 miesięcy i wytrzymuje około 2 - 3 godzin (gdy nie śpi). Załatwianie na polu natychmiast nagradzałam pochwałą i smaczkiem, załatwianie w domu ignorowałam. Mieliśmy bardzo mało wpadek, jeśli już to z naszej winy, gdy za bardzo wydłużyliśmy okres między spacerami. Jeśli zaś chodzi o oczy i zapach, to koniecznie niech go obejrzy weterynarz. A jak on pachnie? Może to po prostu psi zapach a wy jesteście nieprzyzwyczajeni? Czy jak go kupiliście to od razu tak pachniał? Gdzie szczeniaki były trzymane u hodowcy?
  6. [quote name='Pusiakowa'] Dzisiejszy spacer :) [url]http://i277.photobucket.com/albums/kk71/Martyna_018/Puszek/Puszki/DSC_0870-1.jpg[/url] [/QUOTE] O! masz gdzieś wodę koło domu? Zazdroszczę? Psiaki się kąpią? Ładne zdjęcia z wyjazdu :) Widzę, że wyprawa udana :)
  7. kavala

    FRODO wita :)

    żółte szaleństwo: [URL=http://img560.imageshack.us/i/naczce.jpg/][IMG]http://img560.imageshack.us/img560/3730/naczce.jpg[/IMG][/URL] Buszujący w mleczach. [URL=http://img845.imageshack.us/i/wmleczach.jpg/][IMG]http://img845.imageshack.us/img845/3973/wmleczach.jpg[/IMG][/URL] Z córką. [URL=http://img32.imageshack.us/i/ztomi.jpg/][IMG]http://img32.imageshack.us/img32/2889/ztomi.jpg[/IMG][/URL]
  8. kavala

    FRODO wita :)

    [quote name='Pusiakowa'][url]http://img546.imageshack.us/img546/185/szalestwanabrzegu.jpg[/url] :loveu:[/QUOTE] [quote name='Maziak&Negra'][url]http://img546.imageshack.us/img546/185/szalestwanabrzegu.jpg[/url] Jaka dzika radość. Ale on rośnie o.O[/QUOTE] Spuszczony ze smyczy właśnie tak się zachowuje, przynajmniej na początku, póki się nie zmęczy i nie pozbędzie się całego zapasu energii. Potem już jest "normalny". A rośnie faktycznie szybko. Czasami mam wrażenie, że ktoś mi przez noc podmienił psa i zabrał mojego szczeniaczka ;) A oto zdjęcia z dwudniowego wypadu na wieś: [URL=http://img62.imageshack.us/i/biegiem.jpg/][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/6532/biegiem.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img819.imageshack.us/i/natrawce.jpg/][IMG]http://img819.imageshack.us/img819/511/natrawce.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img864.imageshack.us/i/zesomk.jpg/][IMG]http://img864.imageshack.us/img864/9770/zesomk.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img193.imageshack.us/i/portretf.jpg/][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/417/portretf.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img822.imageshack.us/i/wszymy.jpg/][IMG]http://img822.imageshack.us/img822/7396/wszymy.jpg[/IMG][/URL]
  9. kavala

    Ozzy the Dog

    Jaki słodziak! Widzę, że już ma ponad 2 miesiące :) Ze zdjęć wygląda na spokojnego i grzecznego psiaka :)
  10. [quote name='filodendron']Wiem, ale jak dziecko rozwali rower to mały pikuś, [/QUOTE] Tu też ryzyko jest większe niż rozwalenie rowera. Np wypadek samochodowy, pogryzienie przez psa podbiegającego do rowera, porwanie itp. Można by długo wyliczać. [quote name='Franca81']Dla mnie totalną głupotą jest puszczanie samego dziecka z psem na spacer.... (ale to oczywiście moje zdanie i szanuję zdanie innych) W razie ataku agresywnego i dużego psa dzieciak jest narażony na niebezpieczeństwo. Ze względu na niski wzrost nawet i (odpukać) śmierć. Rozjuszony agresywny pies może zmienić obiekt ataku na płaczące, krzyczące czy uciekające dziecko. [/QUOTE] Doskonale cie rozumiem, tylko problem jest w wyznaczeniu wieku w którym to dziecko będzie mogło w końcu wyjść samodzielnie z psem. Czekać aż osiągnie osiemnastkę? Raczej niewykonalne. (Kto ma dzieci wie, jaki jest pęd do samodzielności). Ja więc pozwalam na krótki spacer 12 latce. Wiem że może i trochę ryzykuję, ale dla mnie to jest podobne ryzyko z wypuszczeniem samego dziecka do szkoły. Przykład z który podałaś jest naprawdę przerażający i w takiej sytuacji, ja też pewno bym sobie nie poradziła. Może mój mąż tak. Czy więc i ja mam zrezygnować ze spacerów z psem? Oczywiście gdy zobaczę, że córka sobie już z nim w jakiś sposób nie radzi, nie pozwolę jej samej wyprowadzać go. Ostatnio zresztą mam i ten dylemat z głowy, bo nie wiem dlaczego, ale Frodo nie bardzo z dzieckiem chce iść dalej niż poza ogród i jak się wysika to ciągnie do domu ;)
  11. Filodendron, też mam takie dylematy, takie i inne, czy puścić same dziecko do szkoły, a czy na rower, a jak daleko od domu... Muszę ostrożnie dawkować im dorosłość, ale nie mogę też trzymać pod kloszem za długo. Młodsze więc wychodzi tuż koło domu, do ogrodu, starsza, 12 letnia córka na ulicę (nieruchliwą) troszkę dalej od domu.
  12. A moje dzieci w wieku szkolnym i wczesnoszkolnym czasem same wychodzą z psem na spacer. Ale muszę przyznać, że przeszły szkolenie w psim przedszkolu jak prowadzić psa, żeby nie ciągnął. Czasami to z daleka wygląda jak niezła przepychanka dzieci z psem, bo jak Frodo ciągnie to trzeba zrobić kilka kroków tył. Pozwalam im jednak, niech też się trochę pomęczą przy wychowaniu psiaka a nie wejdą na gotowe gdy ten już będzie wszystko umiał i chodził przy nodze ;)
  13. kavala

    FRODO wita :)

    [quote name='Ewa&Duffel']Wcale nie :eviltong::evil_lol: Mój prawie zawsze jest luzem i w parkowym basenie też się kąpie;) Parę razy SM przechodziła obok i tylko się uśmiechnęli ;) [/QUOTE] Bo twój jest starszy, mądry i rozsądny. A po moim to jeszcze nie wiem czego się spodziewać. Dopiero co go zaczęliśmy puszczać luzem na terenach bezludnych. Na park chyba jeszcze za wcześnie. Właśnie na tej wycieczce nad Kryspinów spuściliśmy go ze smyczy dosłownie na chwilkę. I co zrobił? Od razu wskoczył (a raczej wpadł jak bomba) dzieciakom na kocyk. Dobrze że mamusie były wyrozumiałe.
  14. [quote name='ladySwallow']No jeśli problemem jest poczytanie porad choćby tutaj, na dogo, to się zgadzam. [/QUOTE] Ej, nawet jeśli się dużo czyta i ma się wiedzę książkową, dobrze jest popatrzeć jak ktoś coś robi "na żywo" [quote name='ladySwallow']Zachowanie wymienione w pierwszym poście nie jest niczym nienormalnym czy niespotykanym, jakoś ludzie sobie bez psiego przedszkola radzą. A jeśli ktoś nie ma takowego w okolicy, to co - pozostaje mu zrezygnować z opieki nad psem? [/QUOTE] Ależ oczywiście, że nie. To była jedna z rad, ja ją akurat poparłam i tyle :)
  15. [quote name='ladySwallow']Przedszkole przedszkolem, samo z siebie nic nie da bez pracy domowników... Nie jest cudownym środkiem na problemy. [/QUOTE] Oczywiście, ale w dobrym przedszkolu kursanci dostaną wytyczne jak pracować z psem pomiędzy spotkaniami. My taki instruktarz dostajemy mailem po każdej lekcji więc nawet jak coś się z zajęć nie pamięta zawsze można odświeżyć sobie to ze ściągi. A to że trzeba samemu pracować z psem tego nikt nie kwestionuje. Problem w tym, żeby wiedzieć jak pracować.
  16. kavala

    FRODO wita :)

    [quote name='motyleqq']uwieelbiam Kraków, ale póki co się nie przeprowadzamy :D aczkolwiek chętnie przyjadę, a jak przyjadę, to na pewno z psem :)[/QUOTE] To może uda się kiedyś zorganizować wspólny spacer :) [quote name='Paula03']Moja też zbytnio nie pływa, uwielbia się moczyć, chodzić, ale póki czuje grunt pod łapami jak musi przejść, a jest głęboko to skacze ;)[/QUOTE] To był dla Froda pierwszy w życiu kontakt z wodą, mam nadzieję, że w końcu się jednak do niej przekona, przecież nie od parady ma błony pomiędzy palcami.:eviltong:
  17. Piękny kolorek ma ta wasza dama :)
  18. Zaczyna mnie ten Barf coraz bardziej nurtować i coraz więcej o nim myślę. Ale na początek nasuwa mi się trochę pytań natury technicznej. Barf to głównie świeże mięso warzywa i kości. Trzeba takie dania przygotowywać codziennie świeże, czy można sobie poporcjować do woreczków na zapas i zamrozić na przykład? Jak to wychodzi finansowo? Jakie są mniej więcej koszty barfowania dla około 40kg psa? W wątku z jadłospisami jest ich sporo, a ja jeszcze nie siedzę dobrze w temacie, który więc jadłospis polecilibyście dla szczeniaka 5 miesięcy około 20kg wagi (golden) biorąc pod uwagę dobro jego stawów? I jeszcze jeden drobiazg, czy wasze barfujące psy jedzą w misce, czy wywlekają jedzenie po całym domu (bo mój niestety tak robi jak dostanie np kość).
  19. Nie, no oczywiście macie rację, że nie zawsze psy się dotrą lub "dogadają" na spacerze, ale myślę, że czasami trzeba dać im szansę. Ja akurat zauważyłam, że mojemu szczeniakowi jedno warknięcie i pokazanie zębów wystarczy, żeby przestał być napastliwy więc postanowiłam interweniować dopiero po ewentualnej nieudanej próbie dogadania się przez psy. Niech się uczy młody kotaktów z innymi psami i niech się uczy, że nie zawsze jest różowo i czasem trzeba się podporządkować dla dobra własnego tyłka :)
  20. kavala

    FRODO wita :)

    [quote name='deer_1987']cudny :loveu:[/QUOTE] Dziękuję :) Nieskromnie dodam, że też tak uważam ;) [quote name='motyleqq']no, to szkoda, że tak daleko mieszkacie, Etna na pewno by się z nim pobawiła :)[/QUOTE] Szkoda. Chyba, że planujecie przeprowadzkę w okolice Krakowa:) [quote name='dusiek']Frodo ze szczeniaczka wyrósł na ślicznego młodzieńca. Wygląda na "zapracowanego",wszystkiego trzeba spróbować,poznać,powąchać...:lol:[/QUOTE] Oj tak, dokładnie tak. Mimo, że jest posłusznym psem, na zewnątrz trudno czasami nad nim zapanować. Wszystko go ciekawi i jest bardzo ruchliwy a przy tym silny :)
  21. A ja ostatnio miałam zupełnie odwrotną sytuację z dzieckiem i jego rodzicem. Zabraliśmy Froda do szkoły naszych dzieci na piknik rodzinny. Tam bardzo spodobał się jakiemuś tatusiowi i jego około rocznej pociesze. Dziewczynka go dotykała i wsadzała mu rączkę do pyszczka. Ja uczciwie ostrzegłam tatusia, że pies pewno bardzo obślini dziecko i może go nawet lekko chwycić ząbkami, ale mu to nie przeszkadzało. Frodo o dziwo ze spokojem znosił obecność dziecka, a ja to potraktowałam jako element jego socjalizacji ;)
  22. Też polecę psie przedszkole. Po pierwsze trener da wam dużo rad jak układać i jak "żyć " z psem, żeby nie był on uciążliwy a wręcz odwrotnie. Po drugie, można podłapać kontakty z innymi właścicielami szczeniaków i umówić się na wspólne spacery. Może wasz szczeniak bawiący się z innym maluchem szybciej nauczy się, że gryzie za mocno. Pies psu to łatwiej okaże. Być może miał mało kontaktu z rodzeństwem za młodu i stąd ten problem. Psie przedszkole, to naprawdę fajna sprawa. Dobra i pożyteczna zabawa dla psa i właściciela. A instruktora można osobiście o wszystko co nas trapi zapytać.
  23. A propos agresywnych psów, podbiegających lub nie. Ostatnio ciągle zastanawiam się nad taką hipotetyczną sytuacją. Często spaceruję z psem wiejskimi uliczkami, oczywiście zza każdego ogrodzenia wściekle ujada pies. Co by się stało gdyby gdzieś niechcący uchyliła się bramka i zza ogrodzenia wybiegł taki rozwścieczony pies. Czy poza ogrodzeniem, na neutralnym terenie też będzie agresywny, czy zmieni swoje zachowanie? Pytam tak z ciekawości. A bardziej na temat. [quote name='waldi481']================================================ Podpisuje się pod tymi wypowiedziami.Mamy psa,który nie lubi innych psów i nie ma takiego obowiązku.Jest psem starym i chorym i powinien miec prawo spokojnie przynajmniej się załatwić.W momencie kiedy to robi leci do niego np.wyrosnięty Bulli.Właścicielka krzyczy,że on się chce przywitać.A ja nie chce by skakał,podbiegał,przypadał do ziemi itp.I Gucio nie chce. To jest takie trudne do zrozumienia? [/QUOTE] Tak się zastanawiam czy w takiej sytuacji psy same nie dadzą sobie do zrozumienia, czy chcą się przywitać czy nie, czy nawiążą kontakt czy nie. Przecież one też potrafią dać sobie wiele do zrozumienia i nie zawsze muszą ich właściciele wyręczać. Oczywiście wyjątkiem są tu psy agresywne. Miałam taki przypadek ostatnio właśnie. Tak się złożyło, że na dwudniowym spotkaniu rodzinnym był mój jeszcze mały i skory do zabawy szczeniak i starszy już sznaucer. Frodo oczywiście z radością podbiegł do niego i zaczął się wygłupiać, packać go łapą itd. Tamten starszy i mniejszy od niego sobie tego nie życzył. Od razu go obwarczał. Nie izolowaliśmy psów, ufałam że starszy szczeniaka nie pogryzie i tak się stało. Reszta pobytu była zgodna. Frodo trzymał się na dystans z rezerwą, a tamten na niego już nie warczał. Ustaliła się hierarchia. Nie wiem czy tak by było gdybyśmy izolowali psy od siebie.
  24. kavala

    FRODO wita :)

    Frodo ma wielką potrzebę towarzystwa innych psiaków, więc może by popłynął za którymś. Niestety nie mamy znajomych ze szczeniakiem, a dorosłe często na niego warczą. Frodo jest bowiem strasznie niedelikatny, od razu chce się bawić, stroi głupie miny kłania się a potem od razu pac łapą i dostaje mu się za to od dorosłego. :) A i tak mi się na wspominki wzięło. Jeszcze z hodowli: [URL=http://img651.imageshack.us/i/frodo.jpg/][IMG]http://img651.imageshack.us/img651/6848/frodo.jpg[/IMG][/URL]
  25. Widzę, że Paco świetnie sobie radzi w skokach. Też bym chciała Froda ćwiczyć w agility, ale na razie na to za wcześnie. Mała przesłodka jest.:loveu:
×
×
  • Create New...