Jump to content
Dogomania

kavala

Members
  • Posts

    932
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kavala

  1. [quote name='Dusia&Lorek'] "Aby szczeniak nie brudził w domu, musisz nauczyć go robić siusiu na dworze. Wybierz komendę, na przykład "Robimy kupkę?" którą będziesz mu mówił jak będzie dorosły, a potwierdzeniem będzie podbiegnięcie do drzwi i błagalne spojrzenie" No cieszę się, ale jak mamy nauczyć psa tej komendy?! Myślę że autorzy takich "Ksiąg Psiej Psychologii" piszą tylko co zrobić, bo sami nie wiedzą JAK to zrobić.[/QUOTE] Nie wiem czy da się nauczyć psa robić qoopę na komendę, ale siusiu tak. Mój już prawie umie. Od malutkiego gdy załatwiał się na zewnątrz w trakcie sikania powtarzam "siku, siku" i zaraz potem daję smakołyk. Teraz gdy wychodzimy mówię "siku" i pies prawie natychmiast się załatwia i też to nagradzam chrupkiem. Być może częściowo z własnej woli, ale warto spróbować ;)
  2. Ja też tak robię. Kupuję jajka os sąsiadów, bo ich kury, co widzę na własne oczy, mają wyśmienite warunki. Mięso też się staram kupić "od chłopa": jagnięcinę własnej produkcji, króliki czy kurę ale z własnego ogródka. Wiem, że to trudne i nie każdy ma takie dojścia. Sama nie mogę jeszcze znaleźć dostawcy mleka od własnej krowy. Staram się jednak na ile mogę żyć bardziej ekologicznie. Jeśli zaś chodzi o karmy z niższej półki, to też sądzę, że dieta wegetariańska byłaby od nich lepsza.
  3. Sprawdziłam więc, Nutram można dodać do listy karm bez sztucznych konserwantów.
  4. Może to co powiem, będzie trochę kontrowersyjne, ale składników genetycznie zmienionych nie należy się ślepo bać jak ognia. Bo genetycznie zmienione nie z automatu równa się szkodliwe.
  5. A do jakiego wieku jest klasa baby i co z pokazywaniem zębów?
  6. [quote name='tłamsik']aż Ty złośliwcu.. skrywasz takie cenne informacje i nie chcesz podzielić się nimi ze światem.. :evil_lol: ja opanowałam ten problem swoim sposobem.. Nie ukradłabym Ci pomysłu.. :p[/QUOTE] Ja bym chętnie ukradła :diabloti:
  7. [quote name='Chefrenek']Najwidoczniej lubię chodzić po wetach i wydawać tam kasę. .[/QUOTE] Mam nadzieję, że to jest ironia i naprawdę tak nie sądzisz. I naprawdę nikt nikomu nie zabrania posiadania pieska danej rasy, bo przecież wiadomo, że oprócz wyglądu jest jeszcze charakter i to się też liczy. Ale o wiele przyjemniej byłoby się cieszyć wspaniałym charakterem buldożka gdyby miał ciut płuższą kufę i nie trzeba by było chodzić z nim stale do weta, operować po kilka razy, zamartwiać się itp... Całą tą energię można by było poświęcić na kochanie psa i zabawę z nim. Założę się, że gdyby twój piesek miał [U]odrobinkę[/U] inny kształt mordki kochałabyś go tak samo. [quote name='Chefrenek']A ja jestem ciekawa co Wy zrobiłyście by coś zmienić? Może jakiś protest do FCI? Petycja? Pisać każdy może...[/QUOTE] Obawiam się, że tu bardzo trudno coś zrobić. Trzeba mieć dużą siłę przebicia. Ale da się. Ta pani z filmu założyła stowarzyszenie i działa prężnie. Myślę że takie forum, na którym jest grupka miłośników to już dobry początek, żeby coś robić. Na początku chociaż uświadamiać. Uczulać ludzi, żeby nie kupowali psa z hodowli, która nie robi badań, nie rozmnażali własnych psów z wadami, nie wiem, co jeszcze.... Na pewno na początek trzeba uświadomić ludzi, że pewne choroby to nie jest tylko cecha rasy ale faktycznie choroby. Np jeśli buldożek charczy to nie powinien być reproduktorem. Może gdyby rozmnażały się tylko te niecharczące to stan rasy by się polepszył. Mamy dostęp do internetu do ludzi na forach to i tak dużo! Nie wiem, co jeszcze, może macie więcej pomysłów?
  8. A jak to się sprawdza, pisze w składzie BHA lub BHT?
  9. [quote name='Arwilla'] Oczywiście, ale trzeba to robić z głową... .... - wystarczy iść w odwrotną stronę niż dotychczas, żeby eliminować cechy dotychczas uznawane za pożądane - czyli za krótką kufę, za dużo fałd, czy miniaturowe sztuki - jak u yorków... To proste. [/QUOTE] Dokładnie tak! Pewno można to robić na różne sposoby, oby dalej nie brnąć w ten ślepy zaułek pod tytułem kto osiągnie krótszą kufę lub łapy. I należałoby eliminować wadliwe zwierzaki z hodowli, a nie ukrywać lub tuszować ich wady. A tak przy okazji, [B]Chefrenku[/B], na innym forum znalazłam przypadkiem taką twoją wypowiedź o buldożkach: [QUOTE]Może powinniśmy się zastanowić co tak na prawdę robimy psom, że nie potrafią naturalnie urodzić.[/QUOTE] i [QUOTE]Powiedz mi czy etyczne jest robić cesarki 6 razy w życiu suki? (Zakładam, że tyle ma miotów suka hodowlana)[/QUOTE] albo to[QUOTE] A jednak trudno oprzeć się wrażeniu (czytając również to forum), że duży procent buldogów była, jest lub zaraz będzie chora.[/QUOTE] To są twoje własne słowa. [URL]http://www.forum.**********/showthread.php?t=19959[/URL] a tu wątek o podniebieniach: [URL]http://www.forum.**********/showthread.php?t=15669&page=2[/URL] Przeraża mnie, że te pieski muszą z tym żyć ( a tak to wygląda [URL]http://www.youtube.com/watch?v=GOR0szjpXBQ[/URL] ) a dla właścicieli jest to prawie normą. Cytuję kogoś tam: [QUOTE]Jeśli pies tylko charczy czy od czasu do czasu mu się uleje to nie jest to powód do paniki i do operacji. Ja też swego czasu myślałam że będziemy operować - ale Klara nie dusi się, mimo że spacer w ciepły dzień to koszmar (pawik "pianką" co chwilę) to ryzyko operacji jest wg mnie za duże.[/QUOTE]Tam twoje podejście do tematu bardziej mi się podoba i widzę, że jednak zauważyłaś problem z degeneracją rasy, z tego co czytałam przerost podniebienia miękkiego i ciebie nie ominął. Czyżbyś teraz zmieniła zdanie? Bo kilka postów wyżej tak komentujesz naszą dyskusję [quote name='Chefrenek']Zauważyłam, że dogo ma tendencje do manii i przesadyzmu. [/QUOTE] Czytając podlinkowane wątki o buldożkach myślę że trwoga o ich zdrowie nie jest wcale przesadzona.
  10. [quote name='Darianna'] Ale nie po to lata tworzenia rasy żeby mieszać je z kundlem. [/QUOTE] Ale też nie po to żeby doprowadzić psy do takiego stanu zdrowotnego. Myślę, że tu hodowla wymknęła się nieco spod kontroli. [quote name='Darianna'] nie jestem hodowcą, ale zakładam, że po coś ten imbred ma słuzyć.[/QUOTE] I[U]n[/U]breeding służy wzmocnieniu pewnych pożądanych cech, ale jak przekroczy się pewien dopuszczalny procent, to może wyżądzić więcej krzywdy niż pożytku. Oprócz wzmocnienia pozytywnych cech niestety czasami przypadkowo wzmacniają się też wady genetyczne. [quote name='Darianna'] A któż to wie skoro nikt tego nie bada? :) [/QUOTE] Niektóre wady widać gołym okiem i widać, że kundle ich nie mają. Poza tym weterynarze, którzy robią statystyki, badają też kundle i to między innymi do nich odnoszą się w swoich zestawieniach gdy np piszą że dana rasa 5 razy częściej choruje na cośtam.
  11. [quote name='gerta'] Problem polega wyłącznie na tym, że ta nagroda musi wygrać w konflikcie motywacji ze znalezionym śmierdziuchem :) [/QUOTE] No właśnie! Ja miałam wtedy przy sobie kiełbasę, ale gdzie tam. Obawiam się że równie dobrą nagrodą co śmierdziuch może być tylko inny śmierdziuch. A tak na poważnie. Możesz napisać jak krok po kroku nauczyć psa przybiegać do właściciela w takiej sytuacji?
  12. [quote name='monika15']Wpadłam tylko powiedzieć, że Paco ma małego braciszka (znalazłam zachudzonego i masakrycznie zapchlonego szczeniaczka). Jak na razie piesek zostanie u nas(odpchlimy go itp.), ale nie wiem jak będzie później. Jak się ogarnę to napiszę więcej ;)[/QUOTE] Biedaczysko. Ja go znalazłaś?
  13. kavala

    ......

    Przyszłam sobie obejrzeć twoje pociechy. Fajni są. Moim faworytem jest Lucek :loveu: Ale,ale, ty już masz dwa psy!! Nie dziwię się, że rodzice się nie chcą zgodzić na trzeciego.;)
  14. kavala

    FRODO wita :)

    [quote name='darii_iia']Śliiczny Frodziak. :) Ja mojego malucha dopiero uczę łapania frisbee. Jak narazie jest za wolny i nie dogania go. :D Ale jak narazię uczę go tak, że trzymam frisbee w ręce w górze i on musi skoczyć aby go złapać. ;)[/QUOTE] Tak samo jest z moim krówkiem :lol:. A trzymasz go nieruchomo, czy podrzucasz do góry?
  15. [quote name='Bigo']Takie zachowania nie mogą się powtórzyć, w domu bywają dzieci, poza tym pies ma być członkiem całej rodziny a nie tylko moim. [/QUOTE] To w takim razie cała rodzina powinna angażować się w opiekę nad psem w takim samym stopniu jak ty to robisz. Ja po przywiezieniu do domu szczeniaka miałam podobnie, tyle, że bez gryzienia. Łaził za mną cały czas, płakał gdy wchodziłam do toalety. Też nie chciałam, żeby pies był tylko mój, więc zaczęłam angażować całą rodzinę do opieki nad nim. W pierwszych dniach to nie ja podawałam miskę tylko inni, pozostałe czynności przy psie też wszyscy członkowie rodziny wykonywali po kolei. Trenowanie podstawowych komend bardzo wzmacnia więź z psem, a to mogą robić dzieciaki z powodzeniem nagradzając psa smaczkami.. Po pewnym czasie przeszło mu, choć nadal jestem jego pańcią. Wiem, że szczeniaka nie ma co porównywać do psa po przejściach, ale jak się reszta rodziny zaangażuje to mu to wyjdzie tylko na dobre.
  16. A Nutram? Rozumiem, że te konserwanty są szkodliwe? A jeśli jakaś karma jej nie ma, to czym jest konserwowana? Bo żeby nie było tak jak z niektórymi sokami, które się reklamują, że nie mają dodawanego cukru, ale mają słodzik, który jest ponoć gorszy.
  17. [quote name='darii_iia']dopiero jak się wyprowadzę będę mogła mieć swojego sierściucha. :roll:[/QUOTE] Dobrze jest mieć takie marzenie, które nas "trzyma przy życiu". Mnie się marzy drugi pies, tym razem owczarek australijski. Ale z braku czasu i zgody reszty rodziny muszę też na niego poczekać. Ale jako że ja już dawno jestem pełnoletnia to pewnie mi przyjdzie czekać aż do emerytury ;), więc ty i tak jesteś w lepszej sytuacji :lol:.
  18. [quote name='behemotka'] Jeśli Twoja suka ma świetną kondycję i zero problemów z oddychaniem - tylko się cieszyć (a w jakim jest wieku? to bardzo istotne). Tym niemniej, ile byś się o niej nie rozpisywała, pojedynczy dowód indukcyjny jako jedyny argument nie ma wielkiej wartości logicznej w odniesieniu do ogółu populacji. [/QUOTE] Ja jeszcze dodam, że nasze forumowe pieski z problematycznych ras mogą być w o wiele lepszej kondycji niż elita wystaw. U tychże championów wszystkie te szkodliwe dla zdrowia cechy są jeszcze bardziej nasilone. Ale niestety to właśnie je czyni ""pięknymi".
  19. [quote name='Darianna']A długopyskich rasowców nie ma? Podobnie jak kundli ze spłaszczonym pyskiem?[/QUOTE] Ano są i one problemów z oddychaniem nie mają. Ale pokaż mi tysiące jednakowych kundli ze spłaszczonym pyskiem i przerośniętym podniebieniem miękkim mających problemy z oddychanie. Jeszcze raz przypominam, to nie jest nagonka na psy rasowe, tylko rozważania, czy aby niektóre rasy nie zmierzają w złym kierunku, bo w śród ich przedstawicieli pojawiają się charakterystyczne problemy zdrowotne. [quote name='evel']Hm, a pieseczki "w typie" też są zdrowe i nie chorują? To jak wytłumaczyć zdegenerowanie np. yorkopodobnych? Wg weterynarzy jakieś 75-90% psów w typie yorka ma problemy zdrowotne, rzepki, oczy, serce itp. Coś nie bardzo się to składa w całość...[/QUOTE] Pewno mają te same problemy zdrowotne co rasowe, tyle, że jeszcze nie mają porobionych badań i czasami hodowane są w złych warunkach. Ale przecież nikt tu nie mówi, że psy "w typie" są zdrowsze.
  20. [quote name='Darianna'][B]Adamat[/B]pamiętaj, że wielu właścicieli kundelków nie rozczula się nad nimi jak Ci, co mają wychuchane rasowce. Nie mówię, że wszyscy. Nie mają obowiązkowych badań na dysplazję, na PRA i wiele innych. Nie chce jeść - niech nie je. Kuleje? A pewnie sobie nadwyrężył, przejdzie mu. Jestem pewna, ze własciwie odsetek rozmaitych chorób byłby zbliżony u kundli i rasowców, tylko to te drugie są bardziej przebadane. Pomijając rasy typowo bardzo chorowite, ale tu się właściciel liczy z wydatkami itp biorąc takiego psa. [/QUOTE] Jeśli faktycznie wsród kundelków jest tyle samo zachorować co u psów rasowych, to wynikają one prędzej z ludzkiego zaniedbania (sama zresztą przyznajesz, że ludzie nie dbają o ich zdrowie tak jak właściciele rasowców. Nie wiem czy to do końca prawda, ale z pewnością wsród bezdomnych i porzuconych kundelków jest sporo osobników chorych). A w ostatnim zadaniu sama przyznajesz, że są rasy uważane za bardziej chorowite. To jest właśnie to nad czym tu ubolewamy. i nikt nie twierdzi, że wszystkie rasy jednakowo są zagrożone degeneracją. Szkoda tylko, że przyznajesz, że jeśli się ma pieniądze, to można sobie pozwolić na zdeformowanego i cierpiącego psa, bo przecież ma się go za co leczyć, to nic, że on będzie cierpiał, byle by wyglądał wzorcowo.
  21. [quote name='motyleqq']siedzi pan chodzący o kuli, kula z boku ławki, nasypane okruszków chleba i dużo dużo gołębi przed nim, siedzi i się gapi.... a facet z tą kulą na psa :angryy: [/QUOTE] No cóż, są ludzie, którzy kochają zwierzęta wybiórczo, tylko niektóre.
  22. kavala

    FRODO wita :)

    [quote name='Ewa&Duffel']Możecie traktować frisbee jako zwykły aport przecież, ja tak robię ;) My na pewno będziemy próbować agility, w lipcu zamierzamy zacząć, a w sierpniu obóz :) Chciałabym też mieć własny osprzęt, żeby móc w ogrodzie trenować, ale te rzeczy strasznie drogie są...[/QUOTE] Ale masz fajnie, zazdroszczę!:smile: Frisbee może robić za zwykły aport ale z utrudnieniem. Jak takie płaskie kółko przywrze do ziemi, szczególnie na płaskiej powierzchni, to strasznie trudno jest go psu zebrać.:diabloti: [quote name='monika15']Ja próbowałam z labem, więc golden też sobie chyba poradzi ;) Może nie wychodziło nam to za dobrze, ale kilka razy złapał w locie :)[/QUOTE] Próbujemy na początku tylko trochę podrzucać w górę. Kurczę, tylko nie wiem czy to frisbee nie jest za ciężkie dla niego. [quote name='magdabroy']Witam się w galerii. Frodo jest śliczny :loveu: I szczurek też mi się podoba, uwielbiam długoogoniaste zwierzaczki :loveu: Będę częściej zaglądać, także proszę o duuuuuuuuuuuużo fotek :p[/QUOTE] Zapraszam, zapraszam :)
  23. [quote name='Chefrenek']Zauważyłam, że dogo ma tendencje do manii i przesadyzmu. Z jednej strony nagonka na pseudohodowle "bo jak kupisz bez papierów to Ci będzie chorował i Bóg wie co" i propoagowanie akcji r=r, a teraz znów r=r jest beee bo lepsze są kundelki. Za to rozmnażanie kundelków jest złe bo nakręca falę bezdomności itp itd. Zamknięte koło. Czysty obłęd.:tard:[/QUOTE] Wręcz przeciwnie, to nie jest nagonka na psy rasowe, i nikt tu nie twierdzi, że kundelki są lepsze, tylko zdrowsze, jeśli już. Jeśli o mnie chodzi, ja bardzo lubię psy rasowe i mam kilka powodów dla których wybrałam właśnie rasowego. Moje wypowiedzi wynikają właśnie z troski o pewne rasy, które zmierzają tylko w jednym kierunku, do degeneracji. A szkoda mi tych ras i psiaków które niejednokrotnie cierpią. Krytykuję też hodowców, którzy postępują nieetycznie zapominając o dobru zwierząt, mając na celu własne interesy. Nie ma tu żadnej nagonki na psy rasowe wręcz odwrotnie, to jest troska o nie i ich dalsze losy. Kompletnie nie rozumiesz sensu tej rozmowy. I może ty w końcu przestań robić nagonkę na rozmówców w tym wątku, bo to jest kolejny twój wpis nic nie wnoszący do tematu tej rozmowy a tylko kolejny komentarz na temat samych rozmówców. [quote name='molosmolos'] Wszystko fajnie tylko nikt za bardzo głośno nie mówi co się dzieje w hodowlach z osobnikami o "zniekształconych cechach" i "wadach genetycznych" które to wcale nie rodzą się rzadko. Zaraz napiszecie że żyją w spokoju... A figa... zgłoszeń o uśpienie takich osobników jest na pęczki. [/QUOTE] To jeszcze nic. Aż zdrętwiałam jak usłyszałam na zalinkowanym filmie, że w Anglii bardzo często się usypia [U]zdrowe[/U] Rhodezjany, które rodzą się bez pręgi włosów rosnących odwrotnie (co się ponoć dość często zdarza). Takie psy są dyskwalifikowane jako hodowlane, więc są niepotrzebne. Na filmie jedna z hodowczyń powiedziała, że usypia takie szczeniaczki bo mają wadę genetyczną. Brak pręgi nazwała wadą genetyczną! Tymczasem z fizjologicznego punktu widzenia to pręga jest wadą bo często jest powiązana z innymi wadami genetycznymi jak np przetoka skórna
  24. [quote name='Darianna'] 3: kundle i psy w typie też chorują. Ale je mało kto bada, stąd błędne przekonanie o ich nadprzyrodzonym zdrowiu... 4: Powodzenia w odtwarzaniu niektórych ras bez imbredu, jak to miało np miejsce przy ogarach. Tam bez tego nie udało by się odtworzyć starej polskiej rasy. W przypadku ras, gdzie pula genetyczna jest duża imbred jest dla mnie dopuszczalny, gdy ma sensowne uzasadnienie. 5: Konia z rzędem temu, kto wykaże, że u kundli imbredu nie ma :diabloti: Psy wolnożyjące nie przemierzają setek kilometrów w poszukiwaniu niespokrewnionego partnera, raczej bazują na tym, co pod łapą... szeroka pula genowa owszem, ale w praktyce to tak nie wygląda. Więc siłą rzeczy kto zagwarantuje, że to nie ojciec pokrył córkę czy też syn matkę? Wizualnie nie zawsze człowiek skojarzy że rodzice miotu są spokrewnieni. :cool3: [/QUOTE] Odniosę się do tych punktów tylko, pierwszy pominę, bo nie chcę się kłócić. 3. Chyba nie zrozumiałaś o co chodzi w tym wątku. Owszem, każde zwierze choruje. Nam jednak chodzi o to, ze problem pojawia się gdy jedna rasa zaczyta przesadnie chorować na jedną charakterystyczną dla nie dolegliwość (choruje na nią np ponad połowa osobników danej rasy a czasami nawet i więcej) i dolegliwość ta jest przekazywana z pokolenia na pokolenie, co gorsza problem się nasila z każdym pokoleniem. mówimy też o rasach których wzorzec prowadzi do znacznych deformacji coała utrudniających zwierzętom normalne funkcjonowanie. I w końcu mówimy o rasach, które są tak zdegenerowane przez selekcję którą im zafundował człowiek przez lata, że trudno znaleźć jakiegoś zdrowego osobnika, lub takiego, który nie jest nosicielem wadliwego genu. Z całym szacunkiem, takie zjawiska nie zachodzą w przyrodzie lub wśród kundli a nawet nie we wszystkich rasach. 4 . Nie mówimy tu o odtwarzaniu zagrożonych ras, to zupełnie inna sytuacja. rasy o których mówimy są szeroko rozpowszechnione, lecz znacznie zdegenerowane. Cały zaś problem polega na tym, że do takiego stanu doprowadził zwierzęta człowiek z powodów estetycznych. [quote name='Darianna'] 5: Konia z rzędem temu, kto wykaże, że u kundli imbredu nie ma :diabloti: Psy wolnożyjące nie przemierzają setek kilometrów w poszukiwaniu niespokrewnionego partnera, raczej bazują na tym, co pod łapą... szeroka pula genowa owszem, ale w praktyce to tak nie wygląda. Więc siłą rzeczy kto zagwarantuje, że to nie ojciec pokrył córkę czy też syn matkę? Wizualnie nie zawsze człowiek skojarzy że rodzice miotu są spokrewnieni. :cool3: [/QUOTE] I jeszcze jedno, jeśli u kundli dojdzie faktycznie do fatalnego inbredu, w wyniku którego na przykład potomstwo ma zdeformowane, np zbyt duże głowy, lub zbyt krótkie nogi, żeby naturalnie się rozmnażać, to się po prostu nie będzie dalej rozmnażać, naturalna selekcja działa tu prawidłowo. Człowiek tymczasem uparcie sztucznie zapładnia i robi cesarki rasie tak zdegenerowanej, że już niezdolne do naturalnego rozrodu.
  25. [quote name='Arwilla']Bzdurzysz moja droga...[/QUOTE] Niekoniecznie, za kundle w powszechnym czasami uznaje się jakąś lokalną, nieuznana rasę, lub potomstwo psa rodowodowego skrzyżowane z inną rasą. nieważne. chodziło mi tylko o to, że czasami pies bez papierów może mieć dobrze znany rodowód i tyle. Nie ma co się nad tym więcej rozwodzić.
×
×
  • Create New...