doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
Suślik nie rozumiem zadymy, którą robisz ( nie pierwszy zresztą raz ). CO do projektu to nawet dokłądnie nie wiemy, co, kto , gdzie i kiedy bo oprócz tego że jakaś tam firma, i jakaś tam pomoc i nie wiadomo w jakiej formie to żadnych konkretów nie znałam. Co do ewentualnych kwot , na miesięczne utrzymanie stadka Ireny to juz w niedziele jak pytałąś o to mnie odesłałam cie do Ireny, bo to ona wie takie sprawy. Moja pomoc dla Ireny jest tylko symboliczna w ogromie potrzeb jakie jej dotyczą. To dlaczego nie skontaktowałas się z Irena tylko na innych watkach szukałaś danych. Skoro Ty jesteś zajeta to co mam ja powiedzieć, kiedy codziennie wstaję o 4 rano , jade daleko do pracy a po pracy mam mnóstwo zajęć i spraw, np. dzis prosto z autobusu pojechałąm do Ireny bo trzeba było dzis koniecznie. Do domu wróciłam o 19 i jeszcze przez godzine spacerowałam ze swoimi psami. Prawie każdy dzień mam taki. No ale co to było dla mnie. Pestka prawda? U Maczo pod domem , na tzw podglądzie byąłm 3-4 razy. stwierdzam,że wszysto jest ok. Sa ważniejsze sprawy niż sprawdzanie domku Maczo. On ma się dobrze. Jest ładny, odważny i tłuściutki, raz widziałam jego Panią jak siedziała z nim na huśtawce. Aron - sprawa na później uważam. Miałam pisać na pw ale skoro ty atakujesz publicznie to ja tez napisałam na wątku.
-
Nic nie myśl, na temat drapania. Psiak może drapać sie z wielu powodów a chośby dlatego ze jest mu bardzo gorąco, albo ze zdenerwowania. A Borysek ma jedno i drugie. w taki upał jest mu za gorąco bo futerko obfite. Co do karmy to nie wiem, ale mysle że to nie to. Pamietaj ze on w tartaku jadł byle co i wcale sie nie drapał.
-
[quote name='ifka'][B]doris66[/B],to nie jest jego prywatna, tylko dieta radnego - deklarował w wyborach, że będzie przeznaczał na cele charytatywne, tak więc chce mieć jakieś zaswiadczenie, że to nie tylko "kiełbasa wyborcza"[/QUOTE] O ile mi wiadomo dieta radnego należy do radnego i stanowi jego wynagrodzenie za posiedzenia w radach. Także sorry ale co komu do pieniędzy pana J.B. Chyba ze chodzi o polityke i publiczkę w stylu patrzcie jaki to ja jestem. Tak to pojmuję i nic na to nie poradzę, ze niektóre sytuacje są mi po prostu obce. Ale dobra, chciał list dziekczynno - pochwalny to go dostał i tyle.
-
[quote name='buniaaga']białystok online dla Groszka: [url]http://www.bialystokonline.pl/ogloszenia.php?catid=24[/url][/QUOTE] Dzięki Aga za pamięć o Groszku. chyba trzeba tez Gumisia szykować do ogłoszeń. On chłopak najmłodszy ale zadziorny i uroczy, moze ktos sie w nim zakocha. tylko fotki trzeba uaktualnic.
-
Rozmysliła się niestety. Jakaś niestabilna emocjonalnie była. I tak nie wiem czy Wilczek by u niej została, chyba że warunkowo na próbę ), ale ostatecznie 1000 razy proszona o gruntowne przemyslenie sprawy zdecydowała że nie weźmie Wilczka. Tam jakies inne względy jeszcze były, mianowicie, że nikt z rodziny nie popierał jej pomysłu, i nie oferował pomocy przy opiece nad psem, np. w razie jej wyjazdu czy cos takiego. No i Wilczek nadal czeka na swojego pańcia.
-
Cudowna sunia. Nadal jestem w niej zakochana, i nadal czasami wydaje mi to jak sen. Że ona ma taki dom i takich cudownych ludzi w rodzinie.
-
[quote name='Patmol']Jak będziecie z wizytą u właścicielki Aarona, bardzo proszę zróbcie mu zdjęcia [URL="http://smajliki.ru/smilie-1146629415.html"][IMG]http://s19.rimg.info/503a570d080c8e2fd7fadaf6b1882d9c.gif[/IMG][/URL] ja jestem strasznie ciekawa jak on wygląda :oops: biedny Borysek, sam bez piesków -trzymam kciuki, żeby się szybko przyzwyczaił[/QUOTE] Zrobimy fotki ale nie obiecuję kiedy, bo ciagle czasu brak, żeby do tej pani pójść. Od 2 tygodni Aron sie nie szweda po ulicy to może juz Pani go zabezpieczyłą, żeby nie uciekała. Narazie musisz mi uwierzyć, że jest wielki, piękny i bardzo dostojny.
-
No widzisz, Coffi się przyzwyczaiła to i Borysek się przyzwyczai. Początki zawsze sa trudne dla małych piesków. Borysek został zabrany ze stada, oddzielony od rodzeństwa, to normalne że narazie jest mu żle. Za kilka dni go odwiedzimy i zobaczymy czy juz się zadomowił. Jesli będzie miał ciepłą budkę, jedzonko i opiekę, to podwórko nie szkodzi. Pewnieże lepiej mieszkać w domu, ale trudno.
-
Tak ona jest dzielna bardzo. Na pierwszy szczepieniu tez stała jak zaczarowana na stole u weta.
-
[quote name='ifka'][B]dreag[/B], czemu ty mnie nie poganiasz,ja dziś patrzę, a tu kasa na gareta nadal w puszce :) jutro wysyłam aha, miałam spotkanie z J.B. i do tej pory nie otrzymał z TOZ-u tego listu poświadczającego jego wpłaty - to ważne, bo czasem ktoś go chce rozliczac z jego deklaracji wpłat charytatywnych, a nie ma żadnych "dowodów", które mógłby przedstawić dociekliwym osobom; zatem przypominam i proszę o taki list - na papierze firmowym,ok?zresztą, macie w TOZ-ie pewnie już wypracowane standardy.[/QUOTE] Nie bardzo rozumiem. Kto chce jego prywatna kasę rozliczać. ? Chyba ze to nie jest jego prywatna. No wybaczcie, ale co komu do tego gdzie , ile i komu ja daje pieniędzy. To mój wybór i moja sprawa, a Pana J.B. Nie?
-
Koszty to jedno, ale trudno, to psy przeze mnie dokarmiane i ja biorę koszty na siebie ale szansa odłowienia dzikiej suni jest marna. Jak są mega głodne to przychodzą około 22 lub 23 i siedzą na trawniku pod moim domem , ale dotknąć się nie pozwolą. Tylko tabletka wchodzi w grę, ale co zrobić w środku nocy z dziką suką ( jeśli już uda sie ją złapać ) to naprawde nie wiem. Ja mam 2 psy w domu i nie moge już niczego przygarnąc nawet na chwilę. Zreszta mój Borys atakuj wszystkie psy które znajdują się w okolicy. A Ruda na 100% jest szczenna. Do tej pory wszystkie jej cieczki kończyły sie szczeniakami. Karuś to jej dziecko z ubiegłego roku a Kajka i Maczo z tego roku. Także mamy 2 miesiące aby zrobic z nia porzadek. Ona jest bardzo płodna , nawet 3 razy do roku ma cieczkę. Dziwne bo jest zamorzona, zarobaczona, zakleszczona ( przez ten brak dostępu do niej ) i napewno cos tam jeszcze ma , ale kawalery za nia jak za damą biegają.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Hej Ifka, a który wątek chcesz zamknąć, no chyba nie nasz bielski. ? -
Nie, nie chcemy jej z powrotem. Tak tylko pytam orientacyjnie. Zresztą gdzie ona znajdzie lepszy dom niż u Ciebie. Poza tym my jesteśmy zawalone szczylkami, tez fajnymi i tez kochanymi, których nikt nie chce, ani na dt, ani na ds ani wogóle - nawet na troche. Dla nich trzeba szybko cos zorganizować. Szkoda że nie maja szczęscia takiego jak Caillou. Ona psy lubi bo w stadzie zyła i wie jak to jest mieć psiego przyjaciela.
-
O boziu Ona jest po prostu wspaniała. Piękna i mądra, a chęć poznawania świata ma wypisaną na pysiu. Te błyski w oczach, nastawione uchale, rozdziawiony pysior świadczą o tym. Mam pytanie, czy już nie wyobrażacie sobie waszej rodziny bez Caillou? I czy odałabyś ją np. z powrotem dla nas bez żalu? Coś mi sie wydaje że nie.
-
Nie, nie wszystkie tak mają. Jedne psów się boją i ich unikają, inne ich nie lubią. A Caillou juz taka jest. Ona jest po prostu idealną sunią. Te zdjęcia na kamieniach w rzece są po prostu rewelacyjne. Ona nie bała się wody wogóle?
-
Patmol czipa możesz sobie odpuścić. Ona taka posłuszna i przywiązana do was i pod czujnym waszym okiem jest, że raczej zero szans na to że ucieknie. No chyba że ją ktos ukradnie. Tabliczkę z adresem jej zawieś na szyi. Moim zdaniem wystarczy. Ale Ty decydujesz oczywiście.
-
Pipi sprawdź w książeczkach i napisz kiedy szczyle z tartaku muszą być zaszczepione. ? Rude przed chwila były u mnie na kolacji. Takie głodne że prawie z reki mi jadły (tydzień ich nie było) . Kurcze żebym miała tabletki to od razu bym po Age dzwonia i akcja!!! Nie wiem co dalej ale tylko o takiej porze można je zastac pod moim domem.
-
Kretka w DS; GUmiś -Cwaniak świetnie się czuje w DS
doris66 replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
To jest dopiero rodzinka.! -
Takiej rodziny jak Wy można tylko Caillou pozazdrościć. Wszyscy bardzo ją kochacie a ona was. To dobrze. Nawet nie marzyłam że ona taka mała dzikuska z pola bedzie miała taki domek.