doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
Patmol, Aron jest pięknym miksem ( bo raczej nie czystą rasą ) łajki zachodniosyberyjskiej. Dokładnie rozpytam sie właścicielki bo wybieramy sie do niej w sprawie tego psa. On chyba jej ucieka i łazi po osiedlu zapładniając wszystkie chętne suki, bo nie jest wykastrowany. Mamy zamiar kobiete przywołac do porządku, zeby go pilnowała lepiej. Bo szczeniaków ( znalezionych ostatnio ) już nam wystarczy. Aron jest dostojny, smukły, taki jak Kaja. Ma długie nogi i wielkością przypomina owczarka tylko tylnie łapy ma dłuższe. Pieknie wachluje zakręconym , lekko puszystym ogonem jak idzie ( Kaja ma jego sylwetkę ). Ja kiedyś cos tam chlapnęłam że to może być mix malamuta, husky z łajka . Ale jak sprawdziłam wsód ras psich to Aron jest 90% łajką. Jak go kiedyś z aparatem przyłapie to zrobię zdjęcie i wstawie. Ale Ruda jest tak przed kolano i bardzo smukła, delikatna, także Kaja jako sunia bedzie raczej wielkości Rudej.
-
Tak Aron jest biały w szare łaty, i bardzo duży. A co do samochodów to może byc tak jak piszesz. Kaja urodziła sie w polu obok drogi kajowej nr 19, także samochody przejeżdzały w odległości 50 m od jej kryjówki. Jak zaczęła wychodzić z legowiska to biegała za swoja matka w strone tej drogi bo tylko tedy mozna sie dostac na osiedle gdzie Ruda była dokarmiana. I jak każda matka Ruda ją napewno ostrzegała przed samochodami. Co do worków to nie wiem dlaczego sie ich boi, może dlatego że Ruda przynosiła ze smietnika jedzenie - resztki w reklamówkach, które potem rozdarte zaczepiały się i wisiały na krzewach w pobliżu ich kryjówki. No i szeleściły na wietrze. A co do duzych mężczyzn to mozliwe że zapamiętała kobiete , która bardzo skrzywdziłą Kaje jej brata i Rudą, być może że ta kobieta schwytała je do worka zabierając z kryjówki . Ta kobieta jest postury dużego mężczyzny taki typ babochłopa. No i proszę jak ta historia Kai sie układa, prawie wszystkie elementy układanki pasują.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='gawronka']Dziewczyny, któraś będzie w Białym? Kupiłabym 2 worki karmy dla sunki. Zawsze to coś. Może Pipi?:roll: Piękna jest i strasznie chuda :shake:[/QUOTE] Ja jestem codziennie w Białym . Zostawiam ci na pw informacje. -
Przede wszystkim Młody jest słodki ( uwielbiam brunetów ) a Caillou jest tez słodka i bardzo, bardzo szczęśliwa. Widzę że juz czujecie sie z nią tak jakby zawsze z Wami mieszkała. Te uchole w górze i ogonek i mokry czarny nos swiadcza o jej swietnej kondycji. A swoją droga Patmol ty robisz super zdjęcia. Pozdrawiam.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Jutro puszcze ogłoszenia na kompy u siebie w pracy. Mam taką możliwość. 900 osób to przeczyta. I bedę czekała co dalej. W sumie jak Kaje prezentowałam to odzew był znikomy ale ta Benka jest piekna. Tylko brać i kochać i rasowa, a to napewno jest atutem -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
O boziu, może jakiś wątek Benków jest. Taki piękny, rasowy. Anecik napisz do Suslik ona ma znajomości wsród dogomaniaków duzych psów rasowych. -
Na pewno z lornetka w oknie stała, w końcu bardzo dobrze jej to wychodzi. I nie chce z nami kontaktu to nie wychodzi na podwórko, zreszta już nie ma w okolicy żadnych szczeniaków ( na razie ) do skradzenia to po co ma wychodzić. Swoje juz zrobiła. Teraz może działa na innym terenie. Za spłoszenie Rudej to mam do nie żal ogromny.
-
Patmol jak znajdziesz chwilke wstaw fotke Caillou z dzisiejszego dnia. Może jakąś fajna poze uchwycisz.
-
Oj płakałam, płakałam ze szczęścia. Wiesz Aga jak ja bardzo z nia się związałam. Jak codziennie, nawet w siarczyste mrozy ( Kaja urodziła sie w połowie lutego kiedy u nas na dworze nocami mróz dochodził do 20-30 stopni ) szłam na to pole żeby zanieść matce Kai ciepłe jadzonko, żeby mogła nakarmic swe dzieci ,Kaje i jej brata, których nawet nie widziałam, ile jest, jakie są itp. Sama wiesz że do tej szopy nie było wejścia. Dopiero później Kaje poznałam jak juz pysio z norki wystawiła. Pamietam jak pierwsza do mnie podeszła, jej brat zawsze był bardziej dziki. No i zakochałyśmy sie w sobie, a później była druga pańcia- Pipi i mnóstwo ciotek klotek a teraz jest domek, własny cieplutki i spokojny. Tego naszej Kai było trzeba. Patmol dziękuję.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Oby twoje słowa padły na podatny grunt Suśliku. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
fakt, że nas mało, ale radzimy sobie jak umiemy i jak możemy. Przynajmniej kilka psiaków ma już dobrze, a chciałybyśmy zeby wszystkim potrzebujacym pomóc. Czekamy teraz na nowe zgłoszenia do naszej paczki wolontariuszy tzw. "zawzietych na psy i koty" , ale cos cichutko, cichutko i jeszcze ciszej. No cóż jutro tez jest dzień, może bedzie lepiej. -
No i poprosiła o wyprowadzenie, chyba lubi być na spacerkach. Caillou to najmadrzejsza sunia jakie znam ( zaraz po mojej oczywiście ) .
-
Brawooooo.........Kaja zrobiła ku......o. Widzisz jak szybko sie uczy?
-
Już jestem. Wróciłam. Czytam i oczywiście są łzy szczęścia, ale nie żalu że Caillou juz nie jest nasza. Ja nie mogłam jej zabrać do domu, a Pipi ma psów bardzo duzo. U Patmol będzie najszczęsliwsza. Jak oglądam fotki to widzę Kaję w dobrej formie fizycznej i psychicznej. Ten ogon w górze mówi o jej szczęściu. A to dopiero poczatek. Co do prowadzania na smyczy hm.. Ja swojego psa uczyłam chodzić na smyczy zdecydowanie, jak nie chciał to ciągnęłam na siłę ale nie tak żeby go bolało. Teraz nie umie inaczej chodzić, Jak chce iść na spacer to od razu szyje wyciąga żeby go zapiąć. Ale suni swojej nie mogę do dzis nauczyć chodzenia na smyczy, ale zgarnęłam ją z ulicy jak już byłą dorosłą i po strasznych przejściach. Nie chciałąm przysparzać jej dodatkowych leków i odpuściłam. Teraz chodzi luzem koło mnie ale bardzo sie pilnuje. Także do każdego psa trzeba podejść indywidualnie. Co do karmienia myślę że leciutko ugotowane mięsko bedzie dobre, moje psy tak jedzą i są zdrowe. Mięso dla psa pasuje jak najbardziej w końcu to z natury mięsożerca. Ale jak lubi chrupki to niech je chrupki. Ciesze się że Kaja taki super domek znalazła. Ona jest mądra, miął i przylepna, wszystkiego sie nauczy tak jak Patmol i jej rodzina zechce. A troche rozpieszczania sie jej nalezy, w końcu urodziła sie w takich warunkach że cudem jest samo to że zyje.
-
Już jestem. Wróciłam.Nie moge sie nacieszyć i naczytać wieści o Kai ( ja chyba roboczo tak ja będę nazywać przynajmniej narazie ) . Śliczne imię jej Patmol dała , rzeczywiście eleganckie i dostojne no i takie zbliżone do naszego. Patmol Dzięki bardzo za wątek o Kajusi i za informacje o niej a przede wszystkim za dom dla niej. Można powiedzieć , że jej historia jest jak z bajki o Kopciuszku. Najpierw bieda a później królestwo. Dzięki bardzo wszystkim , którzy zajęliście sie fizycznie jej transportem, Pipi, PatiC i wszystkim za wsparcie , dziewczynom z Bielska za relacje na bieżąco o Kajusi. Odezwę sie jeszcze dzisiaj. Pozdrawiam.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Oprozniłam juz idzie pw. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Ja po prostu nie wstydze się prosić o pomoc dla psiaków. No i ładna jestem to wiesz na facetów mam wpływ ha...ha... to oczywiście żarcik był. Mówie o problemie z kasa na pieski każdemu kogo spotkam i wywiązuje sie jakas rozmowa, ( bo przeciez my pomagamy psom tylko w oparciu o własne pieniądze i datki wyproszone ) i na 100 osób "zahaczonych" jedna sie zaangażowuje albo i nie. Czasami świeci taka lepsza gwiazda i prosze jest kasa.. Dziś tak było. Zresztą moja determinacja była wielka, ja dla Kajki zrobiłąbym wiele naprawdę, bo kocham ją jak własne psy. Ale Buniaaga ty dla Gareta zrobiłas to samo wiec każda z nas potrafi jesli zechce. -
NO właśnie osoby, które się złożyły na te 410 zł chca pozostać anonimowe, dlatego musimy to uszanować. Są głównie spoza dogo, i miały taki odruch serca . Dziekuje bardzo. Reszta jest nasza . Tylko w taki sposób udało sie zebrac pieniadze na transport Kai, ale ona jest tego warta, albo jeszcze więcej. To wyjątkowa sunia i bardzo bliska mojemu sercu. Z tego co wiem PatiC jest profesjonalistką jeśli chodzo transport zwierząt, ma do tego przygotowany samochód, odpowiednie zabezpieczenia itp. I dojedzie na miejsce prosto do swojego nowego domku i swoich opiekunów. O to chodziło, bo jak juz wiemy Kaja jest do jazdy trudna, i tak pewnie dostanie coś na uspokojenie żeby lepiej zniosłą podróż. Patmol napisz jakie imie jej wybraliście jeśli juz wiecie, to bedziemy już nazywać ją tym imieniem.
-
Boziu to juz żadna odległość w stosunku do całości trasy. Dla Kai to najlepsze wyjście dowieźć na miejsce bo ona do jazdy ciężka jest, Ślini sie i okropnie stresuje. A dodatkowy przeładunek to też dodatkowy stres. Bardzo prosze Paniaą lub Pana ( kto bedzie wiózł do Wrocławia ) prosze zawoieźć Kaje do domku Patmol. Ona tak delikatna jest. Plis...plis.. plis....
-
Ojcem Kai jest samiec łajki zachodniosyberyjskej w kolorze biało -szarym. Widziałam jak w czasie rui Ruda biegała z tym "panem" . Kaja ma delikatność i kruchość po matce, sylwetke po ojcu, a urode po obojgu rodzicach. Kolor sie wymieszał ale to kakaowe futerko jest naprawde śliczne . Kaja ma czarny nosek i czarne oczy ale rzęsy ma długie i białe. Maczo jej brat to 100% uroda ojca i jego umaszczenie. Poza tym on jest takim typowym chłopakiem , będzie większy i bardziej zawadiacki. A Kajka to delikatność i czułość, no po prostu królewienka i kokietka. Ona nawet nic nie niszczy, wczoraj u Pipi obserwowałam jak jej koleżanka ( troszke starsza) rozrywa kolejną zabawkę a Kaja leżała z boku na trawce i bawiła sie swoja łapką. A za chwilę odeszła dać buziaka Cezarkowi ( to jej ukochany chłopak, rezydent u Pipi ). Ona tak pieknie zgrywa sie z innymi psami Pipi i jej kotami choć jest najmłodsza. Będziesz Patmol miałą sliczną i mądra sunię, napewno Was pokocha i nie sprawi żadnego kłopotu.
-
Mam Kajki jest naprawde ruda i imie tez dostała takie. Jest piękna, kudłata w typie owczarka coli tylko mniejsza. Porusza się lekko, z gracją. Niestety jest trochę dzika, a raczej nieufna i przyzwyczajona do wolności, bo to sunia wyrzucona z domu jakies 2 lata temu. Z uwagi na soją nieufność nie zbliża się do człowiekanawt na odległosc reki. Bardzo się przymila jak prosi o jedzenie ale trzeba jej zostawić i odejść wtedy zje. MOże ktoś ja bił albo rzucał w niąjakimiś przedmiotamo bo ona wyraźnie boi sie kontaktu bezposredniego. Jak urodziłą szczeniaki ( Kajke i jej brata Maczo ) to głód ją zmusił do bliskich kontaktów ze mną, mogłam jej nawet dotykac nosek, i była już prawie nasza ( miałysmy ją schwytać, już było wszystko umówione ) ale los pokrzyżował plany, Szczeniaki zostały wykradzione z gniazda przez złą kobiete , Ruda przepedzona. Dzieci odnalazłyśmy z dziewczetami, bo Ruda sama nam drogę wskazała, a poniewaz ich nie karmiła już, to poszły do domów: Maczo do ds, a Kajka do Pipi do dt. Ale Ruda juz poźniej nie dałą się do siebie zbliżyć na dotyk, znowu stałą się nieufna, bo zabranie jej szczeniaków przez te kobietę, pewnie w dramatycznych okolicznościach odebrała jako kolejną krzywde od człowieka. Żyje teraz na moim osiedlu z innymi bezdomniakami a my nie mamy dobrego pomysłu jak ja złapać,.