doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
[quote name='Pipi']Suśłik, witaj na watku, ciesze się bardzo. Dziewczyny, a gdzie Wasze zdjęcia?[/QUOTE] Pipi nasze zdjęcia wyszły takie sobie. Kaja przestraszona była to słabo pozowała. Ale Aga w ogłoszeniach puściła kilka naszych, bo innych nie miałyśmy i kilka twoich. Na twoich fotkach Kaja w żywiole, cudnie wygląda. Dzwoniłą Pani z Małkini w sprawie adopcji Kajki, Aga z nią rozmawiała i twierdzi że kobieta bardzo fajna i konkretna, chciała jechać do nas Kaje zobaczyć, ale chciałą Kaje do kojca wziąć. Po naradzie postanowiłyśmy że Kai do kojca nie oddamy, bo jej sie domek i poduszki należą za to marne urodzenie i późniejsze przezycia. Czekamu dalej, telefony milczą.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaszanka']Dziewczyny - czy suczki z działek zostały w jakiś sposób zabezpieczone przed ciążą?[/QUOTE] Anecik szczepiłą je hormonami w styczniu. Także do końca czerwca moze trochę dłużej sa zabezpieczone, a później chciałybyśmy je ciachnąć, ale jak kasy nie nazbieramy to znów dostana antykoncepcję. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
A Kajka jest nasza jasne że trak. Moja , Anecik, Buniagi, suślikik , pipi , ifki . A jak ktoś chce Być dla Kajki wsparciem to zapraszamy . -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, Pipi dzieki za dt, Wam za ogłoszenia bo ja mówiłM ŻE DO DOGO ANI DŁOWY ANI CZASU NIE MAM. ĄNECI DZIĘKI ZA czas i transport . JA GDYBYM MIAŁA 2 MIESIECZNE DZIECKOTO BY MNIE N ADOGO NiE BYŁO. RAzem możemy więcej i tego będziemy się trzymać. Pipi te fotki na twoim wątku są super, naprawdę. Kajka w całej okazałosci. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Pipi co na potrafi to ja dobrze wiem, obserwowałam ją jak na polu , w szopie mieszkała. Tam z tym swoim braciszkiem dzikie harce i zabawy robiła. I Ruda z nimi razem. To normalne że teraz ty dla niej jak najlepsza pańcia na świecie, ona o mnie juz zapomniała. Zreszta przy takim tempie zmian jakie ją ostatnio spotkały to najmądrzejszy psiak by sie zdezorientował. Z tą kością w legowisku i z ogonkiem zadartym to super wygląda, juz sobie wyobrażam, jakie to urocze w realu jest. Brawo Kajusia, podbijasz serca wszystkich. Pipi dzięki za dt dla niej. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Tak nr do mnie najlepiej, żeby Pipi juz nie fatygować. Anecik robiła maluchom allegro, ale to pare tygodni temu było. Tekst możesz zmienic na bardziej aktualny, dodac mozna informacje o jej genach i o dobrym charakterze. Zawsze ludzie chca wiedzieć coś o pie jak szukają . Zreszta pogadamy w niedziele jak sie spotkamy. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
A może zrobimy jej allegro z nowymi fotkami. ?W niedzielę u Pipi ją obfocimy bo ona ładnie musi wyglądać. Jej ojcem jest prawdopodobnie( widziałam jak łaził za jej matka i przeganiał konkurentów mix łajki z hyskim-kolor biało kakaowy) . Ona ma takie ubarwienie i jego postawę. Także geny Łajki ma napewno i hyski też.. Ale co z niej wyrosnie ? Napewno cudo. To co z tym allegro? -
A która to Nelka? Ta blondyna czy ta ruda?One tak sie bawią czy gryzą? Pysiory otwarte na oścież to zgłupiałam , nie wiem czy do gryzienia czy to zabawy szaleńczej. Piekne te twoje psy Kuna i mają super warunki. Pozdrawiam a pieskom a szczególnie Garetowi zyczę zdrówka i dużoooo....duuuuuużo szczęścia.
-
[quote name='Pipi']Nie udało się umowic wizyty Tofika wczesniej niz na 17:00. Do doktora Garncarza trzeba dlugo czekać, wiec zapisalam chlopca do dr. Buczek. Evelin, masz do mnie anielska cierpliwosc. Bardzo Ci dziękuję, ze zgodzilas sie wziąć nas ze sobą i czekac na mnie dobrych kilka godzin. Nevada, z łapanki nici. Nie udało się ze względu na kotkę. Klatki łapki nie mozna postawic, bo kobieta opiekunka tak pilnuje, ze wisi na oknie prawie cały czas. A ja mam od dzisiaj nową tymczasowiczkę z Bielska Podlaskiego. To malutka sunia Kaja. Jutro napisze więcej, bo dzisiaj juz padam.[/QUOTE] Pipi napisz co z twoim psiuniem ślepaczkiem? Co wet powiedział? będzie dobrze? Skrobnij tez coś o Kajusi. Jak ona sie czuje u ciebie. Juz nie moge sie niedzieli doczekać żeby ja wykochać u ciebie.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Na żywo jeszcze sliczniejsza. Prawdziwa psia królewna. Juz w gnieździe, jak jeszcze na tym polu siedziały ona była zawsze królewną a jej brat małym zawadiaką. I to ona zawsze pierwsza do wszystkiego była. Pierwsza do mnie podeszłą, pierwsza dała sie dotknąc i pierwsza zawsze usłyszała jak idę i czekała przy wejściu do szopy. Nie można jej nie pokochać, ona zasługuje na najlepszy domek na świecie. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Pipi pisała że Kaja przeurocza, zabawna, przyjazna i kochana. Kocha jej psy. Samej Pipi troche sie jeszcze obawia ale to kwestia czasu. Pipi zrób jej zdjęcie jak stoi. Ona ma postawę baletnicy. piekna, smukła, taka troche łąjko-haskowata. I ten kolor kawa z mlekiem....... marzenie , a oczęta czarne jak węgle. Ja jestem w niej zakochana juz od pierwszego wejrzenia, ale moje dwa czorty ( tez piekne ) raczej nie. No i nie moge jej zabrać na stałe do siebie. Żałuję ogromnie. Ta psinka zasługuje na szczęście. Przeszłą piekło, cudem ratowana, musi znaleźc kochającego pana lub pańcię. Może ktoś zna taki domek, prosze pomóżcie. Pipi zrób jej ładne fotki i puśc na dogo. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Co tam rzygi , to pestka, nasza Kaja jest uratowana .To jest nasz kolejny mały sukces. Jak na kompletny brak doswiadczenia , brak środków , brak ludzi do pracy i współpracy , brak wszystkiego to chyba możemy sobie pogratulować.Jedna udana sterylka aborcyjna, dwa psiaki uratowane i kilka juz na etapie uratowania, jak na kilka miesięcy to całkiem nieźle. Dzis z Anecik byłam u tych suczek na działkach. Sa przeurocze, przyjazne, takie jamnisiowate. Posłuszne i lgną do ludzi. Brawo dla Anecik, ona stworzyła im tam super domek i opieke, i jej sasiedzi przemili. Ale to jest i tak wyjście awaryjne, bo tam działki maja rózni ludzie i sunie nie są bezpieczne. obawiam sie że może dojśc do takiego dramatu jak z moimi rudzielcami. Cos trzeba zrobić, zabrać je stamtad, wyaadoptować. One są naprawde śliczne, te fotki na dogo tego nie pokazują w pełni. Pomóżcie, proszę. -
Pipi czyli co ta kotka jest dzika? Bo jak kocieta są malutkie to raczej z nimi powinna siedzieć cały czas. A ta ich opiekunka nie pomoże jej złapać? No chyba powinno jej zależeć żeby zwierzątka były bezpieczne, skoro ona sama cięzko chora i nie daje rady. Albo może ludzie z bloku by pomogli, bo im i tak te koty pewnie wadzą. Może pisze głupoty ale tak mi na myśl przyszło, że może ci których kotka zna by mieli największe szanse ją złapać. Albo kocieta do klatki przenieśc i poczekać, matka powinna do nich wejśc. No tak sobie myśle głosno... .
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Pipi ja cie chyba w ramki oprawię i postawie u siebie na półce. Wszystko pamietasz co ci mówiłam i robisz tak samo jak ja. To ważne dla tej małej bo ona juz swoje przeszła i może sobie tamte bezpieczne chwile( z Ruda i z bratem ) przypomni teraz. Dzis raniutko spotkałąm panią taka miłą na mojej ulicy i ona mi powiedziała że Kaje wcale nie przyprowadziła RUda na osiedle tylko malutka sama przyszłą od strony pola ( tego co była tam z Rudą ) i kilka godzin biegałą wystraszona po ulicy i chowała sie po kątach, ale Ruda wyszła z tartaku i ją znalazła i zabrałą wtedy do tego tartaku ( to by sie zgadzało bo właściciel tatrtaku mówił że matka maleńką przyprowadziła. Ta Pani mówiła że powitanie matki i córki było wzruszające, bardzo sie obie cieszyły i piszczały. Może ta baba co ją wykradła i oddała komuś później ją podrzuciłą na moją ulicę ( ona wiedziałą gdzie mieszkam ) bo ja ja błągałąm, żęby mi powiedziałą gdzie jest Kaja i oddała mi sunię. Tego sie już nie dowiemy , chyba że Kajka przemówi ludzkim głosem i opowie co sie z nią działo przez 2 tygodnie. ale dla mnie najważniejsze że ja znalazłam, i jest już bezpieczna. Agata dzięki za transport wczoraj, mam nadzieję że autko nie obrzygane przez Kaje w srodku za bardzo ( bo moje ubranie to całe do prania od razu się nadawało ) . Ciemno było, to nie bardzo wiedziałąm czy zdążyłąm złapać wszystko w kocyk. -
[quote name='Pipi']Nie, jeszcze nie, ale będą zabrane. Oby się udało.[/QUOTE] Pipi jak ty to robisz kobieto ,ze każdy potrzebujacy zwierzak, który na ciebie trafi od razu zostaje uratowany. Ja rozumiem że serce dobre i takie tam, ale chyba jeszcze jakiś dar szczególny masz do załatwiania czasami "niezałatwialnych" psio-kocich spraw. Ty w aureoli powinnas chodziś, za takie szybkie akcje. Sama juz sie przekonałam, że w takich trudnych sprawach, gdy los zwierzęcia jest niepewny czas jest najwazniejszy i nie ma co czekać
-
Garuś śliczny jest, tak bardzo się zmienił. Nabrał pewności siebie. Życzę mu powodzenia. Na maj zrobię oczywiście wpłatę jeśli będzie trzeba.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='suślik']Alez rozumie... rozumie. Ona upatrzyla sobie psa dla coreczki... ale wczesniej miala Karuzo ( to ten rudy, ktoremu obroza w szyje wrastala ) i Karuzo jej uciekl. teraz sobie malenstwo Rudej upatrzyla i wziela sobie. No przeciez mogla prawda? Wmawiala nam takie rzeczy... ech naprawde szkoda gadac. I jeszcze do mojego Taty na skarge poszla ;) ze ja poszlam do tej kobiety i jak ja moglam, ze jej wmawialam cos, ze psa JEJ psa chcialam jej zabrac. tragedia...[/QUOTE] Coś ty? Naprawde poszła na skarge do twojego taty? Mam nadzieje że jej powiedział do słuchu, parę słów. Ja Ci mówiłam że to duża pier........ dziewczynka. Po świetach idziemy sprawdzic jak ma sie Maczo, koniecznie. Juz ja jej życie umilę, albo psa mi odda albo co tydzień będzie kontrola. A może tata twój pytał ją co zrobiła z Sunieczka .? -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Dzięki Suślik za chęci i pomoc w poszukiwaniach. Ja wczoraj chodziłam po osiedlu i po tych polach, ale po malutkiej ani sladu. Zreszta ona na namk została komuś oddana, bo Ruda cały czas w okolcach mojego domu jest i juz nie znika, więc dobrze wie że dziecka nie ma i nie ma co szukać. Ruda przystała do tej bandy bezdomniaków co koczują w tym tartaku ( 5 dorosłych psów i Karuzo - młodziak ) Ona to miejsce zna bo tam urodziła Karuzo , cały czas tam leżą na trawce i grzeją brzuchy , do mnie na żarełko przychodzą, choć ja juz ograniczam im porcje bo nie wyrabiam. NO ale Ruda jest bardzo nieufna, zreszta tylko jeden pies daje sie głaskać, reszta to półdzikie psy, choć zyja między ludzmi. Ktoś zgłosi do gminy i Radysy sie pojawia wcześniej lu później. CO można zrobić.? Nie wiem. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
To wcale nie jest takie pewne Anecik, że one z twojej działki odejdą. ONe tam cała zime miały swój dom, to napewno nie bedą chciały go opuszczać bo sie przyzwyczaiły. Ale może jest jakieś neutralne miejsce na działkach gdzie sie ustawi bude i bedziemy zostawiac wodę i jedzenia, to sie przeniosą. Tylko czy one w jednej budzie we dwie sie zmieszczą.? -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='suślik']Tak po 16 powinnam juz byc wolna. Z kolei od czwartku no niestety ale mam juz "bizi tajm" zaplanowany co do godziny do wtorku wlacznie. Bunia to zdzwaniaj sie z Anecik i jak na jutro sie umowicie to daj mi znac. Tylko blagam Cie dziewczyno nie 30 minut wczesniej ;) daj mi z godzine :) 45 minut chociaz :)[/QUOTE] Dziewczyny , czytam i mam ochote sie dołączyć do waszego "stada" ale nie znajdę ani chwili wolnej. Święta na nosie a ja nic nie zrobiłam ani w domu ani w kuchni. No sorry ale muszę się tym zająć bo rodzina się wkurzy. Szefowa lata za psami zamiast święta organizować. Ale po świetach , juz od wtorku jestem do dyspozycji. Anecik ja myslałam że ostatnia suczka na działakach była Snia , którą zabrała Monia i która juz ma domek. To ty masz jeszcze inne. Trzeba było powiedzieć wcześniej, to bysmy coś zdziałały. Anecik a czy one są wysterylizowane, bo jak anie to może to załatwmy najpierw?