doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Pani Ewie nie chodzi o rzeczy i pamiątki, które zniszczył Duduś, zniszczył je już dawno temu. Decyzja o rezygnacji z bycia dt dla Dudusia jest sprzed kilku dni i wcale nie jest decyzją dokonaną pochopnie w emocjach. Po prostu Duduś nie jest łatwym psem, , wymaga silniejszej ręki i zdecydowanego mocnego charakteru opiekuna, wymaga tez codziennej systematycznej pracy nad jego zachowaniem, potrzebuje towarzystwa zsocjalizowanych psów i więcej różnorodnych bodźców niż jest w stanie zapewnić mu w tej chwili Pani Ewa. Decyzja Pani Ewy jest decyzją podjętą wspólnie ze mną - dla dobra psa. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Dziekuje bardzo. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Koszt hotelu u Murki to 10zł za dobę. Hilton nie ma deklaracji w tej chwili, więc bardzo proszę o deklaracje, jeśli ktokolwiek jeszcze może je dać. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Sytuacja z Hiltonem bardzo się pokomplikowała w ciągu ostatnich kilku dni. Pani Ewa nie może być dalej domem tymczasowym dla pieska. Hilton stał się do niej wręcz agresywny, warczy na Panią Ewę i próbuje atakować wyciągniętą w jego stronę dłoń a stareńkiego yorusia, który powinien dożywać spokojnej starości dręczy okrutnie. Obawiamy się ze mógłby zaatakować staruszka na poważnie robiąc mu krzywdę. Prawdopodobnie przejął "dowodzenie" w psio ludzkiej rodzinie i potrzeba mu zdecydowanie silniejszego psychicznie opiekuna niż jest Pani Ewa i dobrego psiego wzorca, czego nie zapewnia mu stary piesek w dodatku o wiele od Hiltona mniejszy i uległy. Wizyta behawiorystki została odwołana, bo Hilton niebawem i tak wyjedzie z Warszawy. Czekam na miejsce w hotelu u Murki, która obiecała psiaka przyjąć i popracować z nim tak aby zrozumiał, ze człowiek nie jest zły i że nie trzeba "rzadzic" stadem bo od tego jest człowiek a nie pies. Sama miłość i poświecenie Pani Ewy nie wystarczyło Hilton potrzebuje silniejszego psychicznie opiekuna i towarzystwa innych dobrze zsocjalizowanych psów. Kwotę wpłaconą na konsultację behawioralną, otrzymana od Pani Doroty już przelałąm na konto behawiorysty ( zanim Pani Ewa poinformowała mnie o swojej decyzji ) , ale obiecano mi zwrot pieniędzy. Jak tylko wpłyną oddam je Pani Pani Dorocie, wszak były wpłacone na konkretny cel, a tego celu nie będzie , przynajmniej na razie. Mam nadzieję, ze Murkowie poradzą sobie z Dudkiem bez pomocy specjalistów. Okazuje się, ze psiak bardzo pozytywnie reaguje na dużych , silnych mężczyzn, silnych również psychicznie , od razu szuka z nimi kontaktu i ich relacje są prawidłowe. Ja , choć się nie znam zbyt dobrze na psiej psychice uważam, ze Hilton szuka przewodnika, nie znajduje go jednak w osobie Pani Ewy dlatego zaczął przejmować dowodzenie, które wymusza w tej chwili warcząc i szczerzac kły na Panią Ewę. -
Uratowaliśmy je razem. Perełka i Śnieżka adoptowane..
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Lepsze zdjecia z pewnością. sa potrzebne. Ale wiesz ze Paula jest antytalenciem jeśli chodzi o zdjecia, dla nas jechac i zrobic to cała wyprawa, zreszta ja do zdjeć mam taki sam talent jak Paula. Wiec robie jej ogłoszenia ze zdjeciami takimi jakie są. wczoraj zrobiałm na 5 portalach......telefon milczy. -
Śliczny..........to już Pan Jędrzej, duże psisko jednym słowem.
-
Uratowaliśmy je razem. Perełka i Śnieżka adoptowane..
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Kochana sunieczka, wyczesać ją trzeba koniecznie. Porozmawiam z Paulą o tym. Kiedyś mi Paula mówiła, ze Perełka ma sierść niezbyt długą ale tak gęstą, że trudno włożyć w to futro szczotkę. Ale to nie zmienia faktu , że czesanko jest Perełce potrzebne bardzo. -
Zapraszam na bazarek, Zbieramy na opłacenie behawiorysty dla Hiltona/Dudusia, który przezył traumę i jest psem lękowym i wycofanym.
-
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Zapraszam na malutki bazarek, który zorganizowałam tak na szybko dla Dudusia. Na pierwsza konsultacje mamy pieniążki od Pani Doroty Ś., ale pewnie na jednym spotkaniu sie nie zakończy. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Tyśka dzięki za rade i pomysł z dokształcaniem się. Pani Ewa juz od paru dni czyta i szuka informacji w necie jak postępowac z takim psem jak Duduś. Nigdy nie miała aż tak skrzywdzonego pieska wiec nie jest lekko Pani Ewie. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Dziekuję Pani Dorocie Ś. i Zachary za wsparcie finansowe dla Dudusia na behawiorystę. Pewnie na jednej sesji się nie zakończy ale będę robiłą bazarek i Duduś ma na koncie "parę groszy" - rozliczenie na pierwszej stronie , które można przeznaczyć na ten cel ( oprócz 75zł z KWB, bo to jest na szczepienie ) więc razem damy radę. Jeśli behawiorysta znajdzie ten "klucz" do Dudusia i wskaże konkretna droge to musi się udac, Będziemy widzieli Dudusia radosnego. Pani Ewa daje mu wiele serca, cierpliwości i zrozumienia, opiekuje się nim z wielkim poświeceniem, teraz jeszcze konkretnej wiedzy potrzebujemy aby do Dudka dotrzec. Trzeba rozszyfrowac co tam w jego główce siedzi i naprawic całe zło, którego doznał. Zachary ma racje, on jest młodziutki, nie ma jeszcze utrwalonych nawyków, można na pewno je skorygowac poza tym on wcale nie musi kochac każdego człowieka na świecie, i merdac ogonem do każdego, wystarczy jesli będzie kochał swoich ludzi i funkcjonował w ludzko-psim świecie. Czekam na tę środowa konsultację z utęsknieniem. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Dlatego walczymy, aby go wyciągnać z tego stanu.........mnie tez jest smutno Poker , ale kto mnie mnie zna to wie, ze taki stan przygnębienia u mnie to początek determinacji. A jak ja jestem zdeterminowana to znaczy gotowa na bardzo wiele poświęceń. Zatem walczymy o powrót Dudka do normalnosci. ZAjrzaąłm na konto i dech mi zaparło..........jest wpłata dla Dudusia na behawioryste w kwocie 200zł.............super. Niestety nie ma nicku przy wpłacie tylko dane osoby. To Dorota Ś dokonała wpłaty. Pani Doroto, jesli jest Pani wśród nas dogomaniaków to prosze sie ujawnić, chce Pani podziękowac serdecznie. Jeśli chce Pani pozostać anonimowa to chociaz na pw do mnie prosze napisac. Dudus ma kolejnego przyjaciela chcielibyśmy wiedziec kim jest. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Nie wiem jak Wy, ale ja jestem gotowa zrobic wszystko aby On się uśmiechnął. Wiem, ze Pani Ewa także. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Wam za wsparcie, jakie otrzymujemy w tej walce o szczęście Dudusia. Konsultacja z Panią Magdaleną G. - psim psychologiem dopiero w środę, nie dało się niestety wcześniej. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Ewa dla Dudusia wszystko jest cierpieniem w tej chwili i niestety ale te lepsze chwile, kiedy Duduś jest bardziej otwarty na Panią Ewe i na otoczenie są krótkie. Poza nimi jest ciągły strach, niepewność i za wszelką cenę unikanie dotyku i obecności człowieka. Można sobie wyobrazić co czuje ten psiak i co się dzieje w jego głowie. Zalecenia poprzedniej behawiorystki nie przynoszą żadnego efektu, zabawki go nie interesują specjalnie więc tez nie pomaga sobie bawiąc się nimi. Gryzaki naturalne owszem są pomocne , gryzie je i zjada, trochę zajmuje mu to czasu ale przecież nie może jeść tego na okrągło, tym bardziej ze nawet najtwardsze, duże gryzaki rozwala bardzo szybko, przy większej ilości dostaje biegunki. Ma zbyt wrażliwe jelita. Zdając sobie sprawę, ze każdy spędzony w stresie i strachu dzień jest dla Dudusia stratą być może nie do odrobienia postanowiłyśmy z panią Ewa że skonsultujemy Dudka z innym behawiorystą ( z Centrum Edukacji Kynologicznej ) z polecenia dogomaniaków, ponoć to ludzie odnoszący sukcesy przy oswajaniu nawet najdzikszych psiaków i poskramiający najbardziej agresywne i nie wychowane psy. Kolejka u nich na konsultacje jest bardzo długa, jednak poruszeni traumatyczną sytuacją Dudusia i uproszeni przez mnie postarają się jak najszybciej skonsultować pieska i podać Pani Ewie metody pracy z Dudusiem i nad Dudusiem aby jak najszybciej mu pomóc. Koszt kilkugodzinnej sesji z psem wynosi 300zł , ale dla Dudusia będzie to cena 200zł. Wiem że to dużo pieniędzy, nawet bardzo dużo, jednak nie mogę przeliczać szczęścia i zdrowia Dudka na pieniądze, tym bardziej teraz, kiedy już tyle trudu i pieniędzy kosztowało nas uratowanie mu życia, tyle ludzi było i jest zaangażowanych w sprawę. On jest młodziutki a już ogromnie skrzywdzony i musimy przy pomocy specjalistów znaleźć ten magiczny klucz, którym otworzymy serce i umysł Dudusia. Postaram się zrobić jakiś bazarek w weekend na pokrycie kosztów konsultacji behawiorystycznej. Leki ziołowe relaksacyjne nie działają na Dudusia wogóle, chemia nie chcemy go faszerować, zresztą to nie o to chodzi aby go wyciszać i otumaniać, z nim trzeba pracować, a żeby to robić trzeba wiedzieć jak. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
No....jak trzeba to trzeba. Martwię się tylko bo pobieranie krwi do badań znów go cofnie. U Dudusia pękają, zapadają się żyły, pobranie krwi nie jest sprawą prostą, a on bardzo się boi kłucia. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Miał być zaszczepiony dzisiaj, Pani EwaBarbara pewnie napisze poźniej o tym. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
No ja miłość wyznałam mu już dawno........i trwam nadal w tym uczuciu. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Pewnie Pani EwaBarbara nie będzie chciała się chwalić tym co Duduś zmienił w Jej mieszkaniu dzisiejszej nocy , to ja się pochwalę. Dudek zmienia design troszkę za często...........jeszcze ściany nie zostały naprawione w salonie a już Pani Ewa została pozbawiona oświetlenia. Duduś poniszczył kable od lamp nocnych, przezornie Pani Ewa na noc odłącza zasilanie bo inaczej mogłoby być nie miło dla Dudusia. Pewnie chciał sobie oświetlić pokój aby lepiej się rozrabiało nocą, bo on nocą robi takie szkody. W dzień siedzi w kąciku i kombinuje plan działań na kolejną noc oraz wymiguje się od obowiązkowych zajęć socjalizacyjnych, hi...hiii. Od dziś Duduś będzie spał z Panią Ewą, to znaczy Pani Ewa przenosi się do salonu na kanapę. Taki to jest nasz Duduś..........szkodnik i tyle. Za całe serce jakie otrzymuje odwdzięcza się w taki brzydki sposób. -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Parys/Leo z częścią swojej rodziny. Bardzo do Hiltonka podobny, ale fizycznie, z charakteru to szczekacz pospolity, hi...hiii. Sąsiedzi maja juz dośc szczekania Leo na podwórku, na wszystko szczeka, bez potrzeby nawet. pani Ewa wybiera sie z nim do behawiorysty w tej sprawie. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
doris66 replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Starość jest okropna. Przytulam Rokinka bardzo, bardzo mocno. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
doris66 replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
NO i jak z Rokusiem? -
Psy przebywające na swoim terenie ujadają prawie wszystkie ( moje też) , i mają do tego prawo o ile jest zachowana cisza nocna. Natomiast agresywny pies nie ma prawa być luzem nawet w obecności właściciela. Dziś zaatakował Jedrusia a jutro np. dziecko, bo dziecko też ma prawo sobie pokrzyczeć lub staruszkę podpierającą się laska, bo laska może się psu nie spodobać. Sąsiad jest burakiem i tyle, niestety buraki mają najczęściej agresywne psy.
-
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Pani EwaBarbara mnie wczoraj rozbawiła kiedy opowiadała o tej obdartej tapecie. Niejedna osoba co najmniej byłaby smutna z takiego stanu rzeczy a pani Ewa powiedziała z usmiechem.....co tam, najwyżej jak ktos mnie zapyta dlaczego mam takie ściany w salonie to powiem, ze taki ma design i juz.....a co nie mogę? -
Malinka juz jest po operacji, została adoptowana.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
I zawsze na zdjęciu duża wychodzi a to malizna jest.