Jump to content
Dogomania

doris66

Members
  • Posts

    8238
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by doris66

  1. DZiękuje Ewa Marta i Dorcia01 za wpłatę - 30zł. Juz naniosłam do rozliczeń.
  2. Zagraniczna adopcja to może być faktycznie wielka niewiadoma co do losu suczek. Ale wcale tak nie musi być, czytałam na dogo o pięknych zagranicznych adopcjach. Ja jeden raz miałam taką sytuację, ze ktoś z Danii chciał adoptować szczeniaczka pod moja opieką, ale zanim zorientowałąm się co, gdzie i kiedy należy zrobić aby adoptować pieska za granice tamta Pani zrezygnowałą. Jak już nie było tematu to więcej się nie interesowałam zagraniczna adopcją. Nie wiem co doradzić naprawdę.
  3. Agat21 dziękuję za wpłatę - 20zł stałej, dla Perełki i za zadysponowanie wpłatą w sytuacji gdy Perełka ma już ds. Doliczam kwote do rozliczeń. Pieniażki po perełce jeszcze potrzymam z tydzień ( tak na wszelki wypadek ) a później podzielę na potrzebujące pieski.
  4. Co? do budy..........nigdy w życiu.
  5. Kacperek przebywa w dt w Warszawie ale ma już ogłoszenia i dom stały za chwile się na pewno znajdzie, bo to śliczny psiak, wymagał socjalizacji jak wszystkie pieski z tej gromadki. W tej chwili dwa pieski znalazły już domy stałe, reszta ze względu na problemy zdrowotne i potrzebe socjalizacji jeszcze czeka na domy. Z nimi to tak wszystko po kolei musi być, najpierw ratowanie , odkarmianie, szczepienia , socjalizacja.........i wtedy dopiero sioo....do domku. Hop! Hilton zdecydowanie jest najbardziej pokrzywdzonym pieskiem, bo oprócz licznych chorób przeżył silny uraz psychiczny związany z pobytem w szpitalu. A psychikę trudniej uleczyć niż ciało. Martwię się dlaczego obróżka jeszcze nie dotarła do Łodzi, tydzień temu wysłałam poleconym. Dziś zrobię przelew - zwrot za preparat na stawy.
  6. Przepiekne zdjecia.......sunie jak namalowane. Jest jakieś zainteresowanie nimi?
  7. A to jeden z braci Hiltonka - Kacperek. W lesie wyglądał przerażajaco, był totalnie zagłodzony ( to ten psiak w środku )
  8. Kudłaty Hiltonek, tuż po zabraniu z lasu. Był ledwie zywy. Niezłe miał kudełki prawda? Hilton na pierwszym planie
  9. U Hiltonka wszystko ok, chłopak się socjalizuje, przybiera na wadze i zdrowieje. Będzie przyjmował jednak preparat na stawy i kosci bo z niedozywienia ma takie guzły na stawach w lapkach. Brak witamin i minerałów. Hop! ma mu kupic i zaczać podawanie, póki jeszcze jest czas odwrócic ten proces.
  10. Perełka wczoraj w zasadzie przeleżała na podłodze w kuchni, nie chciała jeść, nie chciała pić, troszkę zjadła około godz. 22 i wyszła z panem na ogród. Nie zrobiła siku, nie za bardzo chciała biegać wróciła do domu i Pan zaniosł ją do sypialni na piętro bo sama po schodach nie chciała isć. Ulokowałą się na dywaniku obok łóżka, bezbłędnie wiedziała ze z tej strony śpi Pan. Jak Pan wrócił z Łazienki to Perełka leżałą już na pościeli, zeszła na jego widok pomimo, że nie nakazał jej tego. Pan ponownie wyszedł z pokoju i jak wrócił znowu leżała na pościeli ale już nie zeszła tak szybko, patrzyła w oczy panu czekając na jego reakcję. Jaka inteligentna z niej sunia, fiu...fiu....pomimo stresu od początku chce coś dla siebie ugrać i jak zmyślnie bada sytuację. Jej podchody skończyły się tym, ze spała na dywaniku obok łóżka , grzecznie całą noc, nie piszczała, nie łaziłą po domu nie zrobiła siku. Rano obudził Pana wzrok Perełki.....wpatrywałą się w jego twarz, cichutko jak myszka. Ucieszyłą się jak wstał, merdałą ogonkiem, zejść po schodach się bałą wiec znów Pan ją zniósł na dół i otworzył drzwi na taras. Wybiegła zadowolona i od razu zrobiłą co trzeba na trawniku, po czym obiegła całe podwórko kilka razy, ale już nie tak dramatycznie jak wczoraj gdy szukała Pauli. Zameldowała się grzecznie pod drzwiami, i gdy z panem rozmawiałam to Pan na tarasie pił kawę a Perełka była obok niego. Do Pani czuje jeszcze dystans, może dlatego, ze wieczór i noc spędziła tylko z Panem ( bo Pani musiałą iść do pracy na noc - jest pielęgniarką ). Pewnie jeszcze z kilka dni potrwa zanim wszystko się poukłada na dobre. Generalnie Państwo są zauroczeni zachowaniem Perełki, jej spokojem, delikatnością i taką w pewnym sensie pokorą.......ona swoim zachowaniem przeprasza że żyje, nie chce wadzić nikomu i w niczym a jak położy uszka i zacznie mlaskać jęzorkiem to łamie każde serce. Może z czasem stanie się pewniejsza siebie, jak zrozumie że jest bezpieczna i jest Panią na włościach.......może już powoli to załapuje bo psa biegnącego ulicą obszczekałą jak należy. A tak na marginesie dodam, że Pan Perełki bywa w moim mieście przynajmniej raz w roku na zjeździe motocyklistów ( tak się dziś zgadaliśmy ). Wybierając psa do adopcji nie spodziewał się tego, że jego sunia będzie z miasta, które zna i gdzie bywa. Świat jest mały jednak.
  11. Tyśka do Perełki wcale nie potrzeba pokładów cierpliwości. To sunia idealna, ona w zasadzie wad nie ma zadnych. Po kilku godzinach z nią pan stwierdził, ze Perełka to oaza ,łagodnosci, miłosci do człowieka, delikatnosci i uroku. Bedzie ich najwierniejszą przyjaciółką za jakiś czas, jak zapomni o Pauli. Odpuści, Śniezce odpuscił szybko to i Perełka da rade.
  12. Wszystkim, którzy pomagali Perełce i Śnieżce dziękuję bardzo. Bez Was nie udałoby sie ich uratowac i utrzymac w hotelu. Zostało sporo pieniazków na koncie suń , jak już bedzie wiadomo, ze Perełka sie zadomowiła spadek po niej podzielimy sprawiedliwie na potrzebujace psiaki.
  13. Słuchajcie kochani.........Perełka ma swój własny dom, dzis się w nim zameldowała na stałe. Na razie jest zestresowana i bardzo mocno teskni za Paulą. To wrażliwa sunia a Paula i jej rodzina byli pierwszymi opiekunami z którymi się związała mocno, Eryka syna Pauli uwielbiała z wzajemnoscia. Po wyjsciu Pauli od Państwa próbowała pobiec za nią, szukałą Pauli, była przerażona. Pan zabrał ją na rekach do domu , troszke sie uspokoiła ale stres nie odpuszcza. Nie chce jeść ( tylko kilka kabanosków zjadła) ani pić. Ale jak dzwoniłam przed chwilą to Pan Jarek mówił ze w końcu połozyła się i wyciągnęła łapki , a to znak że się wylozwuje. Żal tych psiaków, one myślą ze znów zostały porzucone, nie rozumieja ze to dla ich dobra takie zmiany. A tak bedzie mieszkałą sunia.
  14. A, gapa ze mnie .............. to dziękuję pięknie za zafundowanie Hiltonkowi spa, wygląda teraz naprawdę uroczo. Mój tata ma sunię wyglądem przypominającą Hiltonka z futrem tak obfitym, ze dosłownie ciąga jej się po ziemi ( Łatka ma wprawdzie kacze nóżki ). Strzygę ją co roku, ale sierść odrasta wolno, w zasadzie to przez rok nie odrasta do naturalnej długości, ale i tak ją strzygę aby małej było lżej przetrwać upały. A na ogonku odrasta najdłużej. Dlatego pomyślałam sobie, że i u Hiltonka tak będzie. On w sumie jest uroczy w każdym wydaniu jaki golasek również. Mam gdzieś w aparacie zdjęcia Hiltona jeszcze z lasu i z lecznicy jak jeszcze miał długie futro, wkleję wieczorem. Zobaczycie jaki był elegancki, mięciutki kawaler z niego. Zauważyłam, ze prawie wszystkie zdjęcia poznikały z wątku, pewnie jakies "majsterkowanie " adminów znowu.
  15. Nie za bardzo wiedza gówniarki o co chodzi......ale idealnie się podłączyły pod Saszkę. Ubaw po pachy.
  16. Matko kochana..........bardzo ci Ewa współczuje przeżyć związanych z tym zajściem. mam nadzieje, że tego świra złapią w końcu, bo jeszcze niejedna osobę jest gotów skrzywdzić.
  17. U nas w zasadzie bez deszczu, wczoraj popadało spokojnie przez chwile a jak wieczorem wyszłam do ogrodu popielić warzywnik to ziemia byłą prawie sucha, lekko z wierzchu pokropiona jedynie. Za to komary szaleją......masakra.
  18. Z tego co ja wiem w Warszawie w szpitalu miał najpierw stwierdzone szmery nad sercem ( lekarze typowali, ze albo to skutek anemii albo babeszjozy ), później nie stwierdzano już niepokojących zmian. Miał być konsultowany przez kardiologa. Czyli prawdopodobnie wraz z poprawą stanu zdrowia szmery ustąpiły. Hop! napisz ile mam ci zwrócić za wczorajsze spa Hiltonka i wklej paragon na wątek. Po pozbyciu się tych zażółconych futrzastych skarpet niuniek wygląda jeszcze piękniej, cudo prawdziwe z niego rośnie, golasek mój kochany...... Ale prawdziwe jego futerko będzie pewnie odrastało ze dwa lata. Wczoraj odebrałam paczkę od hop! i jeśli czas pozwoli to w weekend zaczynam bazarek z tych rzeczy, jest tych cudów troszkę. Hop! czy obróżka kiltix dotarłą?
  19. Nie...................bo to uszczupliłoby skarbonkę Hiltonka. Skoro te koszty już postały i są wysokie jak widać to trudno zapłącę . Ze względu na koszty chciałam aby tylko lekkie rzeczy przyjechały do mnie, no ale skoro jedzie wszystko to na pewno się przyda bardzo i kosztować musi, inaczej się nie da dostarczyc. Jak Zachary wspomniała karmie od lat żyjące na polu dzikie psy. W tej chwili są to dwa duże psiaki ( Zośka i Czarny ), karmie je za swoje ale bywa też ze któraś z koleżanek podrzuci mi trochę karmy. Zośka jest wysterylizowana. Zabezpieczam też te psy od pasożytów, a jest tylko jeden sposób aby dzikie psy zabezpieczyć.....tabletki podane w jedzeniu , a te są jak wiadomo bardzo drogie. Pomimo wysokich kosztów psy dostały zabezpieczenie. Nie szukam tym psom domu, są dzikie a pole to ich naturalne środowisko tam się urodziły, mało kto wie o ich istnieniu i dobrze, bo im mniej ludzi wie gdzie żyją i że w ogóle sa tym one są bezpieczniejsze. Mają się dobrze, a ja będę im pomagać ( karmić, zabezpieczać od pasożytów) tak długo jak będą tego potrzebowały. Ta karma może być dla nich, może tez zostać przeznaczona na dowolny inny cel dla jakiejś podlaskiej biedy. Jest też Malinka w bdt tylko karmę jej zabezpieczamy i weta, może też skorzystać Malinka. Zobaczymy, wszystkie rzeczy po Hiltonku na pewno bardzo się przydadzą.
  20. Dziękuję mgog za wpłątę - 10zł. Dopisałam do rozliczeń.
  21. Doszły dwie nowe wpłaty dla Soni od Zachary -50zł i od Magdaleny K. -40zł. Akurat wystarczy na zakup karmy, która dzis do niej pojechała - 20kg za kwote 96zł.
  22. Ojej.......czyli zmiana planów, myślałam, że karmę oddasz tej pani, a resztę wyślesz pocztą. Jeśli nie to dobra niech jedzie do mnie czymkolwiek . Tylko jak ja to odbiorę to nie wiem.....nie ma mnie w domu od świtu do nocy. Będzie pocztex mi musiał wieczorem to dostarczyć.
  23. Ana10 dziękuję ci bardzo za piękny gest, wyzerowałaś konto Soni wpłatą - 303zł. Sonia tez dziekuje.
  24. Dziękuję Buniaaga za wpłąte stała za czerwiec -20zł.
  25. Wpłynęła też stała deklaracja dla Hiltonka od Zachary - 20zł, dziękuję bardzo. I jest jeszcze jedna niespodzianka, aż mi dech zaparło. Osoba, która pragnie pozostać anonimowa przesłała na konto dla Hiltonka aż 375zł z przeznaczeniem na jego potrzeby. Bardzo, bardzo dziękuję tej osobie, nie wiem czy to przeczyta, bo rzadko bywa na dogo. Super ze są ludzie, którzy pomagają Hiltonowi, bo to oznacza, że nasz chłopaczek zapada głęboko w serca ludzi. Dzis rozlicze też swój bazarek dla Hiltonka, uzbierała się ładna kwota. Wychodzimy zatem z finansami Hiltonka na prostą , pomimo wielu wydatków.
×
×
  • Create New...