Jump to content
Dogomania

doris66

Members
  • Posts

    8238
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by doris66

  1. Malinka ma sie super ze swoją rodzina. Rano wita ich rozdajac buziaki, złwaszcza Panu ( bo chyba Malinka bardziej lubi meżczyzn ). Problemów z nia nie ma żadnych, same przyjemności. Dzis Malinka bedzie jeeszcze piekniejsza, bo czeka ją prawdziwa pachnaca kąpiel.
  2. Malinka i Misiek.....czyli Michał. a tutaj na spacerze z Pania.
  3. Poleciałą stała za czerwiec, troszkę się spóźniłam , przepraszam.
  4. Rokinek jest sympatycznym pieskiem, bardzo lubie patrzeć na jego zdjęcia.
  5. U Malinki wszystko dobrze. Rodzina jest sunią zachwycona, ona nimi też co okazuje na każdym kroku. Cieszy się jak ich wita, ogonek lata jak świderek, pycholek uśmiechnięty. Malinka ma apetyt, chętnie się bawi, wychodzi na spacerki, uwielbia kontakt z ludźmi i tego jej nie brakuje. Pani Magda mówi tak " pokochaliśmy się wzajemnie bardzo szybko, bo jej nie można nie kochać, ma wyłącznie zalety i żadnej wady, taki skarb jak Malinka zdarza się rzadko ". Czyli jest tak jak miało być.....cud, miód i Malinka. W skarbonce Malinki zostało 66zł, przeznaczam te pieniądze dla Soni, bo u niej krucho z finansami a do domu ciągle daleko.
  6. Przelewy wykonane, proszę Hop! o potwierdzenie wpływu. Zrobiłam tez rozliczenie na 1 stronie. Ciesze się ogromnie, ze Hilton jest zdrowy i został zaszczepiony, przynajmniej z tym wychodzimy na prostą. Psychika to trudniejsza sprawa, cóż ...............................kiedyś i w główce mu się poukłada. Co do karmy dla Hiltonka to przyjmuję propozycję Hop! opłacania stawki żywieniowej - czyli 2 zł dziennie za karmę, która zaproponowałą Hop!. Nie ma sensu kupowania całego wora tej karmy - 20kg ( jadłby to chyba kilka miesięcy ) skoro wiemy, że pieskowi takiemu jak Hiltonek karmę trzeba zmieniać w zalezności od jego potrzeb. A te potrzeby się zmieniają z tygodnia na tydzień. Myślę, ze to słuszna decyzja. Zatem Hop! proszę podawaj mu karmę a rozliczymy ją później.
  7. Wczoraj nie zdążyłam, dziś zrobię przelew według dyspozycji jaką dostałam.
  8. Się nie gniewam...........absolutnie.
  9. Malinka jest takim psem że ją możesz puścic luzem nawet w centrum Warszawy, a ona nie oddala się, idzie obok opiekuna. Jest na tysiąc procent przywoływalna i mega grzeczna. Ona nie będzie buszowała w szuwarach no chyba że razem ze swoim panem, bo zawsze robi to co jej powie opiekun, to jest poza tym duże ruchliwe miasto i jak pisałam miejsce rekreacyjno spacerowe, tam nie mogą strzelac myśliwi nawet gdyby byli w okolicy. To o czym piszesz dotyczy terenów otwartych. Wczoraj na pierwszym spacerze z nowymi opiekunami ( no i razem z nami ) weszła do wody ma chwilkę pomoczyłą łapki uśmiechnęła się do kaczuszek, które pływały obok niej, pomiziała się z dziećmi i byłą bardzo zadowolona. Spacer z nią to ogromna przyjemność i relax bo jest pełen komfort, ona przepięknie współpracuje z człowiekiem, Malinke może pogłaskać każdy a ona się jedynie odwdzięczy uśmiechem, pomacha ogonkiem poliże po dłoni. Jeśli czegoś nie lubi lub nie chce ( a mało jest takich sytuacji ) po prostu odchodzi i zajmuje się czymś innym. to przekochana sunieczka, najmądrzejsza i najwdzięczniejsza na świecie.
  10. Dzięki za porządne trzymanie kciuków . Umiecie to robic bardzo dobrze jak się okazuje. Malinka juz nie jest moja i cieszę się ogromnie z tego faktu. Nie dlatego że była dla mnie, moich koleżanek czy tymczasowej opiekunki Edytki cieżarem, ale dlatego, ze dom stały to cos na co czeka każdy bezdomny pies. Dzis Malinka zmieniła stały meldunek. Mam nadzieję, ze na zawsze. Jej rodzina pojawi sie na wydarzeniu na fb i bedą relacje. Ja powiem wam tylko, ze jest dobrze, zamieszkała w bloku na przepięknym osiedlu z miła rodzina w której jest dziecko, wiec zabawy ma Malinka gwarantowane. Dzis pokazałą nam ze chce i umie sie bawić. W okolicy ( dwie minuty od bloku ) jest przepiękne miejsce spacerowe i dla psów i dla ludzi z małym zbiornikiem wodnym gdzie pływają kaczuszki, jest plac zabaw, alejki spacerowe i kawałek naturalnej dzikiej przyrody gdzie psa można odpiac ze smyczy aby sobie pobiegał luzem. Malinie się podoba to miejsce. Powodzenia moja śliczna Malinko.
  11. Tyś(ka) to jeszcze trochę potrzymaj.
  12. A ja i tak będę go nazywała zezowatym szczęściem, hi..hi.... i uroczym golaskiem i dzikuskiem kochanym. A co, wolno mi chyba bo mój ci on jest, hi...hiii. Cieszę się że zezowate szczęście przytyło i to całkiem sporo, znaczy, ze zdrowieje nam golasek. Całuski dla dzikuska kochanego przesyłam.
  13. Kilkoma słowami opisze to co widzę i czuję.......... Hiltonku, ty moje zezowate szczęście.
  14. Wczoraj po rozmowie i naradach z Hop! ustaliłyśmy strategię leczenia Hiltonka. W przyszłym tygodniu piesio będzie miał badania: morfologie i biochemię. Jeśli wyniki określą, ze jest zdrowy to zostanie zaszczepiony na wirusówki, po jakiś czasie kastracja ( ale z tym wcale nie jest tak pilnie ). Jeśli wyniki wskażą jakąs chorobę , modlę się oby nie , to będziemy walczyć dalej o jego zdrowie. W tej chwili , jak mówi Hop!, u Hiltona nie widać jakichś spektakularnych zmian w zachowaniu, nadal jest pełen lęków i każda zmiana sytuacji go przeraża, zdecydowanie woli być w domu niż na podwórku. Nie lubi innych psów, boi się ich, ich zaproszenia do zabawy odbiera negatywnie. Z pozytywnych zmian to lekko przybrał na wadze, nie przejawia agresji ( jeden raz spróbował szczypnąć Hop!, ale było to zachowanie wyłącznie lękowe i więcej tego nie powtórzył ) i nic nie niszczy ani w dzień ani w nocy. Nocami śpi grzecznie w legowisku.
  15. O kurczę zapomniałam potwierdzić na wątku bazarkowym, już to robię. DZięki serdeczne, jest wpłata na koncie.
  16. Potwierdzam wpływ kwoty 273zł z bazarku od Gusiaczek. Pięknie dziękujemy razem z Hiltonkiem.
  17. Dzięki dobrym ciociom ma chłopak zapasik, ale szybko się rozejdzie ten zapas. Za chwile zapłącę za hotel 300zł, zakup karmy , czeka go biochemia, morfologia, szczepienie, kastracja.....i oby to już było wszystko.
  18. Moja sunia robi tak samo a ponieważ jest malutka to noskiem dotyka mojej łydki lub zabiega mi drogę zadziera główkę i patrzy w oczy. Pogłaszcze, pokocham ja wtedy i idziemy dalej, ona już zadowolona ja też. Tylko na spacerze tak robi, nigdy indziej, ja odbieram to jako jej radość na spacerek i zadowolenie ze wspolnie spędzonego czasu.
  19. Pewnie masz rację......ale pieskom adopcje potrzebne są cały rok. Ludzie są wygodniccy zbytnio. Ja nie jeżdżę na wakacje od kilku lat odkad nie mam dobrej opieki dla swoich psów ( dzieciaki wybyły i rozjechały się po świecie ) . Z przypadkowymi osobami ani w hotelu ich nie zostawię, bo to psy powiedzmy że "specjalnej troski" , nie jedzą , nie piją, starają się jak najrzadziej załatwiać jak mnie nie ma. Nie mogę i nie chce ich stresować . Zresztą za udany spacer z moimi pupilami oddam każde wakacje, bez żalu. Dlatego dziwię się innym ludziom.
  20. Jak będę na urlopie to zaznajomię się z tym programem. teraz to czasu nie mam kompletnie. Ale dzięki bardzo Dusiu. A kiedy odwiedzisz Hiltonka?
  21. Kciuki Malince potrzebne natychmiast. Kto ją kocha i kibicuje niech zaciska i nie puszcza aż do odwołania.......................
  22. Czasami tak bywa niestety. Ja ogłaszam dużego, pięknego, rudego psa i uroda powalająca i charakter cudny, tylko brać i kochać. Na olx w ciągu 3 dni ma ponad dwa tysiące wejść......i nawet jednego głupiego zapytania nie ma. Kompletna cisza,. Jak robiłam ogłoszenia byłam pełna nadziei i prawie pewna ze w jeden dzień będzie tyle telefonów, ze nie nadażę sprawdzać domki. Jest inaczej niestety. Może ludzie nie chcą dużych psów adoptować?
  23. O matuchno.......gdybym ja to umiała.
×
×
  • Create New...