-
Posts
62499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
40
Everything posted by anica
-
Eluniu, jestem wstrząśnięta do tej pory! ponieważ to jest dla mnie .... niepojęte! :( siedząc trzy godź ,do tej rejestracji miała, możliwość nasłuchania się ,jak pani w niedzielę do kościółka biega, jak bardzo była zbulwersowana że zanany dziennikarz, jeździł samochodem po alkocholu... itd no po prostu, wzór cnót! ... ja nie wytrzymałam i wtrąciłam ,że ... przysłuchując się rozmowie, nie mogę się tu wtrącić i powiedzieć ,że ja bardziej jestem oburzona ,porzuceniem psa w lesie! niż jazdą pod wpływem alkoholu! ... pani aż się wyprostowała! zaległa grobowa cisza, po czym parę osób mnie poparło! niestety będę już coraz mniej ufać ludziom , co sobie przypomnę tą panią to aż mnie.... boli w środku z rozpaczy ,łzy mi napływają same do oczu! Jak robiłam ogłoszenie dla Amisia- Orionka z rozbiegu, zrobiłam jeszcze jedno dla Lakusia na Wrocław-Fabryczna, może tym razem? może tutaj? <<Ogłoszenie na Wrocław-Fabryczna>>
-
Zrobione na Kraków- Bieńczyce, jakoś samo mi się wyświetliło ,jak kliknęłam w Kraków, jeśli będzie trzeba zmienić to zmienimy, Ogłoszenia są tylko zamieszczone bez wyróżnienia, chyba w przyszłym tygodniu ,będzie trzeba wyróżnić :) Ogłoszenie na Kraków-Bieńczyce Super! grzeczny chłopczyk! a ja zapisuję Wolf of the Wilderness nie znam tej karmy? może i mojej Tasi ,podejdzie ;)
-
Nie mogę przestać myśleć o historii, którą , dzisiaj usłyszałam, od samego rana, raczej od świtu :( mimowoli podsłuchałam rozmowę dwóch kobiet ,które siedziały obok mnie w przychodni, ponieważ dość długo trwa siedzenie w kolejce zanim otworzą rejestrację / trzeba być po 4rano, żeby mieć pewność że się dostanie do lekarza, podobno u nas ,tak wygląda rejestracja do endokrynologa / panie ,jak i cała reszta ,coś tam sobie opowiadały i nie interesowałam się tym dopóki nie usłyszałam ,że zaczęły rozmawiać o psach, nagle jedna z pań ,powiedziała... miałam takiego kiedyś takiego, wrednego Rudego, był agresywny ,szczekał,gryzł, kiedyś mąż rozmawiał z sąsiadką za płotem, pies wyskoczył przez niedomkniętą furtkę i ugryzł sąsiadkę w nogę! mąż tak się zdenerwował ,że go zabrał i wywiózł 5km do lasu ,aż mi się gorąco zrobiło! :( ręcę zaczęły mi drżeć! byłam zszokowana :( zawsze jak widziałam, gdzieś w mediach, tragedie psów i zwyrodnialców, których już teraz często, pokazują w TV ,gazecie i już z samego wyglądu to widać ,ze to bandyci i czego można się po nich spodziewać mają wypisane na twarzy... ale obok mnie siedziała miła, kulturalna ,starsza pani , można by powiedzieć dobrotliwa /przynajmniej takie sprawiała wrażenie, nawet się przesunęła jak przyszłam ,żebym mogła usiąść / jestem ... brakuje mi słów! przygnębiona to za mało! nie spodziewałam się ,że tacy ludzie jak ta kobieta ,mogą zrobić coś takiego :(
-
Aniu, jeśli będą opory z jej strony to sunia ,zostanie jej zabrana! ja jej nie widziałam ale jeśli p Domink tak mówi że ,wygląda tragicznie! to ja ,jestem przekonana że tak jest! tak naprawdę to już miałam to zgłosić ,tylko ...Pan Domik spotkał się z nimi ,byli na spacerze i po wysłuchaniu całej historii, postanowiliśmy 'dać szansę' tak najbardziej w trosce o sunię, o jej tęsknotę za panią /jaka by nie była/ za domem, rodziną i powiedział że widział łzy w jej ochach jak rozmawiali o tym ,jak wygląda sunia....zobaczymy? Może trzeba zintensyfikować ,te ogłoszenia? ja uważam ,że Lakuś ma ich sporo? ale może trzeba jeszcze więcej? Szkoda :( może to dlatego ,że jednak chyba nawet najlepsze zdjęcia nie oddadzą ,jego Anielskiego charakteru.
-
Tysiu, przepraszam to tak właśnie ,jak się robi w pracy spod lady ;) też już mam, ale jak ja tamten pusty? ,tyle że z tytułem zrobiłam? gdyby mi kazali powtórzyć, nie dałabym rady :) https://www.olx.pl/oferta/sliczny-aktywny-i-madry-amik-szuka-swojego-domku-CID103-IDAXVyg.html?action=show&id=546234524&utm_source=serviceletterManageAd&utm_medium=email&utm_campaign=diplayLink
-
To może na Chorzów Batory? ciocie jak wchodzę na OLX to jak mogę sprawdzić czy ogłoszenie jest już wyróżnione? nie pofrafię a mam już tyle ogłoszeń swoich i innych? że się pogubiłam?
-
Bogusiu, telefon podajemy Anecik , Dziękuję :) czy mam podać na PW ? Buuu... wczoraj tyle się napisałam i ... wcięło jednego posta :(
-
Te które znalazłam sprzed roku, mogą na razie się przysłużyć, Dosia się nie zmieniła;) Spójrz na te stare, są super :) Dziękuję , Bogda :) na Śląsk, to ogromny obszar, moze na razie tam i Anetka albo Arek będą mogli sami sprawdzić domek? tak sobie myślę :) a taką treść znalazłam ;) Będę cię kochać całym sercem, tylko mnie przytul...Adoptuj!!! „Oddam Ci całą moją miłość, Oddam Ci całe moje serce, Oddam Ci nawet moją dusze, Tylko mnie przytul, weź na ręce. Dosia- posłuszna, spokojna sunia czeka na swój własny dom. Ostatnie miesiące spędziła w schronisku. Nie rozumiała, dlaczego tam trafiła...Straciła nadzieję na inny los, powoli wycofała się, gasła jej chęć do życia. Jednak Dobry Anioł opuszczonych, skrzywdzonych psiaków czuwał nad nią. Została zauważona i zabrana do domu tymczasowego, gdzie odzyskała radość życia. Suczka na nowo poznała przyjemność głaskania i radość z kontaktu z człowiekiem. Ale tak bardzo chciałaby zaznać tego na co dzień. Mieć przytulne, bezpieczne miejsce u boku swojego, tego najważniejszego człowieka. Jest gotowa i czeka. Dosia ma ok 6 lat, waży 15 kg. Jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona, zaczipowana. Bardzo łagodna do ludzi, wręcz uległa. Ładnie chodzi na smyczy. Zachowuje czystość w mieszkaniu. Dosia jest trochę zazdrosna o miłość i uwagę ze strony człowieka, dlatego powinna raczej zamieszkać w domku, w którym nie ma innych zwierząt. Dosia obecnie mieszka w Hotelu dla psów w okolicach Będzina. Obowiązuje wizyta przedadopcyjna i podpisanie umowy. Dowóz do przyszłego domku za zwrot kosztów. Nie wydamy dosi do budy ani do kojca. Więcej informacji pod podanym numerem telefonu.
-
Ufffff! jaka ulga :) czyli Aniu te wymioty to nieprawidłowe żywienie :( to ja już zaczynam się modlić ,żeby się okazało że ta sunia nie jest chora tylko niedożywiona! badania muszą być zrobione koniecznie, to nie podlega dyskusji! za długo to trwa to raz a okropny wygląd suni to dwa, Aniu nie przeszkadzam w robieniu przetworów, sama muszę się za to zabrać, chociaż troszeczkę ale jak znajdziesz chwileczkę napisz jak Lacky? czy jadł w te upały? czy chciał wychodzić na spacery? ściskam i ciepłe myśli zostawiam
-
Przekopuję się przez wątek Dosi i znajduję , starsze zdjęcia są cudne! czy nie można ich wkleić do ogłoszeń ?